Ojej, co tu wybrać 2023 - 1 (vol. 147)

    • grek.grek 21:55 TV4 "Zły porucznik. Nowy Orlean" [2009] 22.01.23, 06:11
      Remake kultowego filmu Abla Ferrary czy zupełnie autorska wariacja na jego temat, skoro reżyseruje sam Werner Herzog ?

      Ferrara pokazał grzesznika z wysokiej półki, nowojorskiego gliniarza : ćpuna, manipulanta, hazardzistę i pijaczynę, za sprawą fatalnie obstawianych wyników World Series w baseballu, pogrążającego się w krociowym zadłużeniu u groźnych bandytów prowadzących nielegalne zakłady, a równocześnie, za sprawą prowadzonego śledztwa w sprawie gwałtu na zakonnicy, doświadczającego chrześcijańskiej epifanii; zdolność zakonnicy do przebaczenia swoim prześladowcom najpierw konsternuje go, potem zaciekawia, a wreszcie prowadzi do niezwykłego gestu odkupienia własnych i cudzych win w finałowej scenie filmu.

      Znakomitą rolę zagrał tam Harvey Keitel.

      Tutaj mamy w głównej roli policjanta z Nowego Orleanu, też zdaje się niezłego agregata, przy okazji cierpiącego katusze z powodu chronicznych dolegliwości kręgosłupa, wymagajacych przyjmowania regularnych dawek narkotyków, a zdobywającego stosowny zapas tych specyfików za pomocą kradzieży, przez co wchodzi w konflikt z gangsterami obracającymi tym towarem, czyli : dość podobnie jak w oryginale, tylko po nieco zmodyfikowanych liniach napięć.
      Akcja toczy się, zapewne ma to znaczenie wymowne i symboliczne, przed, w trakcie i po przejściu przez miasto dewastującego huraganu Katrina : pan policjant prowadzi w tym czasie dochodzenie w sprawie morderstwa na emigrantach z Afryki. Znów się zgadza z sensem i wytycznymi pierwowzoru. Biorąc jednak pod uwagę kluczowe róznice pochodzenia tych przekształceń w najważniejszych wątkach, można się spodziewać podobnej w przekazie, ale oryginalnej jednak puenty, możliwe iż antyrasistowskiej lub piętnującej ksenofobię, przy czym pierwotnie przewidziany charakter odkupienia może ona zachować.

      Grają : Nicolas Cage, Eva Mendes, Fairuza Balk, Val Kilmer.

      Na RT :
      85 % ze 150 recenzji krytycznych - z docenieniem wizji reżyserskiej oraz głównej roli męskiej - oraz 57 % z niemal 54 tys. opinii widzów.
    • grek.grek 22:00 Polsat "Najpierw strzelaj,potem zwiedzaj" 22.01.23, 06:13
      Chwalony, cenionyi zapowiadany wiele razy przez Siostrę i również Pepsic ! :]

      Niezmiennie, mam nadzieję na obejrzenie go nareszcie w pełnym metrażu :]


      "Zgrabna i soczyście opowiedziana historia, z poukładanymi klockami, początkowo zabawna przeradza się w dramat, może zbyt łopatologiczny, ale mający sensowne uzasadnienie.

      Rzecz o dwóch zawodowych mordercach, którzy po spapranej robocie w Londynie zostają zesłani na przymusowy urlop do Belgii. Nie mając wyjścia zwiedzają przepiękne średniowieczne miasto. O ile starszy odnajduje w tym prawdziwą pasję, młodzszy wyraźnie się nudzi i rozchmurza dopiero na widok szklanki piwa mówiąc : taki urlop to rozumiem. Irlandczycy (tu zarówno aktorzy jak i bohaterowie) mają chyba dużo wspólnego z Polakami ?" - tak zapowiedziała film Pepsic, voila :]

      Dodając o "przepięknie sfilmowanej Brugii, lejącym się piwsku i 126-krotnym użyciu słowa na "F..." ;]

      Siostra rekomendowała z prawdziwą wytrwałością maratończyka, zachwalając nastrój filmu, muzykę Cartera Burwella i obsadę złożoną z Colina Farrella, Brendana Gleesona czy Ralpha Fiennesa oraz niezawodnie : urodę belgijskich miejskich okoliczności architektury :]

      Reżyseria i scenariusz : Martin McDonagh, autor "Trzech billboardów za Ebbing,Missouri", więc coś mi tutaj pismo nosem pachnie, iż emisja "Najpierw..." może być wstępem do pokazu premierowego tego właśnie filmu ?

      PS : oryginalny tytuł brzmi, jakże skromnie wobec polskiego : "In Bruges" ;]

      Zawsze z nadzieją na wreszcie-złowienie, nie ma silnych - w końcu się uda ! :]
    • grek.grek 22:35 TVN7 "Dług" [2010] 22.01.23, 06:18
      Bardzo dobry film.

      Mamy lata 60-te : troje agentów Mossadu otrzymuje tajną misję : mają zlapać i porwać poszukiwanego zbrodniarza wojennego, aktualnie ukrywającego się we wschodnich Niemczech.

      Zgodnie z posiadanymi informacjami udaje się im namierzyć go i dopaść, ale później narastają problemy, prowokowane głównie przez sprytnego jeńca, rozgrywającego ich psychologicznie na gruncie wzajemnych animozji i sprzecznych poglądów na temat metody działania wobec nazistów.

      W efekcie jedyna w tercecie agentka popełnia błąd, a jeniec zrywa się do ucieczki i po walce umyka w nieznane.

      Sytuacja nosi wszelkie znamiona kompromitacji. Państwo ustalają więc wspólną wersję : wypełnili zadanie, ale musieli jegomościa zabić, nie było innego wyjścia, ciało zaś upłynnili.

      Po powrocie do kraju zostają odznaczeni i pochwaleni, ale przez kolejne lata żyją w strachu, aby ich sekret nie wyszedł na jaw. Czasami wspominają dawne zdarzenia, mają na ten temat przemyślenia, pojawiają się kace moralne, ale żadne nie puszcza pary z ust. Chodzi o ich wspólny interes, lecz także o dobre imię służb specjalnych oraz całego państwa.

      Mija lat trzydzieści i oto pani agentka natrafia ponownie na ślad tego nazisty, aktualnie pracującego jako lekarz w Ukrainie.

      Z całej trójki, już tylko ona może w tajemnicy dokończyć misję, rozpoczętą i niedokończoną przed laty.

      Znakomity film, tak na poziomie tempa i dramatyzmu, jak również ogólnej inteligencji i aktorskich wyczynów, zwłaszcza duet kobiecy grający agentkę w dwóch okresach jej życia : Jessica Chastain i Helen Mirren wypada nienagannie, a przecież mamy jeszcze na ekranie takich asów jak Tom Wilkinson czy Ciaran Hinds.

      Wyborne !

      Reżyseria : John Madden.
    • grek.grek 23:00 TV6 "Pułapka" [2017] 22.01.23, 06:19
      Thriller : trzej złodzieje, po sfuszerowanym napadzie zagrożeni policyjną obławą, ukrywają się w starym magazynie, a tam czeka na nich przeprawa jeszcze gorsza, czyli kłapiący pianą z paszczy wściekły pies.

      Brzmi obiecująco, choć rozegranie dreszczowca w ograniczonej przestrzeni wymaga dyscypliny i reżyserskiej obrotności,

      W obsadzie asy : Adrien Brody, Antonio Banderas, John Malkovich, Rory Culkin.
      Reżyseria i scenariusz : Paul Solet.
    • grek.grek 23:00 TV Puls "Robinson Crusoe" [1997] 22.01.23, 06:25
      Film odtwarzający powieść Daniela Defoe'a, co czerpiący z niej kluczową inspirację : będzie więc rozbitek uwięziony na bezludnej wyspie i próbujący powrócić do świata.

      Grają : Pierce Brosnan, William Takaku, Polly Walker.

      Reżyseria :Rod Hardy & George Miller.
      • grek.grek 13:00 TV Puls "Robinson Crusoe" [1997] 29.01.23, 04:24
        Film odtwarzający powieść Daniela Defoe'a, co czerpiący z niej kluczową inspirację : będzie więc rozbitek uwięziony na bezludnej wyspie i próbujący powrócić do świata.

        Grają : Pierce Brosnan, William Takaku, Polly Walker.

        Reżyseria :Rod Hardy & George Miller.
    • grek.grek 23:10 Historia "Syberiada polska" [2013] 22.01.23, 06:27
      Czyli, losy rodaków wywiezionych na Sybir w czasie wojny.

      O filmie, zapowiadająco, pisała nieoceniona Barbasia ;

      "W reżyserii Janusza Zaorskiego.

      Nocą 10 lutego 1940 r. NKWD wysiedla mieszkańców wsi Czerwony Jar na Podolu. Wśród wysiedleńców jest rodzina Jana Doliny - jego żona Antonina oraz synowie Staś i Tadzio. Podróż na Syberię trwa 40 dni - najpierw pociągiem, potem pieszo i saniami. Ich nowym domem jest obóz pośrodku tajgi, gdzie muszą się zmierzyć nie tylko z zimnem, głodem i chorobami, ale także z brakiem prywatnej przestrzeni i jakiejkolwiek nadziei na przyszłość. Pierwszej wiosny choroby dziesiątkują wysiedleńców, również rodzinę Jana"

      A recenzowała niezawodna Mozambique ;

      "Ten film widizlam i okrelse jednym slowem - nuda panie , nuuuudaaaa

      obejrzalam w zeszlym roku, sumiennei i dokladnie
      i kompletnei nic nie pamietam , ani jednej postaci, ani jednego wątku , ani jednego aktora
      to chyab jakos kiepsko o filmie swiadczy - taki temat a takie wielkie nic ?
      i pamietam tylko jeden kadr - chłopak i dziewczycna lezą na łące na brzegu jakiejs rzeki :)"

      W obsadzie : Paweł Krucz, Marcin Walewski, Adam Woronowicz, Urszula Grabowska, Natalia Rybicka, Sonia Bohosiewicz.

      Replay: wtorek, 21:45.

      • grek.grek 21:40 Historia "Syberiada polska" [2013] 24.01.23, 06:31
        Czyli, losy rodaków wywiezionych na Sybir w czasie wojny.

        O filmie, zapowiadająco, pisała nieoceniona Barbasia ;

        "W reżyserii Janusza Zaorskiego.

        Nocą 10 lutego 1940 r. NKWD wysiedla mieszkańców wsi Czerwony Jar na Podolu. Wśród wysiedleńców jest rodzina Jana Doliny - jego żona Antonina oraz synowie Staś i Tadzio. Podróż na Syberię trwa 40 dni - najpierw pociągiem, potem pieszo i saniami. Ich nowym domem jest obóz pośrodku tajgi, gdzie muszą się zmierzyć nie tylko z zimnem, głodem i chorobami, ale także z brakiem prywatnej przestrzeni i jakiejkolwiek nadziei na przyszłość. Pierwszej wiosny choroby dziesiątkują wysiedleńców, również rodzinę Jana"

        A recenzowała niezawodna Mozambique ;

        "Ten film widizlam i okrelse jednym slowem - nuda panie , nuuuudaaaa

        obejrzalam w zeszlym roku, sumiennei i dokladnie
        i kompletnei nic nie pamietam , ani jednej postaci, ani jednego wątku , ani jednego aktora
        to chyab jakos kiepsko o filmie swiadczy - taki temat a takie wielkie nic ?
        i pamietam tylko jeden kadr - chłopak i dziewczycna lezą na łące na brzegu jakiejs rzeki :)"

        W obsadzie : Paweł Krucz, Marcin Walewski, Adam Woronowicz, Urszula Grabowska, Natalia Rybicka, Sonia Bohosiewicz.
      • grek.grek 0:30 TVP1 "Syberiada polska" [2013] 31.01.23, 06:45
        O filmie, zapowiadająco, pisała nieoceniona Barbasia ;

        "W reżyserii Janusza Zaorskiego.

        Nocą 10 lutego 1940 r. NKWD wysiedla mieszkańców wsi Czerwony Jar na Podolu. Wśród wysiedleńców jest rodzina Jana Doliny - jego żona Antonina oraz synowie Staś i Tadzio. Podróż na Syberię trwa 40 dni - najpierw pociągiem, potem pieszo i saniami. Ich nowym domem jest obóz pośrodku tajgi, gdzie muszą się zmierzyć nie tylko z zimnem, głodem i chorobami, ale także z brakiem prywatnej przestrzeni i jakiejkolwiek nadziei na przyszłość. Pierwszej wiosny choroby dziesiątkują wysiedleńców, również rodzinę Jana"

        A recenzowała niezawodna Mozambique ;

        "Ten film widizlam i okrelse jednym slowem - nuda panie , nuuuudaaaa

        obejrzalam w zeszlym roku, sumiennei i dokladnie
        i kompletnei nic nie pamietam , ani jednej postaci, ani jednego wątku , ani jednego aktora
        to chyab jakos kiepsko o filmie swiadczy - taki temat a takie wielkie nic ?
        i pamietam tylko jeden kadr - chłopak i dziewczycna lezą na łące na brzegu jakiejs rzeki :)"

        W obsadzie : Paweł Krucz, Marcin Walewski, Adam Woronowicz, Urszula Grabowska, Natalia Rybicka, Sonia Bohosiewicz.
    • grek.grek 23:20 Kultura "Ryszard Lwie Serce" [2019] / opera 22.01.23, 06:28
      Opera komiczna Andrego Gretry'ego, po raz pierwszy odegranej w 1784 roku w Paryżu [w Polsce : rok 1809].

      Trochę więcej a'propos [pierwszy raz słyszę o tej operze, a Wy, Czcigodni ?] :

      pl.frwiki.wiki/wiki/Richard_C%C5%93ur-de-Lion_%28op%C3%A9ra-comique%29
      Reżyseruje : Marshall Pynkoski.
    • grek.grek 23:20 Nowa TV "Łowcy umysłów" [2004] 22.01.23, 06:30
      Mała bezludna wyspa gdzieś "poza mapą" Ameryki, a na tej wyspie tajne szkolenie kandydatów na przyszłych kryminologów. Prowadzi je FBI, a wykłady prowadzi pan specjalny agent.

      Kiedy niespodziewanie zaczynają ginąć kolejni uczestnicy obozu - atmosfera zagęszcza sie, paranoja sięga szczytów, a marzący o karierze w FBI państwo mają szansę wykazać się i znaleźć morderce, którym jest, na to wygląda, ktoś z ich grona.

      Typowa klaustrofobiczna crime story ?

      Albo faktycznie będzie tutaj jakiś kiler albo wszystko będzie grą wymyśloną przez FBI, aby sprawdzić w boju kandydatów, przetestować ich odpornośc na stres i szybkość dedukcji ?

      Rezyseria : Renny Harlin.

      W obsadzie : Val Killer, Kathryn Morris, Jonny Lee Miller, Christian Slater.

      Na drugą nogę: sobota, 21:00.
      • grek.grek 21:00 Nowa TV "Łowcy umysłów" [2004] 28.01.23, 06:20
        Mała bezludna wyspa gdzieś "poza mapą" Ameryki, a na tej wyspie tajne szkolenie kandydatów na przyszłych kryminologów. Prowadzi je FBI, a wykłady prowadzi pan specjalny agent.

        Kiedy niespodziewanie zaczynają ginąć kolejni uczestnicy obozu - atmosfera zagęszcza sie, paranoja sięga szczytów, a marzący o karierze w FBI państwo mają szansę wykazać się i znaleźć morderce, którym jest, na to wygląda, ktoś z ich grona.

        Typowa klaustrofobiczna crime story ?

        Albo faktycznie będzie tutaj jakiś kiler albo wszystko będzie grą wymyśloną przez FBI, aby sprawdzić w boju kandydatów, przetestować ich odpornośc na stres i szybkość dedukcji ?

        Rezyseria : Renny Harlin.

        W obsadzie : Val Killer, Kathryn Morris, Jonny Lee Miller, Christian Slater.
    • grek.grek 23:50 TVP2 "Kołysanka" [2010] 22.01.23, 06:31
      Juliusz Machulski w modnym temacie wampiryzmu :]

      Rodzina wyróżniająca się bladością oraz wybornym stanem uzębienia mieszka na Mazurach, wieś nazywa się Odlotowo ;]

      Od kiedy tylko pojawiają się w sąsiedztwie, okolica pustoszeje. Głód bierze górę nad względami humanitarnymi. Nawet policjant prowadzący śledztwo w sprawie licznych zaginięć w miejscowości i tak niekoniecznie ludnej, nie może czuć się bezpiecznie, jak każdy dwunożny kandydat na główne danie w menu. A co dopiero przedstawiciele mediów ;]

      W czołowych rolach : Robert Więckiewicz, Małgorzata Buczkowska, Janusz Chabior, Przemysław Bluszcz.

      na Filmweb : pan recenzent przyznał 7/10, plusując aktorów oraz ciemną ironię zapisaną w scenariuszu, widownia zaś : 6,4/10.
    • grek.grek 0:20 Polsat "Egzorcyzmy Emily Rose" [2005] 22.01.23, 06:36
      Emily Rose choruje na coś dziwnego, ma omamy, wizje, rzuca się i bełkocze niezrozumiale. Jako że ona sama i jej rodzina są radykalnie wierzący, zamiast postawić na medyczną terapię, sprowadzają egzorcystę, aby przeprowadził rytuały magiczne.

      No i w ich trakcie Emily umiera.

      Ksiądz staje przed sądem, ma proces o nieumyślne spowodowanie śmierci, a adwokatem jego zostaje cyniczna jejmośc, która nie dośc, że nie wierzy w zjawiska nadnaturalne, to jeszcze wyłącznie zależy jej na własnej karierze zawodowej, a nie na wyjaśnieniu sprawy.

      I zdaje się film ma ambicję przekonać, że jednak Emily Rose był owładnięta czymś nie z tego świata, a nie po prostu chora :] cóż, układ nerwowy człowieka to wciąz teren w dużej mierze niezbadany, a każda nowa jednostka chorobowa nie powinna prowokować ludzi do zachowań rodem ze średniowiecza.

      Ale na potrzeby filmy to jest zapewne podejście adekwatne :"]

      na faktach, rzekomo, historia miała miejsce w Niemczech, została opisana w ksiażce "Egzorcyzmy Anneliese Michel"
    • grek.grek 1:00 Kultura "Frantz" [2016] 22.01.23, 06:40
      Sukces w Wenecji, Cezar dla zdjęć Pascala Martiego oraz dziesięć nominacji za wszystko :]
      Rezyseruje Francois Ozon.

      Wedle wstępnych opisów, rzecz dzieje się tuż po zakończeniu I wojny światowej, w niemieckim miasteczku. Jejmość w żałobie po tragicznie poległym na wojnie narzeczonym zastaje przy jego grobie pana z Francji, podającego się za przyjaciela zmarłego.
      Kiedy ich znajomość nabiera intensywności, dżentelmen nagle przyznaje się do kłamstwa i wyjeżdża do Paryża. Pani podąża jego śladem.

      Na RT :
      91 % ze 138 recenzji krytycznych oraz 84 % z ok. 3 tys. opinii widzów.

      W obsadzie : Paula Beer, Pierre Niney, Marie Gruber.

      Na Filmwebie :
      pan recezent przyznał 8/10, nazywając film "zmysłowym", a widownia niewiele mniej : 7,4/10.

      Po obejrzeniu [za pierwszym razem] ocenić muszę rozpustnie urodziwe czarno-białe zdjęcia Pascala Martiego, słusznie nagrodzone Cezarem, oddające w pełni charakter świata, w jakim odbywa się akcja filmu.

      Jednocześnie warto od razu wyróznić świetny pomysł reżysera : oto bowiem czarno-biała tonacja zdjęć momentami przechodzi w kolorową, dzieje się to zawsze gdy w fabule pojawiają się momenty szczęścia w życiu bohaterów.

      Pan reżyser Francois Ozon zajmuje się z gracją kwestiami przebaczenia innemu i sobie samemu, przygląda się powojennej rzeczywistości Niemiec i Francji, może po prostu - dotkniętych śmiercią ludzi, wreszcie polemizuje z tradycyjną, surową etyką i oddziela kłamstwo złe i szkodliwe od zmyślenia oraz fikcji ułatwiającej, a nawet umożliwiającej, wydźwignięcie z żałoby, smutku i cierpienia.

      Scenariusz pan Ozon wziął z utworu Maurice'a Rostanda "Mężczyzna, którego zabiłem", który zdradza jedną z tajemnic z jakimi mamy do czynienia podczas oglądania, a przy okazji "Frantz" remakuje pierwszą ekranizację dramatu, pt. "Przerwana kołysanka" [1932 r.], w reżyserii Ernsta Lubitscha.

      Oboje główni aktorzy : Paula Beer i Pierre Niney - wybornie znajdują się na przecięciu smutku i radości, przykrości i szczęścia, żałoby i uśmiechu, grają świetnie, z delikatnością oddając złożone emocje swoich postaci, jakby perfekcyjnie tańczyli jakiś specjalny układ, pełen niuansów i zwrotów; trudno również nie podkreślić intrygującej urody obojga : z pomocą strojów i fryzur [wąsik pana aktora również przytomnie zapuszczony], pasującej do poetyki czasów, o jakich opowiada film, a przy okazji z latwością można by sobie ich wyobrazić w jakimś współczesnym dramacie obyczajowym, będącym wariacją na temat "Frantza". Prawdziwa to przyjemność podziwiać taką grę.

      Gdyby szersza relacja mogła się do czegokolwiek przydać i nadać, ośmielam się polecić gestem śmiałym :]]

      11 od góry, czyli w zasadzie na samej górze :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,170434868,170434868,Ojej_co_tu_wybrac_2020_9_vol_119_.html?s=7#p170506574
    • grek.grek 1:40 TVP2 "Kawalerskie życie na obczyźnie" [1992] 22.01.23, 06:41
      W reżyserii niezawodnego Andrzeja Barańskiego.

      W lekkiej, przywodzącej na myśl stare czeskie komedie, formie zrealizowana opowieść o perypetiach młodego POlaka, który wyjeżdza, w początku XX wieku do Niemiec, gdzie probuje znaleźć swoje miejsce pod słońcem, zaś najważniejsze doświadczenia jego nomadycznego, polegającego na kolejnych zmianach miejsca zamieszkania i pracy, życia skupiają się na damsko-męskich relacjach i własnym stosunku do seksu.

      Słowem : czlowiek płci męskiej przechodzi przez wszelkie stadia i formy relacji damsko-męskich, aby odnaleźć tę właściwą w formule tradycyjnej i bezpiecznej :]

      Ciekawy język, jakim się posługują bohaterowie. Taka jakaś polszczyzna wysmakowana i niedzisiejsza momentami.

      Formuła, jw. - lekka, z muzyczką skoczno-szwejowsko-ck'dezerterowsko-zabawną w tle, nadającą całości formę po prostu luźną, z elementami tragikomicznymi, w postaci np. wisielca na karuzeli [w końcu to urządzenie do zabawy], a także oswajającymi pewne [ówczesne, jak sądzę] skrępowania, jak np. panny z agencji towarzyskiej
      wychodzące [schodami w dół] do oczekujących w hallu klientów w sposób przywodzący na myśl pokaz mody albo rewię jakąś, jak aktorki albo modelki, przy w.op muzycznym motywie.

      A jednocześnie sceny łóżkowe szczelnie nakryte pierzyną, co czasami daje efekt komiczny w postaci widoku dziwacznej utajnionej krzątaniny z wystającymi samymi glowami i ew ramionami :]

      Trochę fajnych krajobrazów [post]industrialnych, starych maunfaktur, które tworzą scenografię do niektórych fragmentów filmu.

      W roli głównej Marek Bukowski, znany z "Nad rzeką ktorej nie ma", gdzie pierwszy raz spotkał się z Andrzejem Barańskim, i widać tak sobie przypadli do gustu, że od razu nakręcili wspólnie drugi film.
    • grek.grek 1:45 Stopklatka "Sala samobójców" [2010] 22.01.23, 06:42
      Film oryginalny, łączący przestrzeń realną z cybernetyczną w jedno terytorium dla rozgrywającej się intrygi, choć w istocie intryga owa mniej ma wspólnego z donoszeniem odpowiedzi na kluczowe pytanie "I co dalej, co dalej ?", bardziej stanowi pretekst do powiedzenia czegoś ważnego na temat współczesnej młodzieży, tak nadwrażliwej jak w każdym wcześniejszym pokoleniu, jak zawsze szukającej akceptacji i ciepła, lecz znajdującej dziś nowe instrumentarium do wyrażania swoich uczuć i frustracji albo ucieczki przed nimi, już nie tyle w klasyczne narkotyki, co w świat pełen zupełnie nieuchwytnych, anonimowych szarlatanów, oferujących pozorne zaspokojenie potrzeb, w gruncie rzeczy zaś wciągających w pułapki bez wyjścia.

      Również : dobrze zagrany, choć nie nowy, obrazek zamożnych, odnoszących sukcesy rodziców, dających dziecku komfort materialny, ale zupełnie nieświadomych jego potrzeb emocjonalnych.

      Mieliśmy okazję szeroko rozmawiać a'propos :

      wątki 13 i 14 od góry idąc :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,144876635,144876635,Ojej_co_tu_wybrac_6_vol_32_.html#p145174268
    • grek.grek "Mapplethorpe" [2018] via Ct Art 22.01.23, 06:47
      Złowiony! Dziś/jutro dorzucę garść wrażeń;]
      • grek.grek "Mapplethorpe" [2018] o filmie po filmie 1/2 22.01.23, 15:54
        Znawcy nowojorskiej sceny artystycznej lat 70-tych i 80-tych nie mylą się w swoich rachubach, film dotyczy postaci pana Roberta Mapplethorpe'a, czołowego fotografika tamtych czasów, specjalizującego się w odważnych męskich aktach, często i chętnie dwójkowych, z udziałem całego dostępnego tutaj instrumentarium, a nawet, ba!, ze szczególnym tegoż wyeksponowaniem, jawnie i ostentacyjnie homoseksualnym, chwilami ocierającym się, w odbiorze powierzchownym zwłaszcza, o półpornografię, lecz równolegle, a może zwłaszcza, o naturze ekspresji artystycznej, co sam podkreśla także w filmowym swym wcieleniu: nie chodzi o skandal, choć skandalu nie da się uniknąć, lecz o finezję konstrukcji, styl przedstawienia, wyobraźnię mistrza! Znaczna część filmu więc polega na prezentacji efektów działań pana fotografika, stanowią ją wplecione w narrację prawdziwe zdjęcia, jakie wykonał i które dały mu renomę, z czasem uzyskując status ikonograficznych nie tylko w środowisku gejowskim, czy queerowym, ale także generalnie w sztuce tworzonej w Nowym Jorku, bez podziału na osobliwości i specjalności; obok tych prezentacji artyzmu pana Mapplethorpe'a, satysfakcjonujących dla fanów oraz mogących być odkryciem dla współczesnych, nie mających dotąd z nimi do czynienia, film posiada segment towarzyski, gdzie pani reżyser/scenarzystka Ondi Timoner, zajmuje się relacjami pana Roberta z bliskimi mu ludźmi, bez czego żaden film biograficzny obyć się dziś nie może; skutkiem tego, wg mnie, pomiędzy dziełem artysty, a przyczyną jego powstania, nie zachodzi tutaj wyrazisty związek; panią reżyser interesuje raczej sama forma uprawianej przez bohatera sztuki oraz jego kariera, od momentu rzucenia przezeń prestiżowych studiów i wejścia w świat bohemy nowojorskiej, której miejscem spotkań, imprez owianych dymem papierosowym i gwarem rozmów tematycznych, staje się hotel Chelsea; partnerką Roberta jest późniejsza wybitna poetka Patti Smith: początkowo łączy ich przyjaźń, romans, Robert przedstawia ją nawet jako żonę w swoim rodzinnym domu na przedmieściach w Queens, gdy odwiedzają jego rodziców, konserwatywnego ojca, troskliwą i aprobującą decyzję syna matkę i rodzeństwo; własnie panna Smith popycha Roberta do poszukiwań twórczych, wstępnie przybierających postać robienia modnych kolaży, w czym wspomaga się m.in kradzionymi z ulicznych straganów albumami z męską erotyką. Kiedy jednak panna Patti odkrywa, iż jej towarzysza zdecydowanie bardziej niż ona interesują panowie, odchodzi, mimo jego prób zatrzymania jej, by realizować swoje własne plany na osobności.

        Pierwszy aparat fotograficzny, ze stanowczą sugestią, iż powinien rzucić te kolaże, choć kierownictwo Chelsea Hotel chętnie przyjmuje je w charakterze zastawu na okoliczność zalegania z zapłatą czynszu, pan Robert dostaje od niejakiej pani Sandy Daley, malarki awangardowej. Rzuca się od razu w wir robienia zdjęć przedstawicielom swojego środowiska, kontrkulturowcom, a i sam nie stroni od przebierania się i pozowania przed lustrem jako typ wymarzonego modela.

        Odejście pani Patti przypieczętowało pojawienie się pana Davida Crolanda, również artysty, poznanego na jednej z imprez; panowie zostają kochankami, a wzmożony działaniem LSD pan Robert pewnego razu ujawnia się ze swoim motywem zaintrygowania postacią diabła, oczywiście jako synonimu czegoś występnego, co inspiruje go w twórczości, a stanowi również element wpływu katolickiego wychowania, jakiemu był poddawany, choć on sam przyznaje się raczej do uwiedzenia jego estetykę, a nie do buntu wobec esencji światopoglądowego zamknięcia w realizacji idącej wbrew intencjom założycielskim; właściwie trudno dopatrzeć się w filmie innych tropów wyjaśniających kierunek działań artystycznych bohatera.

        Prace pana Roberta są odrzucane przez kolejne galerie, jako zbyt nowoczesne, mówiąc oględnie, ale on nie ustaje w działaniach: wypróbowuje nowe techniki, znajduje na ulicach i na imprezach modeli, wnika w środowisko, aż w końcu znajduje tam następną istotną postać, pana Sama Wagstaffa, zamożnego kolekcjonera, któremu jego zdjęcia przypadają do gustu, na równi zresztą z całą resztą pana artysty.

        Wkrótce tworzą oni relację, nader trwałą, gdyż zażyłą aż do śmierci pana Sama, ofiary rozpoczynającej się epidemii AIDS. Ale zanim do tego dojdzie, pan Sam wydatnie pomaga Robertowi w rozwijaniu jego kariery: wynajmuje mu przestronne atelier, kupuje najnowocześniejsze aparaty fotograficzne, co chyba kładzie kres epoce używania przezeń poczciwego Polaroida, a sztuka naszego pana Mapplethorpe'a nabiera rumieńców, dosłownie i w przenośni, bo akty są coraz śmielsze, w jak najbardziej pozytywny! sposób bezwstydne, a gdy się odrzuci pewne skrępowanie tematykę, z łatwością dostrzeże się w nich niebagatelna kreatywność autora i fantazję!; również pan Sam znajduje wreszcie dla Roberta galerie chętne zaryzykować i pokazać jego prace, rzecz jasna: są one dość niszowe, umieszczone w klubach dla libertyńskiej bohemy.

        Gdy na zaproszenie przybywają rodzice, Robert nie może bowiem zerwać z nimi związków ["Są oni moją rodziną", dobitnie wyjaśnia powody], pan autor pokazuje im tylko część fotografii, tę grzeczną, związaną z portretowaniem osób ze środowiska, odważne akty zasłania i odciąga ich w boczną uliczkę sali; ojciec niebawem odkrywa także i te zdjęcia, wydaje się raczej zaskoczony niż rozwścieczony, a zanim do tego dojdzie, przy kolacji, kwestionuje działalność syna, dowiedziawszy się, iż nie wywołuje on samodzielnie swoich zdjęć, "żaden więc z ciebie fotografik", wyrokuje; natomiast pani matka w pełni akceptuje, cokolwiek Robert czyni; w dwóch scenach bliskość ich relacji zostaje podkreślona na tyle mocno, by jej wspomnienie powróciło przy wzmiance uczynionej w epilogu, gdzie podkreśla się, że pani matka zmarła ledwie trzy dni po swoim synu.

        Związki z panem Samem wystawia na próbę otwartość pana Roberta w nawiązywaniu romansów ze swoimi modelami, ale nie nas tyle, by ich poróżnić; może Sam rozumie znaczenie takiego postępowania dla jakości artyzmu Roberta?

        Wraz z latami 80-tymi pojawia się kokaina, elektronika, a twarz pani Patti Smith znajduje się na okładce magazynu Rolling Stone; obdarzony nową fryzurą, już daleko od swojego image'u spóźnionego hipisa, teraz w schludnej sportowej marynarce, pan Robert dzwoni do niej, nagrywa się, na spotkanie jednak musi poczekać trochę, Patti odezwie się, gdy jej przyjaciel dowie się o swojej wyniszczającej chorobie.

        Póki co, poznaje modela, czarnoskórego pana Miltona, będącego jego muzą, kochankiem i namiętnie fotografowanym obiektem, niestety, albo stety, jak dla kogo?, od pasa w dół, a już na pewno z zakrytą twarzą, gdyż obawia się on reakcji swoich bliskich na wypadek ujrzenia go w takim ekscesie; związek ów rozpada się, bo pan Milton nie może znieść przedmiotowego traktowania przez Roberta, nie przyjmując wyjaśnienia, iż nie chodzi tylko o ciało, ale o podziw dla jego siły i piękności, poza tym, pan Robert zwykł używać wobec niego słowa na "N", dzisiaj zupełnie już zakazanego, i tutaj również nie pomaga poczciwa odpowiedź, jakoby pan artysta wpisywał ten epitet w ramy ich intymnego porozumienia.

        Jeszcze jeden trudny związek, pan Robert utrzymuje ze swoim rodzonym bratem, Edwardem, mającym również artystyczne zapędy, ale póki co występującym jako jego asystent i spec od kwestii technicznych; gdy pan Edward komunikuje Robertowi plany indywidualnej kariery, nasz artysta, wówczas już uznany w środowisku autor, poleca mu: zmień nazwisko, nie może być dwóch Mapplethorpe'ów!; a wkrótce w ogóle zakazuje mu rojeń o solowych projektach, co Edward początkowo pokornie akceptuje, ale niebawem, pod nazwiskiem panieńskim matki, Maxey, własne pomysły jednak realizuje; gdy AIDS przybiera w jego organizmie zaawansowaną postać, Robert dowiaduje się o karierze brata, ogląda jego prace, chwali i stwierdza; "A nie mówiłem? Nie musisz być Mapplethorpe, żeby uzyskać renomę!". cdn.

        • grek.grek "Mapplethorpe" [2018] o filmie po filmie 2/2 22.01.23, 16:08
          Złowieszcza zapowiedź pana Sama dobiegającego do mety w szpitalnym łóżku: "Niebawem albumy z twoimi zdjęciami będą katalogami zmarłych", wypełnia się w stosunku do samego Roberta; zanim jednak do tego dojdzie, retrospektywa ze wszystkimi jego zdjęciami rusza w tournee po galeriach w różnych miastach amerykańskich, w jednym z nich zostaje nawet wyrokiem sądu zdjęta, z powodu naruszenia paragrafu dotyczącego obsceniczności.

          W jednej ze scen pana Roberta odwiedza katolicki ksiądz, na prośbę matki Roberta, martwiącej się o jego zdrowie: podziwia jego śmiałe fotografie, wiszące na ścianach w studio, dostrzegając w czarno-białej kolorystce coś na kształt "walki dobra ze złem"; generalnie: wykazuje więcej życzliwości i zrozumienia dla artystycznej wizji niż wielu tzw. liberałów, z których sam Robert się nabija; "Lubię im pokazywać moje prace i widzieć jak uchodzi z nich całe rzekomo wolnościowe zadęcie, a wychodzi faktyczny konserwatyzm, a nawet purytanizm".

          JUż w szpitalu, pani pielęgniarka przynosi do pokoju Roberta bukiet kwiatów, ponoć od ojca, co dziwi zarówno Roberta, jak Edwarda, ale za moment okazuje się, iż jejmość pomyliła pokoje, kwiaty były dla pacjenta z sąsiedniej sali, co wywołuje gromkie rozbawienie obu panów.

          Przedśmiertny, jak gdyby widziany oczami Roberta, pokaz slajdów z jego pracami, rzucanych na ścianę, kończy film.

          Może niekoniecznie głęboko wnikający w istotę procesu twórczego artysty, ale wizualnie z pewnością satysfakcjonującego, zwłaszcza na polu zaakcentowanego na wstępie przypomnienia/prezentacji jego postaci i stylu sztuki przezeń uprawianej.

          Aktorzy: Matt Smith/Robert, John Benjamin Hickey/Sam Wagstaff, Marianne Rendón/Patti Smith, Brandon Sklenar/Edward.

          Jeszcze trailer:

          www.youtube.com/watch?v=TvXLMpjyqpU


    • grek.grek 0:15 TVP1 "41 dni nadziei" [2018] 22.01.23, 11:56
      Zapodział się w czeluściach niepamięci;] Ale jako, iż lepiej późno niż wcale - zapowiedzmy i ten film.

      Oto mam dreszczowiec survivalowy : młoda para wyrusza w rejs swoich marzeń po Atlantyku i wstępnie sprawy układają się idealnie; nastroje sielankowe pryskają w momencie, gdy wpadają w sam środek potężnego cyklonu.

      Kiedy burza się kończy, pan mąż ledwie zipie, a niebawem oddaje ducha, więc pani żona, młoda dama bez doświadczenia w żeglarstwie, zwłaszcza ekstremalnym, musi sama dotrzeć do jakiegoś brzegu.

      Grają : Shailene Woodley, Sam Claflin, Jeffrey Thomas.
      Reżyseria : Baltasar Kormákur.

      Na RT :
      69 % z 203 recenzji krytycznych oraz 66 % z ponad tysiąca opinii widowni.

      Replay: z poniedziałku /wtorek, 2:05.
      • grek.grek * 2:05 TVP1 "41 dni nadziei" [2018] 23.01.23, 10:42
        (U mnie złowiony! Dziś/jutro dopiszę kilka słów w a'proposie)

        Dreszczowiec survivalowy : młoda para wyrusza w rejs swoich marzeń po Atlantyku i wstępnie sprawy układają się idealnie; nastroje sielankowe pryskają w momencie, gdy wpadają w sam środek potężnego cyklonu.

        Kiedy burza się kończy, pan mąż ledwie zipie, a niebawem oddaje ducha, więc pani żona, młoda dama bez doświadczenia w żeglarstwie, zwłaszcza ekstremalnym, musi sama dotrzeć do jakiegoś brzegu.

        Grają : Shailene Woodley, Sam Claflin, Jeffrey Thomas.
        Reżyseria : Baltasar Kormákur.

        Na RT :
        69 % z 203 recenzji krytycznych oraz 66 % z ponad tysiąca opinii widowni.
        • grek.grek "41 dni nadziei" [2018] po filmie o filmie 1/1 23.01.23, 15:31
          Może więc, niejako awansem, bo powtórka nocą, kilka słów o filmie; rzecz opiera się na faktach, główna bohaterka zostaje zresztą zaprezentowana we własnej osobistości na samym końcu seansu; akcja idzie dwutorowo, poniekąd ze zbawienną dla całości intencją, bo obserwowanie samej tylko sekwencji walki z czasem i własną odpornością nerwowo-zdrowotną, jaką nasza żeglarka toczy podczas tytułowych 41 dni dryfowania zniszczoną łódką na Pacyfiku, mogłoby nie dostarczyć stosownej porcji wrażeń widzowi, zwłaszcza żądnemu większej ilości zwrotów i skoków napięcia; w takim wariancie, pan reżyser miesza dwa plany czasowe, opowiadając na przemian o wydarzeniach teraźniejszych i przeszłych, wyjaśniających w jaki sposób pani bohaterka znalazła się w tak opłakanej sytuacji, a także w jaki sposób poznała swojego męża, relacja z którym wyrasta zresztą na kluczowy wątek w filmie, przez co tylko pozornie chodzi w nim o heroiczny wyczyn 24-letniej kobiety, nie mającej żadnego doświadczenia w żeglowaniu, a zdolnej podołać wyzwaniu chwili i pomimo szczupłych zapasów przetrwać sześć tygodni na oceanie, równocześnie bowiem mamy opowieść o więzi pomiędzy dwojgiem ludzi, pozwalającej uniknąć załamania psychicznego; sama pani Tamy tak zresztą zawyrokowała: tylko dzięki mojemu mężowi, udało mi się nie zginąć, a jej trzeba wierzyć!
          Niezawodnym atutem są również zdjęcia, na czele z ujęciami maleńkiej łódki w bezkresie oceanu oraz nieba nad tymże oceanem, raz czerwonego podczas zachodu słońca, kiedy indziej zaś pochmurnego na okoliczność idącego deszczu.

          Zaczyna się więc od sceny burzy, ściślej: huraganu imieniem Raymond, z którego łódź naszej bohaterki wychodzi potrzaskana i zdruzgotana, a ona sama z rozbitą głową; bliska rozpaczy nawołuje męża, nie wiedząc, czy udało mu się wyjść cało z opresji, w jaką wpadli.

          A za moment cofamy się w czasie i obserwujemy jak nasi państwo poznali się; pani Tamy [Shailene Woodley], Amerykanka z San Diego, właśnie przybyła na Tahiti, gdzie realizuje swój życiowy program polegający na chwytaniu się dorywczych zajęć, by zarabiać na kolejne podróże po świecie; pan Richard [Sam Claflin], Brytyjczyk z Londynu, właśnie zawija do portu swoją łodzią, po kolejnym rejsie oceanicznym. I jakoś tak od spotkania do spotkania, od słowa do słowa, ci dwoje przypadają sobie do gustu, idą coś zjeść, rozmawiają o żeglowaniu, aż pada propozycja od pana Richarda: płyń ze mną!, na co pani Tamy z radością się zgadza. Za moment jednak następuje konieczność częściowej weryfikacji planów, bo oto zgłasza się do nich małżeństwo w średnim wieku, proponując, by pan Richard popłynął do, tak się jakoś składa, San Diego - ich łodzią, celem odstawienia jej do portu, bo oni muszą lecieć gdzieś samolotem; w ofercie znajduje się swoboda korzystania z luksusowego sprzętu, 10 tys. dolarów wynagrodzenia oraz powrotny bilet w pierwszej klasie na samolot; pani Tamy chwilę się waha, bo chodzi o rejs długości 4 tys. mil, czyli jakiś miesiąc, a oboje chcieli płynąć do Japonii, lecz ostatecznie przystaje na wariant dostępny, w końcu do Japonii mogą popłynąć później, a mając odpowiednie pieniądze w kieszeni podróż marzeń uda im się tym bardziej.

          Akcja idzie, jako się rzekło, rytmem przeplatających się planów czasowych, więc może jednak posegreguję ją w chronologiczny ciąg przyczynowo-skutkowy, z pewnym zastrzeżeniem dotyczącym przewrotki jaka następuje w samej końcówce.

          Zatem, przed burzą związek Tamy i Richarda rozwija się wzorowo: dogadują się w lot, zwiedzają, zwierzają się sobie o swoich losach, bywają w wyspiarskich restauracjach, spędzają wieczory przy ognisku, co tu dużo mówić: tworzą parę idealną!, ona kobieca, lecz "nieustraszona", skacząca do wody ze skały, a on męski, a "wrażliwy jak kobieta", zatroskany o nią, oboje zaś wpatrzeni w siebie, na ile tylko mogą, gdyż pan reżyser z powodzeniem unika konwencji kina romantycznego w swoim kinie dramatyczno-przygodowym; wreszcie pan Richard oświadcza się i zostaje przyjęty.

          A potem wypływają w rejs zlecony i dopada ich huragan Raymond; ostrzeżeni przez radio próbują odbić w bok, ale okazuje się on mieć zasięg daleko większy niż ktokolwiek się spodziewał; fale wielkości wieżowców spadają na dzielną łódkę, a oni oboje desperacko miotają się w konfrontacji z żywiołem, by jakoś utrzymać wehikuł na wodzie i nie przepaść w furiastycznie nacierającej wodzie; aż nagle ona spada pod pokład, chyba doznaje kontuzji, on natomiast wypada w ogóle za burtę i traci przytomność.

          Gdy burza słabnie i cichnie, pani Tamy wygrzebuje się na pokład, widzi zerwane żagle, obalone maszty, zdezelowany ster i generalnie obraz nędzy i rozpaczy po katastrofie, a nie widzi zaś męża.

          Nawołuje go zszokowana, by wreszcie zauważyć, jak unosi się na wodzie uczepiony kawałka deski z rozbitego pokładu; wypływa po niego, z pomocą liny wciąga na pokład i opatruje jego złamaną nogę i pogruchotane żebra; pan mąż nie może się ruszyć bez bólu, więc na pani Tamy spoczywa odpowiedzialność za dalszy, chciałoby się zuchwale rzec: rejs, ale w istocie stać ich teraz tylko na dryf - nawet gdy udaje się jej załatać dziury w łodzi, wybrać wodę spod pokładu, zainstalować na powrót maszt, naciągnąć żagiel, a nawet wyregulować ster, wszelako motoru naprawić nie sposób - daleko od jakiegokolwiek lądu, wedle mapy: do najbliższych Hawajów mają jakieś 1,5 tys. mil, a ich skromne zapasy obejmują umiarkowane racje wody, masła orzechowego i konserw, potem również odnalezionych w skrzyni pod pokładem cygar i wina, o ile uznać je można za pożądane w takim stanie rzeczy; pozostaje jeszcze wariant polowania na ryby, przed czym pani Tamy, zapalona wegetarianka, broni się rękami i nogami, z czasem jednak ulegając presji wyjątkowych okoliczności.

          Podróż ta, wbrew niewierze uczestników w możliwość wyjścia z niej cało, trwa niemal równe sześć tygodni; w skwarze, co odbija się na twarzach bohaterów, przy rosnącym zmęczeniu odwodnionego ciała, aż do zauważalnego otępienia i wycieńczenia, w pogarszającym się stanie psychicznym, który nie powoduje objawów nerwowej choroby i szaleństwa tylko dzięki bliskości relacji, jaka łączy naszą parę.

          Pewnego razu oświetlony i wielki jak skała okręt przepływa tuż obok ich łódki, ale nie zauważa jej, może dlatego, bo sytuacja ma miejsce nocą?

          Wreszcie na pokładzie melduje się ptak! Wniosek może być tylko jeden: gdzieś blisko musi być ląd! I faktycznie, pani Tamy chwyta za lornetkę i zauważa majaczące na horyzoncie kształty ziemi; a wkrótce trąbi w jej stronę statek patrolowy i niebawem dociera do łódki z pierwszą pomocą, smak jabłka wydaje się nieziemski, tylko ktoś będący na skraju śmierci głodowej może takiego rarytasu doświadczyć, niebawem zaś łódź dostaje się na hol i do brzegu.

          A na ostatniej prostej wyjaśnia się najważniejszy fakt: pan Richard zginął podczas burzy, jego obecność i ich wspólne rozmowy, podczas tych 41 dni dryfowania oceanicznego, pani Tamy wyłącznie sobie wyobrażała; gdyby jednak nie owo specyficzne towarzystwo męża, może halucynacja, a może coś w rodzaju wytworu uruchomionego samoczynnie w obliczu granicznego przeżycia mechanizmu obronnego, jak mówi później sama dzielna żeglarka, nie zdołałaby ujść z życiem podczas tej przygody.

          W finałowej scenie, pani Tamy wizytuje łódź pozostawioną przez męża, ogląda wspólne fotografie, wiszące na ścianach pod pokładem, ulega zrozumiałemu wzruszeniu oraz serii wspominkowych obrazów wzajemnego szczęścia, całego kapitału jaki jej pozostał po stanowczo zbyt krótkim, a zarazem wypełnionym obopólnym przeświadczeniem iż spotkali miłość swojego życia, małżeństwie.

          Jeszcze trailer:

          www.youtube.com/watch?v=HdMP4sWc71M




    • grek.grek 9:00 Kultura "Królowie Słońca" [1963] 23.01.23, 05:45
      Indianie z Ameryki Południowej, zagrożeni napaścią wrogiego plemienia, uciekają przez wodę do Ameryki Północnej i zawiązują sojusz z tamtejszą indiańską ludzkością - czy istotnie tak mogło być w XII wieku ? :]

      Aby sytuacja nie była nader przesadnie oczywista, wodzowie obu grup starają się o względy tej samej kobiety, początkowo towarzyszącej temu przyjezdnemu, ale wkrótce obdarzającej sympatią i życzliwością również lidera tubylców.

      KIno retro - proszę bardzo! :]

      Grają : Yul Brynner, George Chakiris, Shirley Anne Field, Richard Basehart.
      Reżyseria : J.Lee Thompson.
    • grek.grek 15:20 Zoom TV "Gang Olsena znowu w akcji"[1977] 23.01.23, 05:57
      Oni nie mają dość kolejnych wpadek, kiksów i ewidentnych nieudolności ;]

      Na szczęście !

      Tym razem pan Egon z kolegami bierze na cel duńską filię MFW, a z tercet robi się kwartet, gdyż dołącza kuzyn z Ameryki, może jakiś zawodnik z klasą ?, choć bardziej prawdopodobne, iż równie nieporadny, co reszta kompanii.
      Nawet jeśli specjalizuje się w rozgryzaniu zabezpieczeń komputerowych, w jakie zapewne wyposażony został upragniony przez gangsterów sejf.

      Ktoś ich w końcu musi załatwić na cacy : : policja, inna banda złodziejaszków albo oni sami własnoręcznie.

      Reżyseria : Erik Balling.
    • grek.grek 18:15 Kultura "Wielka majówka" [1981] 23.01.23, 06:02
      Polski film z 1981 roku.

      Debiutancka rola Zbigniewa Zamachowskiego.

      Gra on młodocianego uciekiniera z domu poprawczego, który ma nadzieję zagrzać dłużej miejsce w domu całkiem własnym. Plan nie działa, bo ojciec, w trudnej sytuacji po śmierć matki, nie jest w stanie sie nim zająć i proponuje powrót tam, skąd przyjechał.

      W takim układzie bohater włamuje się do willi należącej do pewnego bogatego jegomościa, stołuje się tam, nocuje, a przy okazji znajduje torbę z masą pieniędzy. Postanawia je wziąć i wydać w jedyny słuszny sposób, czyli przeputać w całości ;] Poznaje dwójkę koleżeństwa, a oni są gotowi z poświęceniem i ofiarnością pomóc mu w tym zacnym dziele.

      Piosenki autorstwa i w wykonaniu Maanamu.

      Reżyseruje Krzysztof Rogulski; jego scenariusz, sporządzony wraz z Markiem Rymuszką, podobno oparty jest na autentycznej historii.

      Replay : jutro o 9:15.
      • grek.grek 9:15 Kultura "Wielka majówka" [1981] 24.01.23, 05:44
        Polski film z 1981 roku.

        Debiutancka rola Zbigniewa Zamachowskiego.

        Gra on młodocianego uciekiniera z domu poprawczego, który ma nadzieję zagrzać dłużej miejsce w domu całkiem własnym. Plan nie działa, bo ojciec, w trudnej sytuacji po śmierć matki, nie jest w stanie sie nim zająć i proponuje powrót tam, skąd przyjechał.

        W takim układzie bohater włamuje się do willi należącej do pewnego bogatego jegomościa, stołuje się tam, nocuje, a przy okazji znajduje torbę z masą pieniędzy. Postanawia je wziąć i wydać w jedyny słuszny sposób, czyli przeputać w całości ;] Poznaje dwójkę koleżeństwa, a oni są gotowi z poświęceniem i ofiarnością pomóc mu w tym zacnym dziele.

        Piosenki autorstwa i w wykonaniu Maanamu.

        Reżyseruje Krzysztof Rogulski; jego scenariusz, sporządzony wraz z Markiem Rymuszką, podobno oparty jest na autentycznej historii.
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Daredevil" [2003] 23.01.23, 06:08
      Jeszcze jedna historia z marvelowskim superhero :]

      Pan Daredevil nie widzi, ale w zamian posiada niemal nadprzyrodzone możliwości pozostałych zmysłów oraz efektowny kostium z markowej skóry, więc mozna go uznać za idealnego pogromcę ludzi występnych, zatem : tam gdzie policja nie może, nie umie albo nie chce, tam ów pan się udaje i ze swoimi zdolnościami zaprowadzić porządek potrafi, a jakże :]
      Pewne kłopoty oczywiście sprawić mu może jakiś bardziej utalentowany łobuz, ale głównie w celu tym lepszego zaprezentowania się pana bohatera ":]

      Grają : Ben Affleck, Jennifer Garner, Jon Favreau, Colin Farrell.
      Rezyseria : Mark Steven Johnson.

      Na RT :
      44 % z 229 recenzji krytycznych oraz 35 % z ponad 250 tys. opinii ludzkości.

      Ponownie : czwartek, 22:15.
      • grek.grek 22:15 Stopklatka "Daredevil" [2003] 26.01.23, 06:29
        Jeszcze jedna historia z marvelowskim superhero :]

        Pan Daredevil nie widzi, ale w zamian posiada niemal nadprzyrodzone możliwości pozostałych zmysłów oraz efektowny kostium z markowej skóry, więc mozna go uznać za idealnego pogromcę ludzi występnych, zatem : tam gdzie policja nie może, nie umie albo nie chce, tam ów pan się udaje i ze swoimi zdolnościami zaprowadzić porządek potrafi, a jakże :]
        Pewne kłopoty oczywiście sprawić mu może jakiś bardziej utalentowany łobuz, ale głównie w celu tym lepszego zaprezentowania się pana bohatera ":]

        Grają : Ben Affleck, Jennifer Garner, Jon Favreau, Colin Farrell.
        Rezyseria : Mark Steven Johnson.

        Na RT :
        44 % z 229 recenzji krytycznych oraz 35 % z ponad 250 tys. opinii ludzkości.
    • grek.grek 20:00 TV Puls "Bez twarzy" [1997] 23.01.23, 06:10
      Sensacja z cyklu policjant i złodziej, ale z intrygującym zabiegiem zamiany postaci twarzami, policjant przechodzi operację plastyczną, by stać się swoim wrogiem i dopaść go zanim zdetonuje bombę i zgładzi licznych mieszkańców Los Angeles, a równocześnie terrorysta poddaje się, czy raczej przymusza chirurgów, by wyposażyli go w lico policjanta. Teraz widzowie będą mieli utrudnione zadanie, a sami bohaterowie ułatwione, bo jednak prościej wypatrzyć w tłumie siebie niż patrzeć na wroga w lustrze ;], aczkolwiek : strzelać potem jakby jednak trudniej.

      W obsadzie : John Travolta, Nicolas Cage, Joan Allen, Gina Gershon.
      Reżyseruje sprawdzony rzemieślnik kina akcji : John Woo.

      Na Filmweb : 71 % z, bagatela, 74 tys. opinii widowni.

      Voila :]

      Replay : sobota, 22:05.
      • grek.grek 22:05 TV Puls "Bez twarzy" [1997] 28.01.23, 06:35
        Sensacja z cyklu policjant i złodziej, ale z intrygującym zabiegiem zamiany postaci twarzami, policjant przechodzi operację plastyczną, by stać się swoim wrogiem i dopaść go zanim zdetonuje bombę i zgładzi licznych mieszkańców Los Angeles, a równocześnie terrorysta poddaje się, czy raczej przymusza chirurgów, by wyposażyli go w lico policjanta. Teraz widzowie będą mieli utrudnione zadanie, a sami bohaterowie ułatwione, bo jednak prościej wypatrzyć w tłumie siebie niż patrzeć na wroga w lustrze ;], aczkolwiek : strzelać potem jakby jednak trudniej.

        W obsadzie : John Travolta, Nicolas Cage, Joan Allen, Gina Gershon.
        Reżyseruje sprawdzony rzemieślnik kina akcji : John Woo.

        Na Filmweb : 71 % z, bagatela, 74 tys. opinii widowni.

        Voila :]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Boss" [2016] 23.01.23, 06:12
      Prapremiera. Wciąz film do złowienia ;]

      Historia oparta na faktach : pan policjant przenika do struktur kartelu narkotykowego z Medelin i awansując coraz wyżej w hierarchii bandy, rozpracowuje ją od środka, doskonale wprost wpasowując się w trudną rolę "jednego z nich", żyjącego jak oni, dopuszczającego się przestępstw jak oni, a może nawet częścią swego jestestwa myślącego jak oni, podlegającego takim samym niebezpieczeństwom jak oni.

      Na RT dobre notowania : 72 % z 179 recenzji krytycznych oraz 71 % z 19 tys. opinii widzów, pytanie podstawowe brzmi jednak, na ile film korzysta z wzorców i stylistyki świetnego serialu "Narcos", gdzie losy kartelu, Pabla Escobara, jego towarzystwa oraz ścigających ich agentów specjalnych DEA, opisano wprost wyczerpująco, nie mówiąc o najwyższej klasie opisu tegoż jakości, a na ile stanowi absolutnie niepodległą tym wpływom wypowiedź twórczą, o co chyba nader trudno, gdy wisi nad reżyserem i całą drużyną widmo tak wybitnego poprzednika, z którym chyba nie sposób uniknąć zgubnego, i grożącego posądzeniem, słusznym bądź chybionym, o naśladownictwo, a choćby nawet próbę dyskontowania mody zapoczątkowanej właśnie przez serial [pier?

      Grają : Bryan Cranston, Leanne Best, Daniel Mays.
      Rezyseria : Brad Furman.

      Oryginalny tytuł : "The Infiltrator", czyli "Wtyka" ? ;]

      Replay: z wtorku/środę, 0:05.
      • grek.grek 0:05 Kultura "Boss" [2016] 24.01.23, 06:51
        Prapremiera. Wciąz film do złowienia ;]

        Historia oparta na faktach : pan policjant przenika do struktur kartelu narkotykowego z Medelin i awansując coraz wyżej w hierarchii bandy, rozpracowuje ją od środka, doskonale wprost wpasowując się w trudną rolę "jednego z nich", żyjącego jak oni, dopuszczającego się przestępstw jak oni, a może nawet częścią swego jestestwa myślącego jak oni, podlegającego takim samym niebezpieczeństwom jak oni.

        Na RT dobre notowania : 72 % z 179 recenzji krytycznych oraz 71 % z 19 tys. opinii widzów, pytanie podstawowe brzmi jednak, na ile film korzysta z wzorców i stylistyki świetnego serialu "Narcos", gdzie losy kartelu, Pabla Escobara, jego towarzystwa oraz ścigających ich agentów specjalnych DEA, opisano wprost wyczerpująco, nie mówiąc o najwyższej klasie opisu tegoż jakości, a na ile stanowi absolutnie niepodległą tym wpływom wypowiedź twórczą, o co chyba nader trudno, gdy wisi nad reżyserem i całą drużyną widmo tak wybitnego poprzednika, z którym chyba nie sposób uniknąć zgubnego, i grożącego posądzeniem, słusznym bądź chybionym, o naśladownictwo, a choćby nawet próbę dyskontowania mody zapoczątkowanej właśnie przez serial [pier?

        Grają : Bryan Cranston, Leanne Best, Daniel Mays.
        Rezyseria : Brad Furman.

        Oryginalny tytuł : "The Infiltrator", czyli "Wtyka" ? ;]
    • grek.grek 20:15 Historia "Historia w postaciach zapisana" 23.01.23, 06:14
      Kolejna część świetnej serii dokumentalnej.

      Sylwetki postaci będących figurami węzłowymi dla zdarzeń i rzeczywistości danej epoki w Europie : tym razem rzecz koncentruje się wokół pani Wallis Simpson, pochodzącej z Ameryki przyjaciółki, a później żony, brytyjskiego następcy tronu Edwarda VIII, który mając do wyboru : związek z panią Simpson [wcześniej była już dwukrotnie zamężna i parlament brytyjski sprzeciwił się, chyba zgodnie z ichniejszymi przepisami oraz etykietą, małzeństwu króla z rozwódką] albo koronę królewską, wybrał panią Wallis. Następcą tronu stał się więc Jerzy VI i w czasie następującej niedaleko po opisywanych wydarzeniach II wojny światowej został bohaterem narodowym wzmacniając morale narodu oraz pokazując gest KOZakiewicza wszystkim namawiającym go do wyjazdu z miasta podczas bombardowań Londynu przez Luftwaffe.
    • grek.grek 21:00 SuperPolsat "Witajcie w dżungli" [2003] 23.01.23, 06:15
      Czyżby przygodowo-wesoła wariacja na temat "Jądra ciemności" czy "Aguirre"?: były komandos, aktualnie najemnik, frunie do Amazonii, by na polecenie bogacza odnaleźć jego syna, który krąży po dżungli w poszukiwaniu złotych trofeów, w związku z czym wszedł tam w zaawansowane konszachty z właścicielem wybudowanej w pocie czoła niewolników kopalni złota.

      Grają: Dwayne Johnson, Seann William Scott, Rosario Dawson, Christopher Walken.
      Reżyseria: Peter Berg.

      Na RT:
      69% z 152 recenzji krytycznych oraz 66 % z ponad 100 tys. opinii widowni.
    • grek.grek 21:00 TVN7 "Skazana" [2021] 2/8 23.01.23, 06:17
      Nowy serial TVN, z Agatą Kuleszą w głównej roli ostrej jak brzytwa pani prokurator, która zostaje wplątana w intrygę kryminalną i sama ląduje pod celą, gdzie rządzi wsadzona kiedyś przez nią jejmość, a jej samej pozostaje walczyć o przetrwanie; jednocześnie : zza krat, z pomocą przyjaciół zapewne, starając się rozwikłać zagadkę : kto ją wrobił, dlaczego i jak prawdę wydobyć na światło dzienne, by wydostać się z niekorzystnego położenia.

      Seriale z tej nieformalnej tefełenowskiej serii na pewno mają wiele zalet, miewam jednak nieodparte wrażenie, iż lepiej by się prezentowały jako filmy pełnometrażowe, poza tym : 40-minutowe odcinki przerywane dwiema 12-minutowymi przerwami reklamowymi tracą impet ;]

      Reżyseria : Bartosz Konopka.

      Czy złowiliście pierwszy odcinek, Czcigodni ?
      • grek.grek 20:00 TVN7 "Skazana" [2021] 3,4/8 30.01.23, 06:12
        Nowy serial TVN, z Agatą Kuleszą w głównej roli ostrej jak brzytwa pani prokurator, która zostaje wplątana w intrygę kryminalną i sama ląduje pod celą, gdzie rządzi wsadzona kiedyś przez nią jejmość, a jej samej pozostaje walczyć o przetrwanie; jednocześnie : zza krat, z pomocą przyjaciół zapewne, starając się rozwikłać zagadkę : kto ją wrobił, dlaczego i jak prawdę wydobyć na światło dzienne, by wydostać się z niekorzystnego położenia.

        Seriale z tej nieformalnej tefełenowskiej serii na pewno mają wiele zalet, miewam jednak nieodparte wrażenie, iż lepiej by się prezentowały jako filmy pełnometrażowe, poza tym : 40-minutowe odcinki przerywane dwiema 12-minutowymi przerwami reklamowymi tracą impet ;]

        Reżyseria : Bartosz Konopka.
    • grek.grek 21:05 Polsat "Niepamięć" [2013] 23.01.23, 06:19
      Ponownie w ramówce, może kiedyś uda się obejrzeć ?

      Ziemia została spacyfikowana w trakcie wojny z najeźdzcami kosmicznymi.
      W roku 2077 uchodźcy ziemscy mieszkają na kosmicznej stacji, a planeta stoi pustką, w której operuje już tylko jeden dżentelmen zajmujący się nadzorowaniem maszynerii wydobywającej potrzebne surowce mineralne, w jakie Ziemia wciąż jeszcze obfituje.
      Zresztą, także i pan inżynier powoli zbiera się do wyjazdu, skutkiem czego Ziemia zostać ma zamknięta na cztery spusty i ostatecznie porzucona.

      Wtedy właśnie ląduje na planecie rakieta vel pojazd kosmiczny z jedną pasażerką na pokładzie.
      Nie byle jaką, bo posiadającą wiedzę, w którą wyposażony inżynier może zrekonstruować prawdziwe przyczyny apokalipsy jakiej planeta doświadczyła, a kto wie czy nie dostanie okazji do zmiany biegu zdarzeń i wpływu na przyszłość własną i innych.
      Brzmi enigmatycznie i dość interesująco, jak mi się wydaje ?

      Grają : Tom Cruise, Olga Kurylenko, Morgan Freeman.
      Scenariusz i reżyseria : Joseph Kosinski.

      na RT :
      53 % z 253 recenzji krytycznych i 61 % ze 163 tys. opinii widzów, z sugestią że nie należy się zbytnio nastawiać n a rozbudowaną i głęboką fabułę, ale można liczyć na znakomite efekty specjalne.

      Przy budżecie rzędu 120 mln zielonych prezydentów brzmi to całkiem wiarygodnie ;]

      Powtórka: z wtorku/środę, 1:50.
      • grek.grek 1:50 Polsat "Niepamięć" [2013] 24.01.23, 07:00
        Ziemia została spacyfikowana w trakcie wojny z najeźdzcami kosmicznymi.
        W roku 2077 uchodźcy ziemscy mieszkają na kosmicznej stacji, a planeta stoi pustką, w której operuje już tylko jeden dżentelmen zajmujący się nadzorowaniem maszynerii wydobywającej potrzebne surowce mineralne, w jakie Ziemia wciąż jeszcze obfituje.
        Zresztą, także i pan inżynier powoli zbiera się do wyjazdu, skutkiem czego Ziemia zostać ma zamknięta na cztery spusty i ostatecznie porzucona.

        Wtedy właśnie ląduje na planecie rakieta vel pojazd kosmiczny z jedną pasażerką na pokładzie.
        Nie byle jaką, bo posiadającą wiedzę, w którą wyposażony inżynier może zrekonstruować prawdziwe przyczyny apokalipsy jakiej planeta doświadczyła, a kto wie czy nie dostanie okazji do zmiany biegu zdarzeń i wpływu na przyszłość własną i innych.
        Brzmi enigmatycznie i dość interesująco, jak mi się wydaje ?

        Grają : Tom Cruise, Olga Kurylenko, Morgan Freeman.
        Scenariusz i reżyseria : Joseph Kosinski.

        na RT :
        53 % z 253 recenzji krytycznych i 61 % ze 163 tys. opinii widzów, z sugestią że nie należy się zbytnio nastawiać n a rozbudowaną i głęboką fabułę, ale można liczyć na znakomite efekty specjalne.

        Przy budżecie rzędu 120 mln zielonych prezydentów brzmi to całkiem wiarygodnie ;]
Pełna wersja