Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 5 (vol. 115)

    • grek.grek 20:00 Puls "Iluzja" [2013] 03.05.20, 09:56
      Absolutnie się nie mogłem połapać w intrydze, oglądając pierwszy raz ;]
      Od tego momentu, dzielnie obiecuję sobie powrót do tego filmu i solidną koncentrację na kolejnych zdarzeniach, i jakoś ciągle mi nie wychodzi.

      Chyba jednak jestem miłośnikiem tradycyjnej sztuki iluzji, ot jakiś sympatyczny królik wyciągnięty z kapelusza z podwójny dnem albo moneta znikająca między palcami magika, takie rzeczy... które już współcześni mistrzowie zapewne mierzą wzrokiem pełnym wyższości ? ;] Nie mówiąc o widowni, ziewającej na widok kolejnej operacji rozdzielania na czworo dzielnej asystentki maestro.

      A w filmie czworo speców od sztuczek okrada jednocześnie banki, a przynajmniej taka jest wstępna sugestia ? To dopiero wyższa szkoła woltyżerki ;]

      Reżyseria : Louis Letterier.
    • grek.grek 20:35 Kultura "Sabrina" [1954] 03.05.20, 10:10
      Pięknie, dzisiaj w prime :]

      Niezawodna zapowiedź Małej Ciekawostki ! :

      "Jest to wersja z A.Hepburn (wiadomo, że jak zawsze klasa) i H.Bogartem. Najpierw widziałam remake (też udany, wg mnie) z Julią Ormond i Harrisonem Fordem, dopiero później miałam okazję zobaczyć oryginał. Oba mi się bardzo podobały.

      W skrócie fabuła wygląda następująco : ojciec Sabriny Fairchild pracuje u państwa Larrabee, bogatych przedsiębiorców. Dziewczyna skrycie kocha się w Davidzie, młodszym synu państwa Larrabee, ale on nie zwraca na nią uwagi. Sabrina na jakiś czas wyjeżdża do Paryża, wraca odmieniona - piękna i pewna siebie. Dopiero wtedy David zaczyna się nią interesować, co niepokoi jego starszego brata Linusa. Ze względu na dobro firmy postanawia odciągnąć uwagę Sabriny od Davida i wiadomo czym to się skończy :)

      Przyjemny, ciepły film - obie wersje są zresztą takie. Polecam. Zarówno oryginał, jak i późniejszy film warto zobaczyć - głównie dla A.Hepburn i J.Ormond (obie są naprawdę olśniewające) :)

      Reżyseruje Billy Wilder, to dodatkowa rekomendacja"


      Nic dodać, nic ująć !

      [I raz jeszcze osobiste dzięki, Mała Ciekawostko, że mnie namówiłaś, ujmujący film i nastrój ! :)]
      • grek.grek 2:05/ jutro o 22:00/ TVP2 "Sabrina" [1995] 15.05.20, 11:31
        grek.grek napisał:

        Tym razem : remake oryginału, autorstwa samego Sydneya Pollacka, z duetem Julia Ormond & Harrison Ford w głównych rolach.

        Niezawodna zapowiedź Małej Ciekawostki na okazję filmu Billy'ego Wildera, ale zgrabnie zaadresowana także do remaku :

        > "Jest to wersja z A.Hepburn (wiadomo, że jak zawsze klasa) i H.Bogartem. Najpierw widziałam remake (też udany, wg mnie) z Julią Ormond i Harrisonem Fordem, dopiero później miałam okazję zobaczyć oryginał. Oba mi się bardzo podobały.

        W skrócie fabuła wygląda następująco : ojciec Sabriny Fairchild pracuje u państwa Larrabee, bogatych przedsiębiorców. Dziewczyna skrycie kocha się w Davidzie, młodszym synu państwa Larrabee, ale on nie zwraca na nią uwagi. Sabrina na jakiś czas wyjeżdża do Paryża, wraca odmieniona - piękna i pewna siebie. Dopiero wtedy David zaczyna się nią interesować, co niepokoi jego starszego brata Linusa. Ze względu na dobro firmy postanawia odciągnąć uwagę Sabriny od Davida i wiadomo czym to się skończy :)

        Przyjemny, ciepły film - obie wersje są zresztą takie. Polecam. Zarówno oryginał, jak i późniejszy film warto zobaczyć - głównie dla A.Hepburn i J.Ormond (obie są naprawdę olśniewające) :)

        Reżyseruje Billy Wilder, to dodatkowa rekomendacja"


        A jutro seans o 22:00 :}
    • grek.grek 22:00 Stopklatka "Pulp Fiction" [1994] 03.05.20, 10:26
      Powraca ! :]

      Kult, a nawet więcej, bo w końcu sensacyjna Złota Palma dla "Pulp Fiction", i to w konkursie z udziałem takich filmów artystycznych jak "Czerwony", "Żyć !" czy "Spaleni słońcem", przez jury z udziałem pana noblisty Ishiguro, aktorki Juliette Binoche czy aktora Aleksandra Kajdanowskiego [choć funkcję szefa pełnił Clint Eastwood ;)], wydarzeniem była niemal przełomowym, w jakiś wyjątkowo jaskrawy sposób wyznaczającym nową epokę w historii kina, spotkanie różnych światów, przeniknięcie tego co wyrafinowane, z tym co popkulturowe, nie mówiąc o powstaniu całkiem nowego podgatunku : iluż reżyserów oraz scenarzystów próbowało już podrabiać dialogi, sytuacje i postaci wprowadzone na ekran przez Quentina Tarantino :} Z sukcesami większymi lub mniejszymi, ale w efekcie wyłącznie przyczyniającymi się do uwypuklenia rangi oryginału.

      Wersja lektorska, bo to wg mnie rzecz absolutnie kluczowa strategicznie dla odbioru filmu, jest tutaj całkiem dobra, brakuje paru chwytów z tej, w którą wyposażona była wersja VHS z jaką zetknąłem się za pierwszym razem, niedościgniona z uwagi na śmiałość i dosłowność przekładu oraz ekspresję czytacza ;], ale : to w końcu tłumaczenie dla mainstreamowej telewizji, nie można wymagać tzw. pójścia po bandzie :]

      Pogmatwana brawurowo chronologia, dialogów melodia i rytm, postaci zahaczające o komiks dla dorosłych, a wszystko to wymieszane i sprawione przez samouka, który wychował się w wypożyczalni kaset video z filmami, a więc : nie matura, lecz pasja i radość tworzenia szczera... :>]

      Z tym większą przyjemnością ogląda się ten majstersztyk.

    • grek.grek 22:00 Puls "Slumdog.Milioner z ulicy" [2008] 03.05.20, 10:40
      Film niemal skrojony pod Oscara, bo zawiera w sobie wszystkie najważniejsze kwestie życiowe : szczęście, miłość, sens, dobro, zło, prawda, kłamstwo, odwaga, poświęcenie, wola, radość, łzy. NIczego nie pomija, a bohater budzi niekłamaną sympatię, jego osobisty triumf staje się triumfem świata wiary i nadziei w lepsze jutro dla każdego widza, o czym zresztą w finałowej sekwencji zaświadcza sam reżyser ;]

      Do tego można mu przypisać funkcję interwencyjną, bo pokazuje też straszliwą biedę i niedolę biednych dzieci w Indiach, pozostawionych samym sobie i na pastwę rozmaitych ciemnych typów wystawionych, a państwowe służby bezradnie rozkładają ręce, bo zaludnienie jest tak gigantyczne, a problem ciągle narastający, że nie sposób już nad nim zapanować. Przypomina to okoliczność wybierania łyżką wody wpadającej do dziurawej łódki.

      Interesujące jest również stwierdzenie, że grunt to mieć otwarte oczy i uszy, wtedy cenna wiedza wpada do głowy sama , a przydać się może nigdy nie wiadomo kiedy.

      Kulisy telewizyjnego show ubrane w całkiem ciemną szatę : policja porywa chłopaka, gdyż nie wierzy że wychowany na ulicy młodzian może znać odpowiedzi na serię pytań, które by rozłożyły niejednego profesora, a prowadzący dokłada swoją prowokację, co w sytuacji gdy wiadomo o nim, że sam wywodzi się z biedoty wielkomiejskiej, sugeruje prawdziwość marksowskiej konstatacji, iż byt kształtuje świadomość i żadna wspólnota losów oraz pochodzenia nie istnieje w realnym świecie rywalizacji i wszechobecnej zawiści.

      Rezyseria : Danny Boyle.
      Czołowe role : Dave Patel, Freida Pinto, Anil Kapoor.

      Osiem Oscarów, m.in za muzykę i scenariusz będący adaptacją powieści "Q and A" Vikasa Swarupa.

      I Bollywood na zakończenie ;]

      Replay : wtorek, 20:00.
      • grek.grek 20:00 Puls "Slumdog.Milioner z ulicy" [2008] 05.05.20, 09:41
        grek.grek napisał:
        > Film niemal skrojony pod Oscara, bo zawiera w sobie wszystkie najważniejsze kwestie życiowe : szczęście, miłość, sens, dobro, zło, prawda, kłamstwo, odwaga, poświęcenie, wola, radość, łzy. NIczego nie pomija, a bohater budzi niekłamaną sympatię, jego osobisty triumf staje się triumfem świata wiary i nadziei w lepsze jutro dla każdego widza, o czym zresztą w finałowej sekwencji zaświadcza sam reżyser ;]

        Do tego można mu przypisać funkcję interwencyjną, bo pokazuje też straszliwą biedę i niedolę biednych dzieci w Indiach, pozostawionych samym sobie i na pastwę rozmaitych ciemnych typów wystawionych, a państwowe służby bezradnie rozkładają ręce, bo zaludnienie jest tak gigantyczne, a problem ciągle narastający, że nie sposób już nad nim zapanować. Przypomina to okoliczność wybierania łyżką wody wpadającej do dziurawej łódki.

        Rezyseria : Danny Boyle.
        Czołowe role : Dave Patel, Freida Pinto, Anil Kapoor.

        Osiem Oscarów, m.in za muzykę i scenariusz będący adaptacją powieści "Q and A"
        Vikasa Swarupa.

        > I Bollywood na zakończenie ;]


        Replay w prime, a więc : koniecznie warto :]
    • grek.grek 21:55 TVP2 "Reguła milczenia" [2012] 03.05.20, 10:52
      Rekomendowany przez Manię :]

      Pan Redford w głównej roli oraz jako reżyser.
      Gra prawnika w sile wieku, który po śmierci żony wychowuje samodzielnie córkę. I ukrywa swoją przeszłość, w której był uczestnikiem młodzieżowego ruchu Weather Underground, przeciwstawiającego się rządowej polityce państwa, wojnie w Wietnamie, wyzyskowi kapitalistycznemu i społecznemu egoizmowi.

      Brał udział w napadzie na bank podczas którego zginął strażnik. Minęło 35 lat, ale dżentelmen ciagle jest na liście terrorystów poszukiwanych listem gończym, podobnie jak trzy jego koleżanki z "zespołu". Żyje pod zmienionym nazwiskiem, unikając kontaktów z dawnymi towarzysz(k)ami broni.

      I oto właśnie jedna z nich, po 35 latach !, zgłasza się na policję, by się przyznać do udziału w tamtym napadzie. Porusza tym samym kostki domina, teraz zagrożeni są także inni, a prawnik szczególnie, bo zanim poszła na policję, pani chciała się z nim skontaktować z nadzieją, że będzie reprezentował ją w sądzie. Na ten trop wpada dziennikarz śledczy z lokalnej prasy i ze swoimi ustaleniami, wedle których prawnik może być zamieszany w całą awanturę sprzed ćwierć wieku, galopuje do służb specjalnych, a one biorą prawnika pod lupę.

      Jegomość oczywiście nie zamierza czekać, aż go przydybią we własnym łóżku, zabiera córkę i ucieka z domu, lecz bez paniki : ma bardzo ściśle opracowany plan działania. Służby ruszają jego śladem, a dziennikarz nadal docieka i grzebie w przeszłości prawnika.

      Obok pana Redforda : Julie Christie, Susan Sarandon, Nick Nolte, Chris Cooper, a także Shia LeBeouf czy Terence Howard.

      Według powieści Neila Gordona.
    • grek.grek 22:15 TVP1 "Kamerdyner" [2018] 03.05.20, 11:03
      Nowy film Filipa Bajona.

      Akcja rozgrywa się na początku XX wieku w rejonie Kaszub, spokrewniony z niemiecką arystokracją polski młodzian dorasta w jej środowisku, ulegając romantycznemu afektowi do jednej ze swoich rówieśnic. Chłopak ostatecznie znajduje zatrudnienie jako kamerdyner, dziewczyna oczywiście zostaje dziedziczką.

      Jednocześnie wieją wiatry historii : decyzje podjęte podczas konferencji w Wersalu, dotyczące losów Kaszub, wpływają na podziały terytorialne, ewokują nastroje społeczne, dzielą ludzi i prowokują konflikty między etniczno-narodowościowymi odłamami.

      Różnie ponoć przyjęty, ale z sympatią dla próby nakręcenia kina "epickiego", "spektakularnego", jakiego od pewnego czasu w polskich warunkach niewiele powstaje.

      Grają : Sebastian Fabijański, Anna Radwan, Adam Woronowicz & Janusz Gajos
    • grek.grek 23:55 SuperPolsat "Niewinni czarodzieje" [1960] 03.05.20, 11:20
      Uwodzicielski ! :]

      Andrzej Wajda kameralnie i poza historycznym kontekstem, choć ponoć "Czarodzieje" wzbudzili w pewnych kręgach zdenerwowanie gdyż - jakby nie patrzeć - młodzież jazzuje na całego, a także oddaje się marzeniom wprost nieprzyzwoitym : o podróżach na Zachód czy posiadaniu markowych ubrań albo innych rzeczy zakazanych ;], słowem : byciu obywatelem wolnego świata, swobodnie przemieszczającym się pomiędzy nieistniejącymi granicami. Niebezpieczne igranie z ideologicznym przekazem o świętości krajowego podwórka, podważanie wtłaczanego ludziom do głów zapewnienia, iż oto żyją w raju na ziemi :]

      Akcja, o ile tak mozna ją nazwać, ma trzy sekwencje, po jazzującym i opisującym prologu - dziewczyna i chłopak spotykają się w klubie, a potem przenoszą się do jego kawalerki, gdzie rozmawiają i grają w "pudełka" na zadania i wyzwania, cały czas flirtując, a jednocześnie przybierając kolejne pozy, które mówią o nich więcej niż gdyby byli całkowicie szczerzy wobec siebie, aż przychodzi poranek, jedzą śniadanie, a potem ona znika, więc on rusza na poszukiwania, pędzi ulicami na skuterze [ach, te zachodnie fanaberie ! ;)] w gorączkowym charakterze swojej aktywności zaprzeczając całkowicie swoim nocnym sugestiom, że nie jest w stanie się zakochać i w ogóle nie o to mu chodzi [z czym ona się zgadzała :)]. Wreszcie zniechęcony wraca, a tam... ona siedzi, a mieszkanie wysprzątane jest na glans. I jakże to się może skończyć, no jak ? :]

      Tadeusz Łomnicki, Krystyna Stypułkowska - oklaski :] A na drugim planie, cała towarzystwo jazzujące w klubie, hasające nocą po knajpach, a i po ulicy się prowadzające, na przekór dobrym manierom ;] : Zbigniew Cybulski, Roman Polański, Krzysztof Komeda, a w roli boksera - prawdziwy wówczas pięściarz ; Jerzy Skolimowski [podobno naprawdę pękł mu łuk brwiowy po ciosie Łomnickiego, ale dzielnie wytrzymał całe ujęcie ].

      W końcu sam pisał scenariusz, wraz z Jerzym Andrzejewskim, więc zachował się lojalnie ;]

      Wspaniale wraca się do tego filmu, ponownie i ponownie.
    • grek.grek Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 03.05.20, 17:44
      Pozdrowienia najserdeczniejsze dla Wszystkich Nieobecnych - Chwilowo lub Bardziej Chwilowo, w obu przypadkach z największą nadzieją na jak najszybszy powrót ! :]

      Zdrowia, formy, optymizmu ! :] - Barbasiu, Siostro, Pepsic, Ewo, Never, Qohen Leth, Angazetko, Mozambique, Zoey, Bene Gesserit, Bakali i Wszyscy Których Nie Wymieniłem z Powodu Własnej Sklerozy ! :]

      Mała Ciekawostko, Maniu - znakomitej niedzieli i uśmiechu ! :]

      Ze specjalną dedykacją :

      www.youtube.com/watch?v=xI988M2UK7g
      • grek.grek Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 10.05.20, 17:37
        Pozdrowienia nieustające dla Wszystkich Nieobecnych - Chwilowo lub Bardziej Chwilowo, życzenia cierpliwości w czasach niewątpliwie trudnych oraz powrotu na forum ! :]

        Zdrowia i dobrego humoru - Barbasiu, Siostro, Pepsic, Ewo, Never, Qohen Leth, Angazetko, Mozambique, Zoey, Bene Gesserit, Bakali i Wszyscy Których Nie Wymieniłem z Powodu Własnej Sklerozy ! :]

        Mała Ciekawostko, Maniu - uśmiechu, wysokiej formy i udanej niedzieli ! :]


        Specjalnie dla Was :

        www.youtube.com/watch?v=ThKmi16Qrw4
        • grek.grek Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 17.05.20, 17:08
          Niezmienne, serdeczne pozdrowienia dla Wszystkich Nieobecnych - Chwilowo lub Bardziej Chwilowo, życzenia dzielności na czasy nieprzyjemne oraz nadziej powrotu na forum ! :]

          Zdrowia ! i dynamiki na codzień !- Barbasiu, Siostro, Ewo, Never, Qohen Leth, Angazetko, Mozambique, Zoey, Bene Gesserit, Bakali, Er.Pa i Wszyscy Których Nie Wymieniłem Gdyż Mam Pecha Być Właścicielem Fatalnej Pamięci :]

          Najlepsze winszowanie dla Wszystkich Wielkich Obecnych : Mała Ciekawostko, Maniu, Pepsic - uśmiechu, doskonałej formy i udanej niedzieli ! :]

          Z wybitną dedykacją dla Wszystkich :

          www.youtube.com/watch?v=YMTeon7QS-A
            • grek.grek Re: Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 18.05.20, 09:20
              qohen.leth napisał(a):

              > A, dziękuje bardzo!
              >
              > Choć dzisiaj bardziej aktualny byłby raczej taki link:


              Cześć ! :]

              Jak się trzymasz w tych dziwnych czasach, Qohen Leth ? :]


              O yes, link najzupełniej trafiony ! Aż trudno orzec, z czym mamy do czynienia w tej sprawie : z jakąś hucpą, nadgorliwością czy jednak dowodem na to, że wróciło najgorsze ?

              I Trójka zupełnie ogołocona z tego, co miała najlepszego, czyli z wybitnych redaktorów i prezenterów. Przykry widok.
              • seidici Re: Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 18.05.20, 16:10
                Z "Trójki" odchodzą "skrzywdzeni". Będzie więcej miejsca dla młodych dziennikarzy, których starzy nie będą już musieli "namaszczać", a młodzi im schlebiać. "Trójka" to nie etos, mit, legenda, kultowa stacja, itd., ale uwłaszczona od ponad 30 lat radiowa kasta - by Reszczyński
                Pzdr. 🙂
                • grek.grek Re: Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 19.05.20, 09:27
                  seidici napisała:

                  > Z "Trójki" odchodzą "skrzywdzeni". Będzie więcej miejsca dla młodych dziennikarzy, których starzy nie będą już musieli "namaszczać", a młodzi im schlebiać. "Trójka" to nie etos, mit, legenda, kultowa stacja, itd., ale uwłaszczona od ponad 30 lat radiowa kasta - by Reszczyński
                  > Pzdr. 🙂


                  Cześć, Pepsic :]

                  Wiesz, Trójka to specyficzne radio, z widownią w gros złożoną z ludzi, którzy słuchali jej TYLKO dla audycji prowadzonych przez tych "odchodzących skrzywdzonych".

                  Na ich miejsce przyjdą "młodzi" redaktorzy z prawicowych niszowych mediów, których słuchają oni sami i paru kolegów. Taką też słuchalność będzie miała Trójka, bo tej klaki partyjno-ideologicznej po prostu nikt nie chce, oni to robią dla własnej próżności i dla zadowolenia politycznych mocodawców, wychodząc z założenia : lepiej aby nas nie słuchano, niż żeby słuchano kogoś innego.

                  Już w ostatnich sezonach, kiedy "młodzi niepokorni i niezależni" a'la pan Lisicki czy Klarenbach się tam rozsiedli, słuchalność spadła do bodaj2 i pół %, zostali tylko fani Manna, Niedźwieckiego, Kydryńskiego, Szydłowskiej czy Gacek plus publiczność LP 3. Teraz i po nich ślad nie pozostanie.

                  Ale nowym władzom polskich mediow państwowych nie zależy na widowni, lecz na kasie : co z tego, że nikt nie będzie słuchał Trójki, skoro jej dyrekcja i "młodzi niepokorni" zarobią z naddatkiem na spłatę swoich kredytów, puszczając przekaz w pusty eter. W końcu pan prezes dał, a pan prezio parafował 2 miliardy dotacji mówiąc "bierzcie i jedzcie z tego wszyscy" :]
      • grek.grek Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 24.05.20, 17:21
        Trzymajcie się, Wielcy ! :]

        Chwilowo lub Bardziej Chwilowo Nieobecni, w obu przypadkach z niezmienną i niezachwianą nadzieją na Wasz niezawodny wielki powrót :]

        Zdrowia, zdrowia, zdrowia i uśmiechu ! :] - Barbasiu, Siostro, Pepsic, Ewo, Never, Qohen Leth, Angazetko, Mozambique, Er.Pa, Zoey, Bene Gesserit, Bakali i Wszyscy Których Nie Wymieniłem, Bo Mam Marnej Jakości Pamięciową Zdolność :]

        Mała Ciekawostko - wysokiej formy, znakomitej niedzieli i uśmiechu ! :]

        Maniu - wysokiej formy w znakomitą, uśmiechniętą niedzielę :]

        Specjalnie dla Was ! :

        www.youtube.com/watch?v=8B1oIXGX0Io
        • grek.grek Pozdrowienia dla Wszystkich Wielkich ! :] 31.05.20, 17:25
          grek.grek napisał:

          Bądźcie zdrowi, ze słońca korzystajcie, jeśli tylko macie okazję, trzymajcie się mocno, wszyscy Wielcy, Chwilowo lub Bardziej Chwilowo Nieobecni.

          I wracajcie, gdy tylko będzie to możliwe : Barbasiu, Siostro, Pepsic, Ewo, Never, Qohen Leth, Angazetko, Mozambique, Er.Pa, Zoey, Bene Gesserit, Bakali i Wszyscy Których Nie Wymieniłem z Powodów Niedoboru Lecytyny w organizmie ;]

          Mała Ciekawostko - bezcennej niedzieli z ciepłym uśmiechem ! :]

          Maniu - bezcennego uśmiechu w ciepłą niedzielę :]

          Specjalnie dla Was ! :

          www.youtube.com/watch?v=uuBkzk-Iixw
    • grek.grek "Antarktyda. Podróż na kraniec ziemi" /dokument 04.05.20, 09:19
      Właśnie dobiegł końca wyborny film dokumentalno-krajoznawczy o Antarktydzie [nowalijka, z 2019 roku] - pełen, ofk, wybitnej urody zdjęć, wyczerpujących informacji technicznych oraz historycznych, słowem : rzecz rewelacyjna !

      I to gdzie - w telewizji Trwam ! :]

      Brawo :]
      Oby częściej takie niespodzianki.
    • grek.grek 15:55 Kultura "Chłopi" 8/13 04.05.20, 09:29
      "Chłopi" ! na... nie pamiętam już którą nogę, ale nóg tych z pewnością jest wiele ;]

      Bo i serial wyśmienity, trudno o lepszą ilustrację polskiej wsi lat dawnych i minionych jeszcze dawniej, dzisiaj taka wieś to już chyba tylko w jakichś rekonstrukcjach się pojawia, w zaplanowanych skansenach.

      Folklor, tradycje, stroje i szata graficzna, obyczajowość, a postaci i wątki fabularne ściśle odpowiadające pomysłom Stanisława Reymonta, w mistrzowskiej interpretacji czołówki polskich aktorów.

      To se nevrati ! :]

      Rezyseria : Jan Rybkowski.

      Odcinek 8 : "Gospodynie".
    • grek.grek 19:05 Historia "Czas honoru" [sez.6 / odc.72] 04.05.20, 09:34
      Serial lubiany, oglądany i niezmiennie wyświetlany : warto może więc zaakcentować jego obecność, zwłaszcza że nie ma on postaci telenowelowej, a za to posiada pewną wartość historyczną i edukacyjną.

      A to już, ho ho, 72 odcinek.

      Czy będą kolejne serie i sezony, czy serial chwilowo się-nie-kręci ?
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Twarz" [2017] 04.05.20, 09:45
      Cenna premiera !

      Film Małgorzaty Szumowskiej : bohaterem jest młody mężczyzna, który w wyniku wypadku budowlanego [pracuje przy wznoszeniu gigantycznego pomnika Chrystusa] doznaje poważnej kontuzji twarzy.
      Przechodzi operację plastyczną, wraca do rodzinnej miejscowości, ale nie może wrócić do życia sprzed nieszczęścia : ludzie go inaczej traktują, jakby wraz z twarzą zmieniła się także jego osobowość, jakby się nagle stał obcy, a co najgorsze : zdaje się, że i jemu samemu taka postawa się udziela wobec nich i... siebie.

      Brzmi zajmująco, nieprawdaż ?

      Dodajmy do tego Srebrnego Niedźwiedza za reżyserię na Berlinale.

      W rolach głównych : Mateusz Kościukiewicz, Małgorzata Gorol, Agnieszka Podsiadlik, Anna Tomaszewska

      Na Filmwebie pan recenzent przyznał 7/10, doceniając zdjęcia Michała Englerta [autora scenariusza], ambitny charakter opowiadanej historii, której celem jest subiektywna interpretacja natury i kondycji polskiej wspólnoty narodowej, oraz zręcznie utrzymywaną równowagę między "szyderstwem i czułością", "komizmem i tragizmem", małym realizmem i wielką metaforą".

      Na RT : 73 % z 15 recenzji krytycznych oraz 33 % z 30 opinii widzów.

      Chyba koniecznie :]

      Replay : środa, 22:55.
      • grek.grek "Twarz" [2017] o filmie po filmie 1/2 05.05.20, 12:20
        Czy oglądaliście, Czcigodni ?

        Jakie wrażenia ?

        Wg mnie, dośc czytelny obraz opisujący Polskę - sugestia, że akcja dzieje się w "Nowhere" dość naiwna, chyba że chodzi tylko o miejscowość w jakiej spotykają się bohaterowie ? - jako wspólnotę ludzi ciągle potrzebujących dużo czasu na rozwój bardziej cywilizowanych postaw wobec siebie samych i swoich bliźnich.

        Metafora jest chyba dość czytelna : gigantyczny pomnik Chrystusa ma być karykaturalną, fasadową i pustą deklaracją wiary w Boga, nie tylko kłamliwą w obliczu codziennej praktyki tzw. wiernych, ale również zwalniającą ich z obowiązku pracy nad sobą, utwierdzającą w samozadowoleniu i przekonaniu, że są dobrymi chrześcijanami.

        Natomiast bohater, który po cięzkim wypadku przy budowie tego pomnika głupoty i pychy wraca do swojej społeczności z przeszczepioną twarzą innego człowieka - wygląda jak klasyczna figura Innego, Odmieńca, ale ciekawie podaną, gdyż nie tylko doświadcza nietolerancji i zawiści, ale nie może swoich uczuć wyrazić, przekonać, walczyć. Staje się przedmiotem zdarzeń, bezsilnie patrzy jak wszystko, co znał i lubił - obraca się przeciwko niemu. Odkrywa właściwą - tutaj chyba pasuje tytuł równie dobrze jak do postaci na pomniku i bohatera - twarz wspólnoty, którą zawsze widział, ale nigdy nie musiał się zmagać z tym, co stanowiło i stanowi jej sedno.

        Oni teraz nie akceptują jego, a powód jest tyleż prozaiczny, co niepokojący poważny : z powodu innej twarzy nie widzą w nim tego kim dawniej był, co niestety sugeruje również płytki charakter więzów jakie ich łączyły, równie nieważnych jak chrześcijańskie pozy w obliczu groteskowej prezentacji giganta z betonu.

        Jacek słucha metalu, pędzi maluchem, ma długie włosy, nosi się z zamiarem wyjazdu z Polski, może do Londynu. Siostra trzyma za niego kciuki, "Wyjedź stąd i bądź sobą", mówi mu podczas tradycyjnej polskiej filmowej wigilii, czyli : najpierw złożone ręce i strofy z Biblii, a potem wóda, kawały o zabarwieniu rasistowskim i łacina fruwająca pod sufit. Brat i szwagier życzą mu, żeby raczej obciął te długie włosy, bo jak tak może chodzić po ulicy. Szwagier, to typowy rodak : rozparty za stołem, nie wylewający za kołnierz, ogłaszający siebie turbopatriotą, a wszystko, co obce wysyłajacy do diabła :]

        Jacek ma dziewczynę, Dagmarę, wielbicielkę dyskoteki i salonów tatuazu, jak on zresztą również. Chce się z nią ożenić, oświadcza się, ona go wstępnie akceptuje.

        Pracuje w chlewni, potem przenosi się na plac budowy pomnika Chrystusa, o którym szczęśliwy ksiądz powiada, że "Będzie większy niż ten w Rio de Janeiro !".

        Piękne miejsca wokół : lasy, wzgórz, zielone równiny, pola, jezioro i most na nim. Jakże tutaj ładnie.
        W kontraście do okolicznych zwyczajów : odcięty podczas świniobicia ryj trafia w ręce dzieciaków, potem gania z nim pies, wśród okrzyków "Śmierć !", w sklepie panowie chwiejący się wdzięcznie oczekują "Poratowania złotówką", a pracujący na budowie Romowie są obiektem docinków i zarzewiem konfliktów.

        I wtedy Jacek zsuwa się z rusztowania i wpada do środka pomnika. Wychodzi chyba nieźle pokiereszowany, bo inni robotnicy aż się żegnają. Twarz jego do wymiany jest. Na szczęście klinika kwalifikuje Jacka do pierwszej w Europie operacji przeszczepu. Korzysta w tym przypadku z twarzy innego mężczyzny, który zginął na miejscu w jakiejś innej tragedii.

        Jacek spędza wiele miesięcy w luksusowej izolatce, z widokiem na miasto, rodzina nie wie jak się zachować, prócz siostry, która zawsze stoi za nim murem. Ksiądz zaś lamentuje, ze wskutek pechowego wypadku budowa została wstrzymana i co teraz będzie. Dagmara w ogóle nie przychodzi w odwiedziny, więc Jacek wyobvraża ją sobie jak tańczy nago z serpentyną w dłoni.

        Kiedy już jest to możliwe : Jacek wychodzi na świat szeroki. Witają go flesze mediów, pytania dziennikarzy rozgorączkowanych, odbywa się konferencja prasowa. Jacek ma problemy z mówieniem, wydaje nieartykułowane dźwięki, ale wszyscy są dobrej myśli.

        Rodzina na samym początku dostaje między oczy, gdyż okazuje się , że dalsze koszty leczenie, kolejnych operacji i codziennej pielęgnacji Jacka muszą sfinansować samodzielnie.

        Ale to dopiero początek.
        Już podczas powitalnego obiadu wszyscy są skrępowani, jakby siedzieli z obcym człowiekiem, zerkają na niego, po sobie, a gdy Jacek chce pochwalić zupę autorstwa matki, kompletnie go nie rozumieją. Na dodatek ma problemy z przełykaniem, więc są skonfundowani podwójnie.

        W sklepie ekspedientka patrzy na niego ze zgrozą, ale już dawni miłośnicy wina marki wino pamiętają że wzmacniał ich budżet datkami.

        Na mszy cała taca idzie na konto Jacka, ludzie są hojni, a po mszy robią sobie z nim fotki, jak z Misiem na Krupówkach. Rodzina stoi z boku i nie wie, co o tym sądzić.

        Kiedy Jacek odwiedza mieszkanie Dagmary : jej matka wyrzuca go obcesowo, a wieczorem wraca sama dziewczyna i wyczekujący jej od rana Jacek, z ukrycia widzi, że ona ma już innego chłopaka.
        Załamuje się : co dalej ? Z kim dalej ? Tylko siostra go pociesza i zapewnia o swoim oddaniu, co popiera czynem i słowem.

        W telewizji wywiad z rodziną, dziennikarz zadaje bratanicy Jacka pytania "A nie boisz się teraz wujka ?" i ona się boi, ale już bratanek rezolutnie odpowiada, że wujek lepiej wygląda niż przedtem. No cóż, włosy na pewno ma krótsze, jak chcieli szwagier z bratem.

        Komisja orzekająca o prawie do świadczeń rentowych, oświadcza że Jacek może pracować, a renta inwalidzka mu się nie należy. Jacek nie może nic wyartykułować, więc ściąga spodnie i pokazuje im pionowy uśmiech, siostra zaś występuje w roli tłumaczki. To jedna z zabawniejszych i celnych scen w filmie, wg mnie.

        Wzruszająca zaś jest scena z ojcem, cichym starszym panem, który podczas spaceru wyznaje Jackowi, że "dla mnie jesteś taki jak byłes, nic się nie zmieniło" i całują się z oddaniem.

        Matka za to ma zupełnie inny punkt widzenia : z rezerwą łypiąc na syna biegnie do spowiedzi i zarzuca księdza pytaniani : a może to nie mój syn, może to tamten facet ? A za jakie grzechy ? A czy on będzie zbawiony ? Ksiądz, litości !, oferuje... egzorcyzmy, które najpierw wyglądają jak scena z horroru, a potem okazują się farsą, bo Jacek przestaje udawać opętanie i wychodzi z pokoju przeklinając księdza razem z jego idiotycznym pomocnikiem.

        Szwagier też idzie do spowiedzi, rozmowa schodzi na seks : jak taki "Ryj" - to o Jacku - "w ogóle TO robi ?", a ksiądz na to, z uśmieszkiem przechodzącym w zamyślenie : "No właśnie...". Sceny cięte przy samej trawie, ale działają.

        Siostra Jacka odwiedza Dagmarę i jej matkę, by usłyszeć od tej drugiej : "Co mi tu pani, potwora, Ufoluda, na zięcia oferuje ? Czy pani zwariowała ?".

        Dagmara nic nie odpowiada, choć jest poruszona. Zamiast tego spotyka się z Jackiem na moście, on coś do niej mówi, a ona oświadcza, że kompletnie go nie rozumie. Dramat. Potem ona tańczy na golasa w jakimś barze, wśród męskich bywalców, Jacek próbuje ją stamtąd wyprowadzić, ale naraża się tylko na drwiny : tak jej, jak i jej audytorium.

        Jeszcze tylko raz Dagmara pojawia sie w jego życiu : we śnie, jaki Jacek ma podczas przyjęcia komunijnego bratanicy. Widzi siebie z rozwianymi włosami, z poprzednią twarzą, naprzeciwko Dagmary, jak kiedyś. Z tej wizji wywołanej procentami, budzą go szwagier z bratem, celem wyniesienia dla otrzeźwienia.

        A Dagmara również pędzi do konfesjonału, by spytać czy zerwanie narzeczeństwa grozi jakimiś konsekwencjami ewangelicznej natury, a ksiądz zamiast odpowiedzieć, cały czerwony i jąkający się z podniecenia, wypytuje ją o szczegóły jej seksualnych relacji z chłopakiem.

        Tylko muzyka, metalowa sieczka, przynosi Jackowi minutę wytchnienia.

        Na ulicy dzieciaki za nim ganiają z wrzaskiem : "Krzywy ryj !", a on straszy je na niby, w końcu to tylko dzieci.

        Na pomniku budowlańcy osadzają głowę Chrystusa na popiersiu. Robią znak krzyża. Coś jest jednak nie teges. Biskup ocenia, że głowa skierowana jest w inną niż zakładana w planach stronę : miała być w kierunku Jasnej Gó
        • grek.grek Re: "Twarz" [2017] o filmie po filmie 2/2 05.05.20, 12:28
          Głowa miała być w kierunku Jasnej Góry wpatrzona, więc : błąd ! Trzeba skorygować.

          Na mszy nikt już nie rzuca na tacę dla Jacka. Ledwie trochę drobniaków. Ksiądz napomina, że może Jacek powinien częściej na mszy sie pokazywać, na co Jacek odwraca się na pięcie i wychodzi z zakrystii.

          Umiera ojciec Jacka. W domu żałoba i płaczki, jak na dawnej wsi, ale przy grobie karczemna awantura między szwagrem i starszym bratem Jacka o prawo do miedzy po zmarłym, dochodzi do rękoczynów we mgle wulgarnych epitetów.

          Jacek wie, że nie ma już nic, co by go tutaj trzymało. Następnego dnia rankiem, zostawia śpiącą familię i wymyka się z domu. Wsiada do autobusu i odjeżdza.

          Dokąd ? Nie wiadomo, ale to najmniej chyba istotne, gdyż gest ma przede wszystkim rangę symbolu.
          Jak właściwie większośc sytuacji i postaci w filmie, nawet jeśli czasami niepokojąco są realistyczne oraz z krwi i kości ;]

          Reżyseria p. Szumowskiej, zdjecia p. Englerta, aktorzy - same rarytasy.
          Pytanie kluczowe dotyczyć musi oczywiście samej historii i skali hiperbolizacji jaką się posłużyli scenarzyści, czy bardzo przesadzili z nagromadzeniem znieczulicy, patologii i toksyny, czy zrobili to w sam raz i tylko wyeksponowali na codzień skrywane wady i przywary polskiej wspólnoty ? Tu już oczywście otwiera są przestrzeń do nieskończonych dywagacji i polemik :]

          www.youtube.com/watch?v=fj5s5JzPDS8
      • grek.grek 22:55 TVN7 "Twarz" [2017] 06.05.20, 11:26
        Replay ! :]

        Po wczorajszym opisie, recenzji poniekąd ;], mogę tylko ponownie polecić ten seans, Czcigodni :]
        Nawet jeśli pani Szumowska hiperbolizuje na temat polskiej codzienności i rzeczywistości, można dostrzec w tej krytyce akcenty troski o wspólnotę i jej relacje z każdym Innym, jaki wchodzi w jej obręb, z nadzieją na akceptację i tolerancję dla swojej odmienności.
        Bardzo aktualne, w zasadzie : zawsze.

    • grek.grek 20:0 Stopklatka "Chappie" [2015] 04.05.20, 10:08
      Science-fiction w reżyserii Neila Blomkampa, który zrobił wcześniej interesujący "Dystrykt 9", prezentujący wizję przyszłości, w której kosmici są już na Ziemi, ale nie jako rasa panująca, dominująca technologią i zaawansowaną inteligencją nad ludźmi, lecz wprost przeciwnie : zepchnięta do slumsów, pozbawiona praw obywatelskich, bezwolna masa.

      Tutaj jest kolejny wątek do rozwinięcia : roboty w służbie ludzkości, czyli moment w procesie rozwoju automatyzacji, gdy androidy wykonują zawody dotąd przeznaczone wyłącznie dla ludzi : główny bohater jest policjantem, i tak się składa, że zostaje porwany przez mafię, a później - dla własnych celów - przeprogramowany, skutkiem czego odczuwać zaczyna emocje i samodzielnie myśleć, a jako taki urasta do rangi wroga publicznego dla służb państwowych.

      Nieźle brzmi.

      W obsadzie : Sharlto Copley, Dev Patel, Hugh Jackman, Sigourney Weaver.

      Na RT : 32 % z 225 recenzji krytycznych i 56 % z 49 tys. opinii widzów.
    • grek.grek 20:25 Kultura "Szczęście świata" [2016] 04.05.20, 10:14
      Kino polskie.

      Akcja rozgrywa się w latach 30-tych, w śląskiej kamienicy, chyba mającej metaforyczny wymiar ?, gdzie panowie - botanik, matematyk oraz młodzian szkolny - wzdychają do swojej wyjątkowo urodziwej sąsiadki, Róży.

      Zapewne jest w tym szkicu rzeczywistości uczuciowej jakiś podtekst, do wyłowienia i nazwania w trakcie oraz po zakończeniu filmu ? :]

      Grają : Karolina Gruszka, Tomasz Borkowski, Krzysztof Stroiński, Przemysław Bluszcz, Grzegorz Palkowski, Agata Kulesza
      Reżyseria : Michal Rosa & Ewa Brodzka.


    • grek.grek 21:00 TVP1 "Aszantka" [2019] / teatr 04.05.20, 10:27
      Adaptacja sztuki Włodzimierza Perzyńskiego.

      "Jedyna polska komedia na temat półświatka, roszcząca sobie prawo do dzieła klasycznego", jak w 1906 roku napisał krytyk Julian Krzyżanowski.

      Temperamentna panna zostaje żoną dżentelmena, syna z rodziny ziemiańskiej, który chętnie sie bawi i przepuszcza majątek familiji.
      Wszelako, wspólne preferencje hedonistyczne nie przekładają się na harmonijny związek, bo ona ma aspiracje, by robić karierę jako panna do towarzystwa i w mężu widzi portfel oraz trampolinę do własnych sukcesów towarzyskich, a on nagle zdaje się idzie w odwrotnym kierunku, gdyż zaczyna traktować swoją żonę zbyt poważnie i zbyt emocjonalnie, co nieuchronnie wieść musi do klęski.

      Sztuka ekranizowana była w Teatrze TV trzykrotnie już : 1966, 1987, 1994, w reżyserii - kolejno : pp. Brejdyganta, Gogolewskiego i Łapickiego, a tytułową rolę grały : pp. Czyżewska, Manteska i Pieńkowska.

      Teraz reżyseruje Jarosław Tumidajski, grają : Paulina Gałązka, Marcin Przybylski, Arkadiusz Janiczek.

      Czwarta próba, zatem :]


    • grek.grek 21:00 TV4 "Obcy 3" [1992] 04.05.20, 10:39
      Trzecia runda zmagań z kosmicznym napastnikiem.

      Tym razem akcja przeniesiona zostaje do zapuszczonej kolonii karnej na jakimś wszechświatowym odludziu. Jest tu kilkudziesięciu więźniów płci męskiej, strażnicy, lekarz i żadnej broni.

      Jak więc stawić czoło Obcemu, którego niechcący przywozi tutaj ze sobą Ripley, rozbijając się swoim pojazdem własnie na tym zapomnianych przez Boga i ludzi terytorium ?

      Rzecz prosta, w jedyny możliwy i dostępny sposób : opracowując chytry, a bezbłędny plan taktyczny zakładający współpracę zespołową i wykorzystujący liczne korytarze w podziemnej i naziemnej fabrycznej konstrukcji postindustrialnej jaką jest w istocie kolonia.

      Motywację do czynu znajdując w nauczaniu tutejszego samozwańczego kaznodziei, inspirującego swoich "współbraci" wizją odkupienia grzechów i ocalenia godności osobistej poprzez heroiczną walkę z wcielonym w kosmitę szatanem.

      A finał - zaskakujący i sensacyjny ! Teoretycznie wieńczący serię filmów o Obcym i Ripley, ale przecież w kinie nic nie kończy się naprawdę i jeśli odpowiednie czynniki chcą, to zawsze znajdzie się sposób, by bohater wrócił, a seria mogła być kontynuowana, ku satysfakcji widowni i wysokim zyskom w budżecie ;]

      Reżyseruje David Fincher, który nie chwali się ponoć "Obcym", a szkoda, bo dramaturgię nadzoruje i przeprowadza w nienaganny sposób.

      Grają, obok Sigourney Weaver paradującej z zupełnie nową fryzurą : Charles Dutton oraz Charles Dance.

      Powtórka : piątek, 23:00.
      • grek.grek 23:00 TV4 "Obcy 3" [1992] 08.05.20, 11:06
        grek.grek napisał:
        > Trzecia runda zmagań z kosmicznym napastnikiem.

        Tym razem akcja przeniesiona zostaje do zapuszczonej kolonii karnej na jakimś wszechświatowym odludziu. Jest tu kilkudziesięciu więźniów płci męskiej, strażnicy, lekarz i żadnej broni.

        Jak więc stawić czoło Obcemu, którego niechcący przywozi tutaj ze sobą Ripley, rozbijając się swoim pojazdem własnie na tym zapomnianych przez Boga i ludzi terytorium ?

        Rzecz prosta, w jedyny możliwy i dostępny sposób : opracowując chytry, a bezbłędny plan taktyczny zakładający współpracę zespołową i wykorzystujący liczne korytarze w podziemnej i naziemnej fabrycznej konstrukcji postindustrialnej jaką jest w istocie kolonia.

        Motywację do czynu znajdując w nauczaniu tutejszego samozwańczego kaznodziei, inspirującego swoich "współbraci" wizją odkupienia grzechów i ocalenia godności osobistej poprzez heroiczną walkę z wcielonym w kosmitę szatanem.

        A finał - zaskakujący i sensacyjny ! Teoretycznie wieńczący serię filmów o Obcym i Ripley, ale przecież w kinie nic nie kończy się naprawdę i jeśli odpowiednie czynniki chcą, to zawsze znajdzie się sposób, by bohater wrócił, a seria mogła być kontynuowana, ku satysfakcji widowni i wysokim zyskom w budżecie ;]

        Reżyseruje David Fincher, który nie chwali się ponoć "Obcym", a szkoda, bo dramaturgię nadzoruje i przeprowadza w nienaganny sposób.

        > Grają, obok Sigourney Weaver paradującej z zupełnie nową fryzurą : Charles Dutton oraz Charles Dance.


        Replay ! :]
    • grek.grek 21:30 TVN "Pierwsza krew" [1982] 04.05.20, 11:02
      Ekranizacja powieści Davida Morrella, o bardzo antywojennym i krytycznym wobec postawy amerykańskiego społeczeństwa wobec weteranów wojny w Wietnamie w latach 60-tych, czego echa pojawiają się w filmie [zachowanie szeryfa i dramatyczny monolog głównego bohatera w sekwencji końcowej], ale nie przebijają się jednak przez znakomicie kierowaną akcję sensacyjną.

      Niestety, o ile w finale powieści John Rambo umiera śmiercią bardzo symboliczną oraz oskarżycielską, o tyle w filmie zostaje utrzymany przy życiu celem uzycia w kolejnych filmach do komiksowych wariantów wygrywania przegranej wojny albo buszowania po afgańsko-pakistańskich górach, dla celów propagandy zimnowojennej wymierzonej w Związek Radziecki.

      Filmy te zyskały wierną widownią, i dochodzi już do tego, że tytuł filmu na podstawie powieści ; "Pierwsza krew", tłumaczony bywa jako "Rambo 1", mimo że polączenia między oryginałem, a sequelami nie ma absolutnie żadnego poza postacią głównego bohatera, karykaturalnie zresztą spłaszczoną i spłyconą.

      W "Pierwszej krwi" John Rambo powraca do Ameryki z Wietnamu. Gorycz z powodu przegranej wojny wzmacnia teraz świadomość, że stracił już wszystkich kolegów z oddziału. Nie ma dokąd iść, nie ma dokąd wracać. W takim stanie rezygnacji i apatii zaczepia go szeryf małego górskiego miasteczka i obcesowym gestem wywozi za miasto, dając do zrozumienia, że jegomość zagraża miejscowemu bezpieczeństwu. Kiedy eks-wojak upiera się, by tu jednak zostać, trafia na komisariat, tam jest traktowany per noga, uruchamiają mu się wojenne koszmary, a w ślad za nimi instynkt walki.

      Ucieka w góry, a szeryf organizuję obławę. Wraca jednak na tarczy, a wtedy sprawę przejmują wojsko i gwardia narodowa, w góry zjeżdza się cała kawaleria. Jak również były dowódca Johna Rambo, z nadzieją że uratuje skórę wszystkim uczestnikom pogoni za jego byłym żołnierzem, chociaż koniec końców stara się ocalić przede wszystkim jego samego.

      Doskonała muzyka Jerry'ego Goldsmitha ! Prawdziwe mistrzostwo w gatunku kina akcji, te akcenty !, trafiane bez pudła "tercje", no i główny motyw, w pewnych okolicznościach mający rangę kultowego.

      Akcja nieprzerysowana, umiejscowiona w pięknie surowym górskim klimacie, w ciemnych kształtach i barwach zgniłozielonej zimnej późnej jesieni.

      Klasa !

      Reżyseria : Ted Kotcheff, dobry Sylvester Stallone w głównej roli, zwłaszcza w scenie monologu z końcówki filmu, która robi tym większe wrażenie, że wokół panuje nieprzebrana cisza, rwestes ustępuje zupełnej flaucie, w której sens i wymowa tego wyznania mają podwójną siłę.
    • grek.grek 23:00 SuperPolsat "Operacja Anthropoid" [2017] 04.05.20, 11:22
      Rzecz o planowanym, przeprowadzonym skutecznie i mającym swoje poważne reperkusje zamachu na Reinharda Heydricha, niemieckiego protektora Czech i Moraw, jaki w 1941 roku przeprowadziła czeska komórka ruchu oporu.

      Temat jest jakże zajmujący :

      pl.wikipedia.org/wiki/Zamach_na_Reinharda_Heydricha

      Film powstał w koprodukcji amerykańsko-brytyjsko-czesko-francuskiej.
      Zdjęcia nakręcono w Pradze.

      Znakomita, międzynarodowa obsada : Jamie Dornan, Cillian Murphy, Charlotte LeBon, Toby Jones, Jan Budar, Anna Geislerova oraz Marcin Dorociński from Poland :], jak również Detlef Bothe w roli obergruppenfuhrera Heydricha.

      Reżyseria [scenariusz oraz zdjęcia] : Sean Ellis, nominowany do Oscara za krótki metraż "Cashback", w Sundance nagrodzony za "Metro Manila".

      "Operacja" doczekała się czterech nominacji do Czeskich Lwów, w komplecie za segmenty autorstwa p. Ellisa, jak również w w kategorii "film roku" [nagrodę dostał "Masaryk"].

      Na RT : 66 % ze 104 recenzji krytycznych oraz 70 % z 6,5 tys. opinii widzów.

      Jak dobrze, że jutro o 20:00 jest powtórka ! ;]
      • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Operacja Anthropoid" [2017 05.05.20, 09:45
        grek.grek napisał:
        > Rzecz o planowanym, przeprowadzonym skutecznie i mającym swoje poważne reperkusje zamachu na Reinharda Heydricha, niemieckiego protektora Czech i Moraw, jaki w 1941 roku przeprowadziła czeska komórka ruchu oporu.

        Temat jest jakże zajmujący :

        > pl.wikipedia.org/wiki/Zamach_na_Reinharda_Heydricha
        >
        Film powstał w koprodukcji amerykańsko-brytyjsko-czesko-francuskiej.
        Zdjęcia nakręcono w Pradze.

        Znakomita, międzynarodowa obsada : Jamie Dornan, Cillian Murphy, Charlotte LeBon, Toby Jones, Jan Budar, Anna Geislerova oraz Marcin Dorociński from Poland :], jak również Detlef Bothe w roli obergruppenfuhrera Heydricha.

        Reżyseria [scenariusz oraz zdjęcia] : Sean Ellis, nominowany do Oscara za krótki metraż "Cashback", w Sundance nagrodzony za "Metro Manila".

        "Operacja" doczekała się czterech nominacji do Czeskich Lwów, w komplecie za segmenty autorstwa p. Ellisa, jak również w w kategorii "film roku" [nagrodę dostał "Masaryk"].

        > Na RT : 66 % ze 104 recenzji krytycznych oraz 70 % z 6,5 tys. opinii widzów.


        Seans właściwy :]
    • grek.grek 21:55 TVN7 "Nieodebrane połączenie" [2008] 04.05.20, 11:30
      A wcześniej : kolejny amerykański remake kultowego horroru z Japonii :]

      Tym raZem chodzi o zagadkowe telefony, które odbierają młodzi ludzie na trzy dni przed swoją śmiercią. MOzna by wręcz zasugerować, że dlatego umierają, bo odebrali dzwonek.

      Wydaje się, że japońskie oryginały, w których ludzie giną z powodu kaset video czy telefonów albo komputerów, mają za zadanie ostrzegać ludzkość przed uzależenieniem od elektroniki, która w odpowiednich warunkach może pełnić rolę demoniczną, natomiast ich remake zwykle zupełnie pomija subtelnie zaznaczone konteksty, odbiera oryginalne klimaty, pozostawiając samą tylko próbę wystraszenia widowni w sposób mniej lub bardziej pomysłowy. Pewnie dlatego pierwowzory awansują do pozycji kultowych, a "przekrętki" pozostają wyjałownionymi z głębszego sensu epizodami i niechby chociaż przyniosły ich twórcom okrągłą sumę dochodu finansowego ;]

      Reżyseria : Eric Valette.
    • grek.grek 23:30 ATM Rozrywka "Małpeczki" [2011] 04.05.20, 11:30
      Bardzo dobre kino skandynawskie, znów zajmujace się problemami dorastającej młodzieży.

      Tym razem w centrum jest relacja pomiędzy dwiema koleżankami z klubu sportowego, w którym trenują woltyżerkę. Jedna jest pewna siebie, śmiała, druga raczej introwertyczna, może na tej zasadzie nieźle się uzupełniają i znajdują wspólny język.
      Oczywiście, do momentu gdy świat zewnętrzny zaczyna stawiać je przed kolejnymi sytuacjami skłaniającymi do konfrontacji poglądów i preferencji, w których na szali leży wzajemna lojalność. Najpierw chodzi o stosunek do chłopaków, kiedy jedna bawi się nimi, a druga wolałaby raczej traktować ich poważnie, przynajmniej tego jednego, który się właśnie pojawił. Podporządkowuje się jednak przyjaciółce, co znajduje również odbicie w konsekwencjach zaistnienia sytuacji kluczowej, związanej z ogłoszeniem wyników naboru do drużyny.

      Na drugim planie rozgrywa się także interesujacy wątek młodszej siostry jednej z bohaterek, w istocie poddający rzeczowej krytyce niespójność systemu pedagogicznych i prawnych obostrzeń obowiązujących w sferze publicznej celem ochrony dzieci przed seksualizacją w oczach dorosłych oraz codziennej praktyki, z takim oto wnioskiem, że dzieci uczone od małego, że są istotami seksualnymi przejmują zbyt wcześnie pewne zachowania z repertuaru co najmniej prawie dorosłych nastolatków, a to prowadzi do sytuacji jeśli nie alarmujących, to co najmniej krępujących. Woda na młyn naszych konserwatystów ;] O ile ofk uznać, że model skandynawski zakłada to, co oni nazywają "promocją".

      Rezyseria : Lisa Aschan.

      wg mnie : zdecydowanie warto obejrzeć !

      Jutro replay, 20:00
      W niedzielę : raz jeszcze, 23:00.
      • grek.grek 20:00 ATM Rozrywka "Małpeczki" [2011] 16.05.20, 10:14
        Bardzo dobre kino skandynawskie, znów zajmujace się problemami dorastającej młodzieży.

        Tym razem w centrum jest relacja pomiędzy dwiema koleżankami z klubu sportowego, w którym trenują woltyżerkę. Jedna jest pewna siebie, śmiała, druga raczej introwertyczna, może na tej zasadzie nieźle się uzupełniają i znajdują wspólny język.

        Oczywiście, do momentu gdy świat zewnętrzny zaczyna stawiać je przed kolejnymi sytuacjami skłaniającymi do konfrontacji poglądów i preferencji, w których na szali leży wzajemna lojalność. Najpierw chodzi o stosunek do chłopaków, kiedy jedna bawi się nimi, a druga wolałaby raczej traktować ich poważnie, przynajmniej tego jednego, który się właśnie pojawił. Podporządkowuje się jednak przyjaciółce, co znajduje również odbicie w konsekwencjach zaistnienia sytuacji kluczowej związanej z ogłoszeniem wyników naboru do drużyny.

        Na drugim planie rozgrywa się także interesujacy wątek młodszej siostry jednej z bohaterek, w istocie poddający rzeczowej krytyce niespójność systemu pedagogicznych i prawnych obostrzeń obowiązujących w sferze publicznej celem ochrony dzieci przed seksualizacją w oczach dorosłych oraz codziennej praktyki, z takim oto wnioskiem, że dzieci uczone od małego, że są istotami seksualnymi przejmują zbyt wcześnie pewne zachowania z repertuaru co najmniej prawie dorosłych nastolatków, a to prowadzi do sytuacji jeśli nie alarmujących, to co najmniej krępujących. Woda na młyn naszych konserwatystów ;] O ile ofk uznać, że model skandynawski zakłada to, co oni nazywają "promocją".

        Rezyseria : Lisa Aschan.

        > wg mnie : zdecydowanie warto obejrzeć !


        Raz jeszcze.

    • grek.grek 23:40 TVP2 "Trzy dni w Quiberon" [2018] 04.05.20, 11:40
      KOlejna dziś premiera.

      Scenariusz opisuje okoliczności ostatniego wywiadu, jakiego udzieliła wybitna aktorka Romy Schneider, podczas pobytu we francuskim ośrodku odwykowym, gdzie próbowała zapanować nad uzależnieniem od leków i alkoholu [?], których użyła zresztą do popełnienia samobójstwa rok później, 29 maja 1982 roku.

      Wywiad przeprowaadził niemiecki dziennikarz Michael Jurgs, pracownik "Sterna", a towarzyszył mu fotograf Robert Lebeck.

      A więc : rekonstrukcja faktów.

      Reżyseruje, wg własnego scenariusza : Emily Atef,
      główne role : Marie Baumer, Birgit Minichmayr, Robert Gwisdek, Charly Hubner oraz Denis Lavant, charakterystyczny aktor francuski, m.in z filmów Leosa Caraxa.

      Był w konkursie głównym na Berlinale, dostał nagrodę za muzykę [ duet Kaiser & Mass] na rozdaniu Europejskich Nagród Filmowych.

      Na RT : 92 % , choć tylko z 12 recenzji krytycznych.
      • grek.grek "Trzy dni w Quiberon" [2018] po filmie o filmie 05.05.20, 13:21
        Uwodzicielski film ! wspaniałe, czarno-białe zdjęcia stylizowane na kino lat 60-tych i 50-tych, w manierze filmów Antonionego, liryczna muzyka fotrepianowa i skrzypcowa, piękne okoliczności nadmorskiego kurortu hotelowego wczesną wiosną albo jesienią.

        W roli głównej bardzo podobna do Romy Schneider, chyba nie mniej piękna - Maria Baumer !

        Gra wybitną aktorkę w kryzysowym momencie życia, w 1981 roku , po rozpadzie związku, w trudnej relacji z dorastającym synem, który zjawia się w rozmowach, w sytuacji niepewności a'propos zawodowej przyszłości.

        Pani Schneider jest tutaj na czyms w rodzaju detoksu : bierze udział w zajęciach, terapiach, obowiązuje ją - tak jak innych uczestników kursu - ścisła dieta i zakaz picia alkoholu [abawna scena, kiedy w hallu przyjaciółka Schneider, Hilda, zajada bułkę, a kuracjusze patrzą na nią z wyrzutem, bo im nie wolno nawet myśleć o chlebie], czy wspomagania się lekarstwami. Ku poprawia zdrowia i formy, czemu służą codzienne konsultacje u lekarza prowadzącego cały ośrodek, przypominający skrzyżowanie kliniki z hotelem i kurortem wypoczynkowym.

        Przyjeżdza do niej wspomniana przyjaciółka, Hilda oraz dwaj dziennikarze : stary, bliski przyjaciel, fotograf Robert oraz Michael ze "Sterna". Pani aktorka zgodziła się na wywiad, do którego niezwłocznie przystępują, w scenerii hotelowego pokoju.

        Michael zadaje trudne pytanie : o stan finansów aktorki, o syndrom roli Sissy, o ucieczkę do Francji przed ew. brakiem powodzenia zawodowego w ojczyźnie, o zbyt wczesne początki w filmie [miała 14 lat], a także o sensacyjną sytuację, w której przemycano ją w bagażniku auta na pogrzeb zmarłego samobójczą śmiercią eks-męża, a zwłaszcza : czy naprawdę nie dostrzegła, że jegomość ma depresję i grozi mu coś poważnego ?

        Schneider zaczyna swobodnie, ale z czasem coraz bardziej się konfunduje, tłumaczy, spowiada niedopowiedzeniami, jakby naprawdę chciała coś z siebie wyrzucić, wreszcie się otworzyć, powtarza nieustannie, że chce tylko poprawić relacje z synem, że ma już dość plotek wokół siebie, manipulacji, ma wyrzuty sumienia wobec bliskich, męża samobójcy, syna. Widać, że jest w przełomowym okresie swojego życia, nota bene : rok później popełni samobójstwo, o czym pamięć ma istotny wpływ na oglądanie całej tej dramy, wg mnie.

        Wieczorem cała czwórka wymyka się nocą do kawiarni nad morzem. Piją szampana, wokół radosnej,. spontanicznej Romy natychmiast skupia się cała akcja, pojawia się akordeon, muzyka, tańczy z nią ekscentryczny poeta, który nie wiadomo skąd się tutaj wziął. To inna jej twarz, równie szczera i prawdziwa, ale opisująca wyłącznie próbę zapomnienia problemów jakie ją przygniatają. Rozdaje autografy dzieciakom zaintrygowanym spotkaniem z nią, śpiewa, tańczy, jest duszą towarzystwa. Hilda spogląda na to krytycznie, wie że Romy nie powinna pić, bo jej to szkodzi, "zjazd" po takim odlocie jest wyjątkowo cięzki, co ma też miejsce w hotelowym pokoju rankiem, gdy jest sama, zmęczona i znów zestresowana.

        Michael widzi inną Schneider, nie aktorkę, nie kobietę z problemami. Robert wykorzystuje okazję, by zrobić jej serię zdjęć.

        Romy z Robertem udają się na spacer, po wietrznych ścieżkach nadmorskich w dzień pochmurny, te sceny są wyjątkowej urody !

        W drugiej rundzie wywiadu znów kwestie drażniące psychikę aktorki, w dodaku podlewane zamówionym cichaczem szampanem. W tym wątek kasy jaką na jej graniu Sissy zbili rodzice, a także ewentualnym odejściu z filmu. Schneider powtarza jednak, że film to jej ostatnia deska ratunku, bez pracy runie w przepaść depresji, nawet jesli za moment tłumaczy swój upór koniecznością zarabiania na dzieci. Wspomina zmarłego ojca, który odszedł od rodziny, ale był dla niej inspiracją i wsparciem.

        Hilda widzi, że Michael prowadzi ten wywiad tak, by aktorkę maksymalnie otworzyć, że ona sama zaczyna się chwiać, płacze, pije kieliszek za kieliszkiem, mówi nieskładnie, choć zachowuje fason i styl, więc prosi by zrobić przerwę, dać spokój, ale Romy jej przerywa. Hilda czuje się urażona.
        Romy wpada w niekontrolowany atak śmiechu, gdy nagle Michael daje jej radę niczym przyjaciel : "Uda ci się wyjśc z tego, już raz ci się udało, kiedy wyjechałaś do Francji i zostałaś wybitną aktorką".

        Zależy jej na dzieciach, ale Michael pyta : "Skoro nie umiesz zadbać o siebie, czy zdołasz zadbać o nie ?". Ciężkie, ale ważne pytanie, tak samo jak następne : o to w jaki sposób udaje się jej zachowywać równowagę między wewnętrzną dekompozycją, a zewnętrzną żywiołowością, na co Schneider odpowiada : "Albo żyć dalej, albo popadać w obłęd".

        Gdy Michael wychodzi, ona zostaje na podłodze i tak znajduje ją pokojówka. Kieddy dzwoni syn, Romy boi się z nim rozmawiać, zamiast niej ratuje sytuację Hilda, która nosi się z zamiarem wyjazdu, ale ostatecznie zostaje, bo nie może zostawić przyjaciółki samej.

        Michael sugeruje na osobności Robertowi, że powinien ożenić się z Romy i zadbać o nią. Owszem, mieli coś ze sobą kiedyś, są wypróbowanymi przyjaciółmi i jemu naprawdę na niej zależy.

        Wieczorem wszyscy troje martwią się, bo Romy nie odbiera telefonu. Pędzą na górę i znajdują ją zaspaną, po lekach. Robert zostaje z nią, co zamienia się w sympatyczną noc dwojga przyjaciół, którzy leżą sobie, śmieją się, a on nie może się powstrzymać i robi jej znów trochę zdjęć. Tak jest piękna, że trudno się powstrzymać, zwłaszcza fotografowi profesjonalnemu :]

        W hotelowym barze ścierają się Hilda i Michael. Ona jemu zarzuca, iż wykorzystuje słabość Schneider, by zrobić wywiad/materiał, który jemu przyniesie awans i profity, a ją pogrąży. On jej się rewanżuje sugestią, że trzyma się Romy, by w jej cieniu podnieść sobie samoocenę, choć przecież Hilda zna ją od dziecka, zbyt długo aby takie motywacje miały się jej trzymać.

        "Jesli chcesz zobaczyć dzieci, pobyć z nimi - sama zdecyduj, zrób to, rzuć wszystko, przejmij kontrolę", namawia Robert Romy.

        W nocy ona wychodzi na balkon zapalić papierosa, znów piękna scena : szumiące morze, skalista plaża, wiatr we włosach. A rankiem znika.

        Cała trójka szuka jej po okolicy. Znajdują delikwentkę na skałach przy plaży, siedzi tam całkiem trzeźwa. Tak ją jakoś słońce wzmacnia, że zaczyna biegać po skałach, skakać, śmiać się, muzyka wzmacnia ten moment wzmożenie jej dobrej energii, a Robert wykonuje całą serię fotografii. Jedna z nich ilustruje film w jego zakończeniu [już po napisach, na których zostałem z powodu muzyki :)]. Musiała to być jakaś kultowa sesja.

        W pewnym momencie Romy kontuzjuje się. Ma złamaną kostkę, tak mówi lekarz. Przez telefon wymusza na producencie jej nowego filmu przesunięcie terminu rozpoczęcia zdjęć ["Tylko ten film i zrobić przerwę", powtarzała wcześniej].

        POtem wyjeżdza z Quiberon, oczywiście pogodzona z Hildą i z sympatią takze dla Michaela, który na tyle ulega jej osobowości i szczerości, że przysyła jej treść napisanego wywiadu do autoryzacji. Chce go opublikować tylko w takiej wersji, jakiej ona sobie życzy.

        Już w swoim paryskim mieszkaniu, Romy przegląda plik kartek i nie skreśla nic. Dopisuje za to : "Będę dalej żyła, i to dobrze !".

        Bawi się z małoletnią córką, co sprawia obu nieopisaną radość. Odwiedzającemu ją Robertowi zwierza się, że nakłamała w sprawie tej nogi. Nie złamała kostki, a lekarz był podstawiony ;] "Mówiłeś, żebym sama zdecydowała o spotkaniu z dziećmi, więc to zrobiłam", powiada puszczając oko, zadowolona z siebie.

        RObert znów ją fotografuje i jej twarz, w celnym ujęciu - piękna, ale wyraźnie zmęczona, zbyt zmęczona jak na 42 lata życia - wieńczy film, konstatując to, co było i zapowiadając niedaleką przyszłość.

        Pięknie zrobiony film ? Te czarno-białe zdjęcia ! Fortepian, skrzypce. Coś znakomitego.
        Dobry aktorski kwartet : obok Marii Baumer - Birgit Minichmayr/Hilda, Charly Hubner/Robert, Robert Gwisdek/Michael, w roli kawiarnianego poety w szaliku i kapeluszu - Denis Lavant.
        Uczta wizualna ! I ciekawy na pewno portret osobowości walczącej : z sobą i o siebie.

        <a href="
    • grek.grek 0:35 Kultura "Front Zachodni 1918" [1930] 04.05.20, 11:45
      Film Georga Wilhelma Pabsta z 1930 roku.

      Akcja rozgrywa się w czasie I wojny światowej, widzianej oczyma niemieckich rekrutów walczących na froncie zachodnim, z czasem coraz bardziej rozczarowanych i zdegustowanych oraz przerażonych absurdem, śmiercią i kłamstwem, zwłaszcza w konfrontacji z kiełkującymi romantycznymi względami wobec poznawanych we francuskich miasteczkach kobiet.

      Na podstawie powieści Ernsta Johannsena.

    • grek.grek 13:00 Kultura "Akademia Pana Kleksa" [1983] 05.05.20, 09:21
      Kiedyś rzecz ciesząca się szalonym wzięciem wśród szkolnej dziatwy, zarówno Akademia, jak i sam Pan Kleks, nie mówiąc o gadających ptaszyskach i postaciach całkiem demonicznych [armia wilków czy golarz Filip], jakie powoływał na ekran Mariusz Gradowski na podstawie powieści Jana Brzechwy.

      Dzisiaj zapewne ta poczciwa inscenizacja z trudem się przebije/przebija przez wystawne propozycje zachodnie czy japońskie, a na dodatek sugestia istnienia tajnego bractwa dla samych chłopców, którym zawiaduje bezdzietny stary kawaler zapalić może czerwoną lampkę u tych, którzy wszędzie dopatrują się zgorszenia i oczywistej perwersji.

      Ale dla pewnego pokolenia, Akademia Pana Kleksa, kolorowe piegi, eksperymenty i porywające piosenki będą zawsze symbolem filmowego i nie tylko przeżycia :]

      Część pierwsza nosi tytuł : "Przygoda księcia Mateusza"..

      "Tajemnica golarza Filipa" - już jutro :]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka