pani.kierowniczka
01.01.05, 11:08
Osądźcie sami:
Telewizja:
1. „Matka swojej matki” rola u boku Krystyny Jandy
2. „Klub kawalerów” rólka u boku Krystyny Jandy, reż. Krystyna Janda
3. „Zazdrość” rola u boku KJ, reż. KJ (no coś podobnego! Englert rzuca
Dorotę Segdę dla tego potwora!)
4. „Męskie-żeńskie” rola u boku KJ, reż. KJ, scenariusz KJ, zdjęcia 3
odcinków Edward Kłosiński, mąż KJ – superprodukcja pt. „Gniot jakich mało”
rodzinna za kasę nas wszystkich
Teatr:
1. „Fedra” debiut teatralny na deskach Powszechnego u boku KJ
2. „Opowiadania zebrane” jedna z dwu ról, u boku KJ, a jakże, reż. KJ
Czy Maria Sewerynówna, uparcie przezywana przez własną matkę „Marysią”,
jakby miała latek dwa i pół, miałaby szansę zaistnieć tak spektakularnie i
wbić się w zbiorową świadomość widza telewizyjnego bądź teatralnego, gdyby
nie jej matka, mająca wszędzie układy? Wydaje się, że macki pani Jandy są
współmackami jej córki.
Dla wszystkich wszystkiego dobrego w Nowym Roku.