dmf
18.12.04, 21:38
W ostatnim Przekroju, krytyk filmowy i telewidz (w co akurat szczerze
wątpię), Paweł T. Felis stawia znak równości pomiędzy Gliną a Kryminalnymi i
pisze o pierwszym z tych seriali, jako o jednym z bubli roku.
Czy to tak trudno włączyć telewizor, żeby zobaczyć o czym się pisze?
Zazwyczaj nie zwracam uwagi na nazwiska autorów recenzji filmowych; ten pan
zapewnił sobie, że go zapamiętam - napisanie kontrowersyjnej (nie tylko w
odniesieniu do Gliny) recenzji, metodą na pozyskanie czytelników?