Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2021 - 6 (vol. 128)

01.06.21, 22:37
Dzień dobry, dobry wieczór, dobranoc ;)

Przepraszam, że tak późno, wybaczcie!

Wszystkiego najlepszego z okazji, trwającego jeszcze chwilę, Dnia Dziecka ;)

PS - byłam w kinie :)
Obserwuj wątek
      • maniaczytania Kinowo 1/2021 - Druga połowa 03.06.21, 14:59
        Zdecydowaliśmy się wspólnie na polską komedię z wątkiem lekko piłkarskim - przed EURO w sam raz ;)

        W kinie było całkiem normalnie, prawie jak przed pandemią ;) No i jednak nie ma jak duży ekran!

        A sam film to całkiem przyjemna komedia romantyczna, fajnie zagrana, aktorzy bardzo sympatyczni, dobrze dobrani. No i niektórzy z dużym poczuciem humoru i dystansem do siebie. Grzegorz Krychowiak w epizodzie - niezły ;)
        No i pewnie kilka smaczków zza kulis kadry narodowej przemycono ;)
        • grek.grek Re: Kinowo 1/2021 - Druga połowa 03.06.21, 15:12
          Dzięki, Maniu ! :]

          Takie wiosenno-letnie filmy w polskim wydaniu coraz lepiej wychodzą, jak sądzisz ?

          Zdecydowanie, dobre kino dla zbudowania atmosfery piłkarskiej fiesty :]

          Yes ! Ekranu kinowego nie zastąpi żaden inny, zwłaszcza przy okazji filmów z efektami specjalnymi albo historycznych z bitwami, nieprawdaż ?

    • grek.grek Raport za Maj' 2021 - o nasz Czerwcu rozwijaj się! 02.06.21, 08:41
      Czerwiec będzie miesiącem z ME w piłce nożnej, bez dwóch zdań, mam nadzieję : nasza liga typowania pojawi się w pełnej gali ? :]

      Póki co, w maju pojawiło się sporo ciekawych premier, kilka spektakularnych powrotów, świetny serial "Genialna przyjaciółka" w swoim drugim sezonie na Kulturze.

      Udało się dokonać dokładniejszego, bliższego rozpoznania 10 filmów ;] :

      "Powidoki"
      "Nić widmo"
      "Obiecaj mi !"
      "W starym, dobrym stylu"
      "Zabawa zabawa"
      "Manifesto"
      "Snowden"
      "Projekt Floryda"
      "Na mlecznej drodze"
      "Olli Maki. Najszczęśliwszy dzień jego życia"

      Brawo dla stacji tv, które filmy owe wyemitowały :]

      Pojawiające się w samym finale miesiąca : "Wieża. Jasny dzień" oraz "Wilkołak" - czy mieliście okazję obejrzeć, Czcigodni ? - zostały złowione i przymierzam się, by niebawem coś o nich napisać :]



    • grek.grek 9:10 Kultura "Mirai" [2018] /animacja 02.06.21, 08:44
      Powtórka z wczoraj :]

      Z okazji 1. Czerwca : animowane kino dla dzieci, prosto z Japonii, w dodatku wyróżnione nominacją Oscarową w sezonie premiery :]

      Oto fabuła z głównym bohaterem w osobistości 4-letniego chłopca o imieniu Kuna, odkrywającego czarodziejskie zdolności rodzinnego ogrodu, dzięki czemu może spotykać się z nieznanymi wcześniej ludźmi, a także śmiało podróżować, zarówno w przeszłość, jak i przyszłość, co ciekawe : wraz ze swoją młodszą siostrą, tytułową Mirai, poniekąd będącą przyczyną tego sensacyjnego odkrycia, gdyż po urodzeniu absorbującą rodziców na tyle permanentnie, by Kuna poczuł się wyobcowany, co doprowadziło do instynktownego poszukiwania wokół siebie przestrzeni wsparcia i wyjścia z samotności.

      Reżyseria : Mamoru Hosoda.
    • grek.grek 11:00 Kultura "Modrzejewska" [1989] 4/7 02.06.21, 08:46
      Biograficznie ujęte losy wziętej aktorki Heleny Modrzejewskiej, na tle scenografii i dekoracji XIX wieku.

      Grają : Krystyna Janda, Barbara Horawianka, Marek Bargiełowski, Jan Englert.
      Reżyseria : Jan Łomnicki.

      Odcinek 4 : "Tworzenie siebie" : aktywności zawodowe pani aktorki w teatrach krakowskich, później próba wejścia na sceny warszawskie, a w prywatności konflikt z byłym partnerem i znajomość z nowym.
      • grek.grek 11:00 Kultura "Modrzejewska" [1989] 5/7 03.06.21, 09:02
        Serial na piątym odcinku specjalnym :]

        Jego tytuł : "Warszawa".

        Tytuł wielce wymowny : pani aktorka rozpoczyna występy w stolicy, budząc u jednych kolegów po fachu entuzjazm, u innych niechęć i wrogość. Odnosi sukces rolą w "Racheli", a dodatkowo lepiej układają się jej sprawy osobiste : były partner zgadza się oddać pod opiekę pani Modrzejewskiej ich wspólnego syna.

        Niemniej, co się polepszy, to się pop... i tak dalej, zatem : w kolejnych odcinkach spodziewać się należy komplikacji.

          • grek.grek 11:00 Kultura "Modrzejewska" [1989] 7/7 07.06.21, 08:35
            Serial przecinający linię mety [by powrócić wkrótce] :]

            Odcinek finałowy : "Plan bitwy".
            Pani aktorka po chorobie wraca na scenę, realizuje ambitne projekty, zyskując uznanie krytyki, ale tracąc masową widownię, co skłania ją stopniowo do podjęcia decyzji o opuszczeniu Polski i wyjeździe do Ameryki, gdzie kontynuować będzie swoje aktywności teatralne, pod nazwiskiem Helena Modjeska, angażując się również w walkę o prawa kobiet polskich pod rosyjskim i pruskim zaborem, aż do obłożenia jej zakazem wjazdu na teren caratu przez Rosję.
    • grek.grek 15:45 Kultura "Pora umierać" [2007] 02.06.21, 08:47
      Wraca cyklicznie i bardzo słusznie :]


      Opowiedziana uwodzicielskimi czarno-białymi zdjęciami Artura Reinharta, z wybitną, swobodną, w całości wykonaną z humoru, życzliwości wobec świata, a dystansu do siebie oraz z nutą wojowniczości ;] rolą Danuty Szaflarskiej historyjka sympatycznego spotkania pokoleń w intencji słusznej oraz szlachetnej.

      Oto główna bohaterka, pani w sile wieku, podlega nieustannej presji ze strony własnego syna, który chciałby ją wyprowadzić z zajmowanej starej, drewnianej willi, celem osiedlenia w domu seniora.
      A pani w ogóle nie chce o tym słyszeć, bo ten dom jest jej azylem, całym światem, wypełnionym wspomnieniami z całego życia, jakże by miała odejść z powodu tak prozaicznego jak starość, a po prawdzie : zakusy, jakie wobec jej posady czyni nowobogacki sąsiad. I to jest powód numer jeden propozycji wyprowadzki ponawianej przez syna. Ubił interes w sąsiadem, zapewne na solidną kwotę. Po przejęciu terenu dom zostanie wyburzony, a w jego miejsce pan z pieniędzmi zbuduje sobie coś innego, basen albo zjeżdżalnię, czy coś równie ekscytującego.

      Początkowo pani czarno widzi przyszłość, wygląda na to ze przyjdzie jej honorowo skapitulować przed siłami zła, lecz koniec końców odzywa się w niej dusza niepokornej buntowniczki. Do pomocy w przeprowadzeniu intrygi potrzebuje pomocy młodziaków. Na wnuki nie bardzo może liczyć, ale są tutaj w okolicy chyżonogie dzieciaki z sercem na dłoni. Dotąd była z nimi na wojennej ścieżce, bo ciągle wrzucali piłkę do jej ogrodu, ale czas na zawieszenie broni i wspólne działanie :]

      Tytuł wysoce jest przewrotny, gdyż w istocie w filmie wszystkie zegary wybijają porę na życie, a w walce mającej na względzie ocalenie miejsca i wspomnień - życie panoszy się triumfalnie :]

      Reżyseria : Dorota Kędzierzawska.

      Zdecydowanie warto ! :]
    • grek.grek 16:55 Zoom TV "Co ludzie powiedzą?" 2 odcinki 02.06.21, 08:49
      Aktualnie odcinki z 5 serii.

      Oto brytyjski humor najwyższych lotów, rozwijany wokół aspiracji do awansu klasowego obdarzonej wszelkimi wadami i przywarami mieszczaństwa pani domu :]

      Jejmość pragnie uchodzić za damę z towarzystwa salonowego, lepiej sytuowaną, notowaną w sferach wyższych i posiadającą nieskończenie elegantsze maniery niż w rzeczywistości, czym wzbudza popłoch wśród sąsiadów, regularnie załamuje poczciwego męża, spokojnego dżentelmena ganianego co pięć minut do jakichś kuriozalnych wyczynów w służbie fantazji żony, a sama drży w niepokoju, czy aby znów szyków nie popsuje jej rodzina abnegatów z robotniczej dzielnicy, z którą związków okropnie się wstydzi przed samą sobą nawet.

      Znakomita drwina z przesądów i stereotypów klasowych, salonowych bon tonów i całej reszty tzw. brytyjskiej kultury form i obyczajów, co przejawia się zwłaszcza w fakcie, iż najbardziej dbałą o te sprawy pozostaje główna bohaterka, zaledwie startująca do bywania w "lepszym świecie" i kabotyńsko jego rzekome zasady powielająca :]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Genialna przyjaciółka 2" 6/8 02.06.21, 08:58
      Wg mnie : świetny serial ! Nie tylko zbudowany w formule coming of age story, ale nasycony zupełnie dorosłymi wątkami społecznymi, na czele z kryzysem [miejscami wprost brutalnego i przemocowego]
      patriarchatu, mizoginią jako przesądem uznawanym także przez same kobiety, czemu najmocniej, o dziwo, przeciwstawiają się główne, małoletnie bohaterki, a także niekiedy krwawymi porachunkami w zamkniętej społeczności kilku dzielnic czy kwestiami ekonomicznymi, skutkującymi wszechobecną biedą i zamykającymi możliwość kształcenia się dzieciom już na poziomie szkoły podstawowej, zamiast tego wysyłającymi je do codziennej pracy, raz mniej, raz bardziej forsownej, ale w każdym przypadku po prostu pozbawiającej je szansy na wyjście z zaklętego kręgu niedostatku, przekazywanego z pokolenia na pokolenie.

      W ostatnich odcinkach struna napięć mocno się naprężyła, o ile jeszcze mocniej można było ją naciągnąć, a Elena chyba po raz pierwszy pokazała drapieżność [wykorzystując i szantażem zbywając starszego od siebie znacząco amanta], możliwe iż podpatrzoną i przejętą od Lili, a kto wie czy również nie wycelowaną w nią osobiście, choć nie bezpośrednio, wszak amant był ojcem chłopaka, ukradzionego jej przez przyjaciółkę.


      "Jest na Hbogo, które mam, więc zaczęłam, za mną na razie pierwszy odcinek, bardzo mi się podobał. Ale na razie się wstrzymałam, bo nie wiem, czy nie sięgnę po książkę :)"

      Jaką decyzję podjęłaś, Maniu ? :]
        • grek.grek Re: 20:00 Kultura "Genialna przyjaciółka 2 03.06.21, 15:16
          maniaczytania napisała:

          > Na razie cały czas na holdzie ;) I książka, i serial.


          Rozumiem :]

          Książki nie znam zupełnie, ale serial z serca rekomenduję ! :] Znakomity !

          Ciekaw jestem Twoich wrażeń i recenzji, jak już przeczytasz & obejrzysz, zwłaszcza porównania literackiej wersji i serialowej :]
      • grek.grek 20:00 Kultura "Genialna przyjaciółka 2" 7/8 09.06.21, 09:05
        Odcinek siódmy.

        O ile nie ma trzeciej serii ?, a chyba jeszcze nie nakręcili, choć zdaje się są takowe plany ?, zbliżamy się do kluczowych rozstrzygnięć : Elena szykuje się do wyjazdu na studia do Pizy, natomiast Lila, po ucieczce od męza i rozczarowaniu kochankiem, sprawcą jej ciąży, zmuszonym zresztą do porzucenia jej, musi wrócić i - cóż z tego może wyniknąć ?

        Tak czy inaczej : mamy bardzo interesujący obraz dążenia dwóch młodych kobiet do wywalczenia sobie lepszej przyszłości niż ta jakiej doświadczyły ich matki, w świecie zdominowanym przez mężczyzn : agresywnych, zakompleksionych, maczystowskich aż do granic komizmu, choć bynajmniej nie przerysowanych, podstępnych albo rachitycznych i pozbawionych charakteru.
    • grek.grek 22:00 SuperPolsat "Czarownica" [2005] 02.06.21, 09:01
      Biała magia na wesoło :]

      Ona jest dobrą czarownicą, z pragnieniem założenia szczęśliwej rodziny, on zaś aktorem, z nadziejami na powrót do filmu i odniesienie tam sukcesu.

      Dnia pewnego on spotyka ją i zostaje olśniony pomysłem, że pani nadaje się nie tylko na aktorkę, ale nawet na taką aktorkę, która z nim razem zagra w jego filmie.

      A ona oczywiście widzi w nim kandydata na pełnoetatowego męża :]

      Nicole Kidman i Will Ferrell w głównych rolach,
      Reżyseria : Nora Ephron, autorka "Bezsenności w Seattle" czy "Masz wiadomość", a więc jejmość znająca stylistykę komedii romantycznej bezbłędnie.

      Na RT : 25 % z recenzji krytycznych i 28 % od widowni, a w podsumowaniu pada zastrzeżenie wobec samej pani reżyserki ! :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Zapowiedź" [2009] 02.06.21, 09:09

      Kino katastroficzne, z widokami na ewentualnie uniknięcie najgorszego :]

      Szansę na taki obrót sprawy daje współczesnym odnalezienie proroctw pewnej małoletniej wizjonerki, pół wieku wcześniej za pomocą cyfr i liczb opisującej daty oraz rodzaj kataklizmów jakie mają spaść na ludzkość w przyszłości.

      Wizja ma charakter szyfru, więc teraz całą wiarą trzeba pokładać w bystrości pana profesora z uniwersytetu, wchodzącego w posiadanie tych szczególnych zapisów.

      Proza ekranowej rzeczywistości podpowiada, iż pan naukowiec zostanie sam na sam z problemem, gdyż nie tylko musi wziąć na siebie ciężar odczytania wróżb, ale i obowiązek zapobieżenia przewidywanym tragediom.

      W obsadzie : Nicolas Cage, Rose Byrne, Nadia Townsend
      Reżyseria : Alex Proyas.

      Na RT :
      34 % z 184 recenzji krytycznych - "Są dobre momenty i ciekawa idea, ale temat potraktowany został zbyt serio i obfituje w nonsensy" - oraz 42 % z ponad 250 tys. opinii widzów.

    • grek.grek 21:00 TVN7 "Z Archiwum X. Chcę wierzyć" [2008] 02.06.21, 09:11
      Serialowe odcinki fruwają dumnie nonstop, a teraz jeszcze mamy pełnometrażowy seans "Z Archiwum X" :]

      Rzecz zachowuje poetykę i charakter serialowego oryginału, ale jak powiedziała Mała Ciekawostka : "Serialowe odcinki, z "monster of the week", są jednak nie do prześcignięcia" :] Tak właśnie !

      Filmowe opowieści biorą do galopu raczej bardziej przekrojowe zagadnienia, organizujące oczywiście serialową fabułę, spinające ją klamrami, czasami wystawiane na plan pierwszy, ale koegzystujące jednak z pojedynczymi, swoistymi historiami.

      Porwania ludzi przez kosmitów, spisek rządu mający na celu zachowanie w tajemnicy kontaktów z UFO oraz obecności Obcych w świecie ludzkim, próby wyeliminowania z gry agentów Muldera i Scully przez aparat opresji dowodzony przez tajemniczego Palacza, oto najważniejsze elementy tej podstawowej struktury.

      Zapewne one będą również stać za mechanizmem "Chcę wierzyć", gdzie para kultowych agentów prowadzi śledztwo w sprawie niewyjaśnionego zniknięcia jednej z pracownic FBI. Kto ją uprowadził ? I dlaczego, czy coś ważnego odkryła ? A może chodzi o wciągnięcie w zasadzkę Muldera i Scully ?

      Jakkolwiek, dopóki oni oboje są na ekranie, dopóty "Z Archiwum X" warto obejrzeć w dowolnej formule ;]

      Reżyseruje Nick Carter.
      • grek.grek 0:30 TVN7 "Z Archiwum X. Chcę wierzyć" [2008 08.06.21, 10:01
        Replay :]

        Serialowe odcinki fruwają dumnie nonstop, a teraz jeszcze mamy pełnometrażowy seans "Z Archiwum X" :]

        Rzecz zachowuje poetykę i charakter serialowego oryginału, ale jak powiedziała Mała Ciekawostka : "Serialowe odcinki, z "monster of the week", są jednak nie do prześcignięcia" :] Tak właśnie !

        Filmowe opowieści biorą do galopu raczej bardziej przekrojowe zagadnienia, organizujące oczywiście serialową fabułę, spinające ją klamrami, czasami wystawiane na plan pierwszy, ale koegzystujące jednak z pojedynczymi, swoistymi historiami.

        Porwania ludzi przez kosmitów, spisek rządu mający na celu zachowanie w tajemnicy kontaktów z UFO oraz obecności Obcych w świecie ludzkim, próby wyeliminowania z gry agentów Muldera i Scully przez aparat opresji dowodzony przez tajemniczego Palacza, oto najważniejsze elementy tej podstawowej struktury.

        Zapewne one będą również stać za mechanizmem "Chcę wierzyć", gdzie para kultowych agentów prowadzi śledztwo w sprawie niewyjaśnionego zniknięcia jednej z pracownic FBI. Kto ją uprowadził ? I dlaczego, czy coś ważnego odkryła ? A może chodzi o wciągnięcie w zasadzkę Muldera i Scully ?

        Jakkolwiek, dopóki oni oboje są na ekranie, dopóty "Z Archiwum X" warto obejrzeć w dowolnej formule ;]

        Reżyseruje Nick Carter.
    • grek.grek 20:00 Zoom TV "Kiler" [1997] 02.06.21, 09:14
      Godzinę wcześniej ! :]

      ZNów nie obejrzę, jednak "Przyjaciółka" w Kulturze pozostaje seansem obowiązkowym, póki co ;]
      W sobotę o północy replay, może to będzie lepszy moment ?

      Skromny kierowca omyłkowo wzięty za płatnego zabójcę o międzynarodowym autorytecie. Policja chce go złapać, a półświatek - wprost przeciwnie : zatrudnić ;] Do mokrej roboty, rzecz prosta.

      Reżyseria : Juliusz Machulski.
      Grają : Cezary Pazura, Jerzy Stuhr, Małgorzata Kożuchowska

      Muzyka i piosenki Elektrycznych Gitar :]

      Dzięki za rekomendację i zachętę, Mała Ciekawostko :]
      • grek.grek 0:00 Zoom TV "Kiler" [1997] 04.06.21, 09:24
        Replay sprzed dwóch dni. I nie tylko ;]

        Może się uda, choć Morfeusz chadza za mną od paru dobrych dni, więc : na wszelki wypadek w dwójnasób życzę powodzenia Wam, Czcigodni, bardziej niż sobie ;]
    • grek.grek 21:15 Kultura "Dureń" [2014] 02.06.21, 09:16
      Bardzo dobre współczesne kino rosyjskie.

      Tytuł nie bez kozery nawiązuje do "Idioty" Fiodora Dostojewskiego : główny bohater filmu przejawia tę samą, co książę Myszkin idealistyczną postawę obowiązku wobec społeczności i gotowość do poświęcenia dla dobra bliźnich, przez co naraża się na kłopoty, upokorzenia i ciosy ze strony otoczenia, gdzie dominuje cynizm, kłamstwo oraz brzydkie zło we wszelkiej postaci.

      Dymitr pracuje jako hydraulik w prowincjonalnym mieście. Pewnego wieczora zostaje wezwany do kontuzjowanej rury w hotelu robotniczym i po oględzinach miejsca zdarzenia stwierdza ze zgrozą, iż budynek pęka, skutkiem czego zapaśc się może w ciągu kilkunastu godzin grzebiąc pod ruinami setki lokatorów !

      O ile matka, i tak już narzekająca na ojca, który na swojej "idiotycznej" postawie uczciwego i szlachetnego obywatela nie dorobił się w życiu ani wyższej pensji ani lepszej posady, oraz żona sugerują, by Dymitr zostawił tę sprawę naturalnemu biegowi rzeczy, jegomość angażuje się bez reszty w starania o zapobieżenie tragedii.

      Rusza nocą w miasto, by interweniować w ratuszu miejskim, u pani burmistrz, w straży pożarnej, służbach ratunkowych. Kolęduje od drzwi i do drzwi, dzięki czemu rozpościera się jak na dłoni obraz patolotgicznych układów i mechanizmów władzy : na szali leży życie kilkuset ludzi, a rządzący i podejmujący decyzje urzędnicy myślą tylko o tym, jak sprawę rozwiązać nie naruszajac własnych interesów, a najchętniej ukręcić jej łeb, znajdując kozła ofiarnego. W grę wchodzą powiązania finansowe, układy z oligarchią, służby specjalne nie wahające się działać w manierze porządków rodem ze stalinizmu. Dymitr stanowi ciało obce w tej infernalnej nadrzeczywistości, możliwe iż koniec końców przyjdzie mu ryzykować życie i przyszłość rodziny, by nie dopuścić do śmierci licznych mieszkańców wieżowca.
      Tym większą goryczą uderza puenta filmu.


      reżyseria : Jurij Bykow, w głównej roli : Artiem Bystrow.

      Z racji nocnej pory emisji, pozwolę sobie zapowiedź wesprzeć, niestety : własnej roboty ;) - opisem/streszczeniem, może przyda się do czegoś ? :

      7 od dołu idąc :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,167579721,167579721,Ojej_co_tu_wybrac_2019_2_vol_100_.html?s=11#p167723592
      • grek.grek Re: 21:15 Kultura "Dureń" [2014] 02.06.21, 09:18
        grek.grek napisał:

        > Z racji nocnej pory emisji, pozwolę sobie zapowiedź wesprzeć, niestety : własnej roboty ;) - opisem/streszczeniem, może przyda się do czegoś ? :


        * ten wariant może jednak zachowam na powtórkę bardzo nocną ;]
      • grek.grek 2:50 Kultura "Dureń" [2014] 03.06.21, 10:07
        Replay wczorajszego seansu :]

        O, i dziś będzie pasowało :] :

        "Z racji nocnej pory emisji, pozwolę sobie zapowiedź wesprzeć, niestety : własnej roboty ;) - opisem/streszczeniem, może przyda się do czegoś ? :

        7 od dołu idąc :

        "forum.gazeta.pl/forum/w,14,167579721,167579721,Ojej_co_tu_wybrac_2019_2_vol_100_.html?s=11#p167723592
    • grek.grek 22:25 Historia "Dobry, zły i brzydki" [1966] 02.06.21, 09:20
      W Kulturze ostatnimi czasy westernowe przypomnienia organizują filmowe wieczory weekendowe :]

      Tym razem : czołowy spaghetti-western w dorobku Sergia Leone.

      Prawdziwie wywrotowa fabuła : trzech jegomościów zamiast brać udział w wojnie secesyjnej, podczas której kształtuje się dalszy los i kształt ustrojowy państwa, zajmują się wyłudzaniem, kradzieżami oraz napadami. Jest jeszcze trzeci, który dołącza później. Wspólnie poszukują zagubionego skarbu, czyli zapewne jakiegoś sejfu pełnego złota, rzekomo należącego do sponsorów wojsk Konfederacji, a więc uzyskanego za pomocą wyzysku, co ma znaczenie obniżające ewentualną moralną odpowiedzialność naszej trójki za wejście w nielegalne posiadanie tego znaleziska ;]

      Grają : Clint Eastwood, Eli Wallach, Leo Van Cleef.

      Muzykuje sam Ennio Morricone.

      Replay : piątek, 0:35.
      • grek.grek 1:00 Historia "Dobry, zły i brzydki" [1966] 22.06.21, 09:22
        Raz jeszcze :]

        Czołowy spaghetti-western w dorobku Sergia Leone.

        Prawdziwie wywrotowa fabuła : trzech jegomościów zamiast brać udział w wojnie secesyjnej, podczas której kształtuje się dalszy los i kształt ustrojowy państwa, zajmują się wyłudzaniem, kradzieżami oraz napadami. Jest jeszcze trzeci, który dołącza później. Wspólnie poszukują zagubionego skarbu, czyli zapewne jakiegoś sejfu pełnego złota, rzekomo należącego do sponsorów wojsk Konfederacji, a więc uzyskanego za pomocą wyzysku, co ma znaczenie obniżające ewentualną moralną odpowiedzialność naszej trójki za wejście w nielegalne posiadanie tego znaleziska ;]

        Grają : Clint Eastwood, Eli Wallach, Leo Van Cleef.

        Muzykuje sam Ennio Morricone.
    • grek.grek 23:00 Nowa TV "Dzień świstaka" [1993] 02.06.21, 09:21
      Jutro o 21:00.

      Film podobno uwielbiany przez kinomanów, a mnie jakoś dotąd nie zdarzyło się z nim obcować :]

      Oto pan pogodynek jedzie na prowincję, aby sprawozdawać dla telewizji moment tradycyjnego wychynięcia z nory świstaka, co ma być zapowiedzią aury na następne dwa miesiące, czyli : jaka będzie zima w tym sezonie.

      Dżentelmen nasz, ważniak, besserwisser, odznaczający się arogancją i brakiem serdeczności wobec otoczenia swego jedynego, nie znosi tej całej zabawy, więc cały czas chodzi podenerwowany jak osa.

      I czyżby los chciał go ukarać za sposób w jaki postępuje ? Jakże bowiem wyjaśnić sytuację, gdy wpada on w pętlę czasu i codziennie przeżywa ten sam dzień, ów Dzień Świstaka właśnie, najgorszy dzień w całym roku na okrągło ;]

      Jak może się wydobyć z tej opresji ? Może polubić coś, czego formalnie nie trawi, żeby o znoszeniu już nic nie wspominać ? ;]

      Grają : Bill Murray, Andie McDowell, Chris Elliott.
      Rezyseria : Harold Ramis.
    • grek.grek 23:15 TVN7 "Pakt z diabłem" [2015] 02.06.21, 09:23
      Praprapra...premiera :]

      Kryminał stylizowany na lata 70-te : zakamuflowany agent FBI próbuje zwerbować do pomocy kolegę z irlandzkiej mafii, ale ten kolega woli karierę przestępczą, która prowadzi go na szczyty hierarchii gangsterskiego półświatka.

      Rzecz odnosząca się do faktów z biografii faktycznego mafiosa : Jamesa "Whitey'a" Bulgera, który swoje biznesy rozkręcał w latach 70. w Bostonie i okolicach, a FBI ścigało go niczym pełnoprawnego terrorystę.


      W obsadzie : Johnny Depp, Joel Edgerton, Dakota Johnson, Kevin Bacon
      oraz Benedict Cumberbatch

      Reżyseria : Scott Cooper.

      Na Filmwebie pan recenzent przyznał 5/10, uznając że brak filmowi jakiegoś wyróznika, czegoś co wyniosłoby go poza solidność realizacyjno-konfekcyjną.

      na RT : 73 % z recenzji i 68 % od widowni :]
    • grek.grek 23:40 TVN "W samym sercu morza" [2015] 02.06.21, 09:24
      Wczoraj był wcześniej, więc dziś będzie nieco później, ale zawsze : do cennego obejrzenia :]

      Historia z XIX wieku, nie bez kozery przypominajaca "Moby Dicka" : to na niej rzekomo wzorował się Hermann Melville pisząc swój marynistyczny dramat.

      Kuter rybacki wraz z załogą dybiącą na wieloryby, staje się obiektem napaści jednej ze swoich niedoszłych ofiar, nadzwyczaj inteligentnej i zachowującej się zaskakująco świadomie sztuki.

      Inscenizacja za 100 mln dolarów, zatem efektownych scen morskich nie zabraknie !

      Czołowe role : Chris Hemsworth, Cilliam Murphy, Ben Wishaw, Brendan Gleeson,
      Rezyseruje sprawdzony w licznych bojach Ron Howard.

      Na RT :
      43 % z 237 recenzji krytycznych oraz 53 % z 40,5 tys. opinii ludzkości.
    • grek.grek 1:25 TVP1 "Piękne istoty" [2013] 02.06.21, 09:29
      Kino romantycznej fantasy.

      Licealista Ethan miewa dziwne sny, w których pojawia sie nieznajoma dziewczyna, ich ręce się spotykaja i niemal materialnie odczuwa, że ona nie chce jego ręki puścić.

      Niebawem do jego klasy, już w realności, przychodzi nowa koleżanka - wygląda dokładnie jak ta ze snu !

      Oczywiście, cała historia musi się rozgrywać wokół jakiejś sekretnej tożsamości tej intrygującej dziewczyny ?

      W głównych rolach aspirująca młodzież, a w tle starszak Jeremy Irons oraz zawsze młoda Viola Davis :]


      " I jeszcze pięknie wyglądająca (serio chyba nigdzie nie była tak piękna) Emma Thompson",jak nadmieniła Mania :]
    • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 02.06.21, 09:41
      Czyli, wszystkie filmy wybitne, warte uwagi, oryginalne albo tak wdzięcznie przestrzelone, iż koniecznie trzeba je obejrzeć, puszczane w godzinach dla nocnych marków :]


      Tej nocy : kino polskie oraz kino dla młodziaków, czyli dla każdego od lat 2 do 122 i więcej ;]

      Najpierw :

      2:15 w Stopklatce : Kroll" [1991 r.] : debiut Władysława Pasikowskiego, ze wszystkimi elementami składającymi się na jego koncept, wyrażony później w świetnych "Psach" i znakomitym serialu "Glina" : męskie koleżeństwo, prawość pod maską cynizmu, złe kobiety ;], jeszcze gorszy świat dookoła, lapidarne odzywki, zdecydowane gesty.

      Fabuła polega na ucieczce z jednostki wojskowej rekruta, zaniepokojonego wieścią o romansie swojej dziewczyny, oraz pościgu wysłanym w celu dyskretnego sprowadzenie go z powrotem, gdyż zapowiada się kontrola wyższych czynników i gdyby coś takiego wyszło na jaw, cała instytucja miałaby się z pyszna.

      W obsadzie : Olaf Lubaszenko, Bogusław Linda, Cezary Pazura, Maciej Kozłowski, czyli jak zwykle ;]


      Następnie :

      wczoraj przegapiony paskudnie, mea culpa ! :] :

      "Fantastyczny pan Lis" w Kulturze o 3:05.

      Animacja w reżyserii Wesa Andersona, z tytułowym bohaterem, sympatycznym i sprytnym Lisem, od pewnego czasu usiłującym prowadzić przykładne życie w ramach społecznych norm porządku i praworządności, ale w końcu powracającym na ścieżkę napadów rabunkowych i w ten sposób stającym się celem zabiegów doprowadzonych do ostateczności właścicieli ferm kurzych :]

      Nie wiadomo czy żona pomoże mu salwować się ucieczką, bo ona głównie namawiała go do zmiany postępowania, ale na kolegę Szopa zapewne będzie mógł liczyć ? ;]

      Scenariusz sporządzono na podstawie powieści Raolda Dahla.

      Film zasłużył na 9 oscarowych nominacji, także w kategorii "film roku" !

      Jak sugerują eksperci, możemy również liczyć na świetny polski dubbing :

      Na RT :
      93 % z 244 recenzji krytycznych- "Zachwycający, zabawny, kino wielopokoleniowe" - oraz 85 % z ponad 100 tys. opinii widowni.

      Voila ! :]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 03.06.21, 10:10
        Tej nocy : a jakże by inaczej & na szczęście - kino polskie ! :]

        "Superprodukcja" - w Stopklatce, o 2:20.

        Komuś tu krytycy filmowi musieli solidnie na odcisk nastąpić, skoro przedstawiciel tej profesji przedstawiony zostaje najpierw jako arogant, potem - maminsynek, a wreszcie - co tu dużo ukrywać : oferma ;]

        Z drugiej strony, cała branża dostaje po uszach : film produkuje mafioso, do głównej roli wpycha swoją kochankę, której nawet lekcje aktorstwa u Krystyny Jandy nie pomagają, bo żeby się czegoś nauczyć, to trzeba mieć odpowiednie instrumentarium między uszami ;], reżyser klnie jak szewc, aktor pierwszoplanowy, to rekordowy kabotyn, który na konferencję prasową wchodzi boso, uprzednio zdejmując buty tak, by go nikt nie przyłapał ;]; do tego ziejący oburzeniem wobec kina komercyjnego intelektualiści kina, którym emfaza przechodzi na bankiecie przedmieerowym, no i koniecznie wielka wiśnia na torcie, czyli farsowy wątek kryminalnej intrygi międzynarodowej, żeby ośmieszyć kręcone na upartego komedie kryminalne i kiepskie sensacje.

        sporo tego, a przecież główny wątek dotyczy bystrego krytyka filmowego, który pada ofiarą własnej inteligencji. Mafioso producent uznaje, że skoro krytyk uznaje polskie kino za kompletny chłam, i zdarza mu się mówić, że reżyseria to betka, jeśli są pieniądze i scenariusz, należy złożyć mu propozycję nie do odrzucenia. A nuż okaże się następcą Truffauta ? Żart, kogo by to obchodziło, rzecz w tym, by nakręcił komercyjną, jakby to nazwał jeden z wybitnych polskich aktorów, "kaszanę" ;]

        I komedia oraz drwina Juliusza Machulskiego na tym polega, że ten krytyk nawet tej "kaszany' nie może poprowadzić, bo fach reżysera okazuje się dla niego zupełnie czarną magią. A zrezygnować nie może, gdyż mafioso posiada narzędzia szantażu i perswazji, mnie lub bardziej dotkliwe, wobec których odmówić mógłby mu tylko potencjalny samobójca.

        w sumie, niezla satyra na polskie kino ówczesnej, albo w ogóle na kino ? wszak takim go właśnie wymyślono, zanim się uszlachetniło, rozwinęło i odnalazło język artystyczny : jako banalną rozrywkę dla ludzkości mniej oblatanej w ksiązkach, mniej wysmakowanej dla teatru, o sztukach operowych czy filharmonicznych nie wspominając ;]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 06.06.21, 09:56
        Tej nocy : uczta kinomana ! :]

        2:40 w Stopklatce : "Ziemia obiecana" [1974 r.] najwybitniejszy polski film wg wyników ankiety "12 filmów na 120-lecie kina", w reżyserii Andrzeja Wajdy, z rewelacyjnymi zdjęciami Witolda Sobocińskiego i Edwarda Kłosińskiego oraz cudowną muzyką Wojciecha Kilara.

        Właściwie, znakomitość pod każdym względem, mistrzostwo wszechstronne i kompleksowe.

        A co najlepsze, nie tylko do podziwiania za technikę i taktykę, ale również z powodu aktorskiej ekspresji [tercet Pszoniak, Olbrychski & Seweryn, oczywiście, ale proszę zwrócić uwagę na fenomenalny kreacje drugoplanowe, a nawet epizodyczne ! : pp. Igar, Pieczka, Białoszczyński, Boruński, Szalawski, Dykiel, wymieniając tylko część z tych, których wymienić by należało koniecznie], dzięki niej każda scena, każdy dialog zamienia film w ucztę kinomana !

        Manufaktury łódzkie, choć są miejscem karczemnego wyzysku robotników i panoszenia się dzikiego kapitalizmu, jednocześnie wyglądają cudownie nostalgicznie i pięknie w swej surowości, wspaniale korespondują i kontrastują z obrazkami Kurowa czy mieszczańskich domów, no i wybitna, uwodzicielska muzyka Wojciecha Kilara !

        Wspaniałość pod każdym względem, w której jakże łatwo się całkowicie zatracić ! :]

        Dzięki, Mała Ciekawostko, za cynk do serialu :] Obejrzę z największą chęcią, gdy tylko będzie okazja.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 07.06.21, 09:32
        Tej nocy : dwukrotnie kino polskie ! :]

        Najpierw :

        2:10 w Kulturze : "Bezmiar sprawiedliwości" w reż. Wiesława Saniewskiego.

        Interesująco napisana, czy raczej : rozpisana, historia procesu sądowego o zabójstwo, jaką eks-sędzia opowiada studentowi, kończącemu naukę, ale niekoniecznie przekonanemu do związania się profesjonalnie z wymiarem sprawiedliwości.
        Na prośbę ojca, chłopak spędza cały dzień z sędzią, dowiadując się od tzw.insidera, jak działa system, jak dalece oskarżony pozostaje bezbronny wobec zakulisowych konszachtów, presji i gry interesów zaangażowanych w sądowe postępowanie urzędników.
        Historia ma trzy części - widać inspirację niezawodnym "Rashomonem", rzecz prosta : na miarę możliwości - za każdym razem sędzia występuje w innym charakterze, dopiero w ostatniej odsłonie poznajemy faktyczne jego położenie, a niejako również powód rezygnacji z pracy.

        Nie wiadomo czemu służyć ma opowieść sędziego : chce wyspowiadać się przed innym człowiekiem ? zachęcić go do dzialania, celem odwrócenia powziętych decyzji [przejmująca scena ostatniej rozmowy studenta ze skazańcem, aktualnie stacjonującym przy chorej żonie] ? zniechęcić go do pracy w wymiarze sprawiedliwości ? a może wprost przeciwnie : zmotywować, bo tylko idealiści przychodzący z zewnątrz, młodzi, nieskażeni korupcją moralną, cynizmem, unurzaniem w małe i mniejsze układy i układziki są w stanie zmienić sytuację, rozmontować patologiczne [nie]porządki, dla dobra obywateli ?

        Bardzo dobry Jan Frycz jako narrator, Bożena Stachura, Danuta Stenka [remake sceny restauracyjnej z "Kiedy Harry poznał Sally", z całkiem inną puentą ;)], Artur Żmijewski, Robert Olech w czołowych rolach.


        Następnie oraz równolegle :

        3:05 w TVP1 : "Róża" [2011 r.]

        Wojciech Smarzowski w swoim stylu, surowo, bezkompromisowo i naturalistycznie, z nieoczywistym lirycznym podkładem, tym razem o dramatycznych losach powojennych : kobiet padających ofiarą gwałtów czerwonoarmistów, żołnierzy AK pod presją niechęci otoczenia, mniejszości etnicznych poddanych ostracyzmowi i przemocy ze strony sąsiadów, słowem : pandemonium czasów chaosu, gdy jeden porządek został już dokumentnie zniszczony, a nowy jeszcze się nie urodził i rządzi ludzkie zło we wszystkich odmianach.

        W tym ciemnym kącie świata, w zamęcie historii, tylko uczciwa miłość ratuje od zguby i rozpaczy, jak we wszystkich filmach Smarzowskiego, o czym się czasami zapomina zwracając większą uwagę na ostry wydźwięk i dobitny obraz tych opowieści.

        Film cenny, nagradzany, mocny, a w pamięci niewiele mi zostało, może dlatego, na pewno dlatego, ze ledwie raz obejrzałem.

        A jak u Was, Czcigodni ?

        Pisaliśmy a'propos z okazji tele-premiery

        8 od dołu :"

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,159993786,159993786,Ojej_co_tu_wybrac_2016_1_vol_63_.html?s=4#p160227753
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 09.06.21, 10:01
        Tej nocy : klasycznie, czyli dwa razy kino polskie ! :]

        1:55 w Stopklatce : "Hel" [2009 r.] w reżyserii Kingi Dębskiej, z niezłym zespołem aktorskim : Pawłem Królikowskim, Anną Geislerovą, Lesławem Żurkiem w głównych rolach.

        Wg mnie, ciekawie sfilmowana, nieprzegięta i dobrze zagrana opowieść o tym, że z narkotyków to się raczej nie wychodzi, bo się trzeba pilnować bezustannie, jako że wystarczy moment zachwiania w życiu prywatnym, zawodowym, uczuciowym żeby znów wpaść w cug.

        Niby to wszystko wiadomo, niby wiadomo że ceną jest utrata miłości, czy to syna czy kogoś z kim pozostaje się w związku, droga wiedzie w dół, bo na głodzie mozna palnąć w łeb, zabić, łazić bez spodni na mrozie, nie kontaktować, klęczeć na ulicy z puszką w pozycji dziada proszalnego, a w końcu oberwać nożem kręcąc się po podejrzanych okolicach w poszukiwaniu działki - dlatego tutaj podobał mi się zestaw scen, które może i powielały stereotypową ikonografię narkomańską, ale były wiarygodne, surowe, rzetelne i pan Królikowski nader wiarygodnie je interpretował.

        Ciekawa jest wszelako ta pierwsza częśc, pokazująca głównego bohatera - Piotra żyjącego normalnie, czyli praca, dziewczyna, dom. Praca w psychiatryku, co ciekawe, taki paradoks, gdyż dżentelmen, który "20 razy" w życiu sam potrzebował opieki, teraz leczy innych. Jest dobry, ale tylko do momentu tragedii z udziałem pacjentki, po części z jego powodu, choć przecież bez winy.

        Zajmujący są pacjenci, zwłaszcza grany przez pana Topę jegomośc pożerający rybki z akwarium, a juz najlepiej wypadł komunikat "prosimy, by nie zjadać rybek z akwarium, one nie są tam po to, żeby je jeść";], albo starszy pan nawijający grzecznie o jakichs tajemniczych spiskach i prześladowcach, i smutna dziewczyna, po którą nikt nie przyjechał, kiedy miała wychodzić. O ile ofk naprawdę miała wyjśc, a nie był to tylko jakiś stały fragmenty gry z jej udziałem.

        Relacja Piotra z synem bardzo schematyczna, lecz znów : na poziomie emocjonalnym godna zaufania..
        Nawet jeśli tutaj trochę się scenariusz zachwiał. Najpierw bowiem doprowadzono ten konflikt do ekstremum, a potem nagle zafundowano spodziewana niespodziewajkę w postaci syna czekającego na ojca wychodzącego z detoksu. Wiadomo było, że musi do tego dojść, a im większa skala wcześniejszej niechęci syna do starego - tym trudniej było uzyskać naturalność w wyprostowaniu tej relacji. Wyszło jednak dobrze w materii prezentacji uczuć, choć zabrakło jakieś ważnej sceny,która by wskazywała na istnienie możliwość porozumienia. I tak wszyscy chyba wiedzieli, co się musi stać, a więc jedyną alternatywą dla zaproponowanego finału, wg mnie byłoby zostawienie ojca samego, nie zamykanie tego wątku.

        Aczkolwiek, z perspektywy pewnej są to dywagacje drugorzędne dla transmisji emocji i wysiłku bohatera stawiającego czoło ciężkiemu wyzwaniu, w walce o własną przyszłość.


        następnie :

        2:45 Kultura - "Jak narkotyk" [1999 r.]

        Bohaterką jest młoda dziewczyna, Ania, wrażliwa poetka u której badania wykrywają poważne zmiany w sercu. lekarze dają jej góra 2 lata życia. najpierw Ania próbuje strzelić samobója, ale tylko nabija sobie guza na czole i ochota na śmierć ją odstępiue. W zastępstwie pojawia się apetyt na życie, który podpowiada jej pojawiajaća się co i rusz dziewczynka, twór jej wyobraźni [anioł ? a może ona sama sprzed paru lat ?]. "pomysl, że mogłabyś żyć 90 lat. do niczego by ci się nie spieszyło, zmarnowałabys ten czas, a mając tylko 2 lata możesz zrealizowac, co zechcesz". Ania miota się w sobie, przeżywa kryzys wiary, kłóci się z księdzem, drze na strzępy Biblię.

        Niebawem pozanje miłego młodego człowieka, Piotra. powiada on, że chciał ja poznac od dawna, nie miał jednak odwagi, ale teraz wyjeżdza [tutaj tylko miał jakąs zleconą pracę] i się zdecydował. Ania jest zdziwiona, ale Piotr jest miły, co sprzyja szybkiemu zawiązaniu się się między nimi porozumieniea a jeszcze szybciej pojawia się idea wzięcia ślubu [zrealizowana, ale... być możźe tylko w pracującej nieustannie wyobraźni bohaterki]. Jednocześnie ojciec Ani załatwia jej badania w renomowanej klinice w Wielkiej Brytfanii. jest połowa lat 80-tych, w Polsce chyba nie robią takich operacji, jaką Ania ma szansę przejśc zagranicą.

        Pisanie idzie jej coraz lepiej. poznaje niewidomego recenzenta, Jacka, któremu podobają się jej wiersze i dzieki niemu po raz pierwszy drukuje je jakaś gazeta. na spotkaniu autorskim spotyka się z krytyką i zachwytem ["pani jest oderwana od rzeczywistości" versus "niech pani pisze jak najwięcej"], normalka, dla Ani wszelako nowośc, jako dla debiutantki. zmaga się także z samą sobą, od euforii pisania przechodząc co i rusz w stan zwątpienia ["nie umiem wyrazić żadnego uczucia, miłości,nienawiści, bólu, radości..."].

        Tragedie, dramaty, euforie, namiętności, pojawiające się i znikające szanse na leczenie, kolejne nadzieje na miłość zwiastujące rozczarowania i rozstania, Ania wpada w istne turbulencje uczuciowe.

        Jej aktywność, niezdrowa jakże, prowadzi do komplikacji zdrowotnych. powraca choroba. i tym raZem Ani nie udaje się już uratować. tak czy owak, przeżywa swoje 2 lata...

        Barbara Sass - reżyseria i scenariusz. czyli, kolejny film "kobiecy'. 99 rocznik. przyznam, że tytuł chyba słyszałem, może nawet hulał po ramówkach, wszelako wczoraj widziałem po raz pierwszy.

        Przede wszystkim, znakomita jest Magdalena Cielecka w głównej roli : potrafi pokazać całe spektrum uczuć Ani, gra całą sobą, eksponuje bezkompromisowo całą swoją aktorską wrazliwość; dookoła niej wirują męscy partnerzy : Krzysztof Pieczyński [niewidomy Jacek] Bartosz Opania, BOnaszewski [Andrzej], a gdzieś w tle troskliwa aż do przesady czasami, matka, którą gra Teresa Budzisz Krzyżanowska.

        Sporo scen dotykających uczuć bohaterki, kiedy przeżywa, rzuca się, coś jej się wyświetla, albo po prostu musi przepracować jaki stan ducha. plus trochę wierszy, nie wiem - czy to cytaty z jakiejś poetki czy utwory napisane specjalnie do filmu ? nie znam się za bardzo na poezji wspołczesnej.

        W sumie, film poniekąd interesujący, wgłębiający się w temat zasadniczy : dziewczyna doświadcza nagłego przebudzenia do życia, w momencie w którym już zaczynała akceptować koniecznośc przedwczesnej śmierci. rzuca się więc na życie, ale wydaje się, że jednak doznaje rozczarowania, nie może znaleźć odbicia prawdziwej pierwszej miłości, nie może odnaleźć w życiu jego istotnego sensu w relacjach z ludźmi i światem. "narkotykiem" , jak określił Jacek, jest poezja, to co Ania kocha najbardziej, ale jest coś, co ją wciąga w świat własnego indywidualnego intymnego przeżycia, a nie ułatwia ułożenia sobie stosunkow ze światem. pływanie z zadyszką, łapanie życia za wszystkie ogony, próby odnalezienia lądu - zmierzają w stronę niekoniecznie szczęśliwych rozwiązań.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 10.06.21, 09:59
        Tej nocy : dwie odsłony polskiego kina]

        Obie w Stopklatce !


        2:30 : "Karuzela" [2014 r] w reżyserii Roberta Wichrowskiego :

        Bohaterami są dwaj przyjaciele, od dziecka wychowujący się razem. Kochają się w tej samej dziewczynie, ale jeden drugiemu ustępuje pola i wyjeżdża za granicę, gdzie spotyka inną kobietę, która niebawem okazuje się być przyrodnią siostrą przyjaciela.

        Ten przyjaciel żeni się, ma mieć dziecko, więc robi wszystko, by stworzyć rodzinę wzorcową : bierze kredyt, kupuje auto, mieszkanie, a potem zgłasza się na wojskową misję na Bliskim Wschodzie.

        Jadą tam zresztą obaj, bo drugi kolega zgłasza się razem z nim.

        Niezły rozrzut scenariuszowy, ale kto wie, nic nigdy nie można powiedzieć o filmie, zanim się go nie obejrzy, co tylko pozornie jest truizmem, czego dowodzi polska rzeczywistość okołopolityczna :]

        Zdjęcia Adama Bajerskiego, współpracującego od zawsze z Andrzejem Jakimowskim.


        następnie :

        4:00 : "Lekarstwo na miłość" [1965 r.] w reż. Jana Batorego.

        A to ci zaskoczenie :]

        Sympatyczna, kameralna kryminalna komedia wg powieści Joanny Chmielewskiej.

        Pani czeka na telefon narzeczonego, ale zamiast niego wplątuje się w serię dialogów z nieznanymi głosami, koniec końców wpadając po uszy w awanturę o charakterze sensacyjnym, gdyż szajka złodziei pomyłkowo upatruje w niej łączniczki pracującej dla ich bandy, a jej mieszkanie ma być punktem kontaktowym :]

        Oczywiście, koniec końców, herszt gangu okazuje się być dobrym materiałem na narzeczonego :]

        Kalina Jędrusik, Andrzej Łapicki, Wieńczysław Gliński w głównych rolach.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 11.06.21, 09:31
        Tej nocy : kino polskie, niezawodnie ! :]

        4:00 w Stopklatce ; "Komedia małżeńska" [1993 r.] w reżyserii Romana Załuskiego.

        Bardzo przyjemna, niegłupia i na swój sposób śmiała opowiastka :]

        Oto zapracowana pani domu, zupełnie przez męza nie doceniana i przez trójkę dzieci traktowana jak robot wielofunkcyjny, któregoś dnia buntuje się, zrzuca fartuch i gumowe rękawice i rusza w Polskę, jako urodziwa, elegancka jejmość w kapeluszu. Poznaje ludzi, zwłaszcza doktora filozofii w przebraniu elokwentnego kloszarda, a nawet znajduje pracę w zgodzie z zawodem - tłumaczki z włoskiego dla bogatej firmy. O jej względy ubiega się biznesmen.
        Tymczasem rodzina, bez swego anioła stróża, idzie w całkowitą rozsypkę, pan mąż oraz dzieciaki nie radzą sobie z najprostszymi obowiązkami, a na domiar złego w domu zjawia się przyjaciółka zbiegłej pani matki/żony, gotowa zająć jej miejsce, zwłaszcza w łóżku obok słomianego wdowca.
        I to właśnie niepokój o knowania przyjaciółki wobec męża, odgrywa kluczową rolę przy decyzji pani żony, by jednak powrócić na łono macierzy, wyrzekając się awansu społecznego i zawodowej samorealizacji.
        Dowiodła, że potrafi, więc ma teraz haka na swoją rodzinę : uważajcie, doceniajcie mnie, pomagajcie mi, bo inaczej - sami wiecie CO ! ;]

        Niezłe, zwłaszcza jak na lata 90-te, rzucające rękawicę opartym na stereotypach wyobrażeniom o roli kobiety w społecznym systemie, zatem : choć ostatecznie zbuntowana wraca do stanu wyjściowego, to jednak wskazując po drodze inne możliwości koleżankom :]

        Reżyseria : Roman Załuski.
        Grają : Ewa Kasprzyk, Jan Englert, Krzysztof Kolberger, Zdzisław Wardejn.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 13.06.21, 10:12
        Tej nocy : gramy po polsku :]

        2:20 w TVP2 : "Kawalerskie życie na obczyźnie" [1992 r.] w reż. Andrzeja Barańskiego.

        W lekkiej, przywodzącej na myśl stare czeskie komedie, formie zrealizowana opowieść o perypetiach młodego POlaka, który wyjeżdza, w początku XX wieku do Niemiec, gdzie probuje znaleźć swoje miejsce pod słońcem, zaś najważniejsze doświadczenia jego nomadycznego, polegającego na kolejnych zmianach miejsca zamieszkania i pracy, życia skupiają się na damsko-męskich relacjach i własnym stosunku do seksu.

        Słowem : czlowiek płci męskiej przechodzi przez wszelkie stadia i formy relacji damsko-męskich, aby odnaleźć tę właściwą w formule tradycyjnej i bezpiecznej :]

        Ciekawy język, jakim się posługują bohaterowie. Taka jakaś polszczyzna wysmakowana i niedzisiejsza momentami.

        Formuła, jw. - lekka, z muzyczką skoczno-szwejowsko-ck'dezerterowsko-zabawną w tle, nadającą całości formę po prostu luźną, z elementami tragikomicznymi, w postaci np. wisielca na karuzeli [w końcu to urządzenie do zabawy], a także oswajającymi pewne [ówczesne, jak sądzę] skrępowania, jak np. panny z agencji towarzyskiej
        wychodzące [schodami w dół] do oczekujących w hallu klientów w sposób przywodzący na myśl pokaz mody albo rewię jakąś, jak aktorki albo modelki, przy w.op muzycznym motywie.

        A jednocześnie sceny łóżkowe szczelnie nakryte pierzyną, co czasami daje efekt komiczny w postaci widoku dziwacznej utajnionej krzątaniny z wystającymi samymi glowami i ew ramionami :]

        Trochę fajnych krajobrazów [post]industrialnych, starych maunfaktur, które tworzą scenografię do niektórych fragmentów filmu.

        W roli głównej Marek Bukowski, znany z "Nad rzeką ktorej nie ma", gdzie pierwszy raz spotkał się z Andrzejem Barańskim, i widać tak sobie przypadli do gustu, że od razu nakręcili wspólnie drugi film.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 15.06.21, 09:40
        Tej nocy : kino polskie, oczywiście ! :]

        4:05 w Stopklatce - "Piąta pora roku' [2012 r.] w reżyserii Jerzego Domaradzkiego :

        Pani żegna zmarłego męża, a od jego rezolutnej córki dowiaduje się, że powinna opuścić ich wspólne mieszkanie. Pakuje się zatem i wyrusza w drogę - z Katowic nad morze, by tam spełnić ostatnie życzenie zmarłego i wysypać urnę z jego prochami przy plaży, tam gdzie razem spędzili najwspanialsze chwile życia.
        Z braku laku, płatnym kierowcą i towarzyszem podróży wdowy zostaje miejscowy luzak w wieku dojrzałym, były górnik, aktualnie muzyk i zajadły playboy ;]

        Wspólna obecność tej dwójki z jednym samochodzie przypomina podróż z odbezpieczonym granatem : wszystko ich dzieli, wzajemne docinki fruwają w powietrzu, kłótnie wiszą w atmosferze jak gradowe chmury, czekać tylko które pierwsze wysiądzie, trzaśnie drzwiami i pójdzie w siną dal z rękoma w kieszeniach , nie oglądając się za siebie, ale przecież od początku wiadomo, że koniec końców dotrzeć muszą do przekonania, iż uzupełniają się świetnie i w tej niezbornej wymianie "komplementów" pasują do siebie idealnie, wszak fertyczna wdówka nie może za najukochańszym nawet mężem tęsknić w nieskończoność, a każdy donżuan marzy o usidleniu przez jedną kobietę :]

        Tak o filmie pisała Pepsic :

        "Ciepły i sympatyczny, udowadniający, że miłość można spotkać w najmniej spodziewanych okolicznościach przyrody i w każdym wieku. Obejrzany wczoraj o bardziej dogodnej porze. Zaprawdę jestem pod wrażeniem, mimo paru niedociągnięć, w tym montażowych i paru momentów przeszarżowania ze strony Ewy Wiśniewskiej, którą notabene uwielbiam. Partnerował jej ulubieniec Smarzowskiego, wyśmienity tu Marian Dziędziel. Brawa za atmosferę klubu 50+. Polecam serdecznie.
        Tu pani Ewa w scenie finałowej w szmaragdowej sukience Tekst linka. Piękna scena, niczym we Florencji, podczas gdy jest to miasteczko śląskie. Ciekawa jestem, które. (?) "

        Barbasia rozszyfrowała miejsce bezbłędnie :

        " W scenie, o której mówisz, której zdjęcie zalinkowałaś plenerem jest Nikiszowiec (część Katowic), osiedle (zbudowane na początku XX wieku dla pracowników śląskiej kopalni „Giesche”).

        W tle widać budynek urzędu pocztowego. Niestety nie mam szerszej perspektywy, która ujmowałaby urząd i tę ulicę z budynkiem z podcieniami.

        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3228064,2,50,Nikiszowiec-2012-010.html
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3228063,2,49,Nikiszowiec-2012-004.html "

        I Pepsic :

        "Kropla goryczy do treści filmu. Będzie to zuchwały spojler. Pani Barbara, dystyngowana nauczycielka muzyki (Verdi etc.) przed laty zakochała się w panu Kazimierzu, wziętym artyście plastyku. Niestety pan Kazimierz był żonaty i dzieciaty. Z tego powodu rodzina pani Barbary jej się wyrzekła. Pan Kazimierz umiera nagle na atak serca. Szkoda, że przez 30 lat nie miał czasu, aby usankcjonować związek z panią Barbarą, albo chociażby zabezpieczyć na starość. Pani Barbara z dnia na dzień zostaje wyrzucona z pięknego mieszkania pełnego antyków przez córkę pana Kazimierza z prawowitego związku. Na otarcie łez dostaje kolekcję obrazów. Pogrążona w żałobie kobieta postanawia niczym hinduska wdowa popełnić sati. Na szczęście na drodze życia spotyka żywiołowego Witka, emerytowanego górnika i zarazem samozwańczego saksofonistę (a co) w klubie 55+. Wprawdzie grubo ciosanego, za to z sercem i to gołębim na dłoni. Poza tym z górniczą emeryturą. Ale nic to, w pewnym wieku sie nie wybrzydza, a przede wszystkim serce nie sługa"

        :]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 16.06.21, 09:29
        Tej nocy : dwie odsłony kina polskiego ! :]


        Najpierw :

        3:15 w Kulturze - "Mistrz" z 2005 roku, w reż. Piotra Trzaskalskiego.

        Film nader nieprzychylnie oceniony przez krytykę, ale ja bym jednak poszedł tutaj wbrew znawcom i ponownie zarekomendował jego seans :]

        Owszem, dylematy uciekających cyrkowym wozem od traumatycznej przeszłości bohaterów - są wydumane, owszem, sceny i widoki mające być mostem do przeżyć metafizycznych [od lewitacji do zadumy na sunącej przez trawę lokomotywie do płonącego autobusu] - miejscami wysoce ryzykowne , owszem : moralizujące puenty, jak również trywializujące całość problemów sprowadzenie rozwiązania ich do zawsze będącej pod ręką szeroko pojętej "otwartości na miłość" - chwilami nieznośne ;]


        Zaraz później, czyli równolegle :

        3:45 w Stopklatce : "Lekarstwo na miłość" [1965 r.] w reż. Jana Batorego.

        Raz jeszcze o takiej godzinie ;]

        Sympatyczna, kameralna, czarno-biała kryminalna komedia wg powieści Joanny Chmielewskiej : pani bohaterka czeka na telefon narzeczonego, ale zamiast niego wplątuje się w serię dialogów z nieznanymi głosami, koniec końców wpadając po uszy w awanturę o charakterze sensacyjnym, gdyż szajka złodziei pomyłkowo upatruje w niej łączniczki pracującej dla ich bandy, a jej mieszkanie ma być punktem kontaktowym :]

        Oczywiście, koniec końców, herszt gangu okazuje się być dobrym materiałem na narzeczonego :]

        Kalina Jędrusik, Andrzej Łapicki, Wieńczysław Gliński w głównych rolach.

        Ale trudno jednocześnie przejść obojętnie obok pięknych widoków, uroku polskiej prowincji na zdjęciach oraz dobrej gry aktorów [nawet jeśli grają patos i etos, robią to należycie], także cyrkowe popisy rzucania nożami czy trochę wciśnięta kolanem, lecz przejmująca niezaprzeczalna muzyka Skriabina, dowodzą jednak wrażliwości reżysera, za co panu Trzaskalskiego chwała :]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 17.06.21, 09:27
        Tej nocy : po polsku gramy ;]

        4:00 w Stopklatce ; "Komedia małżeńska" [1993 r.] w reżyserii Romana Załuskiego.

        [dwa następne zapowiadane seanse będą już w godzinach południowych]

        Bardzo przyjemna, niegłupia i na swój sposób śmiała opowiastka :]

        Oto zapracowana pani domu, zupełnie przez męza nie doceniana i przez trójkę dzieci traktowana jak robot wielofunkcyjny, któregoś dnia buntuje się, zrzuca fartuch i gumowe rękawice i rusza w Polskę, jako urodziwa, elegancka jejmość w kapeluszu. Poznaje ludzi, zwłaszcza doktora filozofii w przebraniu elokwentnego kloszarda, a nawet znajduje pracę w zgodzie z zawodem - tłumaczki z włoskiego dla bogatej firmy. O jej względy ubiega się biznesmen.
        Tymczasem rodzina, bez swego anioła stróża, idzie w całkowitą rozsypkę, pan mąż oraz dzieciaki nie radzą sobie z najprostszymi obowiązkami, a na domiar złego w domu zjawia się przyjaciółka zbiegłej pani matki/żony, gotowa zająć jej miejsce, zwłaszcza w łóżku obok słomianego wdowca.
        I to właśnie niepokój o knowania przyjaciółki wobec męża, odgrywa kluczową rolę przy decyzji pani żony, by jednak powrócić na łono macierzy, wyrzekając się awansu społecznego i zawodowej samorealizacji.
        Dowiodła, że potrafi, więc ma teraz haka na swoją rodzinę : uważajcie, doceniajcie mnie, pomagajcie mi, bo inaczej - sami wiecie CO ! ;]

        Niezłe, zwłaszcza jak na lata 90-te, rzucające rękawicę opartym na stereotypach wyobrażeniom o roli kobiety w społecznym systemie, zatem : choć ostatecznie zbuntowana wraca do stanu wyjściowego, to jednak wskazując po drodze inne możliwości koleżankom :]

        Reżyseria : Roman Załuski.
        Grają : Ewa Kasprzyk, Jan Englert, Krzysztof Kolberger, Zdzisław Wardejn.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 19.06.21, 09:29
        Trójskok z kinem polskim tej nocy ! :}

        najpierw :

        0:15 Kultura : "Róża" [2011 r.]

        Wojciech Smarzowski w swoim stylu, surowo, bezkompromisowo i naturalistycznie, z nieoczywistym lirycznym podkładem, tym razem o dramatycznych losach powojennych : kobiet padających ofiarą gwałtów czerwonoarmistów, żołnierzy AK pod presją niechęci otoczenia, mniejszości etnicznych poddanych ostracyzmowi i przemocy ze strony sąsiadów, słowem : pandemonium czasów chaosu, gdy jeden porządek został już dokumentnie zniszczony, a nowy jeszcze się nie urodził i rządzi ludzkie zło we wszystkich odmianach.

        W tym ciemnym kącie świata, w zamęcie historii, tylko uczciwa miłość ratuje od zguby i rozpaczy, jak we wszystkich filmach Smarzowskiego, o czym się czasami zapomina zwracając większą uwagę na ostry wydźwięk i dobitny obraz tych opowieści.

        Film cenny, nagradzany, mocny, a w pamięci niewiele mi zostało, może dlatego, na pewno dlatego, ze ledwie raz obejrzałem.

        A jak u Was, Czcigodni ?

        Pisaliśmy a'propos z okazji tele-premiery

        8 od dołu :"

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,159993786,159993786,Ojej_co_tu_wybrac_2016_1_vol_63_.html?s=4#p160227753

        następnie :

        1:00 w Stopklatce : "Wesele" [2004]

        Jeden z najczęściej pokazywanych polskich i nie tylko filmów w sezonie 2020 :]

        "O ile za pierwszym razem w filmie uderza brzydota i cynizm, o tyle za drugim bije po oczach tragedia głównego bohatera, który chce tylko ratować honor córki, tak zwyczajnie i po ludzku, chce zrobić jej wystawne wesele, tymczasem wszyscy chcą od niego pieniędzy i kantują, jak tylko się da" napisała Pepsic i jest w tym wiele racji.

        Polska w pigułce wygląda tutaj jak przedpiekle : wódka leje sie strumieniami, nikczemne, małe interesiki załatwiane są w ubikacji, gdzie wybiło szambo, ludzie są odrażający, w tym ujęciu odwieczne weselne obyczaje jakoś wcale nie prezentują się wesoło i poczciwie, a wszystkim co do jednego chodzi o mamonę.

        Reżyser Wojciech Smarzowski atakuje szeroką ławą dążąc do wywołania szoku, w nim bowiem upatruje szansy na dotarcie do współczesnego widza : aktorzy są aż nadto ekspresyjni, cała drużyna wygląda niepokojąco wiarygodnie, generalnie : to jest taki seans, który nie pozostawia złudzeń. Dwoje młodych - zdegustowanych, zniesmaczonych groteską jaka się wokół nich rozgrywa - podejmuje się rozpaczliwej ucieczki, tam gdzie oczy poniosą. Ich miłość i wiara, że gdzieś indziej jest lepiej, to ostatnia deska ratunku także dla widza. Inaczej można się tylko załamać tym obrazkiem. Wybitnie udanym filmowo, ale i brutalnym w swojej diagnozie.


        wreszcie :

        3:25 w Stopklatce : "Perła w koronie" z 1971 roku, czyli Kazimierza Kutza jeszcze jeden film o Śląsku.

        Tym razem akcja ma miejsce w latach 30-tych, a bohaterami są górnicy strajkujący przeciwko wygaszeniu kopalni, dzięki pracy w której utrzymują swoje rodziny.

        Najpierw jest to strajk zwyczajny, potem głodowy, a wreszcie desperaci gotowi są ponieść śmierć męczeńską, odmówiwszy wyjazdu na powierzchnię, by pozwolić się zalać wodą razem z ich miejscem pracy.

        Grają : Olgierd Łukaszewicz, Franciszek Pieczka, Łucja Kowolik, Jan Englert.

        Muzyka Wojciecha Kilara, w wykonaniu Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Telewizji; wtedy takowa była, dzisiaj chyba już nie ma ?
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 21.06.21, 10:08
        Tej nocy : film polski ! :}


        2:15 w Kulturze :

        Boisko bezdomnych" [2008] w reżyserii Kasi Adamik, z całym zestawem dobrych aktorskich występów [pp. Dorociński, Kalita, Lubos, Poniedziałek, Topa, Kiersznowski, Nowak i reszta załogi].

        Grają bezdomnych z warszawskiego Dworca Centralnego, skrzykujących się i, niemal w amerykańskim stylu, lecz z zachowaniem polskiej specyfiki oraz egzotyki, od chaotycznego kopania gdzieś w korytarzu albo na pustym peronie, przechodzą do gry na jakimś bocznym boisku przy zamienionych na bazar Stadionie Dziesiciolecia, potem już w takich samych koszulkach na prawdziwym boisku przeciw drużynie z szóstej czy piątej ligi, a wreszcie aż do udziału w mistrzostwach świata jakie odbywają się w Niemczech, jako drużyna narodowa.

        Katalizatorem tego całego wyczynu jest były piłkarz, tuż przed debiutem w seniorskiej kadrze, a wciąż w wieku juniorskim, zmuszony do zakończenia kariery z powodu kontuzji, potem nieudanym, fatalny mąz i ojciec, sfrustrowany nauczyciel wuefu, a wreszcie działacz piłkarski sponiewierany przez swojego szefa za odmowę udziału w korupcyjnym układzie i przez nasłanych bandytów wyrzucony z rodzinnej Nowej Rudy.

        Tułając sie po Dworcu Centralnym w stolicy, zawiera znajomość z innymi pechowcami losowymi, poznają w nim byłego gracza, a potem wspólnie tworzą drużynę.

        I jako ta drużyna odnajdują na boisku, w grze, swoją godność : "Jutro będziemy znów zbierać pety z ulicy, ale dzisiaj jesteśmy zespołem, gramy, walczymy o zwycięstwo" , powiada nasz pan piłkarz, a zarazem trener i taktyk swojego zespołu, złożonego z dobrych chłopaków, ale z trudem nadążających za trenerską wizją, zapuszczonych kondycyjnie , technicznie zatrwazających ;] Wszelako, krok po kroku idą naprzód, nie załamują ich porażki, zbyt wiele oberwali od losu, aby się dać zdławić jakimś boiskowym trudnościom.

        Zatem, kino godnościowe, ale wolne od patosu, z żywym, soczystym językiem dialogów, momentami nieodparcie zabawne, a każdy z bohaterów ma własną historię upadku, własne dylematy i słabości, własny charakter, rys osobisty, aktorzy zaś potrafią zrealizować te wytyczne na ekranie, przy okazji prezentując się odpowiednio "niewyjściowo", w czym duża zasługa zespołu charakteryzatorskiego.

        Plus cały zestaw stereotypowo negatywnych reakcji społecznych wobec nieszczęśliwców, którzy mieli w życiu pecha, wszelako przełamanych zachowaniami pozytywnymi i wspierającymi ich w staraniach o powrót do bardziej sobie winszowanej kondycji.

        Zdjęcia w naturalnych plenerach i miejscach dodają całości niezbędnej wiarygodności, można tylko bardzo polecić seans.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 23.06.21, 09:39
        Tej nocy : jak zazwyczaj, gramy po polsku :]

        3:50, Stoplatka : "Kret"

        polskie kino rozliczeniowe. Mamy tutaj dawnego bohatera strajku antykomunistycznego, który zostaje oskarżony o wysługiwanie się bezpiece i agenturalność, co powoduje zamęt wśród jego bliskich : syna i synowej, której ojciec zginął wtedy w wyniku interwencji milicji i wojska, o której celowe sprowokowanie również posądzany jest były lider.

        W związku z tamtymi wydarzeniami toczy się proces sądowy, więc sprawa wybucha w momencie fatalnym. Syn wywozi ojca do Francji, gdzie Polonusi przyjmują go owacyjnie, a krążace po mediach oskarżenia wobec niego traktują jako zemstę komunistów.

        A jednak syn nie ma pewności, jaka jest prawda, kim był jego ojciec, co sie wtedy naprawdę stało. Im bardziej drązy, tym mniej oczywiste są pewne fakty, a sam ojciec gubi sie w zeznaniach.

        KLuczową postacią staje się wiec były oficer bezpieki, który zeznaje na procesie, ale prawda której jest depozytariuszem bynajmniej nie skłania do ferowanie prostych wyroków, raczej zachęca do zastanowienia nad tym, co może zrobić człowiek postawiony pod ścianą, aby obronić swoich bliskich, i jak chore jest państwo, którego system stwarza mechanizmy zmuszające ludzi do takich wyborów.

        Cenny film.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 24.06.21, 09:30
        Tej nocy : kino polskie, oczywiście :]

        "Uwikłanie" [2011 r.] w reżyserii Jacka Bromskiego.

        Emisja o 1:45 w Stopklatce.

        Nie byliśmy entuzjastami przy okazji premiery ;]
        Podobnie zdaje się odebrał ekranizację swojego kryminału pan autor literackiego oryginału Zygmunt Miłoszewski.

        Intryga zaczynająca się od zapewne zabójstwa jednego z pacjentów podczas sesji terapeutycznej u wziętego psychiatry rozwija się całkiem nieźle, skręty w kierunku układów z czasów Polski Ludowej, zwłaszcza w epizodach dialogowych wypadają przyzwoicie, dzięki zatrudnionym aktorom, ale całość nie posiada odpowiednio ciemnej aury, Kraków - z racji wyłożonych przez miasto pieniędzy na produkcję filmu - prezentuje się jak materiał autopromocyjny z folderów reklamowych, słońce świeci wytrwale, a w dodatku komisarz Szacki zostaje zastąpiony przez panią prokurator Szacką, teatralnie emocjonalnie graną przez Maję Ostaszewską, natomiast jej partner z policji właściwie wypada przerażająco sztucznie i mało wiarygodnie, a kiedy swoją rzekomą abnegację podkreśla wyrzuceniem z lśniącego czystością samochodu symbolicznej pustej puszki piwa niezamierzony komizm sięga szczytów :]

        Szkoda, bo materiał był do nakręcenia dreszczowca dobrej klasy. Zabrakło reżysera.

        Przy czym, film nadal można obejrzeć bez pisania własnej martyrologii, znajdując satysfakcję w cennych aktorskich występach pp. Stenki, Seweryna, Pieczyńskiego, Łukaszewicza, Stroińskiego i paru innych asów polskiego kina.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 25.06.21, 09:27
        POlskie kino nocą ":]

        3:45 w Stopklatce : "Sala samobójców" [2010 r.] w reżyserii Jana Komasy.

        Film oryginalny, łączący przestrzeń realną z cybernetyczną w jedno terytorium dla rozgrywającej się intrygi, choć w istocie intryga owa mniej ma wspólnego z donoszeniem odpowiedzi na kluczowe pytanie "I co dalej, co dalej ?", bardziej stanowi pretekst do powiedzenia czegoś ważnego na temat współczesnej młodzieży, tak nadwrażliwej jak w każdym wcześniejszym pokoleniu, jak zawsze szukającej akceptacji i ciepła, lecz znajdującej dziś nowe instrumentarium do wyrażania swoich uczuć i frustracji albo ucieczki przed nimi, już nie tyle w klasyczne narkotyki, co w świat pełen zupełnie nieuchwytnych, anonimowych szarlatanów, oferujących pozorne zaspokojenie potrzeb, w gruncie rzeczy zaś wciągających w pułapki bez wyjścia.

        Również : dobrze zagrany, choć nie nowy, obrazek zamożnych, odnoszących sukcesy rodziców, dających dziecku komfort materialny, ale zupełnie nieświadomych jego potrzeb emocjonalnych.

        Mieliśmy okazję szeroko rozmawiać a'propos :

        wątki 13 i 14 od góry idąc :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,144876635,144876635,Ojej_co_tu_wybrac_6_vol_32_.html#p145174268
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 26.06.21, 10:00
        Tej nocy :

        Ponownie "Fotograf" autorstwa Waldemara Krzystka : w Stopklatce, 2:40.

        śledztwo w sprawie morderstw dokonywanych w Moskwie wiąże się z losami dawnego garnizonu wojsk radzieckich w Legnicy, skutkiem czego policja rosyjska i polska współpracuję dzielnie w poszukiwaniu zabójcy, o ksywie wymienionej w tytule, a wziętej od jego nawyku pstrykania zdjęć ofiarom obstawionym rekwizytami jakich policja używa do oznaczania miejsc zbrodni.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 28.06.21, 09:19
        Tej nocy : polskie kino górą ;]

        3:55 w Stopklatce - "Bejbi Blues" [2012 r.]

        Ciekawy, rześki, film o blaskach i cieniach zbyt wczesnego macierzyństwa, do którego nie tylko sama młoda matka, ale i wszyscy dookoła niej muszą dorosnąć; faktycznie wybrzmiewa tutaj połączenie czułości, czyli "bejbi", oraz zmartwień, problemów i przykrości w kontekście wyłaniającej się zza nich, i będącej w istocie dla nich układem odniesienie, miłości - a więc "blues" :]

        Reżyseria : Katarzyna Rosłaniec.

        Kino chyba trochę niedocenione, wg mnie, miejscami nieco chropowate i histeryczne, , naturalistycznymi aktorskimi zachowaniami poznaczone, ale sądzę, iż taka poetyka ma swoje usprawiedliwienie w opowiadanej historii i charakterze postaci, więc stanowi przemyślany akt reżyserski.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 29.06.21, 09:21
        Podwójny skok z kinem polskim tej nocy :]

        Oba tytuły w Stopklatce :

        1:30 : "Uwikłanie" [2011 r.] w reżyserii Jacka Bromskiego.

        Nie byliśmy entuzjastami przy okazji premiery ;]
        Podobnie zdaje się odebrał ekranizację swojego kryminału pan autor literackiego oryginału Zygmunt Miłoszewski.

        Intryga zaczynająca się od zapewne zabójstwa jednego z pacjentów podczas sesji terapeutycznej u wziętego psychiatry rozwija się całkiem nieźle, skręty w kierunku układów z czasów Polski Ludowej, zwłaszcza w epizodach dialogowych wypadają przyzwoicie, dzięki zatrudnionym aktorom, ale całość nie posiada odpowiednio ciemnej aury, Kraków - z racji wyłożonych przez miasto pieniędzy na produkcję filmu - prezentuje się jak materiał autopromocyjny z folderów reklamowych, słońce świeci wytrwale, a w dodatku komisarz Szacki zostaje zastąpiony przez panią prokurator Szacką, teatralnie emocjonalnie graną przez Maję Ostaszewską, natomiast jej partner z policji właściwie wypada przerażająco sztucznie i mało wiarygodnie, a kiedy swoją rzekomą abnegację podkreśla wyrzuceniem z lśniącego czystością samochodu symbolicznej pustej puszki piwa niezamierzony komizm sięga szczytów :]

        Szkoda, bo materiał był do nakręcenia dreszczowca dobrej klasy. Zabrakło reżysera.

        Przy czym, film nadal można obejrzeć bez pisania własnej martyrologii, znajdując satysfakcję w cennych aktorskich występach pp. Stenki, Seweryna, Pieczyńskiego, Łukaszewicza, Stroińskiego i paru innych asów polskiego kina.


        po nim :

        3:55 : "Piąta pora roku' [2012 r.] w reżyserii Jerzego Domaradzkiego :

        Pani żegna zmarłego męża, a od jego rezolutnej córki dowiaduje się, że powinna opuścić ich wspólne mieszkanie. Pakuje się zatem i wyrusza w drogę - z Katowic nad morze, by tam spełnić ostatnie życzenie zmarłego i wysypać urnę z jego prochami przy plaży, tam gdzie razem spędzili najwspanialsze chwile życia.
        Z braku laku, płatnym kierowcą i towarzyszem podróży wdowy zostaje miejscowy luzak w wieku dojrzałym, były górnik, aktualnie muzyk i zajadły playboy ;]

        Wspólna obecność tej dwójki z jednym samochodzie przypomina podróż z odbezpieczonym granatem : wszystko ich dzieli, wzajemne docinki fruwają w powietrzu, kłótnie wiszą w atmosferze jak gradowe chmury, czekać tylko które pierwsze wysiądzie, trzaśnie drzwiami i pójdzie w siną dal z rękoma w kieszeniach , nie oglądając się za siebie, ale przecież od początku wiadomo, że koniec końców dotrzeć muszą do przekonania, iż uzupełniają się świetnie i w tej niezbornej wymianie "komplementów" pasują do siebie idealnie, wszak fertyczna wdówka nie może za najukochańszym nawet mężem tęsknić w nieskończoność, a każdy donżuan marzy o usidleniu przez jedną kobietę :]

        Tak o filmie pisała Pepsic :

        "Ciepły i sympatyczny, udowadniający, że miłość można spotkać w najmniej spodziewanych okolicznościach przyrody i w każdym wieku. Obejrzany wczoraj o bardziej dogodnej porze. Zaprawdę jestem pod wrażeniem, mimo paru niedociągnięć, w tym montażowych i paru momentów przeszarżowania ze strony Ewy Wiśniewskiej, którą notabene uwielbiam. Partnerował jej ulubieniec Smarzowskiego, wyśmienity tu Marian Dziędziel. Brawa za atmosferę klubu 50+. Polecam serdecznie.
        Tu pani Ewa w scenie finałowej w szmaragdowej sukience Tekst linka. Piękna scena, niczym we Florencji, podczas gdy jest to miasteczko śląskie. Ciekawa jestem, które. (?) "

        Barbasia rozszyfrowała miejsce bezbłędnie :

        " W scenie, o której mówisz, której zdjęcie zalinkowałaś plenerem jest Nikiszowiec (część Katowic), osiedle (zbudowane na początku XX wieku dla pracowników śląskiej kopalni „Giesche”).

        W tle widać budynek urzędu pocztowego. Niestety nie mam szerszej perspektywy, która ujmowałaby urząd i tę ulicę z budynkiem z podcieniami.

        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3228064,2,50,Nikiszowiec-2012-010.html
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3228063,2,49,Nikiszowiec-2012-004.html "

        I Pepsic :

        "Kropla goryczy do treści filmu. Będzie to zuchwały spojler. Pani Barbara, dystyngowana nauczycielka muzyki (Verdi etc.) przed laty zakochała się w panu Kazimierzu, wziętym artyście plastyku. Niestety pan Kazimierz był żonaty i dzieciaty. Z tego powodu rodzina pani Barbary jej się wyrzekła. Pan Kazimierz umiera nagle na atak serca. Szkoda, że przez 30 lat nie miał czasu, aby usankcjonować związek z panią Barbarą, albo chociażby zabezpieczyć na starość. Pani Barbara z dnia na dzień zostaje wyrzucona z pięknego mieszkania pełnego antyków przez córkę pana Kazimierza z prawowitego związku. Na otarcie łez dostaje kolekcję obrazów. Pogrążona w żałobie kobieta postanawia niczym hinduska wdowa popełnić sati. Na szczęście na drodze życia spotyka żywiołowego Witka, emerytowanego górnika i zarazem samozwańczego saksofonistę (a co) w klubie 55+. Wprawdzie grubo ciosanego, za to z sercem i to gołębim na dłoni. Poza tym z górniczą emeryturą. Ale nic to, w pewnym wieku sie nie wybrzydza, a przede wszystkim serce nie sługa"

        :]
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 30.06.21, 09:58
        Trójskok z polskim kinem tej nocy :]

        Po kolei :

        2:40 w TVP Kultura : "Bilet na Księżyc" [2013] w reż. Jacka Bromskiego.

        Niezłe kino coming of age w polskiej specyfice :]

        Lata 60-te, pan maturzysta nie dostaje się na studia i od razu łapią go do wojska; on sie nawet specjalnie nie broni przed tym, ale ma nadzieję, że trafi do lotnictwa, bo się tym tematem pasjonuje.

        Niestety, na komisji kierują go do... marynarki wojennej, czyli w drugą stronę ;]

        Jednostka wojskowa znajduje się w Świnoujściu, a pan gdzieś chyba spod Krakowa pochodzi, więc ma do przejechania [polskimi kolejami państwowymi, hehe] pół Polski. Towarzyszy mu starszy brat, noszący się z zamiarem wprowadzenia młodszego w arkana życiowej zaradności, techniki kombinowania oraz oczywiście ars amandi ;]

        A w drodze spotkania, dziewczyny, dojrzewanie, inne miejsca, inne miasta, no i... miłość, która - jak mawiał klasyk - skacze na bohatera jak morderca zza węgła ;] Dla niej gotów jest swoje plany życiowe zweryfikować, i nawet Polskiemu Wojsku pokazać... mniejsza z tym CO, jest wiele do pokazania ;]

        Polska lat 60-tych nieźle zagrana przez Polskę jakże współczesną, i to bez specjalnego ograniczania się i celowania w małe miejscówki, kamera cały czas jest w ruchu; trochę obyczajowości tamtych lat, trochę rozrywki, mody, a takze opowieści kolejarza z cyklu "Polak potrafi !" ;]

        Aktorzy obsadzenie wedle warunków i ekspresji : pan Pławiak raczej romantyczny, pan Kościukiewicz raczej rozważny [i odważny], świetny Andrzej Grabowski !


        Następnie :

        3:55 TVP2 "Jutro będzie niebo" [2000 r.]

        Egzystencjalna przypowieść, realistyczna [zazwyczaj] baśń ?

        Sfotografowana w urodziwych, zielonych rejonach Dzierżoniowa i Kotliny Kłodzkiej, przy radujących uszy dźwiękach jazz-folku, skromna i do końca enigmatyczna historia spotkania faceta w średnim wieku, po przejściach, zajmującego się szmuglowaniem przez granicę polsko-niemiecką napojów wyskokowych oraz małoletniej, rezolutnej dziewczynki, domagającej się godziwego pochówku dla swojego psa, którego pan kierowca zdezelowanego busa nieopatrznie potrącił.
        Jegomość próbuje niecodzienną osobistość zbyć, ale nie zamierza się ewakuować gróźb się nie obawia, więc zrezygnowany decyduje odbębnić jakiś mało istotny dla niego rytuał, a więc sam się prosi o problemy ;] Żadne bowiem miejsce nie pasuje na grób dla psa, co lepsze, dziewczynka informuje o tym ze śmiertelną powagą, sam pies tak wyrokuje. Martwy pies.
        Jadą więc dalej i dalej, co nieuchronnie wieść musi powstania między nimi relacji, dzięki czemu poznajemy trudne losy przemytnika, kiedyś sklepikarza, ojca i męża, dzisiaj zadłużonego o jakichś lokalnych cwaniaków wódczanego jeźdźca.

        Kiedy zatrzymuje tę doborową parę policjant i zaczyna kontrolować bus, bo psia krew ciurka na jezdnię, a mała traktuje go klapą od bagażnika, wiadomo już : kierowca prędko się nie pozbędzie natrętnej towarzyszki, a ona prowadzić będzie wobec niego jakąś szczególną grę, być może mającą na celu odbudowanie w nim tych elementów człowieczeństwa i wrażliwości, o jakich trochę zapomniał w chaotycznym przebiegu codzienności.

        Ozywiście nietrudno założyć, iż przedziwna znajomość zaprowadzi go do dyskretnej zmiany oblicza i odzyskania nadziei, a dziewczynka : kimże być może ? Podobno uciekła z domu, w radio na stacji benzynowej pojawia się taki komunikat, potem mamy scenę potwierdzającą, ale jak mają się sprawy naprawdę - do końca należy wątpić w podane wyjaśnienia ;] Bardziej ma ona jakąś postać niepozornego aniołka, zrzuconego desantem, by ratować sfatygowaną duszę nieszczęśliwca, ale tylko pod warunkiem, jeśli film jednak posiada jakieś właściwości ulotne realizmu magicznego [bo ten pies i w ogóle ;)], a jeśli niekoniecznie, zawsze możemy podstawić wariant relacji dwojga wyobcowanych ze świata ludzi, bo ona z tego domu nie uciekła przypadkiem, zresztą : jedna interpretacja drugiej wcale nie wyklucza, czyż nie ? :]

        Krzysztof Pieczyński [nagroda w Gdyni] i Aleksandra Hamkało w głównych rolach, wokoło piękna nasza Polska cała w kostiumie terenów odludnych, a zadających szyku, muzyka, stylistyka, gruchot na czterech kółkach i gustownie sfilmowane w sepii senne miasteczko. Brawo :]

        Reżyseria : Jarosław Marszewski.


        Wreszcie :

        4:25 w Stopklatce : "Karuzela" z 2014 r., w reżyserii Roberta Wichrowskiego.

        Bohaterami są dwaj przyjaciele, od dziecka wychowujący się razem. Kochają się w tej samej dziewczynie, ale jeden drugiemu ustępuje pola i wyjeżdża za granicę, gdzie spotyka inną kobietę, która niebawem okazuje się być przyrodnią siostrą przyjaciela.

        Ten przyjaciel żeni się, ma mieć dziecko, więc robi wszystko, by stworzyć rodzinę wzorcową : bierze kredyt, kupuje auto, mieszkanie, a potem zgłasza się na wojskową misję na Bliskim Wschodzie.

        Jadą tam zresztą obaj, bo drugi kolega zgłasza się razem z nim.

        Niezły rozrzut scenariuszowy, ale kto wie, nic nigdy nie można powiedzieć o filmie, zanim się go nie obejrzy, co tylko pozornie jest truizmem, czego dowodzi polska rzeczywistość okołopolityczna :]

        Zdjęcia Adama Bajerskiego, współpracującego od zawsze z Andrzejem Jakimowskim.
      • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol.34 :] 01.07.21, 09:56
        Tej nocy : duet polski w Stopklatce :]


        0:25 "Sala samobójców" [2010 r.] w reżyserii Jana Komasy :

        Film oryginalny, łączący przestrzeń realną z cybernetyczną w jedno terytorium dla rozgrywającej się intrygi, choć w istocie intryga owa mniej ma wspólnego z donoszeniem odpowiedzi na kluczowe pytanie "I co dalej, co dalej ?", bardziej stanowi pretekst do powiedzenia czegoś ważnego na temat współczesnej młodzieży, tak nadwrażliwej jak w każdym wcześniejszym pokoleniu, jak zawsze szukającej akceptacji i ciepła, lecz znajdującej dziś nowe instrumentarium do wyrażania swoich uczuć i frustracji albo ucieczki przed nimi, już nie tyle w klasyczne narkotyki, co w świat pełen zupełnie nieuchwytnych, anonimowych szarlatanów, oferujących pozorne zaspokojenie potrzeb, w gruncie rzeczy zaś wciągających w pułapki bez wyjścia.

        Również : dobrze zagrany, choć nie nowy, obrazek zamożnych, odnoszących sukcesy rodziców, dających dziecku komfort materialny, ale zupełnie nieświadomych jego potrzeb emocjonalnych.

        Mieliśmy okazję szeroko rozmawiać a'propos :

        wątki 13 i 14 od góry idąc :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,144876635,144876635,Ojej_co_tu_wybrac_6_vol_32_.html#p145174268

        następnie :

        3:55 - "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego, krytykujące może nie tyle układy działające w Polsce Ludowej, co zajmujące się postawami jednostki wobec organizmu wspólnotowego, funkcjonującego w określonych ramach i według uregulowanych zasad, przez co przypominającego system jaki tworzy sama natura.

        Darwinistą, uznającym że walka z prawidłami świata nie ma sensu, a znając jego mechanizmy i stosując taktykę mimikry, przy stosownej dozie oportunizmu osiągnąć wygodną pozycję, jest docent Szelestowski : wybitnie inteligentny, acz cyniczny praktyk. Na przeciwległym biegunie znajduje się magister Kruszyński/Kruszewski, młody idealista, który wierzy że dobra wola, zaangażowanie, otwartość i rzetelna argumentacja są w stanie przełamywać opisywane przez docenta zasady organizacji rzeczywistości, że są one tylko umowne i plastyczne.

        Panowie spotykają się na letnim obozie językowym dla studentów. Obaj zasiadają w komisji oceniającej konkursowe prace naukowe. Kruszyński czyni wyłom w regulaminie i przyjmuje spóźnioną, ale nader ciekawą, pracę studenta z uniwersytetu, z którym skonfliktowany pozostaje rektor jego uczelni. Szelestowski ostrzega go przed konsekwencjami, a potem, wraz z innymi uczestnikami komisji [pokazanymi zresztą od jak najgorszej strony] odrzuca pracę najciekawszą, aby sobie nie narobić kłopotów, i zostawiając Kruszyńskiego z całym bagażem wątpliwości, zmuszonego do tłumaczenia się przed rektorem, mierzenia z oczekiwaniami studenckiej braci, a wreszcie przyjęcia na siebie cięzaru skandalu jaki wywołuje rozgoryczony autor "uwalonej' pracy.

        Szelestowski bawi się otoczeniem, obserwuje je i wypuszcza w maliny, manipuluje, ośmiesza, samemu pozostając niedotykalnym i poza wszelkim podejrzeniem. Zna ludzką naturę na wylot, a jego ulubionym zajęciem jest odnajdywanie pokrewieństw między światem człowieka, a przyrodą, którą podgląda z jednakową pasją, krążąc po okolicy z aparatem fotograficznym.

        Wciąga Kruszyńskiego w niekończące się dialogi, przekazując mu swoją wizję realiów w jakich obaj istnieją i, niczym wytworny bies, wystawiając jego duszę na pokusę rezygnacji z bezużytecznego idealizmu na rzecz jedynie możliwego cynizmu.

        Kruszyński ponosi jedną porażkę za drugą, ale w scenie finałowej okazuje się, że albo być może obaj są przegrani jednakowo, a kto wie czy Szelestowski nie bardziej [wg mnie, ten ostatni dialog pan reżyser minimalnie "przesolił", gdyby docent nic nie powiedział, pozostawił swoje wrażenia domyślności widza, byłoby idealnie].

        Wybitny film.
        Przepadam :]
    • grek.grek Mała Ciekawostko :] 02.06.21, 09:43
      mala_ciekawostka napisał(a):

      > Jeśli obejrzę jakiś film to napiszę parę słów o wrażeniach:)

      Byłam tylko na spacerze, pewnie uda mi się w długi weekend wyskoczyć na rower:)

      Ostatnio udało mi się przeczytać książkę o masowej emigracji z Galicji na przełomie XIX i XX wieku - "Cesarz Ameryki". Podobała mi się, można dużo się dowiedzieć, jak cały proceder wysyłania ludzi za ocean wyglądał, kto go organizował, na jakich zasadach itd. Wciągająca lektura:)


      mala_ciekawostka napisał(a):

      > Jeśli obejrzę jakiś film to napiszę parę słów o wrażeniach:)

      Znakomicie ! Trzymam, trzymamy, Cię za słowo ! :]


      > Byłam tylko na spacerze, pewnie uda mi się w długi weekend wyskoczyć na rower:)

      Zatem, na dobre rozpoczęcie sezonu wciąż przed Tobą i oby jak najszybciej nastąpiło :]


      > Ostatnio udało mi się przeczytać książkę o masowej emigracji z Galicji na przełomie XIX i XX wieku - "Cesarz Ameryki". Podobała mi się, można dużo się dowiedzieć, jak cały proceder wysyłania ludzi za ocean wyglądał, kto go organizował, na jakich zasadach itd. Wciągająca lektura:)

      Dzięki ! :]

      Interesująca tematyka ! Czy chodzi o pierwsze pokolenie imigrantów, kładące fundamenty pod późniejsze powstanie licznej amerykańskiej Polonii ?

      A jakie następne książki masz w planach ? :]
        • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 07.06.21, 08:31
          mala_ciekawostka napisał(a):

          > Pewnie poczytam jakieś kryminały, np. Nesbo albo Wojciecha Chmielarza:)


          Cześć, Mała Ciekawostko ! :]

          Doskonała idea, czy masz jakieś konkretne tytuły wytypowane ?

          Jaki miałaś weekend ? Czy udało C i się wybrać na rower albo rolki ? :]

          A wyprawę do kina, kiedy planujesz ? :]
          • mala_ciekawostka Re: Mała Ciekawostko :] 10.06.21, 18:24
            Spróbuję przeczytać (ale to po "Trzech siostrach", które lada moment zacznę) "Noż" Nesbo, a Chmielarza pewnie cykl gliwicki, którego jeszcze nie czytałam.

            Byłam tylko na spacerze, na rower wyskoczę najprawdopodobniej w najbliższy weekend:)

            Do kina niedługo się wybiorę, może pod koniec czerwca;)
            • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 11.06.21, 08:32
              mala_ciekawostka napisał(a):

              > Spróbuję przeczytać (ale to po "Trzech siostrach", które lada moment zacznę) "Noż" Nesbo, a Chmielarza pewnie cykl gliwicki, którego jeszcze nie czytałam.

              Cześć, Mała Ciekawostko ! :]

              Niezła seria szykuje Ci się :]
              Mam nadzieję na Twoje recenzje i wrażenia ! :]


              > Byłam tylko na spacerze, na rower wyskoczę najprawdopodobniej w najbliższy weekend:)


              Świetnie ! Pogoda powinna dopisać :]


              > Do kina niedługo się wybiorę, może pod koniec czerwca;)

              Czy masz już jakąś listę życzeń, czyli wybory jakie w pierwszej kolejności chciałabyś obejrzeć ? :]


              PS : Euro dzisiaj startuje ! :]

              Mam nadzieję - typujemy wyniki meczów ? :]
                • grek.grek Re: Mała Ciekawostko :] 12.06.21, 10:07
                  mala_ciekawostka napisał(a):

                  > Zrobię sobie dopiero listę filmów do obejrzenia:)

                  Cześć :]

                  Doskonale !
                  Sporo interesujących tytułów pojawia się w zapowiedziach, będziesz miała świetny wybór :]

                  A ja, my !, czekać będziemy na Twoje informacje, recenzje, wrażenia, w ogóle : wszystkie detale ! :]


                  > Będziemy typować:)!

                  Znakomicie ! Cieszę się :]


                  Jak dziś aura u Ciebie ? :]

                  Tutaj chyba na deszcz idzie ;]

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka