klinka
13.11.04, 13:52
Co jakiś czas w czasie przeskakiwania z kanału na kanał, trafiam na program
Jerrego Springera. Zauwazyłam,że głównym tematem jest zdrada szeroko
rozumiana ( wszyscy wszystkich zdradzają , bez wzgledy czy są innej czy tej
samej płci, czy są w rodzinie, czy przyjaciółmi).
I od razu zaczynają nawalać. Ja rozumiem,że to są emocje, ale schemat
programu od kilku lat jest ten sam.
Mój maz uważa,ze program jest inscenizowany, a ludzie odstaja za to kase, bo
niemożliwe,żeby się tak uzewnerzniali ze wszystkim. Specjalnie przychodzą do
programu,żeby na oczach milinów ludzi powiedzieć,że się zdradzają.
A może ja nie rozumiem Ameryki, albo jestem niedzisiejsza.
klinka