Nakręcona noc

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 00:46
Rowerem Błażeja Bis, tele na ten temat!!!
    • Gość: miron9 Re: Nakręcona noc IP: *.icpnet.pl 31.10.04, 01:17
      Zgadzam sie z trescia artykulu! Jesli czyta to jakis frendzel z tego programu
      ktory wlasnie ogladam to prosze przymij do wiadomosci ze JESTESCIE DO BANI,
      trzeba wAS rozwiazac jak najszybciej a to co zostanie spalic!
      • dafni Re: Nakręcona noc 31.10.04, 13:03
        Niewiarygodny bzdet. Jak to możliwe, że ktoś pozwolił wejść temu programowi na
        antenę?
        • Gość: wykręcona Re: Nakręcona noc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 10:58
          Też nie mogę się nadziwić! Celem programu jest chyba tylko umożliwienie
          wysyłania głupich sms-ów, które może przeczytać pół Polski, bo drugie pół na
          swoje szczęście już smacznie śpi.
          • Gość: WhitE Re: Nakręcona noc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.11.04, 16:14
            Dżizys, program jest gorszy niż ustawa przewiduje. Ciekaw jestem kto to wogóle
            wymyślił ... Rotfl
    • Gość: Yola2005 Re: Nakręcona noc IP: 81.21.196.* 17.11.04, 18:21
      Myślę, że
      emisja bardzo ciekawej "Nakręconej nocy" w środku sobotniej nocy eliminuje
      najwazniejsza publiczność: młodych, albo i nieco starszych, ale aktywnych
      ludzi, którzy wolą w tym czasie się nieco odprężyć albo i wyspać.
      Brawa za scenografię. Matka Boska pod rękę z papieżem, gwiazda kolędników,
      jeszcze dorzuciłabym czystą i Tyskie.
      Bardzo potrzebna dyskusja, proszę o powtórkę, tym razem z udziałem kobiet. Jak
      trafnie zauważył Robert Biedroń zostałyśmy wyeliminowane ze studia, ciekawe
      dlaczego?
      Przyklad pana Czapińskiego na przedsiębiorczość samotnych matek był nieco
      nietaktowny. Panie Januszu, przykro mi sie zrobiło, że pozwolił Pan sobie na
      tak niedelikatne uproszczenie, że samotna matka "bierze się" z fikcyjnego
      rozwodu, a jej przedsiębiorczość dotyczy wyłudzania zasiłku. Myslę, że czuje
      Pan teraz, jak bardzo nietrafnie umieścił pan ten przykład. Pośród aferzystów
      paliwowych i importerow używanych samochodów...
      Jestem jak najbardziej prawdziwą samotną matką z do końca przemyślanego
      autentycznego rozwodu, prowadzę firmę, w której doświadczam przygody ryzyka i
      uprawiam codzienny ekstremalny alpinizm utrzymania się w naszym raczkującym
      państewku, jakże nieprzyjaznym dla takich jak ja.
      Daję żyć kilkudziesięciu osobom, i, gdy słyszę żenujące głosy na temat
      załapywania się na 2 tys roczego zasiłku robi mi się wstyd, za siebie, za pana
      psychologa, za pana prezydenta i cały parlament. I kościół katolicki:).

      Pan Czapiński poruszył też problem pod tytułem: Głód duchowości. Został
      zagłuszony przez prowadzącego, a szkoda. Jak pogodzić współczesność i
      całkowicie niezreformowanego przez 2 tysiące lat Pana Boga? Jaki specjalista od
      public relations podjął by się zadania uwspółcześnienia wizerunku naszych
      naczelnych bóstw?
      Proszę o program na ten temat.

      Kto ma wychować dzieci i młodzież? Nalezy przygotowac ich przede wszystkim do
      dążenia do niezalezności w mysleniu i działaniu i zaszczepić w nich świadomość,
      że trzeba pracować nad sobą, osobiście i ustawicznie. Inaczej (pomimo, że
      bardzo lubię polski hip hop) dzieciaki bedą nam wykrzykiwać, ze chcą to czy
      tamto, i, że im się należy, że nie mają, a chcieliby. Nauczyć ich, że chcieć to
      móc. To okropnie denerwujace, te stałe żądania i wykrzykiwania
      Co dać naszym dzieciom? Umiejetność samodzielnego i myslenia i krytycznego
      osądu. Jest to ścieżka do bardziej męczącej drogi zycia, bo myślenie wyczerpuje
      organizm.

      Czy nasladowac autorytety? No, może w początkowym okresie kształtowania
      osobowości warto się na kims oprzeć, problem w tym, że bardzo trudno rozpoznać
      w młodym wieku, czy ten ktos naprawdę na to zasługuje. Autorytety moim zdaniem
      są groźne, gdyż moga prowadzic do bezkrytycznego akceptowania, cokolwiek taki
      autorytet ma do powiedzenia. Niezbedna jest weryfikacja autorytetów. Moze mu
      się zdarzyć jakas aberracja, trzeba być czujnym!

      Świetny był pomysł z ekipą telewizyjną pod ambasada USA. Pojęcie nowego,
      pachnącego gumą Wrigleys Wielkiego Braciszka jest bardzo trafne.

      Proponuję też następujący temat dla kolejnego programu: Czego się boi Polak i
      jak nauczyć go, ze naprawdę nie musi reagowac stanem lekowym na rózne
      stresujące sytuacje jak na przyklad władczość i nieuprzejmość urzędników
      (którym płacimy z budżetu za pracę), włączanie się w struktury Unii
      Europejskiej, powrót polskich Żydów i komety Halley'a.

      Pozdrawiam, ucieszę się, jeśli Pan Janusz Czapiński mi odpowie

      Yola 2005


Pełna wersja