vasconcelos
27.12.04, 17:51
Ogólnie rzecz biorąc lubię ten program. Nie dzierżę jednak narcystycznego
Steffena. Mam wrażenie, że "Edsl" jest programem lansującym p. Möllera: ten
bowiem zawsze mówi najwięcej, zawsze coś wtrąca i zawsze robi szoł. Nie mogę
oprzeć się wrażeniu, że "Edsl" to teatr jednej osoby, notabene bardzo
działającej mi na nerwy. Czy i Wy macie podobne odczucia?
P.S. Ależ ten Leon Niemczyk to stary lubieżnik, nieprawdaż?