Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2021 - 5 (vol. 127)

01.05.21, 00:08
Nowy miesiąc, nowy wątek, tym razem na czas :)
Obserwuj wątek
    • grek.grek Raport za Kwiecień' 2021 - niech się święci 1 maj! 01.05.21, 09:08
      Kwiecień pełen wrażeń był :]

      Oscary, Oscary, Oscary !

      Jak co roku, arcyznakomite prezentacje muzycznych nominacji przez niezastąpioną Barbasię, typowania ze świetnym wynikiem Małej Ciekawostki, pierwszorzędna zabawa ! :]

      I filmy, filmy - udało się przybliżyć detalicznie 12 pokazanych tytułów :

      "Bumerang"
      "Tully"
      "Tamara"
      "Pokój syna"
      "Druga szansa"
      "Obława"
      "Czas mroku"
      "Złodziejaszki"
      "Tamte dni, tamte noce"
      "Nigdy cię tu nie było"
      "Uciekaj !"
      "Lady Bird"

      W drugiej swej połowie lista zawiera tytuły regularnie pojawiające się w zestawieniach naj. filmów sezonów 2017 i 2018, co skłania do pochwał dla stacji telewizyjnych, które zdecydowały się je kupić i pokazać, patrzę tutaj zwłaszcza na szczególnie aktywny TVN. Tak trzymać ! ;]

    • grek.grek 9:05 Kultura "Niesamowite przygody Marka Piegusa" 01.05.21, 09:12
      Chyba nastąpił start dzisiejszych odcinków, więc : na szybko ! :]

      Ekranizacja powieści Edmunda Niziurskiego.
      Rocznik 1966.

      Tytułowy bohater jest bystrym młodziakiem, który w każdym odcinku wpada w jakieś kłopoty, ale wychodzi z nich obronną ręką, przy okazji czegoś się ucząc.

      Reżyseruje Mieczysław Waśkowski.

      Przyjemna ze wszech miar wizualna strona filmu : czarno-białe zdjęcia w formacie obowiązującym wówczas w licznie reprezentowanym polskim serialu telewizyjnym. Dzisiaj takie czarno-białe zdjęcia, to niemal rarytas, nawet w kinie :]

      Dziś :

      oraz "Przygoda druga, czyli niesamowite i niewiarygodne udręki, które nawiedziły mnie w klasie" oraz "Przygoda trzecia, czyli niewiarygodne spiętrzenie wypadków wokół akcji "Flaszka", czyli..."

      przy czym : "Flaszka" brzmi ryzykownie, ale i obiecująco ;]
    • grek.grek 10:20 Kultura "Czarne chmury" [1973] 2/10 01.05.21, 09:14
      Znów gramy ! :]

      Nastawiając uszy na wiatr można usłyszeć niezawodnie muzykę wprowadzającą ! I cóż za perfekcyjne odtworzenie realiów XVIII wieku, w strojach, scenografii, a przede wszystkim w języku : nie tylko zawierającym archaizmy, ale całe dialogi we właściwej epoce tonacji, którą wybitnie interpretują aktorzy. Nie żebym się urodził w XVIII wieku i znał ówczesną tonację ;], ale wg mnie serialowa wersja brzmi jakoś tak szalenie sugestywnie i wiarygodnie :"]

      Reżyseruje Andrzej Konic.

      Odcinek drugi : "Krwawe swaty" !
    • grek.grek 11:00 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 01.05.21, 09:17
      Rudy 102, Szarik oraz czterech, zaraz : a nie było ich przypadkiem, w sumie, pięciu ?, czołgistów, reprezentujących wszystkie stany społeczne miłe ustrojowi oraz jednego Rosjanina, najsympatyczniejszego zresztą, no i Marusia taka pełna wdzięku, przyjaźń polsko-radziecka w całej krasie :]

      Ale żeby od razu zupełnie serio i z zacięciem inkwizycyjnym ścigać i dekomunizować serial, na których wychowało się z powodzeniem kilka pokoleń ? To już komedia z ambicjami kabaretowymi ;]

      Tym razem ma "pójść" cała pula 21 odcinków, trzymamy za słowo ;]

      Reżyseria : Konrad Nałęcki.

      Pierwsze dwa odcinki ; "Załoga" oraz "Radość i gorycz".
    • grek.grek 13:20 Kultura "Przygoda na Mariensztacie" [1953] 01.05.21, 09:18
      W sam raz na 1 maja ;]

      Film trochę ideologiczny, cóż : na miarę czasów, ale wciąż przecież pełen wdzięku i dobrych fluidów :]

      Dziewczyna z prowincji przyjeżdza do Warszawy jwraz ze swoim zespołem pieśni i tańca, miasto ją inspiruje, więc wraca rok później, by zająć się pracą murarki i wraz z koleżankami podjąć szlachetne współzawodnictwo z męskimi odpowiednikami.

      Oczywiście, nieuchronnie spotyka również chłopaka w sam raz dla siebie :]

      Scenariusz Ludwika Starskiego, reżyseria Leonard Buczkowski, w głównych rolach : Lidia Korsakówna, Tadeusz Schmidt, Adam Mikołajewski.

      Pierwszy w historii polski pełnometrażowy film barwny ! :] Rok 1953.
    • grek.grek 13:40 Stopklatka "Starsza pani musi zniknąć" 01.05.21, 09:20
      Chętnie grana zabawna komedia z zaskakującą puentą.

      Młode małzeństwo okazyjnie wynajmuje mieszkanie w dobrej kamienicy, zdaje się - na Manhattanie, ale niestety nie może się cieszyć w pełni codziennością, gdyż zakłóca ją lokatorka z góry : jejmość w słusznym wieku, a nadto miłośniczka telewizji, którą puszcza na pełny regulator 24 godziny na dobę; ani spać, ani pracować [pan pisze książki i ma terminowe zobowiązania], ani cokolwiek innego.
      Po paru dniach nerwy mają w strzępach, po paru tygodniach zaczynają działać, celem zredukowania hałasu, najpierw źródła, a potem centrum decyzyjnego ;]

      Im dalej w las, tym bardziej starania dzielnej pary przypominają misję niewykonalną, sąsiadka jest niezniszczalna, a oni sami trafiają pod lupę patrolującego okolicę surowego dzielnicowego :]

      Zabawne i tylko w paru miejscach niestosowne na modłę ulubioną przez widownię amerykańską ;]

      Drew Barrymore, Ben Stiller, Eileen Essell w rolach głównych, reżyseria : Danny De Vito.

      Można chichotać do woli, bez obaw zejścia, a zarazem bardzo przyjemnie spędzić czas na seansie :]
    • grek.grek 13:45 TV4 "Hero" [2002] 01.05.21, 09:22
      Kolejny ze świątecznych, ale w żadnym razie nie świątobliwych !, evergreenów ":]


      Wyborne kino chińskie przed nami : kolorowe, plastyczne, scenograficznie niezwykle urodziwe, a gatunkowo należące do filmów wuxia, gdzie zarówno rekwizyty, jak dekoracje oraz same w sobie pojedynki karate, wykonywane podczas nich ewolucje i lewitacje, określają nie tylko stopień zaawansowania wojownika, lecz również pokazują jego wewnętrzne stany ducha, emocje oraz determinację, pełnią zatem podobną funkcję, co taniec w musicalu.

      Fabuła posiada pewną wymowę polityczną, ostatecznie dąży do potępienia rewolucji, przyznając rację i oddając godność oświeconej, szlachetnie inspirowanej władzy : podczas wojny domowe [wiek III p.n.e] w podzielonych Chinach o władzę zmaga się kilka odrębnych księstw, każde ciągnie w swoją stronę, a tylko jeden z ich władców pragnie zjednoczyć wszystkie stronnictwa i klany, widząc w takiej organizacji państwa klucz do potęgi całego królestwa.
      Pozostali książęta zaplatają intrygę przeciwko niemu : wynajmują troje zabójców z zadaniem zgładzenia dalekosiężnie myślącego przeciwnika, żadne bowiem nie chce się zadowolić odgrywaniem w proponowanym układzie drugich skrzypiec.

      Władca oczywiście, szpiegowie są wszędzie ;], dowiaduje się o planowanym zamachu na swoje życie i przedstawia kontrofertę : nagrodzi każdego kto pozbawi życia wytypowanych do zabicia go specjalistów.

      Po pewnym czasie do pałacu wodza przybywa wojownik twierdzący, iż wykonał misję. Przedstawia również dowody świadczącego na jego korzyść : przedmioty, głównie broń, należące do pokonanych wrogów, powszechnie znanych wybitnych mistrzów sztuki walki.

      Na prośbę wodza wojownik opowiada z detalami, w jaki też sposób wszedł w posiadanie zaprezentowanej broni. A kiedy kończy swoją opowieść, książę przedstawia mu własną wersję prawdy, całkowicie inną od właśnie zrelacjonowanej, rzecz jasna : tenże wariant prawdy księcia vel wodza przedstawia faktyczny przebieg wypadków.

      Intrygujące wizualnie, interesujące również fabularnie - choć z poglądami przemycanymi za pomocą opowiedzianej historii można się fundamentalnie nie zgadzać :]
    • grek.grek 13:45 Kultura "Stawka większa niż życie" /teatr 01.05.21, 09:29
      Stawka" w wersji teatralnej, 1965 rocznik, czyli tej pierwszej i oryginalnej, w wielu miejscach kopiowanej później, uzupełnianej fabularnie, na gruncie serialu.

      "Odc. IX pt. "Koniec gry". Kloss jedzie do oblężonego Berlina, by odnaleźć generała Martina. W mieście spotyka Brunnera...", jak polecała Mała Ciekawostka :]

      Po spektaklu ocenialiśmy pozytywnie, z rozlicznych powodów [mogą być spoilery :)] :

      13 od góry, a biorąc pod uwagę długość pod-wątków, prawie na samej górze :] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,168480072,168480072,Ojej_co_tu_wybrac_2019_8_vol_106_.html?s=6#p168545798
    • grek.grek 16:20 Kultura "Pan z milionami" [1936] 01.05.21, 09:35
      Komedia Franka Capry z 1936 roku, w roli głównej Gary Cooper.

      Oscar dla reżysera.

      A fabuła zajmuje się odwiecznym amerykańskim problemem, wyrażonym w zawołaniu "more money, more problems !" : oto dżentelmen znienacka i jakże sensacyjnie dziedziczy istną fortunę po zmarłym wuju; jego pozbawione trosk, ustabilizowane życie zmienia się w jazgotliwy rejwach, gdyż jako milioner staje się obiektem podchodów, najazdów, inwazji oraz intryg ze strony dotychczasowych znajomych i krewnych, jak również całej masy świeżo odnalezionych wraz z chwilą uzyskania dostępu do dużej ilości niepodrabianych dolarów.

      Skoro zaś ma tychże dolarów za dużo, mógłbym nam trochę oddać i pozbyć się bólu głowy, nieprawdaż ? My ten ból głowy chętnie od niego weźmiemy i narzekać nie będziemy ! ;]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Osadzony" [1989] 01.05.21, 09:36
      Niezły dramat więzienny.
      Pan Stallone gra więźnia, któremu kończy się czas odsiadki, lecz na ostatnie pół roku przenoszą go z zakładu lżejszego do takiego o zaostrzonym rygorze i znacznie groźniejszej klienteli. Za całą procedurą stoi mściwy naczelnik, mający z nim rachunki do wyrównania, jak się okaże już w prologu - z winy własnej nieprzejednaności i braku umiaru zachwiane. Póki co, on ma jednak władzę i kontrolę nad sytuacją, a więzień znajduje się w sytuacji podległości.

      AParat zaprzęgnięty przez naczelnika do aktywności uprzykrzającej więźniowi codzienność : wredni strażnicy, prowokujący recydywiści z dożywociem w papierach, mają za zadanie zmusić pana więźnia do agresywnej odpowiedzi, za co można by wlepić mu kolejnych kilka lat i zniweczyć plany życiowe [małżeństwo i własny warsztat samochodowy]. Tak więc, oni próbują do podejść, a on robi zwody i uniki, przy okazji zyskując swoją serdecznością i statusem męczennika przyjaciół. Może właśnie wśród nich naczelnik znajdzie ludzkie instrumentarium do wykonania założeń taktycznych swojej strategii, skoro zawodzą karcery, kuksańce, groźby i rozbijanie dopiero co wyremontowanych samochodów ?

      Dobre tempo, wiarygodne otoczenie [prawdziwe więzienie jako scenografia], świetna scena/sekwencja z "Maybellin", a w ostatnim akcie kilka niezłych zwrotów i motoryka podziwu godna :]

      Wnikliwi widzowie dopatrzą się w filmie wyraźnych oznak politycznej poprawności :] Ani jednego ciosu bohater nie otrzymuje od czarnoskórych więźniów i strażników, przeciwnie : oni się za nim wyłącznie ujmują :]

      Grają : Sylvester Stallone, Donald Sutherland, John Amos.
      Rezyseria :John Flynn.

      Warto spróbować, tym razem zgrabnym dryblingiem odważnie puszczając mimo oczu i uszu dobitne opinie krytyków ;]
      • grek.grek 22:00 Stopklatka "Osadzony" [1989] 03.05.21, 10:05
        Powtórka z 1 maja ;]

        > Niezły dramat więzienny.
        Pan Stallone gra więźnia, któremu kończy się czas odsiadki, lecz na ostatnie pół roku przenoszą go z zakładu lżejszego do takiego o zaostrzonym rygorze i znacznie groźniejszej klienteli. Za całą procedurą stoi mściwy naczelnik, mający z nim rachunki do wyrównania, jak się okaże już w prologu - z winy własnej nieprzejednaności i braku umiaru zachwiane. Póki co, on ma jednak władzę i kontrolę nad sytuacją, a więzień znajduje się w sytuacji podległości.

        AParat zaprzęgnięty przez naczelnika do aktywności uprzykrzającej więźniowi codzienność : wredni strażnicy, prowokujący recydywiści z dożywociem w papierach, mają za zadanie zmusić pana więźnia do agresywnej odpowiedzi, za co można by wlepić mu kolejnych kilka lat i zniweczyć plany życiowe [małżeństwo i własny warsztat samochodowy]. Tak więc, oni próbują do podejść, a on robi zwody i uniki, przy okazji zyskując swoją serdecznością i statusem męczennika przyjaciół. Może właśnie wśród nich naczelnik znajdzie ludzkie instrumentarium do wykonania założeń taktycznych swojej strategii, skoro zawodzą karcery, kuksańce, groźby i rozbijanie dopiero co wyremontowanych samochodów ?

        Dobre tempo, wiarygodne otoczenie [prawdziwe więzienie jako scenografia], świetna scena/sekwencja z "Maybellin", a w ostatnim akcie kilka niezłych zwrotów i motoryka podziwu godna :]

        Wnikliwi widzowie dopatrzą się w filmie wyraźnych oznak politycznej poprawności :] Ani jednego ciosu bohater nie otrzymuje od czarnoskórych więźniów i strażników, przeciwnie : oni się za nim wyłącznie ujmują :]

        Grają : Sylvester Stallone, Donald Sutherland, John Amos.
        Rezyseria :John Flynn.

        > Warto spróbować, tym razem zgrabnym dryblingiem odważnie puszczając mimo oczu i uszu dobitne opinie krytyków ;]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Monstrum" [2016] 01.05.21, 09:40
      Po nieudanych, z punktu widzenia efektów próby osiągnięcia zawodowego i towarzyskiego sukcesu, wojażach po Nowym Jorku, bohaterka wraca do rodzinnego miasta.

      Pracuje jako kelnerka u kolegi z czasów szkolnych i stara się pozbyć resztek aspiracji do zajmowania wybitnej pozycji w branży dziennikarskiej, możliwe iż zmaga się też z nadmierną nieco sympatią do napojów wyskokowych.

      Z mediów tymczasem płyną informacje o wydarzeniach w Seulu, który został zaatakowany przez... tytułowe monstrum.

      A bohaterka odkrywa, że to monstrum, ten Seul i ona sama z całym zestawem osobistych komplikacji życiowych, tworzą bardzo ściśle związaną całość.

      Czołowe role grają : Anne Hathaway, Jason Sudeikis, Austin Stowell i, z tego co zauważyłem, wielka rzesza uciekających ulicami Koreańczyków ;]

      Reżyseria : Nacho Vigalondo.

      Cała historia wygląda niezawodnie na metaforę, w opiniach pojawia się sugestia, że chodzi o walkę głównej bohaterki z własnym uzależnieniem od alkoholu, koniec końców : bardzo ciekawa próba opowiedzenia o czymś nader powaznym za pomocą formy całkiem nieoczywistej, miejscami niemal komicznej [reakcje mieszkanców Seulu, jak również same zachowania "potworów", podobnie rodzaj groteskowego megalomaństwa, do którego rozmiarów urastają kłopoty głównych postaci z własnymi zyciorysami] , z udanym aktorstwem a'la "dziewczyna z sąsiedztwa" Anne Hathaway oraz wyrafinowanie fałszywym i stukniętym na punkcie władzy bohaterem negatywnym w utalentowanym wykonaniu Jasona Sudeikisa.
    • grek.grek 20:00 Historia "Wielka ucieczka" [1963] 01.05.21, 09:42
      Zapowiedź Siostry ! :


      "Film Johna Sturgesa z 1963 r.

      Klasyk gatunku, czyli kina wojennego w wersji przygodowej. Historia oparta na faktach, prawdziwej ucieczce ze stalagu w Żaganiu (jest tam muzeum). Choć z pewnością całość ubarwiono dla potrzeb filmu.

      Trochę raziło mnie zbyt dużo humoru, podkreślonego radosną muzyczką Bernsteina, w bądź co bądź dramatycznej historii, ale taka była konwencja tego gatunku :)

      Świetna obsada: Steve McQueen (niezapomniane sceny z motocyklem!), James Garner, Donald Pleasance, James Donald (pamiętny z "Mostu na rzece Kwai")"
      • grek.grek 23:30 Historia "Wielka ucieczka" [1963] 02.05.21, 09:57
        Wieczorna powtorka wczorajszego seansu.

        Z zapowiedzią niezawodnej Siostry :

        "Film Johna Sturgesa z 1963 r.

        Klasyk gatunku, czyli kina wojennego w wersji przygodowej. Historia oparta na faktach, prawdziwej ucieczce ze stalagu w Żaganiu (jest tam muzeum). Choć z pewnością całość ubarwiono dla potrzeb filmu.

        Trochę raziło mnie zbyt dużo humoru, podkreślonego radosną muzyczką Bernsteina, w bądź co bądź dramatycznej historii, ale taka była konwencja tego gatunku :)

        Świetna obsada: Steve McQueen (niezapomniane sceny z motocyklem!), James Garner, Donald Pleasance, James Donald (pamiętny z "Mostu na rzece Kwai")"

        Voila ! :]
    • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Baby Driver" [2017] 01.05.21, 09:44
      Wczoraj rozbiegówka, dzisiaj seans w prime :]

      Jakże wysokie notowania !
      Na RT : 92 % z 386 recenzji krytycznych - "stylowy, ekscytujący, z zabójczą ścieżką dźwiękową, w oszałamiającym tempie, a jednocześnie dobrze napisany' - oraz 86 % z 63 tys. opinii widzów.

      Trzy nominacje oscarowe : dźwięk, montaż i dźwięku montaż :]

      Jako rzecze wstępny opis, rzecz dotyczy samochodowego kierowcy pracującego dla mafii : młodzian chce się wycofać z biznesu, bo właśnie poznał idealną dziewczynę i dla niej chce się zmienić; jego pracodawcy proponują mu ostatnią akcję, ale jak wiadomo : z mafii nie odchodzi się nigdy, więc akcja akcją, a nieszczęśliwiec i tak będzie zmuszony raczej uciekać z objęć swoich wiernych kolegów niż dane mu będzie oddalić się niespiesznym, tanecznym krokiem ;]

      Grają : Ansel Elgort, Lily James, Jon Bernthal & Kevin Spacey.

      Reżyseria : Edgar Wright.
    • grek.grek 20:00 Puls "Rocky" [1976] 01.05.21, 09:46
      MOżna by powiedzieć, iż ścieżki fikcyjnego bohatera zgrabnie zeszły się i w jedno stopiły z losami samego filmu : oto nakręcony na podstawie scenariusza napisanego w trzy dni, z uważanym za trzeciorzędnego aktorem w głównej roli, niskobudżetowy Rocky otrzymuje drogocennego Oscara w 1976 roku. Równie kuriozalne spełnienie snów niepoprawnego marzyciela, jak cała opowieść o bokserze dostającym przypadkiem szansę walki z mistrzem i wytrzymującym z nim cały dystans, swoim heroizmem zdobywając serca widzów, stając się uniwersalnym symbolem genderowego zupełnie męstwa.

      Pan Stallone wziął ten pomysł z gazety, gdzie widniała notatka o porywającym występie nisko notowanego pięściarza przeciw samemu mistrzowi Alemu.

      Rocky ma więc postać, idąc tropem powziętych skojarzeń, trzeciorzędnego boksera, z szarej, robotniczej dzielnicy Filadelfii, wciąz młodego, ale właściwie już skończonego jako sportowiec, choć mógł coś osiągnąć, gdyby tylko ćwiczył więcej, wierzył w siebie i wykorzystał potencjał. Nie może mu wybaczyć tej marnacji stary, zrzędliwy trener, jak relikwię przechowujący w kieszeni maleńką prasową wzmiankę o jednej ze swoich walk, jaką stoczył milion lat temu, zresztą przegranej. Całe życie poświęcił boksowi, doczekał się linijki w gazecie, ale oddał mu serce, podczas gdy Rocky wygląda na takiego, co się poddał, zrezygnował i machnął ręką.

      Zamiast przeć do walki o mistrzostwo, bijący się na ringu za marne grosze Balboa woli dorabiać jako egzekutor długów u pośledniego mafiosa oraz z nieporadnym wdziękiem starać się o pozyskania sympatii chorobliwie nieśmiałej dziewczyny ze sklepu zoologicznego oraz matkować wszystkim dookoła. Gdyby miał takie przekonanie do boksu, jak wielkie serce ma dla ludzi, byłby mistrzem kosmosu. Czy jednak dobrym ludziom, a Rocky należy do ludzi najlepszych na planecie, dziać się może wyłącznie krzywda ?

      Los zsyła mu szansę : mistrz świata potrzebuje na cito rywala do zaplanowanej walki, ten właściwy musiał się wycofać z racji kontuzji. Bilety sprzedane, hala wynajęta, wydarzenie musi się odbyć. Tylko kto bedzie gotów wskoczyć na ring z biegu ? Menadżerowie mistrza przeglądają listę dostępnych przeciwników i wpada im w oko Balboa, z marnym bilansem, niespecjalnie ceniony, ale ten pseudonim ! : "Włoski ogier", rewelacja. Stawiają więc na niego, bo jego pseudo przyciągnie uwagę widowni, będzie dobrze wyglądało na plakatach reklamujących walkę.

      Balboa ma chwilę by się zastanowić, walkę przyjmuje odruchowo, ale jakoś nie bardzo do samej akcji się pali, bo w końcu przeciwko mistrzowi raczej niewiele zdziała, obawia się kompromitacji w mediach wypada tragicznie niewyjściowo wobec wygadanego, ironicznego rywala, w sumie : robi za błazna w tym cyrku.

      Skąd więc żar i determinacja, za sprawą których wytrwa w ringu 45 minut, a nawet solidnie obije skórę mistrzowi ?

      Z energii, jaką zawsze ludziom dawał :] Od dziewczyny, dostrzeżonej i szczerze ukochanej; od trenera, może i wkurzonego, ale traktującego chłopaka jak własnego syna i pokornie zgłaszającego się do pomocy, gdy tylko dowiaduje się o jego walce z mistrzem; wreszcie od całej rzeszy zwykłych ludzi kibicujących mu nawet podczas codziennego biegania ulicami miasta. Rocky zostaje więc bohaterem ludowym, "jednym z nas", wyrażającym ducha tutejszej wspólnoty oraz etykę uczciwości i codziennego trudu robotniczego, za co zresztą doczekał się zupełnie prawdziwego pomnika w Filadelfii.

      Talentem nie grzeszy, ale wzmocniony wiarą innych w siebie wykazuje wytrwałośc i niespotykaną dla niego samego pracowitość, a to już wartości naczelne w amerykańskim modelu sukcesu. O ile Brytyjczycy doceniali indywidualizm, zdolności wizjonerskich jednostek, o tyle w Ameryce zawsze na pierwszym miejscu stawiana były : upór, niezłomność, nieustępliwość.
      Cały Rocky ;]

      Warto również dodać, iż w latach 70-tych Ameryka cierpiała z powodu gospodarczych i ekonomicznych kłopotów rozlicznych, generalnie poziom życia spadł, nastroje dołowały, kursa pikowały. I w takim momencie zjawia się bohater filmowy w idealnie podobnej kondycji egzystencjalnej, by dzięki wierze, sercu i pracy wydostać się z zapaści, cóż za inspiracja, jaki zastrzyk nadziei !

      Nie wygrywa tej walki, owszem, lecz jako bohater fikcyjny odnosi znacznie ważniejszy triumf : nad własnymi słabościami, apatią, niemocą i marazmem.

      Przesłanie idealnie oscarowe, nieprawdaż ? :]

      Nie brak w filmie trudnych rozmów, są momenty zabawne, bardzo dobrze gra drugi plan : Talia Shire, Burt Young, Burgess Meredith, a zwłaszcza pani Filadelfia, filmowana z czułością i z użyciem kultowej muzyki Billa Contiego, daleko od centrum, w kostiumie ulic ze straganami, sfatygowanych placów i trawników, domów z czerwonej cegły, wyziewów, starych manufaktur, i magazynów. Prawdziwa Ameryka. I ludzie też, niebieskie kołnierzyki, codziennie walczący o swój byt, czyli widownia i najwierniejsi kibice Rocky'ego.

      Zaiste, łza się w oku kręci :]

      Rezyseria : John Avildsen.
      • grek.grek 22:05 Puls "Rocky" [1976] 07.05.21, 09:11
        Replay z majówki ;]

        MOżna by powiedzieć, iż ścieżki fikcyjnego bohatera zgrabnie zeszły się i w jedno stopiły z losami samego filmu : oto nakręcony na podstawie scenariusza napisanego w trzy dni, z uważanym za trzeciorzędnego aktorem w głównej roli, niskobudżetowy Rocky otrzymuje drogocennego Oscara w 1976 roku. Równie kuriozalne spełnienie snów niepoprawnego marzyciela, jak cała opowieść o bokserze dostającym przypadkiem szansę walki z mistrzem i wytrzymującym z nim cały dystans, swoim heroizmem zdobywając serca widzów, stając się uniwersalnym symbolem genderowego zupełnie męstwa.

        Pan Stallone wziął ten pomysł z gazety, gdzie widniała notatka o porywającym występie nisko notowanego pięściarza przeciw samemu mistrzowi Alemu.

        Rocky ma więc postać, idąc tropem powziętych skojarzeń, trzeciorzędnego boksera, z szarej, robotniczej dzielnicy Filadelfii, wciąz młodego, ale właściwie już skończonego jako sportowiec, choć mógł coś osiągnąć, gdyby tylko ćwiczył więcej, wierzył w siebie i wykorzystał potencjał. Nie może mu wybaczyć tej marnacji stary, zrzędliwy trener, jak relikwię przechowujący w kieszeni maleńką prasową wzmiankę o jednej ze swoich walk, jaką stoczył milion lat temu, zresztą przegranej. Całe życie poświęcił boksowi, doczekał się linijki w gazecie, ale oddał mu serce, podczas gdy Rocky wygląda na takiego, co się poddał, zrezygnował i machnął ręką.

        Zamiast przeć do walki o mistrzostwo, bijący się na ringu za marne grosze Balboa woli dorabiać jako egzekutor długów u pośledniego mafiosa oraz z nieporadnym wdziękiem starać się o pozyskania sympatii chorobliwie nieśmiałej dziewczyny ze sklepu zoologicznego oraz matkować wszystkim dookoła. Gdyby miał takie przekonanie do boksu, jak wielkie serce ma dla ludzi, byłby mistrzem kosmosu. Czy jednak dobrym ludziom, a Rocky należy do ludzi najlepszych na planecie, dziać się może wyłącznie krzywda ?

        Los zsyła mu szansę : mistrz świata potrzebuje na cito rywala do zaplanowanej walki, ten właściwy musiał się wycofać z racji kontuzji. Bilety sprzedane, hala wynajęta, wydarzenie musi się odbyć. Tylko kto bedzie gotów wskoczyć na ring z biegu ? Menadżerowie mistrza przeglądają listę dostępnych przeciwników i wpada im w oko Balboa, z marnym bilansem, niespecjalnie ceniony, ale ten pseudonim ! : "Włoski ogier", rewelacja. Stawiają więc na niego, bo jego pseudo przyciągnie uwagę widowni, będzie dobrze wyglądało na plakatach reklamujących walkę.

        Balboa ma chwilę by się zastanowić, walkę przyjmuje odruchowo, ale jakoś nie bardzo do samej akcji się pali, bo w końcu przeciwko mistrzowi raczej niewiele zdziała, obawia się kompromitacji w mediach wypada tragicznie niewyjściowo wobec wygadanego, ironicznego rywala, w sumie : robi za błazna w tym cyrku.

        Skąd więc żar i determinacja, za sprawą których wytrwa w ringu 45 minut, a nawet solidnie obije skórę mistrzowi ?

        Z energii, jaką zawsze ludziom dawał :] Od dziewczyny, dostrzeżonej i szczerze ukochanej; od trenera, może i wkurzonego, ale traktującego chłopaka jak własnego syna i pokornie zgłaszającego się do pomocy, gdy tylko dowiaduje się o jego walce z mistrzem; wreszcie od całej rzeszy zwykłych ludzi kibicujących mu nawet podczas codziennego biegania ulicami miasta. Rocky zostaje więc bohaterem ludowym, "jednym z nas", wyrażającym ducha tutejszej wspólnoty oraz etykę uczciwości i codziennego trudu robotniczego, za co zresztą doczekał się zupełnie prawdziwego pomnika w Filadelfii.

        Talentem nie grzeszy, ale wzmocniony wiarą innych w siebie wykazuje wytrwałośc i niespotykaną dla niego samego pracowitość, a to już wartości naczelne w amerykańskim modelu sukcesu. O ile Brytyjczycy doceniali indywidualizm, zdolności wizjonerskich jednostek, o tyle w Ameryce zawsze na pierwszym miejscu stawiana były : upór, niezłomność, nieustępliwość.
        Cały Rocky ;]

        Warto również dodać, iż w latach 70-tych Ameryka cierpiała z powodu gospodarczych i ekonomicznych kłopotów rozlicznych, generalnie poziom życia spadł, nastroje dołowały, kursa pikowały. I w takim momencie zjawia się bohater filmowy w idealnie podobnej kondycji egzystencjalnej, by dzięki wierze, sercu i pracy wydostać się z zapaści, cóż za inspiracja, jaki zastrzyk nadziei !

        Nie wygrywa tej walki, owszem, lecz jako bohater fikcyjny odnosi znacznie ważniejszy triumf : nad własnymi słabościami, apatią, niemocą i marazmem.

        Przesłanie idealnie oscarowe, nieprawdaż ? :]

        Nie brak w filmie trudnych rozmów, są momenty zabawne, bardzo dobrze gra drugi plan : Talia Shire, Burt Young, Burgess Meredith, a zwłaszcza pani Filadelfia, filmowana z czułością i z użyciem kultowej muzyki Billa Contiego, daleko od centrum, w kostiumie ulic ze straganami, sfatygowanych placów i trawników, domów z czerwonej cegły, wyziewów, starych manufaktur, i magazynów. Prawdziwa Ameryka. I ludzie też, niebieskie kołnierzyki, codziennie walczący o swój byt, czyli widownia i najwierniejsi kibice Rocky'ego.

        Zaiste, łza się w oku kręci :]

        Rezyseria : John Avildsen.
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Harry Potter i Insygnia śmierci.cz1" 01.05.21, 09:48
      Oczywiście oraz nieuchronnie, zgubiłem się w gąszczu terminów, nomenklaturowych okresleń, akcja zupełnie mnie zdezoientowała, zrozumiałem tylko to, że Harry Potter i jego dzielni towarzysze stają do ostatecznej rozprawy z Lordem Voldemortem, który reprezentuje Ciemność i chce przejąć władzę nad światem, a towarzyszy mu w tych zamiarach zgraja mało sympatycznych pomocników. I że Harry z koleżeństwem szukają "horkruksów" [?], czyli "okruchów duszy Voldemorta", których zniszczenie ma osłabić energię czarodzieja. Reszta to dla mnie zupełne pomieszanie z poplątaniem, aczkolwiek jestem pewien, że istnieje tam absolutnie logiczna spójność przyczynowo-skutkowa :]

      Ale jako "mugol", mogę powiedzieć, ze wg mnie jest to bardzo dobrze sfilmowane, młodzi aktorzy grają bezpretensjonalnie i z niezaprzeczalnym talentem, a atmosfera całego filmu ma w sobie sporo zupełnie niedzieciącej grozy i apokaliptycznego odium. MOżna by powiedzieć, ze to taki "dorosły" "Harry Potter", zarówno jak chodzi o psychologię rodzących się dylematów, uczuć i konfliktów oraz niektórych obrazów [przypowieść o śmierci rozegrana za pomocą kukiełek, ale wieszanych i zabijanych, z krwią i scenami przemocy].

      Podczas jednej z przerw zagapiłem się w Info na relację z Turcji, a podczas innej na wydarzenia w Monako, gdzie trwał mityng Diamentowej Ligi, ale w zasadzie udało mi się 2/3 zobaczyć, i to jest naprawdę dobre kino. Ciekawe, jak oceniali ten film młodzi fani powieści J.K Rowlings ?

      PS : Helena Bonham Carter, jako lekko histerycznie agresywna, rozczochrana, czarodziejka - klasyka ! :] Tylko ona potrafi tak zagrać, jakby sama z siebie, hehe.

      Reżyseruje David Yates.

      Replay : jutro o 17:00.
    • grek.grek 21:10 Polsat "Jak rozpętałem II wojnę światową" 01.05.21, 09:51
      Od razu dwie pierwsze części : "Ucieczka" i "Za bronią", więc chyba warto parafialnie ogłosić ? :]

      Pechowiec Franek Dolas w akcji, raz jeszcze oraz ponownie : wydaje mu się, że to własnie on rozpoczął wojnę, przypadkowym wystrzałem z karabinu, w następnie prawdziwa wojna wciąga go po uszy w swój wir, jest tam oczywiście bardziej wesoło i pastelowo niż powinno, ale i takie kino - rozbrajające tragedię prawdziwej wojny, egzorcyzmujące ją, ośmieszające, potrzebne jest niezbędnie oraz wartościowe, żeby tak do końca w żałobie nie utonąć, gdyż biorąc pod uwagę skalę i rozmiary jej okoliczności - bez możliwości złapania powietrza, a choćby i z racji takiego lekkiego, zabawnego filmu - byłoby to zupełnie realne.

      Główna rola : Marian Kociniak, także : Wirgiliusz Gryń, Zdzisław KUźniar, Emil Karewicz
      Reżyseria : Tadeusz Chmielewski.

      Rocznik 1969.
    • grek.grek 21:25 TVN7 "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" 01.05.21, 09:53
      Bohater filmu posiada szczególną cechę genetyczną : jego zegar biologiczny biegnie w odwrotnym kierunku, rodzi się jako starzec i od tej pory młodnieje, by - na to się zanosi - umrzeć oseskiem będąc.

      Ciekawa wizja dyktowana opowiadaniem Scotta Fitzgeralda, w scenariuszu autorstwa Erica Rotha.

      Reżyseruje David Fincher, co też jest pewnym zaskoczeniem, gdyż specjalizuje się on raczej w psychologicznych dreszczowcach z elementami akcji.

      Ostatnio znów wrócił do formuły dramatu, co zauważyliśmy podczas tegorocznych Oscarów, realizując scenariusz własnego ojca : "Mank", z wirtuozerską ponoć kreacją Gary'ego Oldmana w roli pracującego nad skryptem "Obywatela Wellesa" Hermana J.Mankiewicza

      Główne role : Brad Pitt, Cate Blanchett, Tilda Swinton

      Muzyka : Alexandre Desplat.

      Posiadamy w archiwum świetny opis i recenzję autorstwa niezawodnej Siostry ! :]

      [16 wątek od góry] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,163679353,163679353,Ojej_co_tu_wybrac_2017_4_vol_78_.html?s=2#p163755150
    • grek.grek 23:05 Historia "Gwiazdy" [2017] 01.05.21, 09:55
      Drugi seans będzie szedł w TVP1 o 0:25 ;]

      Kino biograficzne zajmujące się wybitnym w latach 70-tych piłkarzem Janem Banasiem, czołowym strzelcem Górnika Zabrze i kadry narodowej, wszelako - ponoć z racji jakichś politycznych zawirowań - odsuniętym od niej w czasie największych sukcesów polskiej piłki nożnej : Igrzysk Olimpijskich 1972 r. oraz Mistrzostw Świata 1974 i 1978, prywatnie ponoć playboyem korzystającym z okazji do romansów i za kołnierz nie wychylającym.

      W tle klimat i koloryt kulturalny oraz architektoniczny [ówczesnego] Górnego Śląska.

      Reżyseruje Jan Kidawa-Błoński.
      W obsadzie : Mateusz Kościukiewicz, Sebastian Fabijański, Karolina Szymczak, Magdalena Cielecka.

      Zdjęcia Michała Englerta.

      Na Filmwebie :
      pan recenzent przyznał dość skromne 3/10 - "główny bohater jako człowiek bez właściwości, odfajkowywanie dat i momentów bez tworzenia fabuły, dominująca rola naiwnej nostalgii za minionymi czasami" - widownia 6/10 z 12 tys. opinii.
    • grek.grek 23:10 TVP2 "Love Story" [1970] 01.05.21, 09:58
      Jeden z filmowych romansów ponadczasowych :]

      On jest z bogatej bostońskiej rodziny z tradycjami, odnosi sukcesy, rozchwytywany przez kobiety, a ona jest skromną córką rodziny imigrantów z Italii.

      Rodzina chłopaka nie chce w ogóle słyszeć o takim mezaliansie, więc tym gorzej dla niej.

      Państwo młodzi są szczęśliwi, radzą sobie dzięki wzajemnemu wsparciu, aż wreszcie dopada ich wiadomość o tym, że ona cierpi na nieuleczalną chorobę.

      Trochę harlekin, ale dzięki parze Ryan O'Neal - Ali MacGraw i nagrodzonej muzyce Michela Legranda film zasłużył na siedem nominacji oscarowych, a za byle co takich wyróznień jednak nie przyznają ;]

      W każdych czasach potrzebne są takie filmowe, na pozór może ryzykownie prostolinijne i wyrażające nadzieję na stałość płomiennych uczuć, opowieści o tym, że miłość i przywiązanie przezwycięża każdą przeszkodę, że takich troje jak ich dwoje, to nie ma ani jednego :] Ku pokrzepieniu serc, ku załzawieniu wzmagającym dobrą energię :]

      Reżyseria : Artur Hiller
    • grek.grek 23:00 Nowa TV "Desperado" [1995] 01.05.21, 10:00
      Gdzieniegdzie, a także tu i ówdzie, seans kultowy ;]

      Strzelające gitary, El Mariachi, dekoracje meksykańskiego pogranicza, temperamentna muzyka, no i pan Banderas, po tym filmie awansowany na czołowego męskiego amanta kina, podobnie jak pani Salma Hayek na liderkę rankingów atrakcyjnej kobiecości ;]
      Piszę o tym 'ze słuchu", bo właściwie nigdy nie oglądałem tego filmu :] Może dziś ?

      Rezyseruje Roberto Rodriguez.

      Jutro o 21:00.
    • grek.grek 23:10 Kultura "Wybawienie" [1972] 01.05.21, 10:02
      Trzy nominacje oscarowe dla kina sensacyjno-dreszczowego, w kategoriach : film roku, reżyseria oraz montaż.

      Czterej podróżnicy spływają górskim strumieniem i kiedy docierają gdzieś, gdzie wzrok, mapa i kompas nie sięgają, spotykają agresywnych tubylców, gotowych zjeść ich z kościami.

      W samoobronie popełniają zabójstwo, a potem starają się nie dać nic po sobie poznać, kiedy miejscowy szeryf rozpoczyna śledztwo w sprawie odnalezionych w lesie zwłok ich prześladowców.

      Nominacje oscarowe : za montaż, reżyserię [John Boorman] oraz, proszę bardzo, w najważniejszej kategorii : film roku, był tam razem z m.in "Ojcem Chrzestnym" i "Kabaretem".

      W [nie?]oficjalnym obiegu film nosi tytuł : "Uwolnienie",
    • grek.grek 0:40 TVN "Bogowie ulicy" [2012] 01.05.21, 10:04
      Oryginalny tytuł to "ENd of Watch", czyli, podobno w tłumaczeniu : moment końca zmiany w pracy.

      Tutaj chodzi o pracę policjantów z Los Angeles, majacych na codzień do czynienia z czarnymi i latynoskimi gangami z przedmieść [ktoś powiedział, że LOs Angeles to "jedno wielkie przedmieście"]. Policjanci są dwaj, biały i Latynos, pewnego dnia trafiają na trop zbrodniczo-narkotykowy i stają się dla gangsterów zagrożeniem na tyle poważnym, że w środowisku przestępczym wydany zostaje na nich wyrok śmierci.

      David Ayer napisał scenariusz do "Dnia próby", jednego z klasykow gatunku, więc można stawiać w ciemno, że klimat będzie odpowiedni.

      Jake Gyllenhaal w jednej z głównych ról.

      Na Rotten Tomattoes 85 % pozytywnych recenzji ze 185 zgromadzonych. wypasiony wynik. na Metacritic 68 % z 37 recenzji. czyżby jakieś inne zbierali ? ;]

      Ech, wychowałem się na filmach tego typu ;] i na videoklipach z MTV Yo!, no i na "Barwach [Colors", najlepszym w historii flmie o policjantach i złodziejach [dobra, dilerach] z przedmieść LA ;] Zawsze jestem ciekaw, czy któraś z nowych produkcji dorówna tamtej dawnej klasyce. "Dzień próby" był świetny, psychologiczny, wielowarstwowy. Kilka innych miało świetne momenty i atmosferę miejsca. MOże i ten coś dorzuci do dobrej tradycji, o ile da się uchwycić ;]
    • grek.grek 1:35 Kultura "Zagraniczny korespondent" [1940] 01.05.21, 10:06
      Czy oglądaliście wczoraj, Czcigodni ?

      [mnie się nie powiodło, może tej nocy złowię :)]

      Sensacja mistrza Hitchcocka !

      Akcja filmu dzieje się w czasie II wojny światowej, a fabuła zajmuje się intrygą zabójstwa holenderskiego dyplomaty, w którą wplątany zostaje amerykański dziennikarz, przybyły do Europy celem wypełnienia misji korespondenta wojennego.

      Sześć nominacji do Oscarów : film roku, scenariusz [Charles Bennett & Joan Harrison], scenografia, efekty specjalne, zdjęcia [Rudolph Mate] oraz aktor w roli drugoplanowej [Albert Bassermann].

      W roli głównej mamy Joela McCrea, a także : Laraine Day, George'a Sandera i Herberta Marshalla.

      Oraz samego maestro, gdzieś w tle, ukrytego, do znalezienia przez spostrzegawczych widzów w trakcie oglądania ;]

      W archiwum nic nie mamy, sprawdziłem czy o filmie nie pisała Siostra, ekspertka od kina Hitchcocka i miłośniczka tegoż, autorka kilku, jak nie -nastu, świetnych opisów jego majstersztyków.

      Tak więc : jakkolwiek zabrzmi taka uwaga wobec filmu z roku 1940 - premiera ! :]

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka