Gość: blq
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.12.04, 22:47
Zdrowsze zasady, niz w boksie zawodowym, gdzie jest 1000 federacji bokserskich
i kazda ma swojego mistrza swiata. Gdzie walki sa ustawiane, gdzie padają
"strategiczne remisy", gdzie mistrzowi podaje sie ciecia, ktory poprostu MUSI
przegrac... no a jak juz zgodzą sie na równorzędnych przeciwnikow, to i tak
wygrywa "gospodarz".
Lepiej niech wlodarze boksu pomysla o tym, by "oczyscic" boks zawodowy. W
przeciwnym wypadku ludzie odwroca sie w strone k-1. juz teraz ja i wiekszosc
moich znajomych wolimy patrzec na to, niz na boks... moze z wyjatkiem
momentow, gdy walczą "nasi". choc tu i tak nie ma na co patrzec - oszukiwany
przez sedziow Golota i Michalczewski, a mlodzi, poki co walczą w śmiesznych
federacjach, by sie wylansować.
btw. a może by tak założyć 1001 federację? Galactic Boxing Federation... albo
"Intergalactic". I niech walcza chlopaki z podwórka o tytul mistrza galaktyki...