J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM]

IP: *.devs.futuro.pl 26.01.05, 00:40
Przeczytałem wlasnie maila z sybskrypcji jednej stronki o M jak milosc i
wyczytalem bardzo ciekawą rzecz o Jacku Poniedzialku:

"Jego droga do szkoły teatralnej nie była prosta. Kiedy miał 4 lata, zmarł
jego ojciec. Mama została z czwórką dzieci. - Żyliśmy w nędzy, nie mieliśmy
ani wody ani toalety - wspomina. - Wylądowałem w zawodówce.."

Chłopak z zawodówki? A wszyscy mówią, że to tacy kretyni.
Cały tekst na www.m-jak-milosc.blog.pl
    • Gość: reto Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: 5.5.* / 80.58.50.* 26.01.05, 00:52
      Rozumiem, że jesteś przedstawicielem tzw. słomianej inteligencji
      Jakbyś potrafił czytać więcej niż 3 zdanaia to przeczytałbyś, że skończył też
      technikum, zrobił maturę i skończył studia.
      • Gość: Torek Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: *.devs.futuro.pl 26.01.05, 01:03
        No skonczył skonczył, ale zawodówka i technikum to nie to samo co liceum
        zwłaszcza w tamtych czasach. A przy studiach aktorskich wiekiej wiedzy miec nie
        trzeba.
        • Gość: kazzol Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: *.netten.pl 26.01.05, 01:10
          I co uważasz, że jest mniej inteligentny bo nie skończył liceum tak? buheheh
          Sam fakt, że poszedł na te studia po zawodówce bardzo dobrze o nim
          świadczy.Ambitny chłopak hehe a na piękny ryj na studia raczej nie przyjmują ;)
          • Gość: Yorek Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: *.devs.futuro.pl 26.01.05, 01:28
            No uwazam, ze do zawodówek chodzi sam element. Co mozna było wyniesc z
            zawodówki 20 lat temu? Pewnie niewiele. Teraz nie jest duzo lepiej. Zresztą te
            technika po zawodówkach to też niewiele dają.

            Akurat na aktorskie studia na piękny ryj przyjmą :)
            • Gość: Mat Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: *.stansat.pl / 195.94.216.* 26.01.05, 08:16
              W sumie coś w tym jest - chodziłem do szkoły gdzie zawodówka była w tym sammy
              budynku -to było dno , ale miałem ze 2 kumpli którzy przeszli taką drogę jak
              Poniedziałek i to świetni, inteligentni faceci po prostu pod koniec
              podstawówki zrobili coś nie tak ( jeden z nich nie poszedł z lenistwa na egz do
              liceum więc z konieczności poszedł do zawodówki - jak człowiek ma 14 lat to
              dośc głupi jeszcze jest)
              • martuha Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] 26.01.05, 08:56
                nie wszyscy ludzie konczacy zawodowke sa pustakami. a czytajac pierwszy post
                odnioslam wrazenie, ze jak ktos sie ksztalcil w tejze placowce, juz jest
                skreslony. chyba zbyt duze generalizowanie.
    • Gość: Aga Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: 193.0.68.* 26.01.05, 10:41
      To, że chłopak po zawodówce idzie do technikum i na studia (a do szkół
      teatralnych oprócz egzaminów predyspozycyjnych zdaje się też polski, historię i
      język obcy) tylko dobrze o nim świadczy. A o autorze tego wątku świadczy źle
      takie generalizowanie. Znam chłopaka "po zawodówce", który obecnie robi
      doktorat.
      • Gość: lola Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: *.cec.eu.int 26.01.05, 11:08
        Rozumiem, ze autor tego watku skonczyl liceum. Jak widac to nie zawsze
        gwarantuje wysoki poziom. Jesli ktos nie rozumie, ze nie kazda raodzine stac na
        wyslanie dzieci do liceum, to chyba ma niezbyt szerokie horyzonty. Mialam
        kiedys bobrego ucznia, inteligentnego, milego chlopca, ktorego matka wyslala do
        zawodowki fryzjerskiej, bo musial szybko zaczac jej pomagac utrzymywac reszte
        rodziny. Czy waszym zdaniem ten chlopak zasluguje na pogarde?
        • Gość: Yorek Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: *.devs.futuro.pl 26.01.05, 11:16
          Nie nie zasługuje. Mi chodzi tylko o to, że zawodówka to bardzo niski poziom,
          najniższy i jesli ktoś ją sam wybiera (powtarzam SAM) to musi byc na takim
          poziomie (niskim). Przecież 20 lat temu nie trzeba było miec kasy by sie uczyc
          w liceum. Teraz to juz inna sprawa.
          • Gość: kazzol Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: *.netten.pl 26.01.05, 11:35
            myślę, że ci którzy skończyli liceum czytając twoje posty wstydzą się
            tego.Człowieku jakie ty bzdury piszesz! Czego niski poziom?? Swój wysoki poziom
            pokazali chociażby licealiści z Torunia nakładając śmietnik nauczycielowi na
            głowę.Pasuje do ciebie tekst Nosowskiej:
            "Z uśmiechem patrzy w lustro, Boga się nie wstydzi,
            gdy do celu zmierza po trupach swych bliźnich
            Z butów sterczy słoma, literaturę zna
            z opracowań lektur, buraczana dama
            Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija,
            choćby słoma w butach ze złota była "
          • kolorka2 Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] 26.01.05, 11:48
            zawodówka to bardzo niski poziom,
            > najniższy i jesli ktoś ją sam wybiera (powtarzam SAM) to musi byc na takim
            > poziomie (niskim).

            a nie przyszło ci do głowy, że chłopak wychowujący się u boku samotnej matki
            niekoniecznie w wyborze szkoły kierował się własnym "poziomem"? Ze może chciał
            np matce pomóc finansowo i szybko znaleźć prace i zatrudnienie? Że może,
            ponieważ był pół-sierotą, nauczyciele traktowali go jak dziecko drugiej
            kategorii i dla zasady sadzili mu tróje, chociaż odpowiadał na cztery albo pięć?
            Ja tez kończyłam podstawówkę dawno temu i pamiętam, jakie było podejście
            pedagogów. Mój kolega był synem sprzątaczki i górnika - i co z tego że wiedział
            więcej od innych, bo interesował się historią?? Siadaj, trója, jesteś w
            szufladce z uczniami słabymi i nie ma gadki. Poszedł do zawodówki chociaż moim
            zdaniem w liceum byłby świetnym uczniem. Twoja argumentacja jest bez sensu Yorek
    • ellewina Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] 26.01.05, 12:40
      zaraz mnie krew zaleje
      moja mama jest wychowawczynia 3 klasy technikum na podbudowie zawodowki
      same chlopy
      i co?
      i co z tego ze sa po zawodowce
      90% z nich reprezentuje wyzszy poziom niz moi wszyscy koledzy z klasy z LO
      • Gość: Waleria Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: *.future-net.pl 27.01.05, 19:27
        Jacek Poniedziałek po zawodówce skończył technikum a potem elitarną krakowską
        szkołę teatralną a więc chyba Mu niczego nie brakowało! Oprócz tego biegle zna
        angielski i to do tego stopnia, że tłumaczy sztuki teatralne na nasze sceny!
        Tłumaczył sztukę "Oczyszczeni" a teraz szykuje się premiera "Kruma" z Nim w
        roli głównej i tłumaczona właśnie przez Niego! Przeczytajcie prześmiewcy wywiad
        z Nim w sierpniowym numerze "Twojego Stylu", gdzie bardzo ładnie mówi o swoim
        dzieciństwie, rodzinie, nauce!
        • Gość: pikczer Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:52
          Z grubsza chłopaki po zawodówce nie mają lotnych umysłów. Ale znam gościa,
          który podobnie jak główny bohater wątku musiał kończyć zawodówkę (brak
          pieniędzy). Teraz po skończeniu studiów pracuje ze mną w firmie na wysokim
          stanowisku. I intelektualnie jest na bardzo wysokim poziomie.
          Niektórzy po zawodówkach są o wiele lepszymi ludźmi od nas, którzy kończyli
          dobre wyższe uczelnie. Czasami to życie za nich wybrało.
          Właściwie to należy się takim ludziom jak Poniedziałek szacunek za upór i pracę
          jaką w to wniósł.
          • Gość: joalaol Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: 81.219.224.* 27.01.05, 20:38
            Kudzie, którzy przeszli taką kręta drogę do wykształcenia, a po drodze mieli
            np. jeszcze szkołę policealną, bo znam takie przypadki, są sześciokrotnie
            bardziej godni szacunku, niż ci którym wszystko przyszło łatwo i po kolei.
            Mamusia z Tatusiem czytali bajki, kupowali książki, płacili za korepetycje,
            wysyłali na narty itd. Tylko ktoś kto sam ciężką pracą doszedł do czegoś
            potrafi docenić trud wykształcenia. Nie lubiłam Poniedziałka, ale teraz mam do
            niego ten szacunek, przestał byc bezbarwnym "golasem". A ten "licealista"
            powinien sie wstydzić, z zawodówki Poniedziałka wyleciałby pewnie po pierwszej
            klasie.
            • Gość: Aldona Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: *.future-net.pl 28.01.05, 09:22
              Zapraszam wszystkich do Teatru Rozmaitości aby obejrzeli Jacka Poniedziałka
              jako aktora teatralnego a nie oceniali Go tylko na podstawie gry w serialu!
              Jest genialnym aktorem, widziałam Go w Hamlecie, Oczyszczonych, Burzy,
              Beztlenowcach, Stosunkach Klary, Bachantkach i jestem pod wrażeniam Jego gry! A
              więc czy ma sens ta cała niesmaczna dyskusja o tym, co po kolei w drodze do
              szkoły teatralnej skończył? Skończył najlepszą szkołę teatralną w Polsce - w
              Krakowie i to jest najważniejsze i jest bardzo dobrym aktorem! Jest też
              niesamowicie zdolny i pracowity - tumaczy sztuki i jest asystentem reżysera!
              Można Mu tylko zazdrościć i podziwiać, że sam bez niczyjej pomocy zdobył i
              osiągnął to co ma!
              • Gość: Dominika Re: J. Poniedziałek z zawodówki? [MJakM] IP: *.future-net.pl 28.01.05, 10:53
                Jeśli chcecie się bliżej dowiedzieć coś o Jacku Poniedziałku i to z Jego
                własnych ust /chodzi mi o edukację/ to proszę wejdżcie na przeglądarkę Google,
                wpisać nazwisko i w pozycji piątej jest: Jacek Poniedziałek Index i dwie bardzo
                ciekawe rozmowy: "Aktor energetyczny" i "Nagi Poniedziałek"! On sam mówi co po
                kolei skończył i dlaczego tak było!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja