Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2022 - 10 (vol. 144)

01.10.22, 08:58
Cześć, dzień dobry, moi mili!

Mam nadzieję, że macie się dobrze i jesteście zdrowi :)

Nowy miesiąc, nowy wątek - oby ciekawy pod względem filmowym!
Obserwuj wątek
    • grek.grek Re: Ojej, co tu wybrać 2022 - 10 (vol. 144) 01.10.22, 10:28
      maniaczytania napisała:

      > Cześć, dzień dobry, moi mili!

      Cześć, Maniu! :]

      Dzięki za nowy wątek!:]


      > Mam nadzieję, że macie się dobrze i jesteście zdrowi :)

      Yes, dzięki!:]

      A jak u Ciebie? Jak zdrowie, jak forma, jak inspiracje?!


      > Nowy miesiąc, nowy wątek - oby ciekawy pod względem filmowym!


      Miejmy nadzieję!
    • grek.grek Raport: wrzesień'22/październik czas zacząć! 01.10.22, 10:31
      Bardzo dobry miesiąc za nami, wg mnie :]

      Sporo cennych powtórek i parę dobrych premier, oby październik nie był gorszy!

      14 filmów doczekało się szerszej prezentacji:

      "Biegnąc pod wiatr"
      :25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy"
      "Zaginiona"
      "Ostateczna operacja"
      "Alias Maria"
      "Aida"
      "Potwór"
      "Biegnij!"
      "Faworyta"
      "Podwójny kochanek"
      "Catch me, daddy"
      "Szef"
      "Tom of Finland"
      "Podwójne życie"
    • grek.grek 7:45 Polsat "Koń wodny. Legenda głębin" [2007] 01.10.22, 10:33
      Propozycje na dziś, od początku;]

      Film według powieści Dicka King-Smitha.

      Chłopiec w dalekiej Szkocji znajduje tajemnicze jajo, z którego niebawem wykluwa się zwierzę, niebawem przybierające kształt znajomy z pewnej fotografii, zwłaszcza gdy jego troskliwy opiekun postanawia dać mu wolność i wypuścić do jeziora; rzecz dotyczy bowiem Nessie, czyli rzekomego "potwora z Loch Ness":]

      W istocie zaś film zajmuje się przyjaźnią, będącą odtrutką na wyobcowanie dziecka i niezmiennie jedną z najcenniejszych wartości na tym łez padole, sztuką bezinteresowności i zdolności do widzenia w drugiej istocie odbicia całego świata [nie nazbyt patetycznie?].

      Na RT : z 90 recenzji krytycznych 74 %, od ponad 25 tys. publiczności: 78 %
      • grek.grek 20:05 SuperPolsat "Koń wodny.Legenda głębin" [2007 02.10.22, 06:28
        Film według powieści Dicka King-Smitha.

        Seans główny.

        Chłopiec w dalekiej Szkocji znajduje tajemnicze jajo, z którego niebawem wykluwa się zwierzę, niebawem przybierające kształt znajomy z pewnej fotografii, zwłaszcza gdy jego troskliwy opiekun postanawia dać mu wolność i wypuścić do jeziora; rzecz dotyczy bowiem Nessie, czyli rzekomego "potwora z Loch Ness":]

        W istocie zaś film zajmuje się przyjaźnią, będącą odtrutką na wyobcowanie dziecka i niezmiennie jedną z najcenniejszych wartości na tym łez padole, sztuką bezinteresowności i zdolności do widzenia w drugiej istocie odbicia całego świata [nie nazbyt patetycznie?].

        Na RT : z 90 recenzji krytycznych 74 %, od ponad 25 tys. publiczności: 78 %.
        • grek.grek 7:10 Polsat "Koń wodny.Legenda głębin"[2007] 23.10.22, 05:17
          Do dzieła! :]

          Film według powieści Dicka King-Smitha.

          Chłopiec w dalekiej Szkocji znajduje tajemnicze jajo, z którego niebawem wykluwa się zwierzę, niebawem przybierające kształt znajomy z pewnej fotografii, zwłaszcza gdy jego troskliwy opiekun postanawia dać mu wolność i wypuścić do jeziora; rzecz dotyczy bowiem Nessie, czyli rzekomego "potwora z Loch Ness":]

          W istocie zaś film zajmuje się przyjaźnią, będącą odtrutką na wyobcowanie dziecka i niezmiennie jedną z najcenniejszych wartości na tym łez padole, sztuką bezinteresowności i zdolności do widzenia w drugiej istocie odbicia całego świata [nie nazbyt patetycznie?].

          Na RT : z 90 recenzji krytycznych 74 %, od ponad 25 tys. publiczności: 78 %.
          • grek.grek 11:50 SuperPolsat "Koń wodny.Legenda głębin"[2007] 30.10.22, 04:55
            Ponownie!

            Film według powieści Dicka King-Smitha.

            Chłopiec w dalekiej Szkocji znajduje tajemnicze jajo, z którego niebawem wykluwa się zwierzę, niebawem przybierające kształt znajomy z pewnej fotografii, zwłaszcza gdy jego troskliwy opiekun postanawia dać mu wolność i wypuścić do jeziora; rzecz dotyczy bowiem Nessie, czyli rzekomego "potwora z Loch Ness":]

            W istocie zaś film zajmuje się przyjaźnią, będącą odtrutką na wyobcowanie dziecka i niezmiennie jedną z najcenniejszych wartości na tym łez padole, sztuką bezinteresowności i zdolności do widzenia w drugiej istocie odbicia całego świata [nie nazbyt patetycznie?].

            Na RT : z 90 recenzji krytycznych 74 %, od ponad 25 tys. publiczności: 78 %.
    • grek.grek 10:15 Kultura "Caravaggio.Dusza i krew" [2018]/do 01.10.22, 10:34
      Wedle oficjalnego opisu:

      "Opowieść o życiu i twórczości Michelangela Merisiego - rewolucyjnego artysty, który nie był rozumiany przez współczesnych mu odbiorców. Przemierzał Włochy, chcąc zdobyć fortunę i ustrzec się czyhających na niego wrogów. Dokument opowiada historię dzieł Caravaggia i fakty z jego życia. Twórcy poszukiwali osobistych doświadczeń artysty w jego obrazach. Wypowiedzą się znawcy sztuki Claudio Strinati, Mina Gregori i Rossella Vodret. Fabularyzowane sceny pomogą widzowi zgłębić świat przeżyć impulsywnego artysty"

      Reżyseria: Jesus Garcés Lambert.
      Voila!
    • grek.grek 11:15 TVP1 "Noce i dnie" [1977] 4/12 01.10.22, 10:34
      Trudno policzyć, który raz w sezonie "Noce i dnie" w ramówce, lecz czy wypada drożyć się o taki rarytas ? :] Przynajmniej powstaje okazja, by każdy zainteresowany sięgnął po tę wybitną ekranizację klasyki literackiej [Marii Dąbrowskiej]. A niekiedy może nawet dwa albo trzy razy, celem znakomitszego utrwalenia wrażeń w pamięci.

      Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

      Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

      Odcinek 4: "Wieczne zmartwienia"
      • grek.grek 11:20 TVP1 "Noce i dnie" [1977] 5/12 08.10.22, 05:58
        Trudno policzyć, który raz w sezonie "Noce i dnie" w ramówce, lecz czy wypada drożyć się o taki rarytas ? :] Przynajmniej powstaje okazja, by każdy zainteresowany sięgnął po tę wybitną ekranizację klasyki literackiej [Marii Dąbrowskiej]. A niekiedy może nawet dwa albo trzy razy, celem znakomitszego utrwalenia wrażeń w pamięci.

        Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

        Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

        Odcinek 5: 'Uśmiechy losu".
        • grek.grek 11:20 TVP1 "Noce i dnie" [1977] 6/12 15.10.22, 05:53
          Trudno policzyć, który raz w sezonie "Noce i dnie" w ramówce, lecz czy wypada drożyć się o taki rarytas ? :] Przynajmniej powstaje okazja, by każdy zainteresowany sięgnął po tę wybitną ekranizację klasyki literackiej [Marii Dąbrowskiej]. A niekiedy może nawet dwa albo trzy razy, celem znakomitszego utrwalenia wrażeń w pamięci.

          Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

          Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

          Odcinek 6: "Miłość".
          • grek.grek 11:25 TVP1 "Noce i dnie" [1977] 7/12 22.10.22, 06:01
            Trudno policzyć, który raz w sezonie "Noce i dnie" w ramówce, lecz czy wypada drożyć się o taki rarytas ? :] Przynajmniej powstaje okazja, by każdy zainteresowany sięgnął po tę wybitną ekranizację klasyki literackiej [Marii Dąbrowskiej]. A niekiedy może nawet dwa albo trzy razy, celem znakomitszego utrwalenia wrażeń w pamięci.

            Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

            Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

            Odcinek 7: "Wiatr w oczy"
            • grek.grek 11:30 TVP1 "Noce i dnie" [1977] 8/12 29.10.22, 05:32
              Trudno policzyć, który raz w sezonie "Noce i dnie" w ramówce, lecz czy wypada drożyć się o taki rarytas ? :] Przynajmniej powstaje okazja, by każdy zainteresowany sięgnął po tę wybitną ekranizację klasyki literackiej [Marii Dąbrowskiej]. A niekiedy może nawet dwa albo trzy razy, celem znakomitszego utrwalenia wrażeń w pamięci.

              Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

              Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

              Odcinek 8: "Czas miłości i czas śmierci".
    • grek.grek 11:45 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 01.10.22, 10:35
      Na bis: "Rudy, miód i krzyże" & "Most":]
      • grek.grek 18:00 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 07.10.22, 06:17
        Niezmiennie powracają wierni: "Rozstajne drogi" i "Brzeg morza" :]

        Replaye : jutro od 12:00.
        • grek.grek 12:00 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 08.10.22, 06:01
          Powtórki z wczoraj "Rozstajne drogi" i "Brzeg morza".
          • grek.grek 17:40 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 14.10.22, 05:53
            Niezmiennie powracają wierni: "Załoga" oraz "Radość i gorycz"; jutro powtórki - od 10:50.
            • grek.grek 10:50 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 15.10.22, 05:50
              Powtórki: "Załoga" oraz "Radość i gorycz".
              • grek.grek 15:40 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 21.10.22, 06:06
                Niezmiennie powracają wierni: "Gdzie my, tam granica" oraz "Psi pazur" :]

                Replaye : jutro od 13:00
                • grek.grek 13:00 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 22.10.22, 06:10
                  Powtórki: "Gdzie my, tam granica" oraz "Psi pazur" :]
                  • grek.grek 15:45 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 28.10.22, 06:21
                    Niezmiennie powracają wierni: "Rudy, miód i krzyże" & "Most":]

                    Replaye : jutro od 13:05.
                    • grek.grek 13:05 Stopklatka "Czterej pancerni i pies" [1966] 29.10.22, 05:35
                      Powtórki: "Rudy, miód i krzyże" & "Most":]
    • grek.grek 12:05 SuperPolsat "Świat według Kiepskich" [581] 01.10.22, 10:36
      Od 12 sześć! odcinków, od 19:00 kolejne dwa.

      Ogółem: blisko 600 odcinków, a każdy opowiada zamkniętą historię, komentarzem jest do rzeczywistości, historii, polityki, kultury, wydarzeń społecznych, mitów, legend, całości zaś patronują Gombrowicz, Witkacy oraz niewątpliwie Czesi; prawdziwa kronika przemian obyczajowych, jakie zaszły po 89 roku, na równi z oryginalnymi nawiązaniami do polskiej tradycji niezmiennie obecnej.

      Jeden z najwazniejszych seriali w historii polskiej tiwi, tak sądzę, oczywiście dla niektórych nie do przejścia z powodu tzw. języka, ale co zabawne i paradoksalne, ten jezyk jest własny, osobny, niepowtarzalny, wielokrotnie błyskotliwy i wirtuozerski wręcz, teoretycznie skrojony pod widownię mniej "wyrobioną", w istocie fascynujący dla inteligencji doceniającej słowotwórczy jego charakter, melodię, powiada się nawet, że bohaterowie tego serialu polskim językiem o niebo lepiej władają niż jego najzagorzalsi krytycy vel krytykanci ;]

      No i aktorzy ! jak oni czują konwencję i jaki mają wspaniały dystans do samych siebie. Tylko pan śp. Kotys właściwie statystuje na finiszu swej ekranowej aktywności, natomiast śp. Dariusz Gnatowski wydaje się być w formie wręcz życiowej, co konfunduje wobec świadomości, iż zmarł niedługo później.
      • grek.grek 12:30/19:00 SuperPolsat "Świat według Kiepskich" 03.10.22, 05:59
        Od 12:30 trzy odcinki, od 19:00 kolejne dwa.

        Ogółem: blisko 600 odcinków, a każdy opowiada zamkniętą historię, komentarzem jest do rzeczywistości, historii, polityki, kultury, wydarzeń społecznych, mitów, legend, całości zaś patronują Gombrowicz, Witkacy oraz niewątpliwie Czesi; prawdziwa kronika przemian obyczajowych, jakie zaszły po 89 roku, na równi z oryginalnymi nawiązaniami do polskiej tradycji niezmiennie obecnej.

        Jeden z najwazniejszych seriali w historii polskiej tiwi, tak sądzę, oczywiście dla niektórych nie do przejścia z powodu tzw. języka, ale co zabawne i paradoksalne, ten jezyk jest własny, osobny, niepowtarzalny, wielokrotnie błyskotliwy i wirtuozerski wręcz, teoretycznie skrojony pod widownię mniej "wyrobioną", w istocie fascynujący dla inteligencji doceniającej słowotwórczy jego charakter, melodię, powiada się nawet, że bohaterowie tego serialu polskim językiem o niebo lepiej władają niż jego najzagorzalsi krytycy vel krytykanci ;]

        No i aktorzy ! jak oni czują konwencję i jaki mają wspaniały dystans do samych siebie. Tylko pan śp. Kotys właściwie statystuje na finiszu swej ekranowej aktywności, natomiast śp. Dariusz Gnatowski wydaje się być w formie wręcz życiowej, co konfunduje wobec świadomości, iż zmarł niedługo później.
      • grek.grek 21:35 Polsat "Świat według Kiepskich" [582] 05.10.22, 07:20
        Szósty odcinek nowej, naprawdę definitywnie ostatniej?, serii: "Patoturystyka", w którym kamienicę zamieszkiwaną przez naszych bohaterów odwiedza pan profesor z zagranicy i stwierdza, jakoby była ona czymś na kształt skansenu w relacji do wzorców europejskich! Skandal!, ta zniewaga krwi wymaga! :]
        • grek.grek 21:35 Polsat "Świat według Kiepskich" [583] 12.10.22, 06:58
          Siódmy odcinek nowej, naprawdę definitywnie ostatniej?, serii: 'Tajemnica Arnolda Boczka"!', w którym zanosi się na inwazję złych kosmitów, a zapobiec najgorszemu może tylko pan Ferdynand Kiepski z Wrocławia, wraz z rodziną i znajomymi ;]
          • grek.grek 21:35 Polsat "Świat według Kiepskich" [584] 19.10.22, 06:32
            Ósmy odcinek nowej,naprawdę definitywnie ostatniej?, serii: "Lady Strzygoń", w którym zainspirowani wrażeniami z podróży do Anglii i pobytem u swej krewnej, arystokratki, państwo sąsiedzi chcą w kamienicy zaprowadzić nowe zwyczaje obyczajowo-tronowe, reszta zaś okoniem staje wobec zmian, więc będzie z tego stara, dobra polska wojenka domowa;]
            • grek.grek 12:00/19:00 SuperPolsat "Świat według Kiepskich" 22.10.22, 06:06
              Od 12:30 pięć! odcinków, od 19:00 kolejne dwa.

              Ogółem: blisko 600 odcinków, a każdy opowiada zamkniętą historię, komentarzem jest do rzeczywistości, historii, polityki, kultury, wydarzeń społecznych, mitów, legend, całości zaś patronują Gombrowicz, Witkacy oraz niewątpliwie Czesi; prawdziwa kronika przemian obyczajowych, jakie zaszły po 89 roku, na równi z oryginalnymi nawiązaniami do polskiej tradycji niezmiennie obecnej.

              Jeden z najwazniejszych seriali w historii polskiej tiwi, tak sądzę, oczywiście dla niektórych nie do przejścia z powodu tzw. języka, ale co zabawne i paradoksalne, ten jezyk jest własny, osobny, niepowtarzalny, wielokrotnie błyskotliwy i wirtuozerski wręcz, teoretycznie skrojony pod widownię mniej "wyrobioną", w istocie fascynujący dla inteligencji doceniającej słowotwórczy jego charakter, melodię, powiada się nawet, że bohaterowie tego serialu polskim językiem o niebo lepiej władają niż jego najzagorzalsi krytycy vel krytykanci ;]

              No i aktorzy ! jak oni czują konwencję i jaki mają wspaniały dystans do samych siebie. Tylko pan śp. Kotys właściwie statystuje na finiszu swej ekranowej aktywności, natomiast śp. Dariusz Gnatowski wydaje się być w formie wręcz życiowej, co konfunduje wobec świadomości, iż zmarł niedługo później.
              • grek.grek Re: 12:00/19:00 SuperPolsat "Świat według Kiepski 22.10.22, 06:07
                grek.grek napisał:

                > Od 12:00* pięć! odcinków, od 19:00 kolejne dwa.

                Od 12:00*! :]
                • grek.grek 21:35 Polsat "Świat według Kiepskich" [585] 26.10.22, 06:41
                  Dziewiąty odcinek nowej,naprawdę definitywnie ostatniej?, serii: "Święta Kluska", a w nim satyra na religię oraz ruchy ośmieszające ją, tzw. alternatywne; państwo lokatorzy, i stali goście, zostają czcicielami jednej z takich sekt, co prowadzi do efektów znanych od tysiącleci, na czele z wybujałym wzrostem zamożności szefów sekty;]
      • grek.grek 13:00 SuperPolsat "Świat według Kiepskich" 01.11.22, 05:34
        Od 12:00 - dwa, od 19:00 kolejne dwa ;]

        Ogółem: blisko 600 odcinków, a każdy opowiada zamkniętą historię, komentarzem jest do rzeczywistości, historii, polityki, kultury, wydarzeń społecznych, mitów, legend, całości zaś patronują Gombrowicz, Witkacy oraz niewątpliwie Czesi; prawdziwa kronika przemian obyczajowych, jakie zaszły po 89 roku, na równi z oryginalnymi nawiązaniami do polskiej tradycji niezmiennie obecnej.

        Jeden z najwazniejszych seriali w historii polskiej tiwi, tak sądzę, oczywiście dla niektórych nie do przejścia z powodu tzw. języka, ale co zabawne i paradoksalne, ten jezyk jest własny, osobny, niepowtarzalny, wielokrotnie błyskotliwy i wirtuozerski wręcz, teoretycznie skrojony pod widownię mniej "wyrobioną", w istocie fascynujący dla inteligencji doceniającej słowotwórczy jego charakter, melodię, powiada się nawet, że bohaterowie tego serialu polskim językiem o niebo lepiej władają niż jego najzagorzalsi krytycy vel krytykanci ;]

        No i aktorzy ! jak oni czują konwencję i jaki mają wspaniały dystans do samych siebie. Tylko pan śp. Kotys właściwie statystuje na finiszu swej ekranowej aktywności, natomiast śp. Dariusz Gnatowski wydaje się być w formie wręcz życiowej, co konfunduje wobec świadomości, iż zmarł niedługo później.
    • grek.grek 12:05 Kultura "Czarne chmury" [1973] 7/10 01.10.22, 10:37
      Ponownie na ekranie, brawo ! Pościgi, pojedynki, intrygi dworskie, a i politycznych wątków nie brakuje, jak również, rzecz jasna, romansów!

      Już słyszę tę muzykę wprowadzającą! I cóż za perfekcyjne odtworzenie realiów XVIII wieku, w strojach, scenografii, a przede wszystkim w języku : nie tylko zawierającym archaizmy, ale całe dialogi we właściwej epoce tonacji, którą wybitnie interpretują aktorzy. Nie żebym się urodził w XVIII wieku i znał ówczesną tonację, ale wg mnie serialowa wersja brzmi jakoś tak szalenie sugestywnie i wiarygodnie :]

      Reżyseruje Andrzej Konic.

      Odcinek 7: "Pantomima".
      • grek.grek 11:40 Kultura "Czarne chmury" [1973] 8/10 08.10.22, 05:59
        Pościgi, pojedynki, intrygi dworskie, a i politycznych wątków nie brakuje, jak również, rzecz jasna, romansów!

        Już słyszę tę muzykę wprowadzającą! I cóż za perfekcyjne odtworzenie realiów XVIII wieku, w strojach, scenografii, a przede wszystkim w języku : nie tylko zawierającym archaizmy, ale całe dialogi we właściwej epoce tonacji, którą wybitnie interpretują aktorzy. Nie żebym się urodził w XVIII wieku i znał ówczesną tonację, ale wg mnie serialowa wersja brzmi jakoś tak szalenie sugestywnie i wiarygodnie :]

        Reżyseruje Andrzej Konic.

        Odcinek 8: "Wilcze Doły".
        • grek.grek 8:25 Kultura "Czarne chmury" [1973] 9/10 15.10.22, 05:46
          Pościgi, pojedynki, intrygi dworskie, a i politycznych wątków nie brakuje, jak również, rzecz jasna, romansów!

          Już słyszę tę dziarską muzykę wprowadzającą! I cóż za perfekcyjne odtworzenie realiów XVIII wieku, w strojach, scenografii, a przede wszystkim w języku : nie tylko zawierającym archaizmy, ale całe dialogi we właściwej epoce tonacji, którą wybitnie interpretują aktorzy. Nie żebym się urodził w XVIII wieku i znał ówczesną tonację, ale wg mnie serialowa wersja brzmi jakoś tak szalenie sugestywnie i wiarygodnie :]

          Reżyseruje Andrzej Konic.

          Odcinek 9: "Zaręczyny".
          • grek.grek 11:00 Kultura "Czarne chmury" [1973] 10/10 22.10.22, 05:59
            Pościgi, pojedynki, intrygi dworskie, a i politycznych wątków nie brakuje, jak również, rzecz jasna, romansów!

            Już słyszę tę dziarską muzykę wprowadzającą! I cóż za perfekcyjne odtworzenie realiów XVIII wieku, w strojach, scenografii, a przede wszystkim w języku : nie tylko zawierającym archaizmy, ale całe dialogi we właściwej epoce tonacji, którą wybitnie interpretują aktorzy. Nie żebym się urodził w XVIII wieku i znał ówczesną tonację, ale wg mnie serialowa wersja brzmi jakoś tak szalenie sugestywnie i wiarygodnie :]

            Reżyseruje Andrzej Konic.

            Odcinek finałowy: "Pościg"
    • grek.grek 13:55 Stopklatka "Rozmowy kontrolowane" [1991] 01.10.22, 10:37
      Ponownie-ponownie i raz jeszcze;]

      Absurdy PRL w czasie stanu wojennego, podane z humorem i zgryźliwością, ale bez natarczywej, nerwowej nagonki, w której gubi się sens krytyki, zastępując ją inwektywą :]

      Kolejne perypetie nieszczęsnego prezesa Ochódzkiego, to też interesująca historia uwikłania w rzeczywistość pozbawioną tak naprawdę jakiegoś porządku i ładu, mimo wszelkich pozorów istnienia takowych. Nic dziwnego, że po 30 latach od zakończenia tego chocholego tańca, nie wiadomo kto był kim, kto z kim jak i kiedy, mimo że nadal są tacy, którzy próbują pełnić rolę arbitrów elegancji i katonów, mimo że poziom zagmatwania motywacji, inspiracji, przyczyn i konieczności nie daje żadnego pola do oceniania, poza rzadkimi przypadkami zupełnie czytelnymi w swej jasności.

      Dlatego pozostaje dowcip, kpina, śmiech : oczyszczający, egzorcyzmujący, nawet jeśli czasu nie da się nim cofnąć :]

      Reżyseria : Sylwester Chęciński
      Scenariusz, skrzący się od one-linerów, i główna rola : Stanisław Tym.
    • grek.grek 14:10 Historia "Quo vadis?" [2002] 3, 4/ 6 01.10.22, 10:38
      Wersja kinowa wzbudziła bardzo różne opinie, może w podzieleniu na odcinku produkcja ta wygląda nieco bardziej okazale i znośnie ?

      Jednak, jakby nie patrzeć, w dekoracje i starorzymskie scenografie zainwestowano trochę pieniędzy, w drugoplanowych rolach sporo klasowych aktorów, oryginał literacki wart był Nobla, co tak naprawdę nie zadziałało ?

      Reżyseria : Jerzy Kawalerowicz.

      W obsadzie : same uskrzydlone asy oraz duet pp. Mielcarz & Deląg.

      Odcinki 3 & 4.
      • grek.grek 14:25 Historia "Quo vadis?" [2002] 5,6/ 6 02.10.22, 05:55
        Wersja kinowa wzbudziła bardzo różne opinie, może w podzieleniu na odcinku produkcja ta wygląda nieco bardziej okazale i znośnie ?

        Jednak, jakby nie patrzeć, w dekoracje i starorzymskie scenografie zainwestowano trochę pieniędzy, w drugoplanowych rolach sporo klasowych aktorów, oryginał literacki wart był Nobla, co tak naprawdę nie zadziałało ?

        Reżyseria : Jerzy Kawalerowicz.

        W obsadzie : same uskrzydlone asy oraz duet pp. Mielcarz & Deląg.

        Odcinki 5 & 6.
    • grek.grek 14:30 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 01.10.22, 10:38
      Nie ma weekendowej przerwy! Fani proszeni przed ekrany;]
      • grek.grek 17:35 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 03.10.22, 06:13
        Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

        Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]]

        No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

        Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

        Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

        W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :]
        • grek.grek 17:35 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 04.10.22, 06:33
          Dwa odcinki, jak codzień! Rarytas dla fanów!
          • grek.grek 17:25 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97 05.10.22, 06:17
            Fani są niechybnie uskrzydleni, kolejne dwa odcinki!
            • grek.grek 17:15 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 06.10.22, 06:26
              Dwa odcinki heroicznego boju człowieka z materią, światem i klątwą!;]
              • grek.grek 17:30 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 07.10.22, 06:15
                Dwoma odcinkami w przeponę widza! ;]
                • grek.grek 14:45 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 08.10.22, 06:12
                  Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                  Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]]

                  No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

                  Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                  Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                  W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes:]
                  • grek.grek ** 12:45 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97 09.10.22, 05:36
                    Nieco wcześniej!

                    Nie ma przerw w nadawaniu, cztery odcinki także w niedzielę:]
                • grek.grek 17:20 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 10.10.22, 06:32
                  Niezmiennie oraz niezawodnie: dwa odcinki! :]
                  • grek.grek 17:15 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 11.10.22, 04:50
                    NIeustanna karuzela! ;]
                    • grek.grek 17:10 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97 12.10.22, 06:13
                      Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                      Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]]

                      No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

                      Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                      Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                      W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :]
                      • grek.grek 17:15 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 13.10.22, 06:18
                        Codzienny dwuodcinkowy zestaw podręczny fana!
                        • grek.grek 17:30 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 14.10.22, 05:52
                          Nonstop w ataku ;] Dwa odcinki!
                          • grek.grek 14:30 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97 15.10.22, 05:59
                            Świątek, piątek i niedziela, trwa z Bundymi karuzela:]
                            • grek.grek * 13:00 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 16.10.22, 04:56
                              Za Anią;]

                              Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                              Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]]

                              No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

                              Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                              Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                              W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :]
                              Cytuj
                          • grek.grek 17:25 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 17.10.22, 05:47
                            Codzienna dawka podtrzymująca dla fanów, czyli kolejne odcinki ulubionego serialu ;]
                            • grek.grek 17:10 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 18.10.22, 05:34
                              Niezmiennie oraz niezawodnie: kolejne dwa odcinki! :]
                              • grek.grek 17:15 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 19.10.22, 06:16
                                Nonstop w ataku! Dwa odcinki :]
                                • grek.grek 17:10 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 20.10.22, 05:53
                                  Kolejne odcinki, jak codzień! Rarytas dla fanów!
                                  • grek.grek 17:25 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 21.10.22, 06:13
                                    Nasi Kiepscy są chyba głębsi i ambitniejsi, ale Bundy et consortes są kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                                    Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]]

                                    No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

                                    Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                                    Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                                    W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :]
                                    • grek.grek 14:50 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 22.10.22, 06:16
                                      Świątek, piątek i niedziela, trwa z Bundymi karuzela:]
                                      • grek.grek 13:25 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 23.10.22, 05:54
                                        Świątek, piątek i niedziela, trwa z Bundymi karuzela, vol. 2 ;]
                                        • grek.grek 16:45 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 24.10.22, 06:23
                                          Fani będą uskrzydleni, kolejne dwa odcinki!
                                          • grek.grek 17:30 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 25.10.22, 05:53
                                            Codzienna dawka podtrzymująca dla fanów:]
                                            • grek.grek 17:30 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 26.10.22, 06:10
                                              Serial dziewiąta w rozkwicie! :] Koniecznie warto!
                                              • grek.grek 17:25 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 27.10.22, 06:04
                                                Dwa odcinki heroicznego boju człowieka z materią, światem i klątwą!;]
                                                • grek.grek 17:35 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 28.10.22, 06:28
                                                  Fani mogą się poczuć jak w miesiącu, sezonie!, miodowym : codziennie dwu-odcinkowe randki z faworytnym serialem :]
                                                  • grek.grek 14:35 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 29.10.22, 05:38
                                                    Sobota,ale nie ma mowy o urlopie; dwa odcinki serialu - dla fanów i nie tylko!
                                                  • grek.grek * 13:20 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 30.10.22, 05:03
                                                    Świątek, piątek i niedziela, Al Bundy serialowo się udziela!
                                                  • grek.grek 18:05 Zoom TV "Świat według Bundych" [1987-97] 31.10.22, 06:02
                                                    Nasi Kiepscy są chyba głębsi intelektualnie [yes!], ambitniejsi, gombrowiczowscy wspaniale!, ale Bundy et consortes są również kopalnią kapitalnych tekstów, no i sam AL Bundy to juz chodzący pomnik [czego ? : wszystkiego, co najgorsze :)].

                                                    Scenarzyści są fenomenalni, ale i aktorzy najwyższej próby. żeby TAK świetnie zagrać TAk przerysowane postaci tzreba jednak mieć odpowiedni talent i warunki. sitcom nie jest może gatunkiem najbardziej cenionym, co nie zmienia, wg mnie, postaci rzeczy. co więcej, można się spodziewac, że aktorzy odtwarzający z taką wiarygodnością chamów, złośliwców, chciwców, głupców i nienawistników [ofk, z autentycznie komediowym zacięciem, które łagodzi efekt] są ludźmi inteligentnymi. w przeciwieństwie do tych aktorów, którzy gfrają postaci nieskazitelnie szlachetne :]]

                                                    No i... koniec końców rodzina BUndy i ich sąsiedztwo, to - przy całym bagażu ich wad i przywar - ludzie kryjący pod spodem nieszczęście, rozczarowanie i może nawet depresję. To jest chyba, to drugie dno całej historii. Wszak, "BUndy zawsze przegrywa, jesteśmy na to skazani, Bundy nigdy nie zazna szczęścia", jak mawia głowa rodziny. Po naszemu : w którą stronę się nie obrócisz, zawsze d.. z tyłu :]]

                                                    Obrazili sporo ludzi w Ameryce, zawsze byli na bakier cenzurą, zawsze grzali w grubej rury i smiali się ze wszystkiego, z całej tej amerykańskiej obsesji na punkcie dośc rygorsytycznie definiowanego sukcesu.

                                                    Jesli w Ameryce największymi wartościami społecznymi są : rodzina, pieniądze, religia, praca i sukces, to Bundy & co kpią ile wlezie z całej amerykańskiej ideologii :] rodzina jest tutaj przekleństwem i źródłem zgryzoty oraz zyciowej frustracji; pieniędzy nie ma; pracy albo się unika i uważa ją za "chamski sport" [cytat z "Oficera" ;)], albo się do niej chodzi z poczuciem ostatecznego upadku i poniżenia, za psie grosze w dodatku; no i sukces : wszyscy go chcą, a koniec końców nikt go nie ma, ani zawodowego ani osobistego ani intymnego na jakimkolwiek poziomie. Al Bundy za swoje życiowe osiągnięcie uznaje jakiś mecz futbolowy w szkole średniej, w którym wykonał "cztery przyłożenia". czasami w tle pojawiają się wyplute, zgrane, ośmieszone dawne telewizyjne gracje i misterzy popularności, a sama telewizja to zestaw idiotycznych szołów, które prowadzą głupie panienki albo podstarzali lovelasi.

                                                    W sumie, jedna wielka drwina z 'american dream", rewers wszystkjiego w co wierzy przeciętny Jankes :]
    • grek.grek 15:50 Zoom TV "Gang Olsena idzie na wojnę" [1978] 01.10.22, 10:39
      Kiedyś te filmy szły o palmę pierwszeństwa z komediami francuskimi, w których główne role odgrywał LOuis de Funes.

      Ale Egon Olsen był niedaleko, wystylizowany na amerykańskiego gangstera z lat 30-tych, w pierwszej scenie każdego filmu wychodził własnie z więzienia, po kolejnym nieudanym skoku na bank ;], i rzucał do wiernej pary kolegów [podskakującego faceta w za krótkich portkach oraz pana w zaparowanych goglach i z lekką tuszą] : "Mam pewien plan", facet żył od skoku do skoku, oczywiście zawsze w końcu misternie wznoszona budowla kryminalnej intrygi i idealnie przeprowadzonego napadu, rozpadała się w drobny mak, a Olsen wędrował za kraty, by wyjśc znów odzianym w prązkowany garnitur, z kapeluszem na głowie i cygarem w twarzy, wypowiadając zaklęcie ;]

      I tak 13 razy, bo tyle nakręcono filmów o Egonie, Kjeldzie i Bennym oraz ich wiernie towarzyszącym mężowskim szaleństwom żonach.

      Ciekawe, jak dziś wygląda frekwencja przed ekranami ? :]

      A "Gang Olsena" funkcjonuje w mowie potocznej jako synonim "grupy nieudaczników i gamoniów, którzy mają wielkie ambicje, ale znikome kompetencje do ich realizacji".

      Tym razem Olsen i kompania wykradają cenny mikrofilm , który zawiera plan zamiany Danii w park rozrywki dla cudzoziemców. Będzie ciężka klapa, nieuchronnie, w końcu na początku następnego filmu pan Egon musi wyjść z więzienia i wypowiedzieć swoje sakramentalne : "Mam pewien plan !" ;]
      • grek.grek 15:55 Zoom TV "Gang Olsena idzie na wojnę" [1978] 08.10.22, 06:16
        Kiedyś te filmy szły o palmę pierwszeństwa z komediami francuskimi, w których główne role odgrywał LOuis de Funes.

        Ale Egon Olsen był niedaleko, wystylizowany na amerykańskiego gangstera z lat 30-tych, w pierwszej scenie każdego filmu wychodził własnie z więzienia, po kolejnym nieudanym skoku na bank ;], i rzucał do wiernej pary kolegów [podskakującego faceta w za krótkich portkach oraz pana w zaparowanych goglach i z lekką tuszą] : "Mam pewien plan", facet żył od skoku do skoku, oczywiście zawsze w końcu misternie wznoszona budowla kryminalnej intrygi i idealnie przeprowadzonego napadu, rozpadała się w drobny mak, a Olsen wędrował za kraty, by wyjśc znów odzianym w prązkowany garnitur, z kapeluszem na głowie i cygarem w twarzy, wypowiadając zaklęcie ;]

        I tak 13 razy, bo tyle nakręcono filmów o Egonie, Kjeldzie i Bennym oraz ich wiernie towarzyszącym mężowskim szaleństwom żonach.

        Ciekawe, jak dziś wygląda frekwencja przed ekranami ? :]

        A "Gang Olsena" funkcjonuje w mowie potocznej jako synonim "grupy nieudaczników i gamoniów, którzy mają wielkie ambicje, ale znikome kompetencje do ich realizacji".

        Tym razem Olsen i kompania wykradają cenny mikrofilm , który zawiera plan zamiany Danii w park rozrywki dla cudzoziemców. Będzie ciężka klapa, nieuchronnie, w końcu na początku następnego filmu pan Egon musi wyjść z więzienia i wypowiedzieć swoje sakramentalne : "Mam pewien plan !" ;]
    • grek.grek 15:55 Stopklatka "Yamakasi" [2001 01.10.22, 10:39
      Pełny tytuł : "Yamakasi. Współcześni samurajowie".

      Brawurowa sensacja z Francji : mamy tu grupę wysportowanych ponadnormatywnie młodziaków, organizujących kradzież pieniędzy na operację przywracającą do zdrowia ich młodszego kolegę.

      Ofiarą napadu ma być oczywiście zły kapitalista, wyzyskiwacz, któremu i tak nie ubędzie, jak trochę zabiorą ;], a cała akcja odbędzie się w stylu zdobywców ośmiotysięczników, film promuje bowiem sportową wspinaczkę oraz dynamiczny parkour, czyli sztukę poruszania się w przestrzeni miejskiej za pomocą skoków, wskoków, zeskoków i przeskoków pomiędzy elementami infrastruktury ;]

      Reżyseria : Ariel Zeitoun & Julien Seri

      Replay seansu: czwartek, 21:55.
      • grek.grek 21:55 Stopklatka "Yamakasi" [2001 06.10.22, 06:44
        Replay!

        Pełny tytuł : "Yamakasi. Współcześni samurajowie".

        Brawurowa sensacja z Francji : mamy tu grupę wysportowanych ponadnormatywnie młodziaków, organizujących kradzież pieniędzy na operację przywracającą do zdrowia ich młodszego kolegę.

        Ofiarą napadu ma być oczywiście zły kapitalista, wyzyskiwacz, któremu i tak nie ubędzie, jak trochę zabiorą ;], a cała akcja odbędzie się w stylu zdobywców ośmiotysięczników, film promuje bowiem sportową wspinaczkę oraz dynamiczny parkour, czyli sztukę poruszania się w przestrzeni miejskiej za pomocą skoków, wskoków, zeskoków i przeskoków pomiędzy elementami infrastruktury ;]

        Reżyseria : Ariel Zeitoun & Julien Seri
    • grek.grek 15:45 TVN7 "Johnny English. Reaktywacja" [2011] 01.10.22, 10:41
      Parodia kina bondowsko-missionimpossiblowo-bourneowego, z samym Rowanem Atkinsonem w głównej roli agenta chroniącego panią brytyjską królową przed złoczyńcami na jej żywot bezcenny czyhającym, nie mówiąc o skarbach Korony!

      Czy można takie kino nazywać "fasolowym", od najbardziej popularnego wcielenia ekranowego aktora występującego w głównej roli ? ;]

      Wg Manii : lepiej nie ryzykować!, wg Barbasi: "sympatyczne, choć bez rewelacji".

      Reżyseruje : Oliver Parker.
      w obsadzie również: Gillian Anderson, Rosamund Pike i Daniel Kaluuya.
    • grek.grek 16:35 Kultura "Milion" [1931] 01.10.22, 10:41
      Francuskie kino retro. Już z dźwiękiem :]

      Historyjka niczym z ostatniej strony poczytnego tabloidu : dwaj biedni artyści, malarz i rzeźbiarz, szukają szczęścia w loterii i pan malarz faktycznie wygrywa okrągły, tytułowy milion !

      Niestety dla nich, chodzi o perypetię, a nie obyczaje, więc przepisowo akcja się komplikuje : zwycięzca wkłada los do marynarki, której zostaje - raczej przypadkiem, niż celowo - pozbawiony !
      Panowie rzucają się więc w wir poszukiwań odzieży z ich przepustką do bardziej komfortowej codzienności materialnej ;]

      Reżyseruje : Rene Clair.
      Grają : René Lefevre, Louis Allibert, Annabella.
    • grek.grek 17:45 Stopklatka "Asterix na Olimpiadzie" [2008] 01.10.22, 10:42
      Ponownie!

      Nieodzowna filmowa adaptacja kultowych francuskich komiksów o Asterixie & Obelixie, dwóch wesołych, dzielnych Gallach dających z humorem łupnia nadętym rzymskim gubernatorom i namiestnikom wszelakim, okupantom nikczemnym :]

      Tym razem akcja rozgrywa się na Igrzyskach sportowych [ ładny mi sport ! ;)], a stawka ma niebagatelny charakter, gdyż stanowi ją małżeństwo z oszałamiająco urodziwą córką greckiego króla.

      Do tej - seksistowski zwrot, ale scenariusz pisał ktoś inny, nie ja ;) - nagrody startuje wielu kandydatów, w tym przyjaciel naszych bohaterów, darzący księżniczkę uczuciem szlachetnym i wzniosłym, a oni chcą wspomóc go w sportowym zwycięstwie prowadzącym do ożenku z ukochaną.

      Gallowie ośmieszają i wykpiwają Rzymian, niczym polscy partyzanci niemieckich gaulaiterów i ich tępych pomagierów, w związku z czym polscy widzowie nie powinni mieć trudności w polubieniu ich ogromnie ;]

      Tylko wizualna strona, uzasadniona w swojej sztuczności komiksowym pierwowzorem filmu, epatująca nadmiarem żółtego koloru [oglądałem dwa czy trzy fragmenty ;)] nie musi każdemu przypaść do smaku ;]

      Grają : Clovis Cornillac, Gerard Depardieu, Stephane Rousseau, Vanessa Hessler & Alain Delon w roli Cezara.

      PS : czy Olimpiada nie została użyta błędnie w tytule ? Wedle oryginału, nazwą tą określa się czas pomiędzy Igrzyskami ?
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Asterix na Olimpiadzie" [2008] 14.10.22, 06:03
        Uff, nów ;]

        Nieodzowna filmowa adaptacja kultowych francuskich komiksów o Asterixie & Obelixie, dwóch wesołych, dzielnych Gallach dających z humorem łupnia nadętym rzymskim gubernatorom i namiestnikom wszelakim, okupantom nikczemnym :]

        Tym razem akcja rozgrywa się na Igrzyskach sportowych [ ładny mi sport ! ;)], a stawka ma niebagatelny charakter, gdyż stanowi ją małżeństwo z oszałamiająco urodziwą córką greckiego króla.

        Do tej - seksistowski zwrot, ale scenariusz pisał ktoś inny, nie ja ;) - nagrody startuje wielu kandydatów, w tym przyjaciel naszych bohaterów, darzący księżniczkę uczuciem szlachetnym i wzniosłym, a oni chcą wspomóc go w sportowym zwycięstwie prowadzącym do ożenku z ukochaną.

        Gallowie ośmieszają i wykpiwają Rzymian, niczym polscy partyzanci niemieckich gaulaiterów i ich tępych pomagierów, w związku z czym polscy widzowie nie powinni mieć trudności w polubieniu ich ogromnie ;]

        Tylko wizualna strona, uzasadniona w swojej sztuczności komiksowym pierwowzorem filmu, epatująca nadmiarem żółtego koloru [oglądałem dwa czy trzy fragmenty ;)] nie musi każdemu przypaść do smaku ;]

        Grają : Clovis Cornillac, Gerard Depardieu, Stephane Rousseau, Vanessa Hessler & Alain Delon w roli Cezara.

        PS : czy Olimpiada nie została użyta błędnie w tytule ? Wedle oryginału, nazwą tą określa się czas pomiędzy Igrzyskami ?

        Kolejny raz: niedziela, 12:05.
        • grek.grek 12:05 Stopklatka "Asterix na Olimpiadzie" [2008] 16.10.22, 04:42
          Najdłuższa Olimpiada w historii!

          Nieodzowna filmowa adaptacja kultowych francuskich komiksów o Asterixie & Obelixie, dwóch wesołych, dzielnych Gallach dających z humorem łupnia nadętym rzymskim gubernatorom i namiestnikom wszelakim, okupantom nikczemnym :]

          Tym razem akcja rozgrywa się na Igrzyskach sportowych [ ładny mi sport ! ;)], a stawka ma niebagatelny charakter, gdyż stanowi ją małżeństwo z oszałamiająco urodziwą córką greckiego króla.

          Do tej - seksistowski zwrot, ale scenariusz pisał ktoś inny, nie ja ;) - nagrody startuje wielu kandydatów, w tym przyjaciel naszych bohaterów, darzący księżniczkę uczuciem szlachetnym i wzniosłym, a oni chcą wspomóc go w sportowym zwycięstwie prowadzącym do ożenku z ukochaną.

          Gallowie ośmieszają i wykpiwają Rzymian, niczym polscy partyzanci niemieckich gaulaiterów i ich tępych pomagierów, w związku z czym polscy widzowie nie powinni mieć trudności w polubieniu ich ogromnie ;]

          Tylko wizualna strona, uzasadniona w swojej sztuczności komiksowym pierwowzorem filmu, epatująca nadmiarem żółtego koloru [oglądałem dwa czy trzy fragmenty ;)] nie musi każdemu przypaść do smaku ;]

          Grają : Clovis Cornillac, Gerard Depardieu, Stephane Rousseau, Vanessa Hessler & Alain Delon w roli Cezara.

          PS : czy Olimpiada nie została użyta błędnie w tytule ? Wedle oryginału, nazwą tą określa się czas pomiędzy Igrzyskami ?
    • grek.grek 18:00 Historia "Noce i dnie" [1977] 2 / 12 01.10.22, 10:42
      Od nowa!

      Dzisiaj na Zachodzie wydają krocie, żeby tak wiarygodne filmy/seriale z wieków dawnych kręcić, a myśmy to mieli już w 1977 roku, zasługą Jerzego Antczaka, Jerzego Masłowskiego, Marii Karmolińskiej i wielu innych wspaniałych twórców.

      A najpierw była powieść Marii Dąbrowskiej, z której scenariusz zręcznie wykoncypowano, a to wszak proste nie jest, bo w powieści XIX-wiecznej, zwłaszcza tej dobrej, wszystkie wątki, sytuacje, dialogi, okoliczności bardzo ściśle do siebie przylegają, więc przy selekcji i montażu łatwo się "kopnąć".

      Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

      Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

      Muzyka Waldemara Kazaneckiego, niezawodna :

      www.youtube.com/watch?v=EsUQpwjDBvg
      Odcinek 2: "Piotruś i Teresa"
      • grek.grek 17:20 Historia "Noce i dnie" [1977] 3 / 12 02.10.22, 06:06
        Od nowa!

        Dzisiaj na Zachodzie wydają krocie, żeby tak wiarygodne filmy/seriale z wieków dawnych kręcić, a myśmy to mieli już w 1977 roku, zasługą Jerzego Antczaka, Jerzego Masłowskiego, Marii Karmolińskiej i wielu innych wspaniałych twórców.

        A najpierw była powieść Marii Dąbrowskiej, z której scenariusz zręcznie wykoncypowano, a to wszak proste nie jest, bo w powieści XIX-wiecznej, zwłaszcza tej dobrej, wszystkie wątki, sytuacje, dialogi, okoliczności bardzo ściśle do siebie przylegają, więc przy selekcji i montażu łatwo się "kopnąć".

        Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

        Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

        Muzyka Waldemara Kazaneckiego, niezawodna :

        www.youtube.com/watch?v=EsUQpwjDBvg
        Odcinek 3: 'Babcia"
        • grek.grek 18:10 Historia "Noce i dnie" [1977] 4 / 12 08.10.22, 06:37
          Dzisiaj na Zachodzie wydają krocie, żeby tak wiarygodne filmy/seriale z wieków dawnych kręcić, a myśmy to mieli już w 1977 roku, zasługą Jerzego Antczaka, Jerzego Masłowskiego, Marii Karmolińskiej i wielu innych wspaniałych twórców.

          A najpierw była powieść Marii Dąbrowskiej, z której scenariusz zręcznie wykoncypowano, a to wszak proste nie jest, bo w powieści XIX-wiecznej, zwłaszcza tej dobrej, wszystkie wątki, sytuacje, dialogi, okoliczności bardzo ściśle do siebie przylegają, więc przy selekcji i montażu łatwo się "kopnąć".

          Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

          Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

          Muzyka Waldemara Kazaneckiego, niezawodna :

          www.youtube.com/watch?v=EsUQpwjDBvg
          Odcinek 4: 'Wieczne zmartwienia"
          • grek.grek 17:40 Historia "Noce i dnie" [1977] 5 / 12 09.10.22, 06:01
            Dzisiaj na Zachodzie wydają krocie, żeby tak wiarygodne filmy/seriale z wieków dawnych kręcić, a myśmy to mieli już w 1977 roku, zasługą Jerzego Antczaka, Jerzego Masłowskiego, Marii Karmolińskiej i wielu innych wspaniałych twórców.

            A najpierw była powieść Marii Dąbrowskiej, z której scenariusz zręcznie wykoncypowano, a to wszak proste nie jest, bo w powieści XIX-wiecznej, zwłaszcza tej dobrej, wszystkie wątki, sytuacje, dialogi, okoliczności bardzo ściśle do siebie przylegają, więc przy selekcji i montażu łatwo się "kopnąć".

            Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

            Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

            Muzyka Waldemara Kazaneckiego, niezawodna :

            www.youtube.com/watch?v=EsUQpwjDBvg
            Odcinek 5: 'Uśmiechy losu".
            • grek.grek 18:10 Historia "Noce i dnie" [1977] 6 / 12 15.10.22, 06:07
              Tu także odcinek #6, 'miłosny";]

              Dzisiaj na Zachodzie wydają krocie, żeby tak wiarygodne filmy/seriale z wieków dawnych kręcić, a myśmy to mieli już w 1977 roku, zasługą Jerzego Antczaka, Jerzego Masłowskiego, Marii Karmolińskiej i wielu innych wspaniałych twórców.

              A najpierw była powieść Marii Dąbrowskiej, z której scenariusz zręcznie wykoncypowano, a to wszak proste nie jest, bo w powieści XIX-wiecznej, zwłaszcza tej dobrej, wszystkie wątki, sytuacje, dialogi, okoliczności bardzo ściśle do siebie przylegają, więc przy selekcji i montażu łatwo się "kopnąć".

              Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

              Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

              Muzyka Waldemara Kazaneckiego, niezawodna :

              www.youtube.com/watch?v=EsUQpwjDBvg
              • grek.grek 17:30 Historia "Noce i dnie" [1977] 7 / 12 16.10.22, 05:15
                Dzisiaj na Zachodzie wydają krocie, żeby tak wiarygodne filmy/seriale z wieków dawnych kręcić, a myśmy to mieli już w 1977 roku, zasługą Jerzego Antczaka, Jerzego Masłowskiego, Marii Karmolińskiej i wielu innych wspaniałych twórców.

                A najpierw była powieść Marii Dąbrowskiej, z której scenariusz zręcznie wykoncypowano, a to wszak proste nie jest, bo w powieści XIX-wiecznej, zwłaszcza tej dobrej, wszystkie wątki, sytuacje, dialogi, okoliczności bardzo ściśle do siebie przylegają, więc przy selekcji i montażu łatwo się "kopnąć".

                Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

                Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

                Muzyka Waldemara Kazaneckiego, niezawodna :

                www.youtube.com/watch?v=EsUQpwjDBvg
                Odcinek 7: "Wiatr w oczy".
                • grek.grek 18:10 Historia "Noce i dnie" [1977] 7 / 12 22.10.22, 06:31
                  Dzisiaj na Zachodzie wydają krocie, żeby tak wiarygodne filmy/seriale z wieków dawnych kręcić, a myśmy to mieli już w 1977 roku, zasługą Jerzego Antczaka, Jerzego Masłowskiego, Marii Karmolińskiej i wielu innych wspaniałych twórców.

                  A najpierw była powieść Marii Dąbrowskiej, z której scenariusz zręcznie wykoncypowano, a to wszak proste nie jest, bo w powieści XIX-wiecznej, zwłaszcza tej dobrej, wszystkie wątki, sytuacje, dialogi, okoliczności bardzo ściśle do siebie przylegają, więc przy selekcji i montażu łatwo się "kopnąć".

                  Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

                  Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

                  Muzyka Waldemara Kazaneckiego, niezawodna :

                  www.youtube.com/watch?v=EsUQpwjDBvg
                  Odcinek 8: "Czas miłości i czas śmierci"
                  • grek.grek 17:20 Historia "Noce i dnie" [1977] 9 / 12 23.10.22, 06:14
                    Dzisiaj na Zachodzie wydają krocie, żeby tak wiarygodne filmy/seriale z wieków dawnych kręcić, a myśmy to mieli już w 1977 roku, zasługą Jerzego Antczaka, Jerzego Masłowskiego, Marii Karmolińskiej i wielu innych wspaniałych twórców.

                    A najpierw była powieść Marii Dąbrowskiej, z której scenariusz zręcznie wykoncypowano, a to wszak proste nie jest, bo w powieści XIX-wiecznej, zwłaszcza tej dobrej, wszystkie wątki, sytuacje, dialogi, okoliczności bardzo ściśle do siebie przylegają, więc przy selekcji i montażu łatwo się "kopnąć".

                    Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

                    Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

                    Muzyka Waldemara Kazaneckiego, niezawodna :

                    www.youtube.com/watch?v=EsUQpwjDBvg
                    Odcinek 9: "Ojcowie i dzieci".
                    • grek.grek 18:05 Historia "Noce i dnie" [1977] 10 / 12 29.10.22, 06:09
                      Dzisiaj na Zachodzie wydają krocie, żeby tak wiarygodne filmy/seriale z wieków dawnych kręcić, a myśmy to mieli już w 1977 roku, zasługą Jerzego Antczaka, Jerzego Masłowskiego, Marii Karmolińskiej i wielu innych wspaniałych twórców.

                      A najpierw była powieść Marii Dąbrowskiej, z której scenariusz zręcznie wykoncypowano, a to wszak proste nie jest, bo w powieści XIX-wiecznej, zwłaszcza tej dobrej, wszystkie wątki, sytuacje, dialogi, okoliczności bardzo ściśle do siebie przylegają, więc przy selekcji i montażu łatwo się "kopnąć".

                      Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

                      Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

                      Muzyka Waldemara Kazaneckiego, niezawodna :

                      www.youtube.com/watch?v=EsUQpwjDBvg
                      Odcinek 10: "Rodzimy się, umieramy, a życia wciąż wystarcza..."
                      • grek.grek 17:25 Historia "Noce i dnie" [1977] 11 / 12 30.10.22, 05:35
                        Dzisiaj na Zachodzie wydają krocie, żeby tak wiarygodne filmy/seriale z wieków dawnych kręcić, a myśmy to mieli już w 1977 roku, zasługą Jerzego Antczaka, Jerzego Masłowskiego, Marii Karmolińskiej i wielu innych wspaniałych twórców.

                        A najpierw była powieść Marii Dąbrowskiej, z której scenariusz zręcznie wykoncypowano, a to wszak proste nie jest, bo w powieści XIX-wiecznej, zwłaszcza tej dobrej, wszystkie wątki, sytuacje, dialogi, okoliczności bardzo ściśle do siebie przylegają, więc przy selekcji i montażu łatwo się "kopnąć".

                        Lokacje, kostiumy, język, aktorskie indwidualności, nienaganna reżyseria - same do podziwiania okoliczności. Znów pozwolę sobie zasugerować, iż dzisiaj nie sposób już liczyć na równie wiarygodne, sztuczne przecież, a naturalnością się odznaczające, odtworzenie epoki sprzed stu lat, od wyglądu, przez obyczaje, po ludzi. Tym bardziej warto sięgać po ekranizacje z czasów Polski Ludowej, wiele jej można zarzucić, ale na poziomie historycznej rekonstrukcji decydenci ówcześni oraz artyści zapisali się jakże pozytywnie, ba - dla wielu następnych pokoleń ;]

                        Reżyseruje Jerzy Antczak, w obsadzie : Jadwiga Barańska, Jerzy Bińczycki, Jerzy Kamas.

                        Muzyka Waldemara Kazaneckiego, niezawodna :

                        www.youtube.com/watch?v=EsUQpwjDBvg
                        Odcinek 11: "U schyłku dnia".
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Poranek kojota" [2001] 01.10.22, 10:43
      Nieszkodliwe, sympatyczne, przerysowane w niegroźny sposób komedie kryminalne a'la "Poranek" wyparte zostały przez nader ekspansywne w doborze środków filmowego wyrazu kino pana Vegi i jemu podobnych twórców, z błogosławieństwem widowni zresztą, co dziś pozwala spojrzeć z pewną przychylnością na tamte usiłowania Olafa Lubaszenki z zespołem, nierzadko wówczas określane mianem kiczu, grafomanii i generalnie dość obcesowej tandety :]

      Ileż znaczy korzystna perspektywa, dopiero ona pozwala rzeczom nabrać właściwego kształtu ;]

      Jak to w filmie tego rodzaju, miły i poczciwy młodzieniec w ślad za miłością od pierwszego wejrzenia wplątuje się w niebezpieczne rozgrywki gangsterskie, z czasem okazując się dostatecznie chytrym szczęściarzem, by z czekającym nań opresji wyjść obronną ręką. Polskie kino noir w krzywym zwierciadle, od pechowca po mafiosów ;]
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Poranek kojota" [2001] 07.10.22, 06:26
        Ponownie.

        Nieszkodliwe, sympatyczne, przerysowane w niegroźny sposób komedie kryminalne a'la "Poranek" wyparte zostały przez nader ekspansywne w doborze środków filmowego wyrazu kino pana Vegi i jemu podobnych twórców, z błogosławieństwem widowni zresztą, co dziś pozwala spojrzeć z pewną przychylnością na tamte usiłowania Olafa Lubaszenki z zespołem, nierzadko wówczas określane mianem kiczu, grafomanii i generalnie dość obcesowej tandety :]

        Ileż znaczy korzystna perspektywa, dopiero ona pozwala rzeczom nabrać właściwego kształtu ;]

        Jak to w filmie tego rodzaju, miły i poczciwy młodzieniec w ślad za miłością od pierwszego wejrzenia wplątuje się w niebezpieczne rozgrywki gangsterskie, z czasem okazując się dostatecznie chytrym szczęściarzem, by z czekającym nań opresji wyjść obronną ręką. Polskie kino noir w krzywym zwierciadle, od pechowca po mafiosów ;]
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Shrek" [2001] 01.10.22, 10:43
      Bajka jakże nowoczesna w swej fabule [scenariusz adaptowany z oscarową nominacją !], a przy okazji jak odwołująca się do zupełnie kanonicznych elementów gatunkowej konwencji.

      Czyż można lepiej ? :]

      Oscar w kategorii pełnometrażowej animacji.

      Reżyseria ; Andrew Adamson & Victoria Jensen, na podstawie ksiązki Williama Steiga.

      Z pierwszoligową polską wersją językową, Osioł w wykonaniu Jerzego Stuhra przeszedł do kanonu aktorskich wcieleń werbalnych :]

      Nic zupełnie nie pamiętam z filmu, choć chyba widziałem kiedyś :]

      A jak u Was, Czcigodni ? :]

      Jutro o 18:10 - replay
      • grek.grek 18:10 TVN7 "Shrek" [2001] 02.10.22, 06:09
        Seans # 2 w październiku;]

        Bajka jakże nowoczesna w swej fabule [scenariusz adaptowany z oscarową nominacją !], a przy okazji jak odwołująca się do zupełnie kanonicznych elementów gatunkowej konwencji.

        Czyż można lepiej ? :]

        Oscar w kategorii pełnometrażowej animacji.

        Reżyseria ; Andrew Adamson & Victoria Jensen, na podstawie ksiązki Williama Steiga.

        Z pierwszoligową polską wersją językową, Osioł w wykonaniu Jerzego Stuhra przeszedł do kanonu aktorskich wcieleń werbalnych!

        Nic zupełnie nie pamiętam z filmu, choć chyba widziałem kiedyś.

        A jak u Was, Czcigodni ? :]

        Kolejny replay: sobota, 15:50.
        • grek.grek 15:50 TVN7 "Shrek" [2001] 08.10.22, 06:15
          Seans #3 w październiku.

          Bajka jakże nowoczesna w swej fabule [scenariusz adaptowany z oscarową nominacją !], a przy okazji jak odwołująca się do zupełnie kanonicznych elementów gatunkowej konwencji.

          Czyż można lepiej ? :]

          Oscar w kategorii pełnometrażowej animacji.

          Reżyseria ; Andrew Adamson & Victoria Jensen, na podstawie ksiązki Williama Steiga.

          Z pierwszoligową polską wersją językową, Osioł w wykonaniu Jerzego Stuhra przeszedł do kanonu aktorskich wcieleń werbalnych!

          Nic zupełnie nie pamiętam z filmu, choć chyba widziałem kiedyś.

          A jak u Was, Czcigodni ? :]
    • grek.grek 20:00 TV Puls "Rambo 3" [1988] 01.10.22, 10:44
      Drugi sequel "Pierwszej krwi", równie dyskusyjny jak pierwszy ;]

      Po akcji w Wietnamie przed 3 laty, John Rambo mieszka w tajskim klasztorze, dla którego zarabia pieniądze w walkach na kije oraz wykonuje liczne prace remontowe. Jego przyjaciel, pułkownik Trautman, namawia go na wyjazd do Afganistanu, gdzie ma do wykonania specjalne zadanie, ale John odmawia.

      Kiedy pułkownik zostaje złapany przez Rosjan, Rambo sam włącza się do akcji ratunkowej, zaprzyjaźnia się z dzielnymi mudżahedinami, gania Specnaz po pustyni, a w finale szarżuje czołgiem na helikopter i o dziwo udaje mu się przeżyć ;]

      Kolejna propgandowa bajka z Johnem Rambo, ale wspaniałe zdjęcia w górach [ekipa faktycznie wizytowała w Pakistanie i Tajlandii, ale góry zdaje się amerykańskie są ;)] muzyka Jerry'ego Goldsmitha i kilka lżejszych momentów [Rambo i pułkownik stoją samotnie przeciwko całej armii radzieckiej na środku pustyni, i wywiązuje się dialog - Pułkownik : "Masz jakiś pomysł ?", John : "Może ich otoczymy ?", Pułkownik : "Nie czas na żarty" i widać, że zaraz ryknie śmiechem, toż to bondowska konwencja !] pozwalają tej łódce nie utonąć w morzu patosu, komiksu i jawnie politycznych intencji.

      Replay :piątek, 21:55
      • grek.grek 21:55 TV Puls "Rambo 3" [1988] 07.10.22, 07:01
        Na drugą nogę październikową.

        Drugi sequel "Pierwszej krwi", równie dyskusyjny jak pierwszy ;]

        Po akcji w Wietnamie przed 3 laty, John Rambo mieszka w tajskim klasztorze, dla którego zarabia pieniądze w walkach na kije oraz wykonuje liczne prace remontowe. Jego przyjaciel, pułkownik Trautman, namawia go na wyjazd do Afganistanu, gdzie ma do wykonania specjalne zadanie, ale John odmawia.

        Kiedy pułkownik zostaje złapany przez Rosjan, Rambo sam włącza się do akcji ratunkowej, zaprzyjaźnia się z dzielnymi mudżahedinami, gania Specnaz po pustyni, a w finale szarżuje czołgiem na helikopter i o dziwo udaje mu się przeżyć ;]

        Kolejna propgandowa bajka z Johnem Rambo, ale wspaniałe zdjęcia w górach [ekipa faktycznie wizytowała w Pakistanie i Tajlandii, ale góry zdaje się amerykańskie są ;)] muzyka Jerry'ego Goldsmitha i kilka lżejszych momentów [Rambo i pułkownik stoją samotnie przeciwko całej armii radzieckiej na środku pustyni, i wywiązuje się dialog - Pułkownik : "Masz jakiś pomysł ?", John : "Może ich otoczymy ?", Pułkownik : "Nie czas na żarty" i widać, że zaraz ryknie śmiechem, toż to bondowska konwencja !] pozwalają tej łódce nie utonąć w morzu patosu, komiksu i jawnie politycznych intencji.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Cudowny chłopak" [2017] 01.10.22, 10:45
      Ku pokrzepieniu serc :]

      Tytułowy bohater urodził się ze zniekształceniami twarzy. Do ich skorygowania potrzebnych było kilkanaście operacji plastycznych : w międzyczasie chłopiec oczywiście musiał stawić czoło swojej odmienności, sygnalizowanej mu zwłaszcza przez otoczenie, rówieśników, ale zawsze - tak można sądzić - miał przy sobie oddanych rodziców i zapewne zyskał wiernych przyjaciół, bo w takich właśnie okolicznościach poznaje się takich z prawdziwego zdarzenia.

      Obsada : Jacob Tremblay [świetny młodziak z "Pokoju"], Julia Roberts, Owen Wilson.
      Reżyseria : Stephen Chbosky.

      Na RT :
      85 % ze 187 recenzji krytycznych oraz 88 % z prawie 19 tys. opinii widzów.

      Jutro wcześniej, o 12:40.
      • grek.grek 12:40 Kultura "Cudowny chłopak" [2017] 02.10.22, 05:47
        Dzisiaj za dnia;]

        Kino ku pokrzepieniu serc :]

        Tytułowy bohater urodził się ze zniekształceniami twarzy. Do ich skorygowania potrzebnych było kilkanaście operacji plastycznych : w międzyczasie chłopiec oczywiście musiał stawić czoło swojej odmienności, sygnalizowanej mu zwłaszcza przez otoczenie, rówieśników, ale zawsze - tak można sądzić - miał przy sobie oddanych rodziców i zapewne zyskał wiernych przyjaciół, bo w takich właśnie okolicznościach poznaje się takich z prawdziwego zdarzenia.

        Obsada : Jacob Tremblay [świetny młodziak z "Pokoju"], Julia Roberts, Owen Wilson.
        Reżyseria : Stephen Chbosky.

        Na RT :
        85 % ze 187 recenzji krytycznych oraz 88 % z prawie 19 tys. opinii widzów.
    • grek.grek 20:10 Historia "Krzyżacy" [1960] 01.10.22, 10:45
      Klasyka polskiego kina historycznego :]

      Rewelacyjnie dobry film, nie tylko jak na swoje czasy, ale i wobec dzisiejszych prób z kinem historycznym - kiedy chodzi o sceny kameralne oraz godną podziwu swobodę i akuratność w posługiwaniu się dawnym językiem przez aktorów, ale już bitwa pod Grunwaldem, wg mnie, może budzić pewne wątpliwości - przy całym uznaniu dla zabiegów twórców, sądzę iż nie udało się oddać monumentalnego charakteru tego potężnego starcia, wszak wzięło w nim udział kilkaset tysięcy rycerzy i wojowników, oczywiście : autorzy zdjęć robią co mogą, by stworzyć wrażenie mnogości, filmują pod odpowiednim kątem, z odpowiedniej pozycji, lecz nadal widać co najwyżej potyczkę o randze lokalnej, na poziomie większej rekonstrukcji historycznej.

      Może więc Grunwald zasługuje na osobny film ? Tylko kto wyłoży takie pieniądze, jakich współczesne kinowe widowiska historyczne wymagają ? ;] Jakkolwiek : wg mnie, pomysł wart jest rozważenia, w jakiejś rozsądnej perspektywie, jak kręcić po "hollywoodzku", o czym marzy ministerstwo kultury, Grunwald wydaje się tematem idealnym.

      Reżyseria : Aleksander Ford.
      • grek.grek 1:45 TVP2 "Krzyżacy" [1960] 11.10.22, 05:37
        Klasyka polskiego kina historycznego :]

        Rewelacyjnie dobry film, nie tylko jak na swoje czasy, ale i wobec dzisiejszych prób z kinem historycznym - kiedy chodzi o sceny kameralne oraz godną podziwu swobodę i akuratność w posługiwaniu się dawnym językiem przez aktorów, ale już bitwa pod Grunwaldem, wg mnie, może budzić pewne wątpliwości - przy całym uznaniu dla zabiegów twórców, sądzę iż nie udało się oddać monumentalnego charakteru tego potężnego starcia, wszak wzięło w nim udział kilkaset tysięcy rycerzy i wojowników, oczywiście : autorzy zdjęć robią co mogą, by stworzyć wrażenie mnogości, filmują pod odpowiednim kątem, z odpowiedniej pozycji, lecz nadal widać co najwyżej potyczkę o randze lokalnej, na poziomie większej rekonstrukcji historycznej.

        Może więc Grunwald zasługuje na osobny film ? Tylko kto wyłoży takie pieniądze, jakich współczesne kinowe widowiska historyczne wymagają ? ;] Jakkolwiek : wg mnie, pomysł wart jest rozważenia, w jakiejś rozsądnej perspektywie, jak kręcić po "hollywoodzku", o czym marzy ministerstwo kultury, Grunwald wydaje się tematem idealnym.

        Reżyseria : Aleksander Ford.
        • grek.grek 14:40 Kultura "Krzyżacy" [1960] 26.10.22, 06:06
          Ponownie.

          Klasyka polskiego kina historycznego :]

          Rewelacyjnie dobry film, nie tylko jak na swoje czasy, ale i wobec dzisiejszych prób z kinem historycznym - kiedy chodzi o sceny kameralne oraz godną podziwu swobodę i akuratność w posługiwaniu się dawnym językiem przez aktorów, ale już bitwa pod Grunwaldem, wg mnie, może budzić pewne wątpliwości - przy całym uznaniu dla zabiegów twórców, sądzę iż nie udało się oddać monumentalnego charakteru tego potężnego starcia, wszak wzięło w nim udział kilkaset tysięcy rycerzy i wojowników, oczywiście : autorzy zdjęć robią co mogą, by stworzyć wrażenie mnogości, filmują pod odpowiednim kątem, z odpowiedniej pozycji, lecz nadal widać co najwyżej potyczkę o randze lokalnej, na poziomie większej rekonstrukcji historycznej.

          Może więc Grunwald zasługuje na osobny film ? Tylko kto wyłoży takie pieniądze, jakich współczesne kinowe widowiska historyczne wymagają ? ;] Jakkolwiek : wg mnie, pomysł wart jest rozważenia, w jakiejś rozsądnej perspektywie, jak kręcić po "hollywoodzku", o czym marzy ministerstwo kultury, Grunwald wydaje się tematem idealnym.

          Reżyseria : Aleksander Ford.
          • grek.grek 8:10 TVP1 "Krzyżacy" [1960] 01.11.22, 05:06
            Muszą być! ;]

            Klasyka polskiego kina historycznego :]

            Rewelacyjnie dobry film, nie tylko jak na swoje czasy, ale i wobec dzisiejszych prób z kinem historycznym - kiedy chodzi o sceny kameralne oraz godną podziwu swobodę i akuratność w posługiwaniu się dawnym językiem przez aktorów, ale już bitwa pod Grunwaldem, wg mnie, może budzić pewne wątpliwości - przy całym uznaniu dla zabiegów twórców, sądzę iż nie udało się oddać monumentalnego charakteru tego potężnego starcia, wszak wzięło w nim udział kilkaset tysięcy rycerzy i wojowników, oczywiście : autorzy zdjęć robią co mogą, by stworzyć wrażenie mnogości, filmują pod odpowiednim kątem, z odpowiedniej pozycji, lecz nadal widać co najwyżej potyczkę o randze lokalnej, na poziomie większej rekonstrukcji historycznej.

            Może więc Grunwald zasługuje na osobny film ? Tylko kto wyłoży takie pieniądze, jakich współczesne kinowe widowiska historyczne wymagają ? ;] Jakkolwiek : wg mnie, pomysł wart jest rozważenia, w jakiejś rozsądnej perspektywie, jak kręcić po "hollywoodzku", o czym marzy ministerstwo kultury, Grunwald wydaje się tematem idealnym.

            Reżyseria : Aleksander Ford.

            Jutro o 14:45 w wyautowanej Kulturze ;]
    • grek.grek 20:45 Zoom TV "Psy" [1992] 01.10.22, 10:46
      Chętnie powtarzany film, ale trudno się dziwić : kopalnia niezawodnych onelinerów obecnych w masowo używanym języku codziennym, skandal w dniu premiery, związany ze sceną niesienia pijanego ubeka i śpiewem towarzyszy : "Janek Wiśniewski padł !", konsternacja twórców kina moralnego niepokoju i temu podobnych, z niedowierzaniem przyjmujących fakt, iż bohater filmu, funkcjonariusz bezpieki, zostaje idolem kinowej widowni, a na dodatek gra tę rolę aktor kojarzony z inteligenckim, solidarnościowym etosem.

      W gruncie rzeczy reżyser Pasikowski zręcznie łączy gatunkowe kino sensacyjne, spod znaku Jean Pierre'a Melville'a, z bardzo celnym i zarazem krytycznym obrazem momentu zmiany ustrojowej w Polsce : politycy prawicy zblatowani z biznesem i gangsterami, panoszący się nieudolni dowódcy i ministrowie ze styropianu, służba bezpieczeństwa paląca akta, których ujawnienie nikomu nie byłoby na rękę, a już najmniej świeżo urodzonej demokracji, rosnący kult materializmu i początki aktywności mafii narkotykowej nad Wisłą.

      W tym chaosie pojęć, etyki, systemów wartości, jedynym uczciwym człowiekiem pozostaje szorstki, obcesowy, ale posiadający kręgosłup moralny eks-ubek. Cudem zostaje pozytywnie zweryfikowany, razem z kolegami zaczyna służbę w policji i pomimo wrażenia upokorzenia koniecznością wysługiwania się jakimś politycznie mianowanym na stołki cywilom, mówi : "Albo dowiedziemy własnej przydatności w tej pożal się Boże policji, albo naprawdę nadajemy się już tylko do tego, by wyrzucić nas na śmietnik historii". Któż tak precyzyjnie mógłby wyrazić stanowisko ONYCH ? Filmów o dzielnych strajkujących i pomnikowcach było już od metra i bedzie niemało, bo każda władza dokonuje rewizji wydarzeń minionych i dla partyjnych, środowiskowych celów wynosi kolejnych swojaków na cokoły, choćby nawet ich zasługi polegały na dokręceniu śrubki albo innym patriotycznym wyczynie. Są to hagiografie albo bezmyślne rewanżystowskie pamflety na wrogów z własnego obozu zdobywców i zwycięzców, którym się uroiło obalenie komuny", wbrew rozsądkowi podpowidającemu, iż rzecz dokonała się w Rosji, na Kremlu. Bez zmian tam, tutaj nic by się nie wydarzyło. Tak czy inaczej, głos drugiej strony, tych "obalonych", szukających miejsca w nowym układzie, przyzwyczajonych do władzy stupajków, teraz zmuszonych układać się z dawną opozycją, wydaje się tematem daleko bardziej interesującym, co pan Pasikowski zauważył szybciej od innych reżyserów.

      Wyprzedził ich także powołując do działania rasowego antybohatera. Istnieje wiele powodów by go nie lubić, ale tyle samo podpowiada sympatię dla niego, choćby za czystość etyczną, jakiej dochowuje wobec samego siebie. Nie sprzedaje się mafii, nie czapkuje nowej władzy, woli stracić kobietę niż dla dogodzenia jej konsumpcyjnym zachciankom pójść na współpracę z tymi złymi celem napełnienia cienkiego portfela. W świecie bez zasad on jeden im hołduje, pancerzem zewnętrznej gruboskórności chroniąc resztki honoru i wrażliwości. A pan Linda potrafi zagrać jakżę przekonująco, stworzyć kreację na tyle dobrą, by dorównała jego aktorstwu w "Przypadku", "Kobiecie samotnej" czy "Gorączce", co wyczynem samym w sobie nazwać można, wg mnie.

      Im dalej od roku 89, im bardziej trzeźwo oceniamy tamte wydarzenia, tym mniej rzeczy w "Psach" oburza, mam wrażenie, a więc tym większa nadzieja na docenienie tego filmu na równi z nieco bardziej poprawnymi politycznie analizami kondycji społecznej w czasach demokracji :]
      • grek.grek 20:40 Zoom TV "Psy" [1992] 04.10.22, 06:54
        Ponownie!

        Chętnie powtarzany film, ale trudno się dziwić : kopalnia niezawodnych onelinerów obecnych w masowo używanym języku codziennym, skandal w dniu premiery, związany ze sceną niesienia pijanego ubeka i śpiewem towarzyszy : "Janek Wiśniewski padł !", konsternacja twórców kina moralnego niepokoju i temu podobnych, z niedowierzaniem przyjmujących fakt, iż bohater filmu, funkcjonariusz bezpieki, zostaje idolem kinowej widowni, a na dodatek gra tę rolę aktor kojarzony z inteligenckim, solidarnościowym etosem.

        W gruncie rzeczy reżyser Pasikowski zręcznie łączy gatunkowe kino sensacyjne, spod znaku Jean Pierre'a Melville'a, z bardzo celnym i zarazem krytycznym obrazem momentu zmiany ustrojowej w Polsce : politycy prawicy zblatowani z biznesem i gangsterami, panoszący się nieudolni dowódcy i ministrowie ze styropianu, służba bezpieczeństwa paląca akta, których ujawnienie nikomu nie byłoby na rękę, a już najmniej świeżo urodzonej demokracji, rosnący kult materializmu i początki aktywności mafii narkotykowej nad Wisłą.

        W tym chaosie pojęć, etyki, systemów wartości, jedynym uczciwym człowiekiem pozostaje szorstki, obcesowy, ale posiadający kręgosłup moralny eks-ubek. Cudem zostaje pozytywnie zweryfikowany, razem z kolegami zaczyna służbę w policji i pomimo wrażenia upokorzenia koniecznością wysługiwania się jakimś politycznie mianowanym na stołki cywilom, mówi : "Albo dowiedziemy własnej przydatności w tej pożal się Boże policji, albo naprawdę nadajemy się już tylko do tego, by wyrzucić nas na śmietnik historii". Któż tak precyzyjnie mógłby wyrazić stanowisko ONYCH ? Filmów o dzielnych strajkujących i pomnikowcach było już od metra i bedzie niemało, bo każda władza dokonuje rewizji wydarzeń minionych i dla partyjnych, środowiskowych celów wynosi kolejnych swojaków na cokoły, choćby nawet ich zasługi polegały na dokręceniu śrubki albo innym patriotycznym wyczynie. Są to hagiografie albo bezmyślne rewanżystowskie pamflety na wrogów z własnego obozu zdobywców i zwycięzców, którym się uroiło obalenie komuny", wbrew rozsądkowi podpowidającemu, iż rzecz dokonała się w Rosji, na Kremlu. Bez zmian tam, tutaj nic by się nie wydarzyło. Tak czy inaczej, głos drugiej strony, tych "obalonych", szukających miejsca w nowym układzie, przyzwyczajonych do władzy stupajków, teraz zmuszonych układać się z dawną opozycją, wydaje się tematem daleko bardziej interesującym, co pan Pasikowski zauważył szybciej od innych reżyserów.

        Wyprzedził ich także powołując do działania rasowego antybohatera. Istnieje wiele powodów by go nie lubić, ale tyle samo podpowiada sympatię dla niego, choćby za czystość etyczną, jakiej dochowuje wobec samego siebie. Nie sprzedaje się mafii, nie czapkuje nowej władzy, woli stracić kobietę niż dla dogodzenia jej konsumpcyjnym zachciankom pójść na współpracę z tymi złymi celem napełnienia cienkiego portfela. W świecie bez zasad on jeden im hołduje, pancerzem zewnętrznej gruboskórności chroniąc resztki honoru i wrażliwości. A pan Linda potrafi zagrać jakżę przekonująco, stworzyć kreację na tyle dobrą, by dorównała jego aktorstwu w "Przypadku", "Kobiecie samotnej" czy "Gorączce", co wyczynem samym w sobie nazwać można, wg mnie.

        Im dalej od roku 89, im bardziej trzeźwo oceniamy tamte wydarzenia, tym mniej rzeczy w "Psach" oburza, mam wrażenie, a więc tym większa nadzieja na docenienie tego filmu na równi z nieco bardziej poprawnymi politycznie analizami kondycji społecznej w czasach demokracji :]
    • grek.grek 21:05 Polsat "Karate Kid" [2010] 01.10.22, 10:46
      Hit lat 80-tych w nowej wersji : chłopiec z Ameryki przeprowadza się do Chin [matka dostała pracę w Pekinie, dziwnie brzmi, wydaje się, ze kierunek migracji jest chyba odwrotny ? ;), na miejscu nie mozę się zaadaptować w środowisku szkolnym, i nie tylko, ale znajduje mentora, który uczy go sztuk walki, ale, co jeszcze ważniejsze, takze szacunku dla cennych wartości etycznych i dobrych manier oraz sympatii dla kultury chińskiej.

      Czegóż chcieć więcej dla młodego widza we współczesności ?

      Na ekranie: Jaden Smith, Jackie Chan, Taraji P. Henson.
      Reżyseria: Harald Zwart.

      Jutro bis , 10:35.
      • grek.grek 10:35 Polsat "Karate Kid" [2010] 02.10.22, 05:33
        SzYbki bis z wczoraj!

        Hit lat 80-tych w nowej wersji : chłopiec z Ameryki przeprowadza się do Chin [matka dostała pracę w Pekinie, dziwnie brzmi, wydaje się, ze kierunek migracji jest chyba odwrotny ? ;), na miejscu nie mozę się zaadaptować w środowisku szkolnym, i nie tylko, ale znajduje mentora, który uczy go sztuk walki, ale, co jeszcze ważniejsze, takze szacunku dla cennych wartości etycznych i dobrych manier oraz sympatii dla kultury chińskiej.

        Czegóż chcieć więcej dla młodego widza we współczesności ?

        Na ekranie: Jaden Smith, Jackie Chan, Taraji P. Henson.
        Reżyseria: Harald Zwart.
        • majaa Re: 10:35 Polsat "Karate Kid" [2010] 04.10.22, 13:19
          To moja ulubiona wersja:)
          • grek.grek Re: 10:35 Polsat "Karate Kid" [2010] 04.10.22, 15:01
            majaa napisała:

            > To moja ulubiona wersja:)

            Kultowa! :]

            Cześć :]

        • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Karate Kid" [2010] 09.10.22, 06:19
          Kolejny bis!

          Hit lat 80-tych w nowej wersji : chłopiec z Ameryki przeprowadza się do Chin [matka dostała pracę w Pekinie, dziwnie brzmi, wydaje się, ze kierunek migracji jest chyba odwrotny ? ;), na miejscu nie mozę się zaadaptować w środowisku szkolnym, i nie tylko, ale znajduje mentora, który uczy go sztuk walki, ale, co jeszcze ważniejsze, takze szacunku dla cennych wartości etycznych i dobrych manier oraz sympatii dla kultury chińskiej.

          Czegóż chcieć więcej dla młodego widza we współczesności ?

          Na ekranie: Jaden Smith, Jackie Chan, Taraji P. Henson.
          Reżyseria: Harald Zwart.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka