Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 9 (vol. 119)

01.09.20, 08:57
Dzień dobry, tym razem, mam nadzieję, zdążyłam w porę z nowym wątkiem :)

Niech nowy rok szkolny będzie bezpieczny i mimo wszystko radosny dla uczniów, a nowe ramówki ciekawe dla nas :D
Obserwuj wątek
    • grek.grek Re: Ojej, co tu wybrać 2020 - 9 (vol. 119) 01.09.20, 09:13
      maniaczytania napisała:

      > Dzień dobry, tym razem, mam nadzieję, zdążyłam w porę z nowym wątkiem :)

      Cześć ! :]

      Jak dla mnie : trafiłaś idealnie ! :]]


      > Niech nowy rok szkolny będzie bezpieczny i mimo wszystko radosny dla uczniów, a
      > nowe ramówki ciekawe dla nas :D


      Piękne życzenia !
      Oby się spełniły co do joty ! :]
    • grek.grek Sierpnia podsumowanie :] 01.09.20, 09:20
      Podsumowując sierpień'20 i volume 118 :

      Cenna recenzja serialu "W głębi lasu" autorstwa Małej Ciekawostki [prosimy więcej, więcej, więcej !], Antologia seriali i filmów Manii [prosimy więcej, więcej, więcej !] plus kilka filmowych premierowych przedstawień : "Django" [2017], "Butterfly Kisses", "Duff", "To nasza młodość", "Wada ukryta", "Rower z Pekinu" oraz dokument "Tancerz".

      Jak na miesiąc najbardziej wakacyjny w ramówce : chyba nieźle całkiem ? ;]

      Plus cała bateria powtórek klasowych pozycji : "Taksówkarz", "M Morderca", "Chinatown", "Czas apokalipsy", "Pianista", "Wielkie piękno", "Ona", "Artysta", "Popiół i diament", "Undeground","Cena strachu", [prócz wymienionych] dużo kina polskiego współczesnego i ówczesnego, sporo dobrych, wyróżniających się "zagraniczniaków" :], słowem : powodów do narzekań było raczej niewiele, jak mi się wydaje ?
        • grek.grek Re: Mała Ciekawostko, jakie wrażenia z "Łowcó 03.09.20, 09:11
          mala_ciekawostka napisał(a):

          > Książka dobra:) Podobała mi się, akcja była dosyć wciągająca i jak to u Nesbo -
          > musiały być różne zwroty akcji:)


          Cześć, Mała Ciekawostko ! :]

          Dzięki !
          Zatem, kryminał wzorowy : wciągający i zaskakujący :]

          Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że mistrz z Norwegii potwierdził swoją reputację w Twoich oczach ?


          > Może uda mi się trafić na jakąś emisję ekranizacji, wtedy spróbuję obejrzeć:)

          Znakomicie !
          Na pewno niebawem się pojawi w ramówce, Stopklatka dość często pokazywała "Łowców" w tym roku, więc : tylko czekać, aż pojawią się ponownie :]


          A Twoja nowa lektura - "Służące do wszystkiego", jakiego rodzaju jest to proza ?

            • grek.grek Re: Mała Ciekawostko, jakie wrażenia z "Łowcó 05.09.20, 11:59
              mala_ciekawostka napisał(a):

              > To książka "dokumentalna", opisuje jak wyglądała przed wojną praca służących w
              > polskich domach, a była to ciężka, niewdzięczna "robota". Jestem tej książki ba
              > rdzo ciekawa, pewnie niedługo uda mi się z nią zapoznać;)


              Cześć, Mała Ciekawostko ! :]

              O, szalenie intrygująca tematyka ! Będę Cię podpytywał a'propos lektury i wrażeń, od razu zapowiadam :]]

              Rozumiem, że na książkę dopiero oczekujesz ? Czy może już masz w zasięgu i kwestia dotyczy odpowiedniej ilości czasu na lekturę ?

              Jak aura u Ciebie ?

              Czy to już jesienne przedbiegi ? ;']
                • grek.grek Re: Mała Ciekawostko, jakie wrażenia z "Łowcó 08.09.20, 09:11
                  mala_ciekawostka napisał(a):

                  > Na książkę oczekuję:)

                  Cześć ! :]

                  Oczekiwanie na książkę zawsze przyjemną częścią całego aktu czytelniczego jest, nieprawdaż ? :]


                  > U mnie dziś słonecznie i ciepło, w sumie to można aurę określić jako babie lato
                  > ;)

                  Tutaj podobnie :]
                  Ale w sobotę chmury szły jedna za drugą ,grzmiało i padało bez przerwy :]

                  U Ciebie, mam nadzieję, obyło się bez burz ?
                    • grek.grek Re: Mała Ciekawostko, jakie wrażenia z "Łowcó 10.09.20, 11:57
                      mala_ciekawostka napisał(a):

                      > Cześć:)
                      > O tak, to prawda:)


                      Witaj, Mała Ciekawostko ! :]

                      Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale zapomniałem o odświeżaniu strony i popadłem w zapamiętałe stukanie po klawiaturze ;]


                      > U mnie popadało, ale obyło się bez gwałtownych burz:)


                      Na szczęście ! :]

                      Ponoć najbliższy tydzień ma być znów letni :] Dobrze się zapowiada.


                      A jakie seriale ostatnio oglądasz ? Może również : jakie masz w planach ? :]


                        • grek.grek Re: Mała Ciekawostko, jakie wrażenia z "Łowcó 13.09.20, 10:02
                          mala_ciekawostka napisał(a):

                          > No tak, ciepło ma być do środy/czwartku:)

                          Cześć, Mała Ciekawostko ! :]

                          Yes, potem trochę chłodniej, a końcówka września ponoć znów letnia.
                          Będzie więc złota polska jesień w klasycznym wydaniu, nieprawdaż ? :]


                          > Na razie nic konkretnego nie oglądam, może w końcu jakiś mnie "skusi" i zdecyduję się obejrzeć;)


                          Rozumiem :]



                          > Podobno "Opowieść podręcznej' ma być dopiero w przyszłym roku przez pandemię. Trochę musimy poczekać;)

                          O !
                          Czy chodzi o seans 3. sezonu w naszej telewizji czy już o nową serię ?

                          Czesi 3. sezon właśnie zaczęli w ichniej telewizji publicznej :]
                          Chwilowo nie mam kontaktu z CTv, antena wymaga przeróbki, a już cztery odcinki zdążyli wyświetlić, więc raczej nie zdecyduję się na ewentualne oglądanie kolejnych ;]


                          Jakie planujesz dziś menu ? :]

                            • grek.grek Re: Mała Ciekawostko, jakie wrażenia z "Łowcó 15.09.20, 09:10
                              mala_ciekawostka napisał(a):

                              > Czwarty sezon ma być w przyszłym roku:)

                              Cześć ! :]

                              O, dobra informacja ! :]


                              > O emisji trzeciego na Stopklatce na razie cisza;)

                              Otóż to.
                              Trochę niepokojąca cisza ;]

                              I jakoś tak ogólnie markowych seriali niewiele w głównych kanałach telewizyjny, nieprawdaż ?


                              > Miałam dobrą zupę:)


                              O, świetna sprawa :]

                              O jaką dokładnie zupę chodzi ?

                              [rad bym zastosować Twoje pomysły, w miarę możliwości, we własnym jadłospisie :)]
                                    • grek.grek Re: Mała Ciekawostko, jakie wrażenia z "Łowcó 20.09.20, 09:07
                                      mala_ciekawostka napisał(a):

                                      > Wolę z makaronem i z niewielką ilością natki pietruszki:)


                                      Cześć ! :]

                                      Świetny wybór, od samego opisu można zgłodnieć w jednym momencie :]]

                                      A co dziś planujesz ?

                                      Jak też teraz sytuacja z przejażdżkami rowerowymi, słonecznie i nie pada, ale coraz chłodniej, nieprawdaż ? :]
                                        • grek.grek Re: Mała Ciekawostko, jakie wrażenia z "Łowcó 22.09.20, 09:09
                                          mala_ciekawostka napisał(a):

                                          > Miałam ziemniaki i kotlety:)

                                          Cześć ! :]

                                          Ja też !, to znaczy : byłem podejmowany takim menu, z dodatkiem staropolskiej mizerii ;]


                                          > Jeszcze korzystam ze słonecznej pogody i jeżdżę, choć rzeczywiście poranki i wieczory już chłodne:)

                                          Brawo ! :]

                                          Yes, już coraz chłodniej, a i ciemniej, zaraz po siódmej zmierzcha.
                                          Idzie jesień, dziś ostatni dzień lata :]


                                          Czy rozpoczęłaś już lekturę nowej książki, Mała Ciekawostko ?
                                            • grek.grek Re: Mała Ciekawostko, jakie wrażenia z "Łowcó 24.09.20, 10:44
                                              mala_ciekawostka napisał(a):

                                              > Cześć:)


                                              Cześć, Mała Ciekawostko ! :]


                                              > Nie, jeszcze nie zaczęłam jej czytać:)


                                              Rozumiem :] Zatem, czekamy na rozpoczęcie, bo ja również, z zainteresowaniem na Twoje wrażenia i pierwsze recenzje :]


                                              No i jesień mamy, ponoć od jutra deszcze i chłody ? :] Jak być zrecenzowała upływające lato ? Czy jesteś zadowolona z pogody, form wypoczynku, wyjazdów, przejażdżek, spacerów ? Czy jednak i tegoroczne lato było stanowczo za krótkie, by się nim nacieszyć w pełni [jak co roku chyba, prawda ? :)] ? :]


                                              A w telewizji mecz : na kogo stawiasz - Bayern czy Sevilla ? :]

                                              I jak oceniasz mecze przy opustoszałych trybunach ?

                                              [przyznam, że na mnie sprawiają wrażenie dużo bardziej przykre niż się spodziewałem, nie tylko z racji samego faktu, ale i materii przedmiotu, bo w końcu to tylko piłka ;]
                                              • mala_ciekawostka Re: Mała Ciekawostko, jakie wrażenia z "Łowcó 26.09.20, 10:19
                                                Jestem w miarę zadowolona z tegorocznego lata - nie zawsze pogoda dopisywała, ale nie było najgorzej. Szkoda, że się skończyło - aczkolwiek u mnie jeszcze jest ciepło i słonecznie, wczoraj trochę popadało, ale lekko:)

                                                Stawiałam na Bayern;)

                                                Mi też dziwnie się ogląda mecze przy pustych trybunach...
                                                • grek.grek Re: Mała Ciekawostko, jakie wrażenia z "Łowcó 26.09.20, 10:35
                                                  mala_ciekawostka napisał(a):

                                                  > Jestem w miarę zadowolona z tegorocznego lata - nie zawsze pogoda dopisywała, a
                                                  > le nie było najgorzej. Szkoda, że się skończyło - aczkolwiek u mnie jeszcze jes
                                                  > t ciepło i słonecznie, wczoraj trochę popadało, ale lekko:)


                                                  Cześć ! :]

                                                  Cieszę się :]
                                                  Jeszcze czeka nas, z pewnością !, urodziwa jesień, piękne liście, a następne lato już za rok ! :]

                                                  Yes, u mnie też pada, zmieniła się aura znacząco.


                                                  > Stawiałam na Bayern;)


                                                  Tak sądziłem :]

                                                  I miałaś rację, Bayern zwyciężył :]


                                                  > Mi też dziwnie się ogląda mecze przy pustych trybunach...


                                                  Otóż to. Miejmy nadzieję na szybki powrót publiczności.
                                                  W meczu Bayern-Sevilla już trochę miejsc na trybunach było obsadzonych, ale tworzyły zaledwie namiastkę dawnych, falujących, wypełnionych po brzegi stadionów, nieprawdaż ? :]

                                                  Grunt, to mieć na co czekać, prawda ? :]


                                                  A jak sytuacja na Twojej playliście serialowej ? Jakie tytuły aktualnie oglądasz ? Jakie w bliższych i dalszych planach ? :]
    • grek.grek 11:00 Kultura "Dom" [1980-2000] 1/25 01.09.20, 09:30
      Pierwsza liga polskiego serialu obyczajowego. NIeodmiennie. Przy okazji interesujący pomysł na fabułę łączącą opis przemian społecznych w Polsce pomiędzy zakończeniem II wojny światowej, a momentem wejścia a fazę przemian ustrojowych w latach 80-tych i już "nowożytnych", gdyż ostatnie odcinki realizowano w roku 2000.

      Reżyseria : Jan Łomnicki, scenariusz : Jerzy Janicki i Andrzej Mularczyk.
      W obsadzie : cały kwiat aktorstwa polskiego ! :]

      I muzyka Waldemara Kazaneckiego, wspaniała [od razu z nutami ;)] :

      www.youtube.com/watch?v=reQIE6sHH6Q
      Odcinek 1 : "Co ty tu robisz, człowieku ?"
    • grek.grek 12:20 Historia "Trzecia granica" [1975] 7/8 01.09.20, 09:34
      "Mylne szlaki" :
      tym razem dzielny pan kurier wpada w poważne kłopoty, gdyż podczas kolejnej akcji przez granicę łapią go Niemcy i żądają informacji o ruchu oporu, z którym współpracuje.
      A kiedy już udaje mu się uciec, słowaccy partyzanci oskarżają go o zabójstwo kolegów, więc znów znajduje się w niezgorszych opałach.
      • grek.grek 12:00 Historia "Trzecia granica" [1975] 8/8 02.09.20, 09:21
        Odcinek ostatni : "Porachunki".
        Pan kurier przyłącza się do słowackiego powstania przeciwko niemieckim okupantom [sierpień-październik 44 roku

        pl.wikipedia.org/wiki/Słowackie_powstanie_narodowe ]

        Po wojnie zaś, wraca w rodzinne strony. Nikt z jego bliskich nie został w domu, matka zmarła w obozie, siostra wyjechała nie wiadomo dokąd. W takim układzie kurier przyłącza się do leśnych partyzantów.
    • grek.grek 12:30 Kultura "Jutro idziemy do kina" [2007] 01.09.20, 09:44
      A nieco wcześniej : raz jeszcze w ostatnich dniach : kluczowy film na podwójną okoliczność, 81 rocznicy wybuchu wojny oraz początku roku szkolnego.

      Na ile współcześni, w tak zmienionym pod każdym względem, opartym na elektronice i technologii świecie, mogą identyfikować się z losem i postawami ówczesnych ? Jak dalece wyobrazić mogą sobie tragedię swoich rówieśników w 1939 roku ? Wszak wojna zawsze pozostaje czymś niewyobrażalnym.

      Reżyseria : Michał Kwieciński.

    • grek.grek 16:45 Zoom TV "Co ludzie powiedzą" [1995] 2 odcink 01.09.20, 09:57
      Jak się nazywa taniec w rytmie : krok do tyłu, krok do przodu ? :]
      Tak wygląda ten dzisiejszy styl zapowiedzi.

      Ale pominąć ten brytyjski serial byłoby wydarzeniem karygodnym :]
      Wyborny humor, kpiący ze snobizmu i arcyangielskiej maniery uprawiania nienagannych form, rozpadających się, albo przynajmniej ulegających komicznej deformacji, w zderzeniu z żywą materią ludzkich poczynań, przyprawiając o ból głowy gospodynię domową z przedmieść, za wszelką ceną starającą się uchodzić za lepiej ustosunkowaną, wyedukowaną towarzysko i salonowo usposobioną niż w rzeczywistości, przez co popadającą w nieustannie tarapaty na oczach i uszach zdumionego jej działalnością otoczenia, zwłaszcza kompletnie nie pojmującej rangi usiłowań swoje krewnej familiji z robotniczej dzielnicy, cudownie zagranej a poziomie kompletnej beztroski i luzu przeciwstawionych krygowaniu się, drapowaniu i rekordowej w skali kosmosu kabotyńskiej pozie pani Bukiet [rewelacyjna ponadczasowo Patricia Routledge].

      Rezyseria : Harold Snoad.

      Dzisiaj 2 odcinki, ale w niedziele bodajże ? lecą aż trzy :] Zatem : korekta w zapowiedzi - spodziewana.
    • grek.grek 18:50 Historia 'Szpiedzy w Warszawie" [2012] 2/4 01.09.20, 10:02
      Drugi odcinek wczoraj rozpoczętego serialu, na podstawie powieści Alana Fursta.

      Rzecz dzieje się w Warszawie roku 1937, choć akcja obejmuje szereg stolic europejskich, i jak tytuł wskazuje, opowiada o grze wywiadów - zachodniego i brytyjskiego - w przeddzień wybuchu II wojny światowej.
      MOżna zatem oczekiwać podchodów, intryg, manipulacji, zasadzek, zdrad niechybnie również.

      Reżyseria : Coky Giedroyć.


    • grek.grek 18:45 Kultura "W piątą stronę świata" [1990] 2/8 01.09.20, 10:07
      Odcinek drugi : "Nowi przyjaciele".

      Serial na motywach powieści Adama Bahdaja : 14-latek z domu dziecka poznaje wreszcie swojego ojca, który wrócił z długiej podrózy i dowiedział się o jego istnieniu.
      Zapewne zamieszkają razem w końcu, a póki co chłopiec ucieka ze swojej instytucji, bo ojciec miał przyjść na spotkania, a przepadł jak kamfora, zapewne z powodów zupełnie obiektywnych.

      Reżyseria : Julian Dziedzina.
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Lektor" [2008] 01.09.20, 10:32
      Klasowa ekranizacja powieści Bernarda Schlinka, z obsypaną najcenniejszymi nagrodami Kate Winslet w głównej roli.

      Oto mamy młodziana wdającego się w swój pierwszy kompletny romans, ze starszą od siebie znacznie kobietą, po latach zaś, już jako student prawa, odnajdującego swoją kochankę na ławie oskarżonych w procesie o zbrodnię w obozie koncentracyjnym, gdzie była strażniczką.
      Chłopak zna jej największy sekret, możliwe iż jego wyjawienie sądowi pomogłoby w uzyskaniu dla niej uniewinnienia lub choćby w złagodzeniu kary, czy jednak godzi się zdradzać coś, co do czego nie ma się stuprocentowej pewności, jak również coś, co sama zainteresowana stara się ukryć przed światem za wszelką cenę, choćby nawet dożywotniego więzienia ?

      Już jako dojrzały mężczyzna kontynuuje znajomość z jejmością, zachowując jedyną możliwą w aktualnych warunkach formę, co posiada walor budzący wzruszenie i dający nadzieję na przyszłość, może nie tyle, gdy mowa o ewentualnym zejściu się tych dwojga, ile dla niej na powrót do społeczeństwa i rozpoczęcie nowego rozdziału w swoim życiu.

      Historia subtelnego związku, ale również rodzącego się dramat sumienia i wybaczenia, niepewności w obliczu odkrywania coraz bardziej konfundujących tajemnic, wreszcie ciężaru kary, z jednej strony : sprawiedliwej, z drugiej : stawiającej człowieka z obliczu wątpliwości co do możliwości i sensu odnalezienia się na nowo w rzeczywistości.

      Znakomita reżyseria Stephena Daldry'ego.

      Kameralny, nasycony tłumionymi głęboko przez bohaterów emocjami, wybitnie zagrany [również Ralph Fiennes w wysokiej formie].

      Nie bez kozery dzisiaj w ramówce, jak może się wydawać, bo pomiędzy wierszami opisuje mechanizm ludobójstwa, jako przerażający w swojej zimnej precyzji zestaw przepisów, procedur i reguł działania, wykonywanych przez ludzi pozbawionych empatii.
      Czy istnieje w takich warunkach przebaczenie i jak ma wyglądać akt oskarżenia, skoro ci ludzie zupełnie szczerze i naiwnie bronią się : "wykonywaliśmy tylko swoją pracę, najlepiej jak potrafiliśmy" ? Absurd, coś spoza granicy człowieczeństwa.
    • grek.grek 20:00 Puls "Kod nieśmiertelności" [2011] 01.09.20, 10:44
      Intrygujący koncept : w ramach wojskowego eksperymentu z zakrzywieniem czasu, mężczyzna powraca wciąż do sytuacji wyjściowej i dysponuje ośmioma minutami, by pozyskać odpowiednie informacje slużące zdemaskowaniu terrorysty i zapobieżeniu zamachowi bombowemu na pociąg pasażerski.
      Do kolejnych prób podchodzi z coraz większym zasobem wiadomości oraz wiedzą w jakiej roli tutaj występuje, cała zaś okoliczność zapewne pozostaje modelem ćwiczebnym. Teraz pozostaje mu ten model przerabiać, zmieniając bieg wypadków, wpływając na zachowania innych postaci, wprowadzając nowe wątki, aż w końcu, po iluś przeżytych eksplozjach oznaczających porażkę z powodu przekroczenia czasu, odniesie sukces.

      Brzmi nieźle i na RT bardzo wysokie posiada notowania :
      92 % z 261 recenzji krytycznych oraz 82 % ze 125 tys. opinii widzów.

      Grają : Jake Gyllenhaal, Michelle Monaghan, Vera Farmiga.
      Reżyseria : Duncan Jones, scenariusz : Ben Ripley & Billy Ray.

      Teoretycznie, idealny moment by premierowo film złowić, nieprawdaż, Czcigodni ? ;]
      • grek.grek "Kod nieśmiertelności" [2011] 02.09.20, 11:32
        Czy oglądaliście, Czcigodni ? :]

        Jakie wrażenia ?

        [mnie Morfeusz uśpił podczas jednej z przerw reklamowych, na 9 godzin ;), taka regularnie wymierzana kara za kilka z rzędu nocy przeznaczonych na oglądanie filmów, taki mamy kontraktowy zapis ;)]

        [na szczęście, bo film wydał mi się zajmujacy, zapowiadają powtórkę w najbliższych dniach]
      • grek.grek "Kod nieśmiertelności"[2011]po filmie o filmie 1/2 26.09.20, 17:38
        Lepiej późno niż później :]

        Parę zdań o jakże interesującym sci-fi, być może profetycznie odnoszącym się do całkiem niedalekiej przyszłości ?

        Od razu wpadamy w sam środek akcji, podobnie zresztą jak bohater, odkrywający nagle własną świadomość w postaci całkowicie obcego mężczyzny [widzimy twarz tego właściwego, inne postaci widzą zaś tego do którego należy ciało]. Jedzie pociągiem, rozmawia z nieznajomą kobietą, ewidentnie znajomą właściciela ciała.
        Po paru minutach wybucha potężna bomba, pociąg eksploduje, wszyscy giną.

        Bohater, w istocie kapitan armii amerykańskiej, nazwiskiem Stevens, budzi się w jakiejś kapsule, a na ekranie przed sobą widzi panią w wojskowym mundurze : zostaje poinformowany o uczestnictwie w eksperymencie naukowym.

        Kapitan Stevens ma do dyspozycji osiem minut, aby wytypować zamachowca, rozbroić bombę i uratować pasażerów przed śmiercią. Dzięki odpowiedniej maszynerii może być bez przerwy wysyłany na start, rozpoczyna akcję w tym samym miejscu, swoimi działaniami mogąc zmieniać i kształtować jej dalszy ciąg, aż do ewentualnego sukcesu.

        Gdy powraca po raz drugi, rejestruje kolejne elementy scenariusza : powtarzajace się słowa, zachowania, gesty, wejścia kolejnych postaci. Udaje mu się znaleźć bombę w zadaszeniu łazienki, ale zanim zdąży odszukać terrorystę, podając się za pracownika służby ochrony kolei, mija czas i pociąg eksploduje.

        Podczas następnego powrotu, działa już sprawniej, ma pewną wiedzę. Jako potencjalnego zamachowca typuje faceta zauważonego podczas wejścia do toalety, gdzie znalazł ładunek wybuchowy. Wciągając do gry dziewczynę, nieświadomą niczego, wysiada za nim na jednym z przystanków, obala go na ziemię, zabiera telefon - w przekonaniu, iż w ten sposób detonuje bombę - ale gdy szamoce się z nim na peronie, słychać i widać w oddali, jak pociąg eksploduje. Nie trafił.

        Podczas przerwy, w kapsule, Stevens domaga się informacji, co to za akcja w jaką go wplątano, włącza się do rozmowy "oficer naukowy", niejaki doktor Rutledge, wyjaśniając mu sytuację : owe 8 minut stanowi tzw. pamięć krótkotrwałą, "poświatę po wyłączeniu żarówki", pozostającą niejako po zmarłym człowieku, otwierającą dostęp do równoległej rzeczywistości. W tę właśnie wskakuje Stevens, jak sie okazało w badaniach - dysponujący idealnymi warunkami umożliwiającymi taki zabieg ze strony dowództwa.

        Zamach, jakiemu Stevens ma zapobiec, w istocie już się wydarzył. Jego misja polega na ustaleniu kim są zamachowcy, aby zapobiec poważniejszej aferze : detonacji tzw. brudnej bomby w centrum Chicago, co może kosztować życie nawet kilkuset tysięcy osób.

        Stevens wraca po raz kolejny do pociągu, wyposażony w dodatkową informację o broni palnej, schowanej w skrytce dla konduktorów. Udaje mu się do niej włamać, ale obezwładniają go pracownicy pociągowi i znów bomba wybucha.

        Stevens prozi panią wojskową i doktora o możliwość rozmowy z ojcem, lecz otrzymuje odpowiedź odmowną, z kolejną instrukcją techniczną : sprawdzić bagaże pasazerów.
        Tak czyni, nawet z użyciem przemocy, wzbudzając konsternację w wagonie, lecz nic podejrzanego tam nie znajduje.

        Wykorzystuje moment, by jako uczestnik równoleglej rzeczywistości" zadzwonić do prowadzących akcję, ale bez efektu, jak poźniej się dowie - kontakt między dwiema liniami biegnącego czasu jest wykluczony.

        Przy okazji prosi dziewczynę, by sprawdziła nazwisko "[kapitan] Stevens" w sieci. Ze zdumieniem dowiaduje się, iż... nie żyje. Kapitan Stevens, pilot helikoptera, zginął w Afganistanie.

        TAk więc : wojsko i służby wykorzystują świadomośc sztucznie podtrzymywanego przy życiu Stevensa, by wcielać jego świadomość na wspomniane osiem minut innym ludziom, już nieżyjącym, celem realizacji niezawodnie cennych zadań prospołecznych, aczkolwiek zaraz pojawia się pytania : jeśli eksperyment powiedzie się, czy nie zostanie wykorzystany do zupełnie innych zachowań, zabójstw politycznych albo czort jeden wie czego jeszcze.

        "Z poziomu tzw. kodu źródłowego [owa pamięć krótkotrwała vel osiem minut] możesz nadal służyć krajowi", mówią mu pani wojskowa i doktor. Odwołują się do głęboko zakorzenionej w Stevensie żołnierskiej odpowiedzialności i przekonują do dalszych prób. Puszczają mu nawet głos ojca, po śmierci Stevensa, wyrażającego podziw dla odwagi i poświęcenia syna dla obywateli.

        Wzmocniony Stevens wraca znów do pociągu, udaje mu się rozbroić bombę, próbuje również wykorzystać przyczepioną do niej komórkę [detonacja za pomocą telefonu] i wydzwania ostatni wybrany na niej numer, lecz znów notuje niepowodzenie. Numer należy do już przeszukiwanego pasażera, możliwe iż skradziono mu telefon, tak czy owak : to nie ten adres.

        W logiczny sposób, od początku można przypuszczać, Stevens powinien bacznie obserwować ludzi wysiadających z pociągu na przystankach. W końcu większe prawdopodobieństwo ma wariant, w którym zamachowiec znajduje się na zewnątrz wybuchającego pociągu.
        Idąc tym tropem kapitan typuje właściwego człowieka, młodego mężczyznę, idzie za nim, próbuje go zatrzymać na parkingu niedaleko stacji, ale zostaje zraniony, idąca zaś jego śladem dziewczyna - zastrzelona na amen.

        Przy okazji wygłoszona przez terrorystę motywacja do wysadzenia pociągu, a w dalszej perspektywie detonacja w środku miasta, brzmi ; "Trzeba wszystko zrujnować, by zacząć odbudowywać", zgrabna, ale cokolwiek płytka.

        Ranny Stevens z poziomu ziemi na parkingu widzi kłąb ognia i dymu wybuchającego pociągu. Wszelako, laboratorium wojskowe ma już to, czego chciało : służby specjalne zatrzymują terrorystę, ustalonego przez Stevensa, poruszającego się busem z bombą na pokładzie.
        Akcja skończona, sukces pełny, eksperyment udany, doktor już zaciera ręce - trzeba działać na szeroką skalę, może nawet z użyciem Stevensa, wystarczy mu tylko wyczyścić pamięć, betka ;]

        Tutaj dowiadujemy się, że kapsuła ze Stevensem znajduje się w samym laboratorium, a on sam, przyłączony do skomplikowanej aparatury, posiada tylko górną częśc ciała, sam korpus, wszak w istocie liczy się tylko jego mózg, podtrzymywany w takiej formule funkcji życiowych, by umożliwiał wejścia w te ośmiominutowe sekwencje wcieleń.

        Stevens prosi na boku panią wojskową, by raz jeszcze powróciła go do równoległej rzeczywistości, aby mógł uratować pasażerów pociągu i tę przemiłą dziewczynę. Pani wojskowa waha się, zwłaszcza wobec dyrektyw doktora, już odtrąbiającego sukces stulecia, ostatecznie jednak wygrywa w niej uczucie i zamykając drzwi laboratorium na klucz ponownie wysyła Stevensa w alternatywną realność, z obietnicą że tym razem pozwoli mu umrzeć na dobre.

        Tak więc Stevens sprawnie rozbraja bombę, zamachowca zatrzymuje jeszcze w pociągu, skuwa i dzwoni na policję, pociąg dojeżdza w całości, a pasażerowie rozbawieni dzięki zaproszeniu do występu znajdującego się tutaj komika z talent-show, sam zaś Stevens z dziewczyną wysiadają sobie wygodnie i balansując na progu romansu idą na kawę.

        Ach, no i przy okazji udaje mu się porozmawiać z ojcem, jako "kolega syna", przekazując i dostając zwrotnie informację o wybaczeniu i zapewnienie o miłości, panowie pokłócili się przed śmiercią kapitana, nie zdążyli się przeprosić, ale jak widać technologia i takie czyni cuda.

        Tworzą się dwie realności, co stanowi zaproszenie do dyskusji na forach poświęconych filmowi :] Nie na moją głowę debaty owe, ale z tego co zrozumiałem : koniec końców mamy do czynienia z dwiema rzeczywistościami, przy czym zmiany dokonane przez kapitana Stevensa w jednej z nich, rzutują na fiasko programu laboratoryjnego w drugiej, gdyż bowiem możliwe było odwrócenie rzekomo już dokonanej sekwencji zdarzeń prowadzących niechybnie do wybuchu pociągu, udaremnienie zamachu na pociąg, co doktor podsumowuje tekstem o "nadzie na kolejny kryzys, który doprowadzi do wykorzystania programu".

        Jak ktoś stwierdził : Stevens stworzył nowe warunki "gry" za pomocą swoich decyzji i zachowań, kwituje to zresztą lapidarnym : "Program zadziałał lepiej niż się spodziewaliście".cdn
        • grek.grek "Kod nieśmiertelności"[2011]po filmie o filmie 2/2 26.09.20, 17:44
          Powstają pewne wątpliwości odnośnie możliwości zmiany w czasie zdarzeń już zapisanych, odwracania przeszłości, co zresztą wyklucza sam doktor w pierwszym swoim wejściu, ale skoro "program zadziałał lepiej niż założyliście", można to uznać za wyjaśnienie :]

          Nie ma natomiast żadnych wątpliwości co do gry Jake'a Gyllenhaala w głównej roli, dobrej kontroli tempa filmu przez reżysera Duncana Jonesa i generalnie : co do bardzo ciekawej naukowej wizji przedstawionej na ekranie, zapewne bardzo spójnej , a w tym opisie przeze mnie nieco wykoślawionej, choć społeczność Filmwebu również tu i tam znalazła powody do szerokiej debaty tematycznej odnośnie sceptycznego podejścia wobec utrzymania przez scenarzystów logiki przyczynowo-skutkowej całej historii ;]

          www.youtube.com/watch?v=NkTrG-gpIzE
    • grek.grek 20:05 ATM Rozrywka "Boy" [2010] 01.09.20, 11:09
      Ha, raz jeszcze ;]

      Cóż, komediodramat nowozelandzki, z bohaterami wywodzącymi się ze środowiska Maorysów, interesujący filmowy bildungsroman.

      Mamy więc 11-letniego bohatera tytułowego, sympatycznego młodziaka wychowujacego się wraz z młodszym bratem i licznym kuzynostwem na farmie babci. Matka zmarła, ojciec siedzi w więzieniu, a Boy wciąż czeka na jego przybycie, póki co zaś idealizuje go w swoich wyobrażeniach, solidnie podlewanych popkulturową ikonografią, na czele z teledyskami ulubionego Michaela Jacksona, którego, w "Beat It", "Bille Jean" i innych wideoklipach, zastępuje postacią ojca.

      Kiedy babcia wyjeżdza na tygodniowe uroczystości pogrzebowe, ojciec natychmiast się zjawia wraz z dwoma koleżkami, a Boy wpada w mniej lub bardziej uzewnętrznianą euforię.
      Ojciec wygląda na dużego chłopca, posiada niewątpliwą vis comica oraz poczciwy wąs na przedzie, chętnie inicjuje zabawy i różne wygibasy, a także ma samochód, więc Boy na prawo i lewo chwali się nim, nawet jeśli z auta można wyjść, lecz chcąc wejść trzeba użyć otworu okiennego ;]

      Tatulo nie przybył jednak z tęsknoty za swoimi synami, nie obchodzi go również grób matki [a ponoć zmarła ze zgryzoty, powodowanej licznymi wyskokami przestępczymi męża], przyjechał w celu zupełnie konkretnym : uciekając przed policją, zanim go złapano i wsadzono do więzienia, na polu obok farmy zakopał paczkę z kradzionymi pieniędzmi. Chcąc ją odnaleźć zaczyna ryć łopatą i wkrótce trawnik przypomina terytorium najechane przez zmotoryzowaną brygadę kretów.

      Boy pomaga mu gorliwie w tym dziele zniszczenia, wierząc święcie, iż uzbrojeni w odnaleziony majątek we dwóch pojadą w podróż dookoła świata.

      Rzecz jasna, pan tata w ogóle nie przewiduje takiego wariantu rozwoju wypadków, a z biegiem czasu na jego wizerunku zabawnego dowcipnisia w wojskowym hełmie z napisem "Szogun" i fajnego luzaka, wszelako stanowczo pozbawionego talentu do fryzjerstwa, pojawiają się coraz ostrzejsze rysy : bywa nieobliczalny, potrafi spoliczkować syna przy jego rówieśnikach, wobec przejechanego na szosie zwierzaka współczucia nie ma żadnego, w zasadzie nic go nie obchodzi poza własnymi sprawami, wpadł tutaj na moment, by zabrać kasę i wyjechać być może na zawsze, losem synów nigdy się nie przejmował i teraz nie przejmuje się jeszcze bardziej.

      Boy powoli odkrywa tożsamość swojego "starego", entuzjazm zastępuje rosnące rozczarowanie i przykrość, zwrotnymi wobec własnej nieczułości i brutalności gestami ojca rozpraszane i tuszowane, ale powoli dążące do osiagnięcia masy krytycznej wielkiego zawodu, tak wielkiego jak tylko u dziecka może wystąpić.

      Aczkolwiek, proszę czekać na rozwój wypadków, bo kto wie czy w finale nie zostanie uchylona furtka do happy endu :]

      Ach, no i warto zaczekać, bo tuż po filmowej kropce nad "i", a może trzykropku ? ;], następuje muzyczna puenta - i to jaka ! ;]

      Reżyseria i rola ojca [świetna]: Taika Waititi, w roli głównej : James Rolleston.
      • grek.grek 20:00 ATM Rozrywka "Boy" [2010] 10.09.20, 09:34
        Ponownie w ramówce :]


        Komediodramat nowozelandzki, z bohaterami wywodzącymi się ze środowiska Maorysów, interesujący filmowy bildungsroman vel coming of age movie ;].

        Mamy więc 11-letniego bohatera tytułowego, sympatycznego młodziaka wychowujacego się wraz z młodszym bratem i licznym kuzynostwem na farmie babci. Matka zmarła, ojciec siedzi w więzieniu, a Boy wciąż czeka na jego przybycie, póki co zaś idealizuje go w swoich wyobrażeniach, solidnie podlewanych popkulturową ikonografią, na czele z teledyskami ulubionego Michaela Jacksona, którego, w "Beat It", "Bille Jean" i innych wideoklipach, zastępuje postacią ojca.

        Kiedy babcia wyjeżdza na tygodniowe uroczystości pogrzebowe, ojciec natychmiast się zjawia wraz z dwoma koleżkami, a Boy wpada w mniej lub bardziej uzewnętrznianą euforię.

        Ojciec wygląda na dużego chłopca, posiada niewątpliwą vis comica oraz poczciwy wąs na przedzie, chętnie inicjuje zabawy i różne wygibasy, a także ma samochód, więc Boy na prawo i lewo chwali się nim, nawet jeśli z auta można wyjść drzwiami, lecz chcąc wejść trzeba skorzystać z otworu okiennego ;]

        Tatulo nie przybył jednak z tęsknoty za swoimi synami, nie obchodzi go również grób matki [a ponoć zmarła ze zgryzoty, powodowanej licznymi wyskokami przestępczymi męża], przyjechał w celu zupełnie konkretnym : uciekając przed policją, zanim go złapano i wsadzono do więzienia, na polu obok farmy zakopał paczkę z kradzionymi pieniędzmi. Chcąc ją odnaleźć zaczyna ryć łopatą i wkrótce trawnik przypomina terytorium najechane przez zmotoryzowaną brygadę kretów.

        Boy pomaga mu gorliwie w tym dziele zniszczenia, wierząc święcie, iż uzbrojeni w odnaleziony majątek we dwóch pojadą w podróż dookoła świata.

        Rzecz jasna, pan tata w ogóle nie przewiduje takiego wariantu rozwoju wypadków, a z biegiem czasu na jego wizerunku zabawnego dowcipnisia w wojskowym hełmie z napisem "Szogun" i fajnego luzaka, wszelako stanowczo pozbawionego talentu do fryzjerstwa, pojawiają się coraz ostrzejsze rysy : bywa nieobliczalny, potrafi spoliczkować syna przy jego rówieśnikach, wobec przejechanego na szosie zwierzaka współczucia nie ma żadnego, w zasadzie nic go nie obchodzi poza własnymi sprawami, wpadł tutaj na moment, by zabrać kasę i wyjechać być może na zawsze, losem synów nigdy się nie przejmował i teraz nie przejmuje się jeszcze bardziej.

        Boy powoli odkrywa tożsamość swojego "starego", entuzjazm zastępuje rosnące rozczarowanie i przykrość, zwrotnymi wobec własnej nieczułości i brutalności gestami ojca rozpraszane i tuszowane, ale powoli dążące do osiagnięcia masy krytycznej wielkiego zawodu, tak wielkiego jak tylko u dziecka może wystąpić.

        Aczkolwiek, proszę czekać na rozwój wypadków, bo kto wie czy w finale nie zostanie uchylona furtka do happy endu :]

        Ach, no i warto zaczekać, bo tuż po filmowej kropce nad "i", a może trzykropku ? ;], następuje muzyczna puenta - i to jaka ! ;]

        >Reżyseria i rola ojca [świetna]: Taika Waititi, w roli głównej : James Rolleston.
    • grek.grek 20:45 TVP2 "Hubal" [1973] 01.09.20, 11:15
      Żelazna pozycja w repetuarze pierwszowrześniowym [i nie tylko] : oddział ułanów odmawiajacy złożenia broni, wymawiający posłuszeństwo ZWZ i realizujący wojnę z najeźdzcą w formie partyzanckiej, aż do heroicznego końca.

      Zdjęcia nakręcono w miejscach odpowiadających faktom historycznym, w scenach bitewnych wystąpiło pół tysiąca statystów oraz setka szkolonych wierzchowców.

      Reżyseruje Bohdan Poręba.
      Grają : Ryszard Filipski, Tadeusz Janczar, Emil Karewicz i nagradzana Małgorzata Potocka.

      Muzyka Wojciecha Kilara.

      Wybitne kino wojenne i nie tylko !


      Film do złowienia w YouTube :

      www.youtube.com/watch?v=-2m-JpS-jwI
      • grek.grek 0:40 Historia "Hubal" [1973] 26.09.20, 11:13
        Jutro o 22:40.

        > Żelazna pozycja w repetuarze pierwszowrześniowym [i nie tylko] : oddział ułanów odmawiajacy złożenia broni, wymawiający posłuszeństwo ZWZ i realizujący wojnę z najeźdzcą w formie partyzanckiej, aż do heroicznego końca.

        Zdjęcia nakręcono w miejscach odpowiadających faktom historycznym, w scenach bitewnych wystąpiło pół tysiąca statystów oraz setka szkolonych wierzchowców.

        Reżyseruje Bohdan Poręba.
        Grają : Ryszard Filipski, Tadeusz Janczar, Emil Karewicz i nagradzana Małgorzata Potocka.

        Muzyka Wojciecha Kilara.

        > Wybitne kino wojenne i nie tylko !

        Film do złowienia w YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=-2m-JpS-jwI
    • grek.grek 21:00 Nowa TV "Gosford Park" [2001] 01.09.20, 11:23
      "Zaskakujący wypad Roberta Altmana do starej Anglii. Ze znakomitym efektem!

      Przede wszystkim obsada : Maggie Smith, Helen Mirren, Kristin Scott Thomas, Emily Watson, Michael Gambon, Derek Jacobi, Alan Bates, Clive Owen, Charles Dance, Michael Wilby. Uff.

      Tempo raczej majestatyczne, czasem trudno połapać się w gąszczu postaci, ale zdecydowanie warto obejrzeć. Skojarzenia z "Downtown Abbey" nieprzypadkowe : scenarzysta Julian Followes pisał potem scenariusz do popularnego serialu"

      Oto rekomendacja Siostry ! :]


      "Też polecam, bo bardzo lubię, choć właściwie to film bez puenty, a takich nie lubię:) Ale plejada gwiazd powalająca"

      A to zachęta Manii :]


      Film roku w Wielkiej Brytanii, oscarowy scenariusz, wraz z siedmioma nominacjami, niezliczone nagrody dla zespołu kostiumologów i scenografów :]

      Seans obowiązkowy :]

      Wątek główny dotyczy... zagadkowego zabójstwa pana domu podczas olśniewającej uroczystości z mnóstwem znamienitych gości ;]

    • grek.grek 21:10 Metro TV "Lucyfer 3" [2017] 16/26 01.09.20, 11:28
      Serial wciąz fruwa, a ostatnio wyszedł premierowo, zdaje się już piąty ?, całkiem nowy sezon, co potwierdza jego niezachwianą pozycję w rankingach uznania i sympatii widowni.

      Nadal nie miałem sposobności obejrzeć choćby jednego odcinka, co by sie przekonać, jakiż to bies na ekranie hasa : z Goethego czy Dantego ? czy może taki jakiś zupełnie współczesny, wcielony w całkiem zwyczajnego jegomościa, ot obdarzonego niekoniecznie ziemskimi zdolnościami, i bez odnośników do literatury i sztuki ? ;]

      [z opisów wynika, iż Lucyfer serialowy prowadzi ekskluzywny nocny klub w Los Angeles i spełnia się w kryminalnych śledztwach ;)]
    • grek.grek 21:30 TVN "Chyłka. Kasacja" [2020] 1/6 01.09.20, 11:38
      Druga seria.
      Tym razem dynamiczna, pozornie zołzowata i antypatyczna, choć oczywiście posiadająca drugą stronę osobowości, pani mecenas Chyłka zajmować się ma obroną syna bogatego finansisty oskarżonego o podwójne zabójstwo. Asystentem, a może już bardziej partnerem, bo chrzcie bojowym w pierwszym sezonie ?, będzie kolega Kordian.

      Pierwszą serię miałem honor śledzić, powiedziałbym iż wypadła nieźle, acz może byłaby jeszcze lepsza, gdyby serial zamknął się w dwóch-trzech odcinkach :]; pomijając parę absurdalnych rozwiązań - niezła intryga, a to w dzisiejszych czasach - kiedy co roku wychodzi multum seriali i ksiażek kryminalnych, każda zaś, albo większość, przedstawia nowy pomysł i w ten sposób uszczupla ilość dostępnych na rynku ;] - już można uznać za powód do zadowolenia.

      Duet pp. Cielecka & Pławiak w oparach dobrej chemii ekranowej, w 2 serii dołączą : Michał Gierszał i Artur Żmijewski.

      Reżyseria : Łukasz Palkowski.

    • grek.grek 22:35 Stopklatka "Zdarzenie" [2008] 01.09.20, 11:50
      Ekothriller w dobrym wydaniu, tym bardziej niepokojący, bo czort jeden wie, czy podobny scenariusz nie może mieć zastosowania w realności całkiem namacalnej ?

      Oto bowiem ludzkośc amerykańska przeżywa makabrę : znienacka obywatale zaczynają popełniać samobójstwa, rzucają się z wysokości, podcinają sobie gardła, nikt zaś nie wie : skąd ten szał ? Nagle ruch uliczny ustaje i dzieją się przerażające rzeczy. Media nakręcają spiralę paniki donosząc o kolejnych przypadkach, specjaliści od wszystkich dziedzin psychologii debatują na ekranach, wojsko próbuje opanować chaos, a społeczeństwo w stanie masowej, zrozumiałej poniekąd, histerii pakuje manatki, aby z miast, gdzie szaleje epidemia spektakularnych samobójstw uciec na prowincję.

      Na tym ogólnym tle umieszczone są losy wybranych bohaterów, głównie nauczyciela biologii z nowojorskiego liceum oraz jego rodziny i przyjaciół, również szukających schronienia gdzieś poza miejską aglomeracją.
      Nauczyciel nieprzypadkowy jest zresztą, gdyż to właśnie on znajduje możliwą odpowiedź na pytanie : z czym mamy do czynienia : czy to zbiegły z laboratorium wirus ? broń biologiczna ? inwazja z kosmosu ?
      Otóż wygląda na to, iż rośliność, drzewa, trawy wytwarzają substancję działajacą drażniąco na ludzki układ nerwowy, co w efekcie powoduje kompletny rozstrój i urchomienie "procedur" autodestrukcyjnych.

      W Ameryce atak trwa jedną dobę, ale puenta filmu sugeruje, iż na tym nie koniec.

      Powiało grozą ;]

      Reżyseruje Night M.Shaymalan. Suspens i sensacja może niekoniecznie z najwyższej półki dreszczowca, ale wizja możliwej apokalipsy - bardzo zajmująca, wg mnie.
    • grek.grek 23:40 TVP1 "Westerplatte" [1967] 01.09.20, 11:56
      Film na rocznicę okolicznościową, jak głoszą opisy : posiadający niemal znamiona pieczołowitejh rekonstrukcji historycznej, punkt po punkcie dokładnie oddającej fakty.

      Reżyseria : Stanisław Różewicz.
      W obsadzie : Arkadiusz Bazak, Zygmunt Hubner, Jerzy Nowak.

      Zdjęcia : Jerzy Wójcik.
      • grek.grek 13:15 Historia "Westerplatte" [1967] 07.09.20, 09:17
        > Film na rocznicę okolicznościową, jak głoszą opisy : posiadający niemal znamiona pieczołowitejh rekonstrukcji historycznej, punkt po punkcie dokładnie oddającej fakty.

        Reżyseria : Stanisław Różewicz.
        W obsadzie : Arkadiusz Bazak, Zygmunt Hubner, Jerzy Nowak.

        > Zdjęcia : Jerzy Wójcik.


        Cenna powtórka.
      • grek.grek 14:15 Kultura "Westerplatte" [1967] 15.09.20, 09:14
        > Film na rocznicę okolicznościową, jak głoszą opisy : posiadający niemal znamiona pieczołowitejh rekonstrukcji historycznej, punkt po punkcie dokładnie oddającej fakty.

        Reżyseria : Stanisław Różewicz.
        W obsadzie : Arkadiusz Bazak, Zygmunt Hubner, Jerzy Nowak.

        > Zdjęcia [docenione zwłaszcza] : Jerzy Wójcik.
    • grek.grek 23:40 ATM Rozrywka "Wyspa kukurydzy" [2014] 01.09.20, 12:11
      Raz jeszcze.
      Piekne nakręcony film, podnoszący skomplikowane relacje człowieka i natury, zmysłowy, a jednocześnie skromny i lapidarny.

      Oto mamy dziadka i wnuczkę uprawiajacych kukurydzę na małej wysepce, powstałej ze zlepionych kawałków gliny. Dni upływają im na wytężonej pracy i śledzeniu symptomów zapowiadających ewentualne kaprysy matki natury, z której wyborami i fanaberiami zawsze trzeba się zgodzić.

      Składającą się z powtarzalnych czynności codzienność zakłóca państwu pojawienie się rannego żołnierza. Trwa bowiem wojna pomiędzy Abchazją, a Gruzją, między których terytoriami państwowymi wyspa się lokuje.

      Dziadek udziela wojakowi pomocy medycznej, dziewczyna z nim flirtuje - zabawne są to momenty, gdy biegają, śmieją się, ale pod surowym okiem dziadka posłusznie rozchodzą się w przeciwne strony; z podobnym taktem reżyser odnotowuje drobne zdarzenia akcentujące dojrzewanie dziewczyny - a gdy w okolicy zjawiają się patrole wojskowe poszukujące zaginionego, oboje nabierają wody w usta i zręcznie go ukrywają, zresztą wizytatorzy zachowują się z kulturą i poprzestają na dyskretnym rozeznaniu, bez urządzania kipiszu.

      Wojna sama w sobie ma tutaj kostium ciała obcego, czego co kompletnie nie pasuje do świata przyrody, na co zresztą on sam pozostaje niewzruszony, idąc swoim rytmem i energię wydatkując wedle własnych zapatrywań.

      W finałowej sekwencji, po odejściu wyzdrowiałego żołnierza, wyspę nawiedza burza z porywistym wiatrem i deszczem. Dziadek i wnuczka ratują uprawy, kolby kukurydzy pakują do łodzi i wywożą na ląd, zanim fale rzeki rozmyją wyspę na błoto, a prowizoryczna chatka złoży się jak domek z kart.

      Gdy mija ulewa, wschodzi słońce, dziadek przypływa na miejsce i obserwuje ocalały cypel ziemi. Człowiek nigdy się nie poddaje :]

      Piękne kino !

      Reżyseria : Georgi Owaszwili.
      • grek.grek 20:00 ATM Rozrywka "Wyspa kukurydzy" [2014] 20.09.20, 09:44
        Raz jeszcze.

        Jeden z trzech seansów na jakie możemy liczyć w najbliższym czasie :]

        Z serca i z gustem nakręcony film, podnoszący skomplikowane relacje człowieka i natury, zmysłowy, a jednocześnie skromny i lapidarny.

        Oto mamy dziadka i wnuczkę uprawiajacych kukurydzę na małej wysepce, powstałej ze zlepionych kawałków gliny. Dni upływają im na wytężonej pracy i śledzeniu symptomów zapowiadających ewentualne kaprysy matki natury, z której wyborami i fanaberiami zawsze trzeba się zgodzić.

        Składającą się z powtarzalnych czynności codzienność zakłóca państwu pojawienie się rannego żołnierza. Trwa bowiem wojna pomiędzy Abchazją, a Gruzją, między których terytoriami państwowymi wyspa się lokuje.

        Dziadek udziela wojakowi pomocy medycznej, dziewczyna z nim flirtuje - zabawne są to momenty, gdy biegają, śmieją się, ale pod surowym okiem dziadka posłusznie rozchodzą się w przeciwne strony; z podobnym taktem reżyser odnotowuje drobne zdarzenia akcentujące dojrzewanie dziewczyny - a gdy w okolicy zjawiają się patrole wojskowe poszukujące zaginionego, oboje nabierają wody w usta i zręcznie go ukrywają, zresztą wizytatorzy zachowują się z kulturą i poprzestają na dyskretnym rozeznaniu, bez urządzania kipiszu.

        Wojna sama w sobie ma tutaj kostium ciała obcego, czego co kompletnie nie pasuje do świata przyrody, na co zresztą on sam pozostaje niewzruszony, idąc swoim rytmem i energię wydatkując wedle własnych zapatrywań.

        W finałowej sekwencji, po odejściu wyzdrowiałego żołnierza, wyspę nawiedza burza z porywistym wiatrem i deszczem. Dziadek i wnuczka ratują uprawy, kolby kukurydzy pakują do łodzi i wywożą na ląd, zanim fale rzeki rozmyją wyspę na błoto, a prowizoryczna chatka złoży się jak domek z kart.

        Gdy mija ulewa, wschodzi słońce, dziadek przypływa na miejsce i obserwuje ocalały cypel ziemi. Człowiek nigdy się nie poddaje :]

        Piękne kino !

        Reżyseria : Georgi Owaszwili.
      • grek.grek 23:40 ATM Rozrywka "Wyspa kukurydzy" [2014] 24.09.20, 10:29
        Trzeci seans we wrześniu ;]

        Nie mam więc serca, by po raz trzeci terroryzować Was, Czcigodni, zapowiedzią w pełnym brzmieniu, zostawię tę torturę na kolejną okazję, czyli na poniedziałek :]

        Ale i tak zachęcam bardzo do obejrzenia, film ma urodę i mądrość, warto dać mu szansę :]
      • grek.grek 20:00 ATM Rozrywka "Wyspa kukurydzy" [2014] 28.09.20, 09:34
        Czwarty seans we wrześniu, ale kto by to liczył ;]

        Pieknie nakręcony film, podnoszący skomplikowane relacje człowieka i natury, zmysłowy, a jednocześnie skromny i lapidarny.

        Oto mamy dziadka i wnuczkę uprawiajacych kukurydzę na małej wysepce, powstałej ze zlepionych kawałków gliny. Dni upływają im na wytężonej pracy i śledzeniu symptomów zapowiadających ewentualne kaprysy matki natury, z której wyborami i fanaberiami zawsze trzeba się zgodzić.

        Składającą się z powtarzalnych czynności codzienność zakłóca państwu pojawienie się rannego żołnierza. Trwa bowiem wojna pomiędzy Abchazją, a Gruzją, między których terytoriami państwowymi wyspa się lokuje.

        Dziadek udziela wojakowi pomocy medycznej, dziewczyna z nim flirtuje - zabawne są to momenty, gdy biegają, śmieją się, ale pod surowym okiem dziadka posłusznie rozchodzą się w przeciwne strony; z podobnym taktem reżyser odnotowuje drobne zdarzenia akcentujące dojrzewanie dziewczyny - a gdy w okolicy zjawiają się patrole wojskowe poszukujące zaginionego, oboje nabierają wody w usta i zręcznie go ukrywają, zresztą wizytatorzy zachowują się z kulturą i poprzestają na dyskretnym rozeznaniu, bez urządzania kipiszu.

        Wojna sama w sobie ma tutaj kostium i status ciała obcego, czego co kompletnie nie pasuje do świata przyrody, na co zresztą on sam pozostaje niewzruszony, idąc swoim rytmem i energię wydatkując wedle własnych zapatrywań.

        W finałowej sekwencji, po odejściu wyzdrowiałego żołnierza, wyspę nawiedza burza z porywistym wiatrem i deszczem. Dziadek i wnuczka ratują uprawy, kolby kukurydzy pakują do łodzi i wywożą na ląd, zanim fale rzeki rozmyją wyspę na błoto, a prowizoryczna chatka złoży się jak domek z kart.

        Gdy mija ulewa, wschodzi słońce, dziadek przypływa na miejsce i obserwuje ocalały cypel ziemi. Człowiek nigdy się nie poddaje, a matka natura daje mu następną szansę :]

        Piękne kino !

        Reżyseria : Georgi Owaszwili.
    • grek.grek 0:30 Stopklatka "Bejbi blues" [2012] 01.09.20, 12:19
      "Juno" po polsku ?

      Niekoniecznie na tym poziomie ogólnym, ale wersja ciekawa : jej charakterystyka zawiera się w tytule - bohaterka główna zachodzi we wczesną ciążę, trochę przypadkiem, a trochę celowo, naśladując modę wśród rówieśniczek z Hollywood, tyle że gdy już dziecko przychodzi na świat one dysponują pieniędzmi, luksusem, sztabem pomocnic i pomocników, ona zaś musi przejść szybki kurs dojrzewania do odpowiedzialność za czyjeś życie, do myśli że młodość własnie się definitywnie skończyła, wszystko trzeba ułożyć od nowa, zmierzyć się z masą obowiązków, prosić ciągle o pomoc sąsiadkę albo matkę, modląc się w duchu, by nie zaczęły w końcu odmawiać.
      "BLues" zawiera jednak w sobie nie tylko gorycz i smutek, ale również miłość, więc młoda matka takową w sobie powoli również zaczyna odnajdywać, może w końcu przekona się także do ojca dziecka, na oko luzackiego "skejta", ale w istocie chłopaka gotowego do pełnego zaangażowanie w wychowanie syna, o ile matka pozwoli mu się do niego zbliżyć, bo początkowo wygląda, jakby chciała go ukarać za własną lekkomyślność.

      Reżyseria : Katarzyna Rosłaniec.

      Sukcesy w Gdyni i Berlinie. W swojej tematyce, choć również na poziomie analizy postaw młodego pokolenia, naprawde interesujący film.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka