Gość: Hmm
IP: *.devs.futuro.pl
15.02.05, 02:14
Dzisiejsza scena:
Matka Marysi siedzi z Laurą która przyjechała by porozmawiać właśnie z Marią.
Starsza kobieta postanawia włączyć telewizor. Robi to, a tam co? Scena gdzie
Agnieszka zostawia przed ołtarzem Piotra gdy mieli się pobrać. Mowi, ze nie
moze obiecac mu tego przed Bogiem, a Terenia która jeszcze przed chwia w
innej scenie rozmawiała z córką krzyczy teraz "Agnieszka, Agnieszka". Matka
Marysi podsumowała, ze to bardzo ciekawy serial i, że go ogląda...
Czy to nie żałosne? Oglądają siebie w serialu. Dobrze, ze matka Marysi nie
natrafiła na scenę z sobą samą...