Cyberszmira

IP: *.finemedia.pl 14.11.04, 23:58
Taaa, pani Joanna znana z miazdzacej krytyki Harrego Pottera z Tygodnika
powszechnego znow wtracila swoje durne trzy grosze. To, ze pani nie znosi
Pokemonow nie oznacza, ze nie znosza ich dzieci. Czas sie oswoic z mysla, ze
pani stuknelo 54 lata a nie 6! Czasy sie zmieniaja, upodobania dzieci
rowniez. I dziwie sie, ze do tej pory pani Dynastia Miziołków nie zostala
posadzona o plagiat z Tolkiena.
    • Gość: oglądacz heheh nieźle powiedziane Fil :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 09:44
      Jasne że wolę żeby moje dziecko oglądało Cybermysz i miało szansę cos wygrać
      niż nudny film o Muminkach. Robi to ze mną i dobrze się wspólnie bawimy. No ale
      pani zapewne woli plagiatować ksiązki niż stwoprzyć coś własnego. Trudno mają
      być atrakcyjne nagrody? Muszą być sponsorzy.
      A czynie uważa pani że pokazywanie pozytywnych gier i programów bez przemocy i
      sexu nie jest misja TVP tak jak omawianie wartościowych książek. Czas się
      oswoić z myślą, że światy książek, netu, gier itp istnieją obok siebie i nie są
      przeciwstawne tak jak TV nie zagroziła kinu.
    • Gość: mama Joanna Szmira :) IP: *.zse.bydgoszcz.pl 15.11.04, 18:24
      Co to jest? O czym ta Pani pisze? Czy aby o tym samym programnie który
      oglądałam z córką? Pani redaktor albo ktos z ekipy myszy nadepnął pani kiedyś
      na odcisk, albo jest pani na prawdę tak złośliwą babą? Czy pani wie tak na
      prawdę czym interesują się dzici i czego oczekują? e tam nie ma co pisać i tak
      pani nie zrozumie o co chodzi tak jak nie zrozumiała pani istoty programu.
    • Gość: CZytelnik Re: Cyberszmira IP: 80.51.218.* 28.11.04, 09:53
      Pani Joanno, na temat programu możemy dyskutować ale na temat
      "...DZIECIOPODOBNYCH CYBORGÓW..." na pewno NIE.
      P.S.
      Czy Pani ma dzieci?
    • Gość: maszakow Re: Cyberszmira IP: *.mlyniec.gda.pl 28.11.04, 11:13
      w każdej wypowiedzi może tkwić ziarnko prawdy... moje dzieci też lubią ten
      program bo dowiadują się więcej o Internecie i komputerach niż Bacia Joasia
      może im powiedzieć...
      Autorytet tej pani wydaje mi się mocno wątpliwy - charaktery Tolkiena to jedno
      (i może jednak tu bym się nie czepiał) natomiast 6 lat później powtórzyła
      manewr biorąc Sienkiewicza na tapetę
      "Porwanie Stasia i Nel - Joanna Olech
      Okładka: miękka Wydawnictwo: [tu przemilczę] Rok wydania: 2001 Format: 195x195
      Opis: Epizod z >W pustyni i w puszczy<. W serii: Staś ratuje Kalego; Staś i Nel
      w Baobabie."
Pełna wersja