Ojej, co tu wybrać 2023 - 3 (vol. 149)

    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Witamy na Hawajach" [2015] 28.03.23, 06:14
      Kino z Ameryki.

      Pan negocjator z ramienia wojska przybywa na Hawaje, by zawodowych swych kompetencji użyć w celu ustalenia z miejscową społecznością uzgodnień i organizacyjnych detali związanych z budową kompleksu urządzeń mających zastosowanie w przemyśle kosmicznym.

      Oczywiście, obok profesjonalnych wątków, rozegra się historia osobistych uwikłań romantycznych pana bohatera : ze swoją dawną miłością, aktualnie matką dwójki dzieci i chyba zadowoloną z żywota żoną, oraz asystentką o nader sztywnej powierzchowności, przy bliższym poznaniu okazującą się interesującą bardziej niż ktokolwiek mógłby sądzić.

      Grają : Bradley Cooper, Emma Stone, Rachel McAdams, Bill Murray.
      Reżyseria : Cameron Crowe.

      Na RT :
      20 % z 166 recenzji krytycznych oraz 28 % z ponad 25 tys. opinii widowni.

      Replay: niedziela, 14:40.
    • grek.grek 20:00 TV Puls "Cobra" [1986] 28.03.23, 06:16
      Kino kultowe ;]

      Fabuła niemal banalna : w Los Angeles grasuje sekta szalonych morderców specjalizująca się w aktach oślepiającej przemocy, uprawianej przez przyczyny, pomijając jakiś zupełny bełkot o "nadejściu nowej ery" : a to jeden z nich strzela do ludzi w markecie, a to inni dźgają nożami przypadkowe kobiety, zas jeszcze inni ćwiczą na ludziach siekierezadę w nocnym zaułku.

      Policja niespecjalnie sobie radzi z tym rozdokazywanym towarzystwem, oczywiście dopóki w orbitę śledztwa nie wejdzie inspektor Cobretti, ksywa Cobra, nowsza wersja Brudnego Harry'ego, taki gość co się nie cacka z bandytami i najpierw strzela, a potem ewentualnie aresztuje, oczywiście zawsze otrzymując burę i naganę od swoich przełożonych, wydelikaconych panów w garniturach, bardziej pilnujących złamanych procedur niż doceniających skuteczność swojego asa atutowego :]
      Temuż asowi przypada w udziale eskortowanie jedynego świadka wyczynów sekciarzy : zaatakowanej i cudem ocalałej modelki.

      Do konfrontacji gliniarza ze szwadronem bandytów na motorach, dojdzie na drodze do- i w samej hucie, gdzieś daleko za miastem, tam Cobretti będzie mógł użyć całego arsenału swoich środków, bez obawy o reakcję szefostwa ;]

      Typowe kino mające sto procent akcji w akcji. Z elementami humorystycznymi, pojawiającymi się jak refren, a w finale [cios w nos] jako bonusowe wynagrodzenie za kawał dobrze wykonanej roboty ;]

      Grający głowne role : pan Stallone i pani Nielsen na planie filmu zdaje się uczynili pierwszy krok do małżeństwa w życiu prywatnym :]

      Reżyseria : George P.Cosmatos.

      Powtórka : sobota, 23:55.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Dzieci słońca" [2020] 28.03.23, 06:18
      Kino irańskie.

      Bohaterami są oczywiście dzieci ulicy, utrzymując się lub pomagające swoim rodzinom, za pomocą szlachetnej sztuki dolinarskiej, niekiedy przyjmując jakieś najprostsze prace.

      Okazja by odmienić swój los nadarza się w momencie, jak podpowiada opis, zlecenia odnalezienia skarbu w podziemiach szkoły w Teheranie.

      Fabuła dickensowska-amerykańska z elementami miejscowego kolorytu?

      Reżyseruje Majid Majidi.

      Na RT:
      95 % z 22 recenzji krytycznych, bez oceny publiczności, gdyż zebrano mniej niż 50 głosów.

      Replay: z środy/czwartek, 2:15.
      • grek.grek 2:25 Kultura "Dzieci słońca" [2020] 29.03.23, 06:49
        Kino irańskie.

        Bohaterami są oczywiście dzieci ulicy, utrzymując się lub pomagające swoim rodzinom, za pomocą szlachetnej sztuki dolinarskiej, niekiedy przyjmując jakieś najprostsze prace.

        Okazja by odmienić swój los nadarza się w momencie, jak podpowiada opis, zlecenia odnalezienia skarbu w podziemiach szkoły w Teheranie.

        Fabuła dickensowska-amerykańska z elementami miejscowego kolorytu?

        Reżyseruje Majid Majidi.

        Na RT:
        95 % z 22 recenzji krytycznych, bez oceny publiczności, gdyż zebrano mniej niż 50 głosów.
    • grek.grek 21:05 SuperPolsat "Nie zadzieraj z fryzjerem"[2008 28.03.23, 06:23
      Pan komandos finguje własny zgon, w efekcie : rzuca swoją lukratywną, bondowską posadę, aby realizować się w zawodzie damskiego fryzjera.

      Oczywiście, im bardziej człek ucieka od przeszłości, tym bardziej nieubłaganie ona go tropi, ściga i dopaść musi :]

      Tak więc : od nawijania loków, wykręcania balejaży i farbowania kosmyków pana fryzjera oderwać musi zaprzysięgły wróg z czasów maczystowskich wojaży, a pojedynek zawędruje aż z nowojorskich salonów urody na surowe piaski Bliskiego Wschodu.

      Grają : Adam Sandler, John Turturro, Emmanuelle Chriqui.
      Reżyseria : Dennis Dugan.

      Seans powtórkowy: niedziela, 16:40.
    • grek.grek 22:10 Polsat "Inwazja.Bitwa o Los Angeles"[2011] 28.03.23, 06:35
      Kosmici atakują Ziemię !

      Znooowu ?

      Yes !
      :]

      Ziemię, czyli Amerykę, tak jakoś szczególnie jej nie lubią.

      Oczywiście, finalna bitwa rozegra się na ubitej chmurze pod Los Angeles, które chwilowo zastąpiło Nowy Jork jako główna twierdza bohaterskich Ziemian, czyli Amerykanów ;]

      Film sprytnie, choć chyba nie bezpośrednio na poziomie fabularnej konstrukcji ?, odwołuje się do wciąż częściowo niewyjaśnionych wydarzeń z 1942 roku :

      menway.interia.pl/historia/news-jak-ufo-zaatakowaly-stany-zjednoczone,nId,448854
      Reżyseria : Jonathan Liebesman

      36 % z recenzji krytycznych na RT, widownia przyznała 48 %, "przeładowany schematami, satysfakcjonujący tylko w sekwencjach najbardziej dynamicznej akcji"

      Pan recenzent Filmweb ocenił na 5 w skali do 10 :]

      Na bis: z niedzieli/poniedziałek, 0:25
    • grek.grek 22:15 Kultura "Boulevard Voltaire" [2010] 28.03.23, 06:36
      Znakomitość.

      Paryż, kamienica przy tytułowym B.V.
      Pani jest po 60-tce - polska Żydówka, z kraju wyjechała w latach 50-tych, wdowa [mąż był dyplomatą chyba], koneserka muzyki i malarstwa, które gromadzi zapamiętale, a mieszkanie z klasą oraz gosposią. Kiedy psuje się kran z zlewie, znajoma poleca jej usługi pewnego pana - hydraulika, Polaka.

      Pani go wydzwania, a na miejscu okazuje się, ze pan nie tylko umie wymienić uszczelkę, ale i ma dobre maniery oraz niezgorszą wiedzę o sztuce - pani puszcza płytę, a on wie, kto tak pięknie gra; widzi na ścianach obrazy, i od razu wie, kto je namalował i z jakiego okresu w malarskiej historii pochodzą, oraz co ten okres charakteryzuje. No i umie się zachować jak milord jakiś, a zarazem nie ma w nim ani cienia pretensji. Zadziwiona i oczarowana pani zaprasza go na pokoje, gdzie świetnie im się ze sobą rozmawia. A potem zaprasza go ponownie, wymyślając jakąs kolejną przeróbkę w domu, aby mieć pretekst do porozmawiania, a potem to już on ją zaprasza - na koncert, czyli właściwie na randkę.

      I pan się okazuje być wszystkim tylko nie hydraulikiem. Z hydrauliki, to on najwyżej uszczelkę albo kolanko umie wymienić i tak sobie dorabia do wypracowanej w pocie czoła francuskiej emerytury. W istocie ma wykształcenie wyższe [hungarysta], z zamiłowania jest poetą, a wcześniej był działaczem Solidarności, który wskutek życiowych pokręconych losów wylądował we Francji, gdzie zastał go stan wojenny. DO Polski nie wrócił, jakoś się tutaj zagnieździł.

      Znajomośc efektownie się rozwija, a jej sednem są długie rozmowy na temat zyciorysów własnych bohaterów. W międzyczasie pani spławia nieco zarozumiałego jegomościa w czerwonej apaszce, konkurującego o jej względy i otwarcie proponującego małżeństwo, szumnie opowiadając, że jak połączą swoje kapitały, to "mogą zdziałać wiele dobrego". Ją to zaskakuje, gośc sądzi, że ta wymowna mina, to raczej efekt konfuzji, w jaką ją wprowadził :] W istocie jest to hazardzista, golec, bez kapitału, ale za to zapewne kapitału potrzebujący jak kania dżdżu ;]

      Jak już jest bardzo ładnie i pięknie, a nawet w sugestii nastąpiła konsumpcja znajomości, bo przecież pani ciągle atrakcyjna, a pan niekulawy, to się zjawia się córka pani dobrodziejki [córka dodrapała się stanowiska generała w izraelskiej armii, i też jak generał się zachowuje, czyli sztywno, mówi krótkimi komunikatami, trochę bezdusznie i bezbarwnie, jak to żołnierz] zaalarmowana informacjami "na mieście", że "leciwa" matka ma absztyfikanta. Córka się martwi, że to może być jakiś naciągacz, i że generalnie Żydzi nie powinni wiązać się z gojami, zwłaszcza z Polandu rodem. Matka ofk broni swojego przyjaciela i organizuje obiadokolację, podczas której córka tak się do niego przekonuje, że nie ma mu za złe nawet tego, że w ramach prezentacji swojej twórczości wierszowanej bezczelnie przeczytał wiersz Staffa.

      I kiedy wydaje się, że jest bardzo cacy, to następuje - pac po glacy. Kłótnia. Oczywiście o stosunki polsko-żydowskie, o historyczne zaszłości między narodami, o to czy pan mógł zrobić w życiu więcej niż mu sie udało, o wyższość jaką pani być może odczuwa wobec pana z uwagi na jego poślednie osiągnięcia życiowei i polską narodowość, a wreszcie o to, że pan jest byłbym alkoholikiem. Pan się po raz pierwszy denerwuje, rzuca o ziemię smażonym dla pani omletem i wychodzi w cholerę.

      Ale tak ciepła i miła sztuka nie może się skończyć zerwaniem. Pan wychodzi, ale metr za drzwiami już żałuje, że się uniósł. Pani rzuca jakimś słoikiem z dżemem o drzwi po jego wyjściu, ale też jest jej przykro, że tak prowadziła tę rozmowę, że nadepnęła nią na jego czułe punkty. I tak stoją oboje, aż wreszcie znów spotykają się w ostatniej scenie, kiedy idą sobie pod rękę jakąś boczną uliczką, w efektownych okolicznościach zabudowy. Jesli przetrwali pierwszą burzę, to już dobrze wróży - taki sygnał na finał.

      Czyż nie udana rzecz, pokrzepiająca, w sam raz na poniedziałkowy wieczór ? :] Dwoje ludzi spotyka się na jesieni życia, w najlepszym, albo tuż-po-najlepszym-ale-wciąż-świetnym momencie do zawiązania relacji, która ma szansę nie tylko wyciągnąc ich z samotności, jaka wyraźnie obojgu ciązy, ale i sprawić niekłamaną przyjemnośc, a nawet dać doskonałe warunki do przeżycia najlepszych chwil w życiu.

      Ie muszą już pracować, więc nie goni ich czas, obowiązki i stres. Ciągle jeszcze do łózka ich ciągnie. Pieniądze jakieś są. Dojrzałośc i mądrość jest. NIe gonią za rzeczami i zaszczytami, nie mają powodów by zaniedbywać siebie wzajemnie, ganiać za innymi albo się kłócić o byle co, a nawet jak się pokłócą, to od razu wiedzą, że to był błąd i zaraz umieją to naprawić i nie chowają urazy. Najlepszy czas, aby tego nie spie,przyć :]

      Doskonała obsada z Ewą Wiśniewską i Janusz Gajos w głównch rolach, a w rolach doskakujących Agnieszka Grochowska [córka generał], Leonard Pietraszak [konkurent], Ewa Ziętek [gra gosposię pani domu, Polkę] plus Krystyna Tkacz [znajoma pani domu, to ona poleca jej pana hydraulika, a potem wpada na herbatkę i tak jakoś się składa, że wdeptuje w moment wizyty przyjacielskiej swojego "protegowanego", co wywołuje oczywiście niezręczne milczenie całej trójki, aż wreszcie pani znajoma grzecznie oznajmia, że "na nią już pora"].

      Pare razy kamera wychodzi w plener, a to przychodnikowa kawiarenka wieczorową porą, a to bulwarek, a to ulica, a to cośtam, raz gościmy w mieszkaniu pana hydraulika, gdzie na ścianie wisi afisz z filmu "Lotna".

      Wg scenariusza i w rezyserii Andrzeja Barta.

      Zajmujący spektakl satysfakcjonujący.
    • grek.grek 23:55 Stopklatka "Gatunek 2" [1998] 28.03.23, 06:46
      W oryginale: powabna pani zabija kolejnych panów, gdyż w istocie stanowi jedynie powłokę cielesną dla zakamuflowanego potwora z kosmosu, żywiącego się ludziną; kosmita ów był hodowany w laboratorium, ale zbiegł i teraz trzeba go znów schwytać zanim wykończy całą ludzkość! W pościg rzuca się więc zespół wyspecjalizowanych zawodników, z efektem spodziewanym od samego początku, choć może na samym końcu autorzy dali drapieżnemu ufoludowi jakąś szansę na pojawienie się w sequelu:]

      Reżyseria: Peter Medak.
      • grek.grek 21:15 Zoom TV "Gatunek 2" [1998] 31.03.23, 06:35
        W oryginale: powabna pani zabija kolejnych panów, gdyż w istocie stanowi jedynie powłokę cielesną dla zakamuflowanego potwora z kosmosu, żywiącego się ludziną; kosmita ów był hodowany w laboratorium, ale zbiegł i teraz trzeba go znów schwytać zanim wykończy całą ludzkość! W pościg rzuca się więc zespół wyspecjalizowanych zawodników, z efektem spodziewanym od samego początku, choć może na samym końcu autorzy dali drapieżnemu ufoludowi jakąś szansę na pojawienie się w sequelu:]

        Reżyseria: Peter Medak.
    • grek.grek 23:55 TVP Kobieta "Słońce i miłość" [2005] 28.03.23, 06:55
      Komedia romantyczna na greckiej wyspie słonecznej, gdzie pan od nauki jaskiniowej, spotyka panią prowadzącą przytulną kawiarnię, a co dalej, raczej wiadomo, przy czym: ta kawiarnia, a raczej teren, na którym została ufundowana, kryje sekret naukowy wart milion dolarów, a jako iż lokal znajduje się także w samym sercu pani właścicielki, nasz naukowiec będzie miał pewien dylemat do rozstrzygnięcia, co piszę z przymrużeniem oka ;] Kolejna produkcja z dzielnym przestępcą, biorącym odwet na złych ludziach, on jest dobry, albo: lepszy, od nich, co zrozumiałe; on uczciwie zasługuje na wczasy za kratkami, a oni są perfidni, bo sami ich uniknęli, wystawiając go na pożarcie rekinowi prawa stosowanego; tak więc, w rozgrywce owej, widz koniecznie kibicuje temu pierwszemu, zapewne także z przekonaniem, iż odniesie od sukces, gdyż tak zakłada scenariusz biorący pod uwagę ich preferencje.

      Grają: Matthew Modine, Agni Scott, Richard Griffiths.
      Reżyseria: Udayan Prasad.
    • grek.grek 23:55 TVP Kobieta "Słońce i miłość"/ [2005] 28.03.23, 06:57
      Komedia romantyczna na greckiej wyspie słonecznej, gdzie pan od nauki jaskiniowej, spotyka panią prowadzącą przytulną kawiarnię, a co dalej, raczej wiadomo, przy czym: ta kawiarnia, a raczej teren, na którym została ufundowana, kryje sekret naukowy wart milion dolarów, a jako iż lokal znajduje się także w samym sercu pani właścicielki, nasz naukowiec będzie miał pewien dylemat do rozstrzygnięcia, co piszę z przymrużeniem oka ;]

      O, tyle;]

      Grają: Matthew Modine, Agni Scott, Richard Griffiths.
      Reżyseria: Udayan Prasad.
    • grek.grek 0:00 TV4 "Krwawa zemsta" [2019] 28.03.23, 07:00
      Kolejna produkcja z dzielnym przestępcą, biorącym odwet na złych ludziach, on jest dobry, albo: lepszy, od nich, co zrozumiałe; on uczciwie zasługuje na wczasy za kratkami, a oni są perfidni, bo sami ich uniknęli, wystawiając go na pożarcie rekinowi prawa stosowanego; tak więc, w rozgrywce owej, widz koniecznie kibicuje temu pierwszemu, zapewne także z przekonaniem, iż odniesie od sukces, gdyż tak zakłada scenariusz biorący pod uwagę ich preferencje.

      Reżyseria: Jesse V. Johnson.

      Bis: z poniedziałku/wtorek, 0:05 - w TV6.
    • grek.grek 0:00 TV6 "Gniazdo os" [2000] 28.03.23, 07:02
      Kino więzienne.'

      Młodzian trafia za kratki, gdzie panują osobne zasady i rzeczywistość zupełnie nie do przyjęcia wobec jego dotychczasowych doświadczeń, więc ma poważny problem z asymilacją, zwłaszcza gdy chodzi o poczucie bezpieczeństwa; każdy dzień niesie zagrożenia i opresje. Jedynym wsparciem okazuje się być współwięzień z przeszłością w mafii oraz reputacją bandyty, aktualnie na kursie oświeceniowym, czyli docierający do przekonania, iż przestępczość, więzienie i cała reszta są sportem zupełnie niepoważnym i trzeba przed jego skutkami chronić młodzież, mającą jeszcze szansę na opuszczenie boiska o własnych siłach.

      Grają : Edward Furlong, Willem Dafoe, Mickey Rourke.
      Reżyseruje oraz występuje : Steve Buscemi.

      Bis: z poniedziałku/wtorek, 0:05 - w TV4
    • grek.grek 0:15 Kultura " "Bilet na Księżyc" [2013] 28.03.23, 07:04
      Niezłe kino coming of age w polskiej specyfice :]

      Lata 60-te, pan maturzysta nie dostaje się na studia i od razu łapią go do wojska; on sie nawet specjalnie nie broni przed tym, ale ma nadzieję, że trafi do lotnictwa, bo się tym tematem pasjonuje.

      Niestety, na komisji kierują go do... marynarki wojennej, czyli w drugą stronę ;]

      Jednostka wojskowa znajduje się w Świnoujściu, a pan gdzieś chyba spod Krakowa pochodzi, więc ma do przejechania [polskimi kolejami państwowymi, hehe] pół Polski. Towarzyszy mu starszy brat, noszący się z zamiarem wprowadzenia młodszego w arkana życiowej zaradności, techniki kombinowania oraz oczywiście ars amandi ;]

      A w drodze spotkania, dziewczyny, dojrzewanie, inne miejsca, inne miasta, no i... miłość, która - jak mawiał klasyk - skacze na bohatera jak morderca zza węgła ;] Dla niej gotów jest swoje plany życiowe zweryfikować, i nawet Polskiemu Wojsku pokazać... mniejsza z tym CO, jest wiele do pokazania ;]

      Polska lat 60-tych nieźle zagrana przez Polskę jakże współczesną, i to bez specjalnego ograniczania się i celowania w małe miejscówki, kamera cały czas jest w ruchu; trochę obyczajowości tamtych lat, trochę rozrywki, mody, a takze opowieści kolejarza z cyklu "Polak potrafi !" ;]

      Aktorzy obsadzenie wedle warunków i ekspresji : pan Pławiak raczej romantyczny, pan Kościukiewicz raczej rozważny [i odważny], świetny Andrzej Grabowski !

      Scenariusz i reżyseria Jacek Bromski.
    • grek.grek 2:05 TVP1 "Zemsta Luny" [2017] 28.03.23, 07:09
      Sensacja zza zachodniej granicy, europejska stylizacja dla kina gatunkowego: pani bohaterka, inteligentna 17-latka, po tragicznej śmierci rodziców, odkrywa iż przyczyną zamordowania ich były agenturalne powiązania jej ojca z obcym wywiadem, czyżby rosyjskim?

      Jakkolwiek faktycznie się okaże, chodzi tutaj o zemstę dziewczyny na zabójcach, najpewniej z użyciem broni palnej.

      Reżyseria: Khaled Kaissar.
    • grek.grek "Ford vs Ferrari/Le Mans ’66" [2019]via Prima Max 28.03.23, 07:14
      Złowiony! Dziś/jutro dopiszę kilka słów w a'proposie:]
      • grek.grek "Ford vs Ferrari/Le Mans’66" via Prima Max 28.03.23, 15:56
        Proszę o usunięcie blokady antyspamowej. Trudno dodać dłuższy tekst mając tylko informację o jakimś "wykryciu spamu".
      • grek.grek "Ford vs Ferrari/Le Mans’66"po filmie o filmie 1/2 28.03.23, 16:03
        Zatem, film ten opowiada o przełomowym momencie w historii wyścigów automobilowych, czyli potrójnym zwycięstwie samochodów marki Ford w prestiżowym wyścigu 24-godzinnym na trasie w Le Mans, kładącym kres wieloletniej hegemonii aut Ferrari; autorami triumfu byli panowie Carroll, były wybitny kierowca, podówczas producent aut, oraz brytyjski pasjonat motoryzacji, pierwszoligowy mechanik i brawurowy kierowca Ken Miles, obaj przygotowali nowy model samochodu, na który pieniądze wyłożyła oczywiście fabryka Forda, i nie tylko doprowadzili do wygranej teamu, ale rozpoczęli okres czteroletniej passy tej wersji aut w najważniejszych wyścigach sezonu; wyżej wymienionych panów grają: Matt Damon, wyróżniający się w segmencie dramatycznym, gdyż jego bohater odnosi sukces jako producent samochodu, promotor i wykonawca, ale w istocie wciąż, w głębi serca, przykrość sprawia mu, iż sam nie może poprowadzić maszyny, został bowiem wykluczony z zawodowego sportu po groźnym wypadku, w którym omal nie postradał cennego żywota, oraz Christian Bale, wcielający się w oryginał swojego bohatera z zachowaniem, jak można wywnioskować, gdyż na końcu filmu pojawia się tenże, całej specjalności, od wyglądu, przez lekko zgarbioną sylwetkę, po sposób mówienia; w istocie sens tego filmu polega na, ponownie i raz jeszcze, ilustracji amerykańskiego przepisu na sukces, polegającego na posiadaniu wizji, kreatywności, wytrwałej pracy i wierze we własną koncepcję działania, czym nasi bohaterowie mogą się poszczycić, mając przeciw sobie nie tylko przeciwników, ale i własnych mecenasów z fabryki Forda, w staraniach o względy szefa - który dlatego zgodził się wydać 10 mln dolarów na auto wyścigowe, bo Enzo Ferrari nazwał go tak, że wolałbym nie powtarzać, tak więc: ze względów czysto osobistych, a nie rynkowych! - próbujących podstawić im nogę, zwłaszcza panu Milesowi, Brytyjczykowi z pochodzenia, widząc w nim, z uwagi na jego temperament, element niepożądany, zwłaszcza w taktyce marketingowej; koniec końców, panowie nasi odnoszą triumf, aczkolwiek ma on słodko-gorzki smak, zwłaszcza z powodu niemożności, z przyczyn tragicznych, uzupełnienia tej niepełnej satysfakcji w kolejnym sezonie; największym atutem filmu o samochodowych wyścigach, są oczywiście wyścigi samochodowe, jakość ich prezentacji, zdjęcia wykonywane z punktu widzenia kierowcy oraz zwłaszcza sceny gdy auta pędzą w szalonym tempie, a jeźdźcy zmieniają dynamicznie biegi przy zakrętach i wchodzeniu na wyższe obroty silnika, co z lubością, i ku powodzeniu filmu, ogrywają chętnie montażyści:]
        cdn
        • grek.grek Re: "Ford vs Ferrari/Le Mans’66"po filmie o filmi 28.03.23, 16:05
          PS: a więc za "spam" system uznał nazwisko jednego z bohaterów, co zmusza mnie do tytułowania go panem Carrollem, czyli mówienia doń po imieniu, cóż: wyjdzie idiotycznie, ale inaczej się nie da chyba.
      • grek.grek "Ford vs Ferrari/Le Mans ’66"po filmie o filmie2/3 28.03.23, 16:08
        Zatem, film ten opowiada o przełomowym momencie w historii wyścigów automobilowych, czyli potrójnym zwycięstwie samochodów marki Ford w prestiżowym wyścigu 24-godzinnym na trasie w Le Mans, kładącym kres wieloletniej hegemonii aut Ferrari; autorami triumfu byli panowie Carroll S, były wybitny kierowca, podówczas producent aut, oraz brytyjski pasjonat motoryzacji, pierwszoligowy mechanik i brawurowy kierowca Ken Miles, obaj przygotowali nowy model samochodu, na który pieniądze wyłożyła oczywiście fabryka Forda, i nie tylko doprowadzili do wygranej teamu, ale rozpoczęli okres czteroletniej passy tej wersji aut w najważniejszych wyścigach sezonu; wyżej wymienionych panów grają: Matt Damon, wyróżniający się w segmencie dramatycznym, gdyż jego bohater odnosi sukces jako producent samochodu, promotor i wykonawca, ale w istocie wciąż, w głębi serca, przykrość sprawia mu, iż sam nie może poprowadzić maszyny, został bowiem wykluczony z zawodowego sportu po groźnym wypadku, w którym omal nie postradał cennego żywota, oraz Christian Bale, wcielający się w oryginał swojego bohatera z zachowaniem, jak można wywnioskować, gdyż na końcu filmu pojawia się tenże, całej specjalności, od wyglądu, przez lekko zgarbioną sylwetkę, po sposób mówienia; w istocie sens tego filmu polega na, ponownie i raz jeszcze, ilustracji amerykańskiego przepisu na sukces, polegającego na posiadaniu wizji, kreatywności, wytrwałej pracy i wierze we własną koncepcję działania, czym nasi bohaterowie mogą się poszczycić, mając przeciw sobie nie tylko przeciwników, ale i własnych mecenasów z fabryki Forda, w staraniach o względy szefa - który dlatego zgodził się wydać 10 mln dolarów na auto wyścigowe, gdyż pan Ferrari nazwał go tak, że wolałbym nie powtarzać, tak więc: ze względów czysto osobistych, a nie rynkowych! - próbujących podstawić im nogę, zwłaszcza panu Milesowi, Brytyjczykowi z pochodzenia, widząc w nim, z uwagi na jego temperament, element niepożądany, zwłaszcza w taktyce marketingowej; koniec końców, panowie nasi odnoszą triumf, aczkolwiek ma on słodko-gorzki smak, zwłaszcza z powodu niemożności, z przyczyn tragicznych, uzupełnienia tej niepełnej satysfakcji w kolejnym sezonie; największym atutem filmu o samochodowych wyścigach, są oczywiście wyścigi samochodowe, jakość ich prezentacji, zdjęcia wykonywane z punktu widzenia kierowcy oraz zwłaszcza sceny gdy auta pędzą w szalonym tempie, a jeźdźcy zmieniają dynamicznie biegi przy zakrętach i wchodzeniu na wyższe obroty silnika, co z lubością, i ku powodzeniu filmu, ogrywają chętnie montażyści:]

        Co do fabuły.

        Mamy w niej sytuacją zasygnalizowaną we wstępnym akapicie: oto fabryka Forda, zmagająca się może nie tyle z przygniatającym kryzysem finansowym, ile z brakiem nowych idei, dzięki którym jej samochody zdobyłyby rynek aut atrakcyjnych dla młodzieży, decyduje się wyłożyć 10 milionów zielonych prezydentów na budowę auta wyścigowego na okoliczność startu w zawodach 24-godzinnych w Le Mans, aby położyć kres triumfom marki Ferrari.

        Jako się rzekło, pan Henry Ford II szarpnął się za kieszeń, kiedy Enzo Ferrari, właściciel marki aut własnego imienia, nazwał go bardzo brzydko, a rzecz miała miejsce, gdy przedstawiciele Forda przybyli do Włoch negocjować zakup części jego firmy, co ostatecznie nie doszło do skutku, bo umowa zaproponowana przez Forda wykluczała możliwość wystawienia przez Ferrari własnego auta na wyścigi w Le Mans, z tej przyczyny pan Ferrari się wzmógł wobec pana Forda, jego firma finalnie zawarła porozumienie z równie włoskim jak ona sama Fiatem; kapryśny i nieco arogancki pan Ford tak bardzo przeżył inwektywę ze strony konkurenta, iż zadzwonił gdzie trzeba i pomimo ostrzeżeń, "kiedy takie auto uda się zbudować, za 200, 300 lat?, a może wcale!", zainwestował w narzędzie zemsty na włoskim nieprzyjacielu, swoją drogą, koniec końców, właśnie pan Ferrari wygląda na wzór cnót szlacheckich przy zakłamanych do cna ludziach z Forda.

        Na czele specjalnej drużyny, mającej cel ambitny zrealizować stają panowie: Carroll S., były czołowy kierowca wyścigowy, po straszliwym wypadku, z którego ledwie uszedł cało, prowadzący samochodową firmę producencką, ma bowiem odpowiedni styl osobisty, by zwabiać klientelę do zakupów, oraz pan Miles, były żołnierz, uczestnik II wojny światowej, mąż swojej żony, dobry ojciec dla syna, zarażonego od niego pasją samochodową, klasowy mechanik, a zwłaszcza niezrównany kierowca, z jednym słabym punktem, mianowicie niesłychaną wprost tendencją do wszczynania awantur, raczej zabawnych niż poważnych, zawsze rzeczowych, dotyczących kwestii przepisów, jakości aut, czy uczciwości rywalizacji, ale i tak zrażający do siebie część środowiska, widzącą w nim irytującego podskakiewicza; dzięki aktorstwu pana Bale'a, wszelkie cechy charakteru potencjalnie działające na niekorzyść bohatera, wręcz dodają jego postaci sympatyczności!

        Kandydatura pana Milesa, nie ma wzięcia w pionie marketingowym Forda, "on nie ma wizerunku kierowcy Forda, nie należy do rodziny", zwłaszcza tegoż kierownik, typowy "krawaciarz" bez serca, usiłuje podważyć zasadność jego udziału w całym przedsięwzięciu, ale pan S. broni go niczym własnej cnoty, nawet jeśli aby nakłonić go do podtrzymania udziału w zespole, będzie musiał stoczyć z nim pojedynek zapaśniczy na środku chodnika przy domu kolegi, swoją drogą - walka ta kandydować może do miana najbardziej komicznego starcia w historii kina, co potwierdza tylko zachowanie żony pana Milesa, która widząc te rozpaczliwe wyczyny przynosi sobie krzesło, siada na nim z gazetą w ręce i czeka cierpliwie aż wojownicy padną na zawał, by uratować im życia poprzez podanie napojów orzeźwiających.

        A roboty nikt panu S. nie ułatwiał; oto bowiem, po licznych testach, próbach, tysiącach korekt i zmian, w dążeniu do perfekcji, czyli uzyskania auta lotnego jak samolot, a zarazem lekkiego jak rower kolarski, państwo z Forda życzą sobie wystawić w pierwszym wyścigu innego kierowcę; pan Miles uważa, że S. nie zrobił wszystkiego, co mógł aby przeforsować jego kandydaturę, chce wycofać się z projektu, do którego przystąpił po przeżyciu zamachu na swoje życie ze strony własnej żony!, bowiem już miał zamiar porzucić zajęcia samochodowe, wobec bankructwa swego warsztatu mechanicznego, na co ona nastawała, gdy przyszła propozycja od S. , co tak rozeźliło panią Miles, iż wioząc ich oboje zamieniła się nagle w pirata drogowego, chcąc wymusić na mężu odmowę złożonej propozycji, lecz tylko do momentu, gdy pan Miles recytuje kwotę pieniędzy, jaką mógłby zarobić; zabawna sytuacja, bo wyścigowiec z krwi i kości, umiera wprost zer strachu, gdy przychodzi mu na pozycji pasażera znosić manewry rajdowe żony, zwykle martwiącej się o męża-rajdowca, czynione w zwykłym ruchu na ulicach typowych przedmieść.

        Koniec końców, panowie staczają wyżej opisany pojedynek i pan Miles zostaje w drużynie jako mechanik, a po przegranym wyścigu, inteligentny pan S. przekonuje pana Forda, że porażkę ponieśli nie z winy słabości samochodu, ale usadzonego za jego sterami kierowcy; trzeba tylko dać na jego miejsca Milesa, a triumf mają zapewniony! Gdy zaś pan Ford nadal się waha, "krawaciarze" mają dostęp do jego drugiego ucha!, S. proponuje mu zakład: niech wystawią do następnego wyścigu, 24-godzinnego w Daytona, Floryda, pana Milesa: jak wygra, pan Ford pozwoli mu poprowadzić ich cacko w Le Mans, jeśli nie, pan S. za friko odda mu swoją firmę.

        Do czasu wyścigu w Daytona, pan Miles znacząco ulepsza samochód; jego postawa może się podobać, wykluczony jako kierowca, co boleśnie go skaleczyło na ambicji, nie utracił zapału do pracy, bynajmniej nie tylko z powodu wysokości wynagrodzenia, przede wszystkim z racji zamiłowania!; słuchając przez radio sprawozdania z tamtego pierwszego wyścigu, na podstawie samego komentarza, wyłapywał defekty auta i na bieżąco notował sobie rodzaj korekt, jakie trzeba będzie wykonać w budowie karoserii, parametrach silnika i dziesiątkach innych, aż powtórzyć ciężko. cdn.
        • grek.grek "Ford vs Ferrari/Le Mans ’66"po filmie o filmie3/3 28.03.23, 16:44
          (Pan "S", ożesz w cara;])

          Idźmy dalej w fabule filmowej.

          Uzupełnię tylko, iż zakład wygrana w Daytona albo firma, nasz tajemniczy pan S., proponuje panu Fordowi po mrożącej krew w żyłach przejażdżce wyścigowym autem, uprzednio zamykając "Krawaciarza" w swoim biurze, żeby nie przeszkadzał; pan Ford najpierw doznaje szoku, potem wzruszenia, a następnie zgadza się na przedstawioną propozycję.

          Tak więc, pan Miles, po drodze wychodząc cało z wypadku na treningu, gdy auto staje w płomieniach, co trwogą napełnia żonę jego i syna, jego samego zaś wcale, bo ledwie wymyka się ogniowi, a już główkuje, co zawiodło i nadaje się do poprawki, więc: pan Miles staje do wyścigu w Daytona by, rzecz jasna, wygrać go, przy czym decydujący sprint wykonuje na ostatnim okrążeniu, na wyraźny znak od pana Carrolla S., wprowadzając silnik na obroty niedostępne przeciwnikom, czym potwierdza jego siłę, od siebie dodając umiejętności techniczne i odwagę w prowadzeniu maszyny.

          A dalej jest już tylko wyścig w Le Mans: 24 godziny, oczywiście: z przerwami, z możliwością zmiany kół, odpoczynku dla kierowców w boksach swoich "stajni" etc.

          Milesowi kibicują, przed telewizorem, gdzie leci transmisja w czerni i bieli, swą jakością, czy też jej deficytem, dowodząca jaką długą drogę przeszła technologia przekazu telewizyjnego w ostatnim półwieczu, żona i syn-pasjonat, na miejscu zaś zjawia się sam pan Ford ze swoimi przybocznymi, wśród których prym wiedzie fałszywy "Krawaciarz".

          Wyścig ma rzecz jasna swoją dramaturgię: najpierw kierowcy muszą dobiec do swoich aut, by wystartować, taka zasada, potem mamy pierwsze kraksy, następnie pan Miles ma problem z drzwiami, niechcącymi się zamknąć i uniemożliwiającymi mu normalną jazdę, później nadchodzi deszczowa, burzliwa noc, kiedy o wypadek łatwiej niż o kolejne procenty wzrostu inflacji w Polsce, swoją drogą: właśnie te nocne zdjęcia, z czerwonymi i żółtymi światłami aut migającymi w mroku należą do najefektowniejszych w całym filmie; nerwy napięte jak postronki, Włosi się kłócą, ludzie Forda robią dobrą minę do niepewnej gry; wkrótce Miles decyduje się wymienić cały system napędu w aucie, przeciwko czemu protestują Włosi, ale okazuje się, iż w regulaminie nie ma ani słowa o zakazie wykonania takiej procedury; potem deszcz ustaje i o poranku znów można ścigać się na suchej nawierzchni, aż wreszcie w bezpośrednim pojedynku na szybkość auto Ferrari, prowadzone przez zimnego kilera, nie wytrzymuje konfrontacji z Fordem Milesa i jego silnik przegrzewa się, zawodnik zaś odpada z rywalizacji.

          Nawet lepiej: na czele są aż TRZY wystawione do zawodów samochody Forda, przy czym, rzecz jasna, rej wodzi model GT40, z panem Milesem za kierownicą.

          I wtedy niezawodny Krawaciarz wpada na szatański plan: przekonuje pana Forda, żeby zmusił pana S. do przekonania Milesa, aby ten zwolnił, dał się dojść pozostałym dwóm Fordom i wspólnie, w trójkę, równocześnie przecięli linię mety. Rzekomo chodzi o fotografię tego momentu absolutnego triumfu Forda, do wykorzystania później w masowej promocji marki.

          Pan Carroll przekazuje życzenie Forda Milesowi, ale nie stawia mu kategorycznego nakazu, pozostawia wolny wybór.

          Pan Miles przedostatnie okrążenie pokonuje w rekordowym, oszałamiającym tempie, po czym, zaiste, po zastanowieniu, z pewną rezygnacją w postawie, zgadza się "zagrać zespołowo" i trzy Fordy równocześnie wjeżdżają na metę.

          Problem z tym widowiskowym manewrem polega na tym, że według organizatorów nie może być trzech wygranych ex-aequo, więc zwycięzcą zostaje jeden kierowca jednego z tych dwóch pozostałych Fordów, na które całą wieczność czekał prowadzący z ogromną przewagą Miles; i jemu wręczają suweniry, jego oklaskują, wokół niego gromadzi się dziki tłum! Pan Miles został, zwyczajnie, wykiwany.

          Pan Carroll przeprasza go: "Nie powinienem w ogóle mówić ci o tym, czego oni by chcieli", ale, co w panu Milesie bardzo może się podobać, nie roni on łez nad rozlanym mlekiem: chwilę medytuje nad tym, co go spotkało, ale zaraz odwraca się od przykrego obrazka i rozpoczyna rozmowę na temat możliwych ulepszeń samochodu, tak by za rok znów wystartować i tym razem wygrać bezapelacyjnie i bezkompromisowo.

          Niestety, nie dane było panom spełnić zamierzenia: pan Miles ginie podczas treningów/testów na pustyni, auto wybucha, a kierowcy nie udaje się umknąć; świadkiem tej sceny, pokazanej dyskretnie, w sugestii, jest syn pana Miles.

          W ostatniej scenie odwiedza go pan Carroll, zwany panem S.; chłopiec jeździ rowerem po okolicy, matka właśnie woła go do domu; pan S. odbywa z nim krótką rozmowę, wspominając ojca, swego przyjaciela, i wręczając młodziakowi klucz do kół samochodowych, symboliczną pamiątkę i kto wie, zaczyn do jego przyszłej kariery mechanika/kierowcy?

          Jeszcze trailer:

          www.youtube.com/watch?v=13KpPozUCgw
    • grek.grek 12:00 Kultura "Eugeniusz Bodo" / dokum. 29.03.23, 05:51
      "Eugeniusz Bodo-za winy niepopełnione" [1997 r.]

      Nic dodać, nic ująć!

      "Dokument ukazujący życie i tragiczną śmierć niekwestionowanego gwiazdora polskiego filmu. W latach 30. Eugeniusz Bodo osiągnął szczyty sławy - znakomicie sobie radził na estradzie, w kabarecie i filmie. Był również nie najgorszym reżyserem i producentem filmowym, a piosenki w jego wykonaniu stawały się przebojami. Ostatni film, w którym zagrał i który reżyserował, nosił tytuł "Za winy niepopełnione". Wszedł na ekrany w grudniu 1938 roku. Realizację obrazu "Uwaga, szpieg!" przerwał wybuch wojny. Eugeniusza Bodo 26 czerwca 1941 roku aresztowało NKWD. Przewieziono go do Moskwy. Skazano na pięć lat ciężkiego wychowawczego obozu jako "element społecznie niebezpieczny". Trafił do łagrów w rejonie Archangielska, gdzie zmarł 7 października 1943 roku"

      Reżyseria: Stanisław Janicki.

      W YouTube:

      www.youtube.com/watch?v=wYnxY8XCisk
    • grek.grek 12:50 Zoom TV "Gang Olsena.Ostatnia misja" [1998] 29.03.23, 05:53
      Dajmy im jeszcze jedną ostatnią szansę, choćby miała być ostatnią-ostatnią, w co jednak trudno uwierzyć ;]

      Pan Egon ucieka z psychuszki, w której spędził, bagatela!... 20 lat !
      Reaktywuje swój gang i otrzymuje zlecenie kradzieży od pewnego biznesmena, a po udanej akcji stają się celem tego, który ich wynajął. Czyli, mniej więcej, jak zwykle.

      MOże znajdzie się jakiś scenarzysta z sercem na dłoni, zlituje się i zakończy tę serię darując dotychczasowym pechowcom ostateczne powodzenie ?

      Reżyseria : duet Arnfred & Hedegaard.
    • grek.grek 13:05 Kultura "Mur" [2014] 29.03.23, 05:55
      Dobre polskie kino współczesne, sugerujące istnienie w społeczeństwie podziałów nie do przeskoczenia, niczym w "Lalce", "Martinie Edenie" albo "Gatsbym".

      Główny bohater, chłopak z warszawskiej Pragi, posiada fach w ręku : mieszkanie wymaluje, kafelki położy, remont przeprowadzi, a na dodatek pracuje szybko, dokładnie, czysto i nieźle schodzi z kosztów zaopatrując się w potrzebne materiały za pomocą kradzieży z terenu budowy jakiegoś wieżowca czy innej paskudy w centrum miasta.
      Klienci chętnie go polecają sobie jego usługi pocztą pantoflową, zwykle są nimi ludzie zamożni.

      Wykonując zlecenia Mariusz przygląda się jak oni mieszkają, jaki styl życia prowadzą, i też by tak chciał - osiągnięcie podobnie wysokiego statusu materialnego staje się jego priorytetem.
      Póki co, mieszka z chorą na depresję [po śmierci ojca] matką w niewielkiej czynszówce w skromnej dzielnicy : matka wyczuwa jego intencje, choć syn zachowuje się wobec niej absolutnie zgodnie z zasadami, stąd powstaje w niej przykre odczucie bycia dla niego ciężarem, elementem zawadzającym w realizacji planów, co znacząco psuje ich kontakt, chłopak zresztą niekoniecznie matki zachowania interpretuje wedle ich przyczyny faktycznej, widzi w nich raczej fragment choroby nerwowej.

      Tak więc, pnie się dzielnie w górę, aż w pewnym momencie stać go na wyprowadzkę z domu i zajęcie mieszkania w apartamentowcu na strzeżonym osiedlu - spełnia marzenie.
      Przy okazji poznaje dziewczynę samotnie wychowującą dziecko, a więc los sam układa dla niego idealny scenariusz.

      Problem polega na tym, że dziewczyna należy do wyższej klasy średniej, niekoniecznie chętnej do zaproszenia chłopaka z Pragi do swojego domu, w innym charakterze niż malarz, glazurnik albo tynkarz. Komplikuje się również sytuacja z matką, więc kiedy już Mariusz łapie swojego osobistego Pana Boga za nogi, nagle zaczynają one wykonywać intensywne ruchy pływackie.

      Niezła analiza społeczna, wiarygodny realizm, dobra obsada : Tomasz Schuchardt, Aleksandra Konieczna, Marta Nieradkiewicz.

      Reżyseria i scenariusz : Dariusz Glazer.

      Jutro: o 9:25.
      • grek.grek 9:25 Kultura "Mur" [2014] 30.03.23, 05:45
        Dobre polskie kino współczesne, sugerujące istnienie w społeczeństwie podziałów nie do przeskoczenia, niczym w "Lalce", "Martinie Edenie" albo "Gatsbym".

        Główny bohater, chłopak z warszawskiej Pragi, posiada fach w ręku : mieszkanie wymaluje, kafelki położy, remont przeprowadzi, a na dodatek pracuje szybko, dokładnie, czysto i nieźle schodzi z kosztów zaopatrując się w potrzebne materiały za pomocą kradzieży z terenu budowy jakiegoś wieżowca czy innej paskudy w centrum miasta.
        Klienci chętnie go polecają sobie jego usługi pocztą pantoflową, zwykle są nimi ludzie zamożni.

        Wykonując zlecenia Mariusz przygląda się jak oni mieszkają, jaki styl życia prowadzą, i też by tak chciał - osiągnięcie podobnie wysokiego statusu materialnego staje się jego priorytetem.
        Póki co, mieszka z chorą na depresję [po śmierci ojca] matką w niewielkiej czynszówce w skromnej dzielnicy : matka wyczuwa jego intencje, choć syn zachowuje się wobec niej absolutnie zgodnie z zasadami, stąd powstaje w niej przykre odczucie bycia dla niego ciężarem, elementem zawadzającym w realizacji planów, co znacząco psuje ich kontakt, chłopak zresztą niekoniecznie matki zachowania interpretuje wedle ich przyczyny faktycznej, widzi w nich raczej fragment choroby nerwowej.

        Tak więc, pnie się dzielnie w górę, aż w pewnym momencie stać go na wyprowadzkę z domu i zajęcie mieszkania w apartamentowcu na strzeżonym osiedlu - spełnia marzenie.
        Przy okazji poznaje dziewczynę samotnie wychowującą dziecko, a więc los sam układa dla niego idealny scenariusz.

        Problem polega na tym, że dziewczyna należy do wyższej klasy średniej, niekoniecznie chętnej do zaproszenia chłopaka z Pragi do swojego domu, w innym charakterze niż malarz, glazurnik albo tynkarz. Komplikuje się również sytuacja z matką, więc kiedy już Mariusz łapie swojego osobistego Pana Boga za nogi, nagle zaczynają one wykonywać intensywne ruchy pływackie.

        Niezła analiza społeczna, wiarygodny realizm, dobra obsada : Tomasz Schuchardt, Aleksandra Konieczna, Marta Nieradkiewicz.

        Reżyseria i scenariusz : Dariusz Glazer.
    • grek.grek 14:40 Kultura "Skrzydła" [1972] 29.03.23, 05:58
      W tajemniczej zapowiedzi stoi, iż treścią filmu są przeżycia małoletniego chłopca, kreującego intymny świat własnych marzeń i wyobrażeń.

      Grają ; Piotr Kona, Joanna Ignaciuk, Maria Czekalska, Andrzej Czekalski.
      Reżyseria : Krzysztof Wojciechowski.

      Film do złowienia również w YouTube :

      www.youtube.com/watch?v=LHgx2-bD5Pc
    • grek.grek 15:35 Kultura "Krafftówna w krainie czarów" [2021] 29.03.23, 06:02
      "Kreacyjny portret Barbary Krafftówny, wybitnej polskiej aktorki. Jej pełna zawodowych sukcesów biografia prywatnie nie była pozbawiona tragedii, dlatego wyobraźnia była dla Krafftówny sposobem na przetrwanie. Barbara, niczym bajkowa Alicja, przeprowadza widza na drugą stronę lustra, odkrywa świat, którego nie ma. Główną narracją filmu są monologi wewnętrzne bohaterki – intymne, emocjonalne. Nawiązują one do najwybitniejszej filmowej roli Krafftówny w filmie Wojciecha Jerzego Haasa Jak być kochaną, nominowanym do Złotej Palmy w Cannes"

      [www.festiwalgdynia.pl]

      Reżyseria: Piotr Konstantinow & Maciej Kowalewski.
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Straszny film 3" [2003] 29.03.23, 06:08
      W 2013 wyszła piąta odsłona, więc nie ma wątpliwości, iż filmy z tej serii mają wzięcie wśród widowni, bawiąc się nieustannie motywami i scenami z popularnych produkcji kina grozy i dreszczy, parodiując je, przekręcając, wykręcając i generalnie na wszelkie możliwe sposoby na nice wywracając, zachowując ich sens zarazem, a na nutę komediową grając z zapamiętaniem.

      Dobry żart tynfa wart, więc jeśli tak będzie, zgrywusy misję swą mogą uznać za udaną:]

      Reżyseria: David Zucker.

      Replay: sobota, 22:00.
    • grek.grek 20:00 TV Puls "Niepokonani" [2010] 29.03.23, 06:10
      Film Petera Weira, oparty na książce Sławomira Rawicza "Długi marsz".

      Rzecz się dzieje w roku 1940, w syberyjskim gułagu, gdzie osadzeni są więźniowie różnych narodowości, w tym Polacy. A fabuła opisuje ich dramatyczną ucieczkę i drogę przez krainę wyjątkowo groźną dla człowieka,mroźną, śnieżną, odludną, potencjalnie zabójczą.

      Ostatecznie, bo film opiera się na faktach, dzielni uciekinierzy, nie dysponując żadną techniką czy bronią, przedzierając się przez tajgę, tundrę, pustynię i Himalaje, dotarli do... Indii. Pokonali trasę długości 6 tys. km. A nieformalnym dowódcą był Polak.

      Obsada : Jim Sturgess, Colin Farrell, Ed Harris, Saorsie Ronan

      Nominacja oscarowa za charakteryzację.

      Pan recenzent Filmweb dał 5 / 10, sugerując że fabuła jest monotonna ["A oni idą, idą i idą..."], ale widownia Filmweb oceniła na 7,4 / 10.

      Bis: wtorek, 23:00 - w TV Puls2.
    • grek.grek 21:00 SuperPolsat "Skąd wiesz ?" [2010] 29.03.23, 06:15
      Komedia obyczajowa z pretensjami do romantycznej :] Albo na odwrót :]

      Pani bohaterka była obiecującą zawodniczką sportową, ale musiała się wycofać ze startów, gdyż dopadły ją jakieś proble my zdrowotne czy natury społecznej, tak czy owak : jako softballistka była skończona.

      Pan bohater zaś, stoi pod oskarżeniem o finansowe przekręty w firmie własnego, rodzonego ojca. W efekcie otrzymuje wypowiedzenie i zostaje na przysłowiowym lodzie.

      Pierwsze spotkanie tej dwójki nie budzi w obojgu entuzjazmu, więc ona angażuje się w romans z playboyem, którego dni są policzone, tego romansu, playboya niekoniecznie.

      I zapewne wkrótce, jakiś traf, wyrok losu, a może dążenie zupełnie celowe jednej ze stron lub obu naraz ?, da im szansę zobaczyć się w nowych okolicznościach przyrody i tym razem nie przegapić okazji do się-odnalezienia wzajemnego :]

      Graja : Reese Witherspoon, Paul Rudd, Owen Wilson jako playboy ;] & sam Jack Nicholson.
      Reżyseria : James L.Brooks.

      Na bis : wtorek, 22:30.
    • grek.grek ** 20:50 Kultura "Czarna kura" [2015] 29.03.23, 06:16
      Film zajmuje się tematem wojny domowej w Nepalu [1996-2006], tutaj widzianej z perspektywy dwóch młodziaków wyruszających tytułowego zwierza, którego jajek sprzedaż byłaby szansą na zapobieżenie klęsce głodu w rodzinie, i wplątujących się w działania zbrojne.

      Reżyseria: Min Bahadur Bham.

      Na RT : 100 % z 9 recenzji krytycznych i 92 % z 50 opinii widzów.

      Na bis: z czwartku/piątek, 0:00.
      • grek.grek 0:00 Kultura "Czarna kura" [2015] 30.03.23, 06:36
        Film zajmuje się tematem wojny domowej w Nepalu [1996-2006], tutaj widzianej z perspektywy dwóch młodziaków wyruszających tytułowego zwierza, którego jajek sprzedaż byłaby szansą na zapobieżenie klęsce głodu w rodzinie, i wplątujących się w działania zbrojne.

        Reżyseria: Min Bahadur Bham.

        Na RT : 100 % z 9 recenzji krytycznych i 92 % z 50 opinii widzów.
    • grek.grek 21:00 TVN7 "Dunkierka" [2017] 29.03.23, 06:17
      Kino wojenne najwyższej klasy.

      Bitwa i związana z nią spektakularna akcja ratunkowa z okresu II wojny światowej w obiektywie współczesnej kamery filmowej. "Szeregowiec Ryan" dowiódł, że można ten pomysł przekuć w pasjonujące i efektowne kino [mozna by dodać, zwłaszcza wtedy gdy ma się do dyspozycji okrągłe 100 mln dolarów], aczklolwiek "Pearl Harbour" chyba nie do końca spełnił oczekiwania ?

      Trzy Oscary : dźwięk, montaż i montaż dźwięku.

      Na RT : 93 % z 442 recenzji krytycznych oraz 81 % z ocen widowni.

      w rolach głównych : Mark Rylance, Tom Hardy, Kenneth Branagh, Cillian Murphy, Fionn Whitehead.

      Świetne, wręcz imponujące, technicznie popisowe sceny ataków pojedynczych samolotów niemieckich na jednostki pływające ewakuujące żołnierzy alianckich, kontry brytyjskiego myśliwca osłaniającego, a także sekwencje walki o życie żołnierzy uwięzionych w dziurawionym kulami kadłubie łodzi, która wkrótce zaczyna przeciekać, dobra jest również scena w której zestrzelony pilot próbuje się wydostać z zalewanej wodą szoferki tonącego samolotu, w sukurs idą mu syn i ojciec prowadzący w pobliżu kuter rybacki.
      Znakomita praca autora zdjęć Hoyte'a Van Hoytemy.

      Oscar za montaż zasłużony, ale nie mam pewności czy przeskakiwanie ze sceny do sceny, szatkowanie ich na kawałki było pomysłem najtrafniejszym. Te historie, cała ta historia, obronić mogłaby się bez takich oryginalnych zabiegów, choć trudno też odmówić reżyserowi kreatywności oraz inwencji.

      Te naloty pojedynczych messerschmittów wyglądały jak ataki rekina w "Szczękach" : przelot, ostrzał, następnie nawrót i kolejny atak. A wszyscy zainteresowania z napięciem przyglądają się ruchom samolotu, który najpierw tylko słychać, potem ledwie widać, ale w końcu wyłania się, coraz bardziej widoczny, zwiastujący tragedię, prujący powietrze z nieznośnym gwizdem, jak wampiryczny komar w letnią noc. Znakomite momenty filmowe.

      A przy okazji jest to jednak kino zaskakująco kameralne, mimo że gros sekwencji [tych, które oglądalem] dzieje się na otwartym morzu. Ofk, nadal, wg mnie, oczywistością jest przynależnośc walorów takiego kina do pokazów wielkoekranowych, ale dramaturgie wydarzeń w pomieszczeniach zamkniętych, preferowana przez rezysera perspektywa ludzka, sprawiają że film sprawdza się na ekranie telewizora.

      Muzyka Hansa Zimmera również spełnia swoją rolę, ilustruje napięcie ludzi oraz rangę zmagań wojennych, podnosi ich temperaturę, ma wiele róznych odcieni i skala wykorzystanych motywów oraz akcentów zaiste bogata jest.

      Filmowe [kinowe !] widowisko wizualno-dźwiękowe na najwyższym poziomie.

      Powtórka : niedziela, 22:35.
    • grek.grek 21:30 TVP Kobieta "Zawsze zostaje ślad" [2017] 29.03.23, 06:19
      Kino niemieckie zajmujące się problemem współczesności, czyli szantażem za pomocą wejścia w posiadanie nieroztropnie udostępnionych danych w internecie; tutaj chodzi o goliznę fotograficzną, którą jakiś niecnota naciska na matkę nastoletniej bohaterki, aby uzyskać od niej solidny okup; jakiż wniosek z tej opowieści: chyba tylko taki, żeby własne gołe zdjęcia trzymać w portfelu:]

      Reżyseria: Jan Martin Scharf.
Pełna wersja