Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 20:48
...na Polsacie w specjalnym wydaniu serwisu informacyjnego. Pochwalil sie
umiejetnoscia czytania paskow informacyjnych innych stacji telewizyjnych. A
moze po prostu bal sie, ze Hanka sie doszczetnie skompromituje w relacjach na
zywo?
    • Gość: tom18 Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.torun.mm.pl 01.04.05, 20:59
      HAnia i tomek razem prowadzili wydarzenia?
      • michal_82 Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 01.04.05, 21:01
        Cały czas prowadzą razem "Wydarzenia - Z ostatniej chwili". Przerwali
        program "Kto ma rację?" około 20:35.
        • Gość: hits Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 21:04
          Samo pojawienie sie "Kto ma racje" jest kompromitacją Polsatu.
          • Gość: tom18 Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.torun.mm.pl 01.04.05, 21:07
            i jak im to wychodzi
            szkoda że nie oglądałem
            • jk Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 01.04.05, 21:09
              włącz teraz (21:08) na Polsat, to zobaczysz
            • michal_82 Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 01.04.05, 21:38
              Wychodzi średnio. Wolno mówią jakby gra na zwłokę, aby jakoś zapełnić program.
              Lis zachowuje się bardzo arogancko jakby był nie wiadomo kim.

              W pewnym momencie zachował się jak bufon i publicznie przy widzach opieprzył
              Beatę Grabarczyk. Zadał jej pytanie, po tym jak mówili o ustaniu pulsu, czy
              Navarro-Valls to potwierdził - ona na to, że tylko kardynał Ruini może
              potwierdzić śmierć i mówiła o wcześniejszej procedurze - trzykrotne wywoływanie
              papieża imieniem otrzymanym przy chrzcie, gdy nie odpowie wygłoszenie potem
              formułki "Papież nie żyje" przez jakiegoś kardynała międzypontifikalnego i
              nakrycie jego głowy chustą. Lis jej przerwał, żeby sobie darowała te procedury
              i widzom to oszczędziła, bo po śmierci jeszcze nieraz opowiedzą jak to było.

              Hanka tłumaczy włoskie wypowiedzi kardynałów, a Lis tłumaczy paski z CNNu.
          • tycia.tycia Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 01.04.05, 23:29
            No wlasnie. Coś jest w tym co mówisz. Napewno jest racja.
          • tezurus Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 02.04.05, 00:26
            Gość portalu: hits napisał(a):

            > Samo pojawienie sie "Kto ma racje" jest kompromitacją Polsatu.

            I to Lis odpowiada za program. Hańba. Pogłębia się moja niechęć do jego osby, a
            kiedyś ikona:(
    • Gość: tom18 Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.torun.mm.pl 01.04.05, 21:33
      ciekawie
    • Gość: nikolay Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 21:36
      Lis jak Lis, ale ta bidulina Hanka kiwająca łebkiem jak piesek na tylnej półce wartburga...
      • Gość: tom18 Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.torun.mm.pl 01.04.05, 22:30
        nie przesadzajcie jako para byli nie źli
        choć rzeczywiście lis mógłby przyspieszyć ale on tak mówi
    • Gość: x Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:49
      Czyhają jak sępy. Lis o tym dobrze wie, że to tak wygląda, chcą być pierwsi,
      rzygać się chce.
      • nadja Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 02.04.05, 09:32
        chyba nie widziales tvnu, skoro gadasz takie bzdury i nie sluchales Lisa...
        n
    • Gość: Jola Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.aster.pl 01.04.05, 23:34
      Grabowska, we wcześniejszym wejściu, radosnym głosem (może innym nie potrafi)
      opowiedziała, że papież zaczął pracować, podpisał nominacje nowych biskupów, a
      za chwilę Smoktunowicz grobowym tonem oznajmiła, że papież jest w stanie
      agonalnym.
      Nie chcę się czepiać, stres udziela się wszystkim, myślę, że Lis przejechał się
      po niej za całokształt.
      • Gość: asica Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 23:50
        no zgadzam się, Pani ( ta która jest w Watykanie )jakos chyba nie umie nad sobą
        zapanować, sama juz nie wiem czy to zle ale w jednym z wejść prawie się
        popłakał... to był chyba własnie moment kiedy mówiła, ze papież odchodzi( a
        przeciez potem zdementowano tą informacje)i tu nasuwa sie pytanie: czy
        przekazując wiadomości -przekazujący- powinien ujawniać swoje emocje na
        antenie?( tym bardziej ,że przekazywała informacje nie potwierdzoną) , i chyba
        Lis ogólnie jakos się zirytował na nią za całokształt... wspólczuje tej Pani bo
        pewnie chciała jak najlepiej.
        • michal_82 Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 02.04.05, 00:10
          Trudno jest w takich sytuacjach się opanować i nie okazywać wzruszenia. Hanka w
          pewnym momencie też się ledwo trzymała. A pani Grabaczyk w dniu dzisiejszym
          miała wyjątkowego pecha.

          W wydaniu o 15:45 podczas relacji na żywo drogą, przy której znajdowało się jej
          stanowisko, przejechała kawalkada kilkunastu motorów i samochodów, a dodatkowo
          zawiał wiatr. Słychać było tylko ryk silników, ledwo było ją słychać, sama
          siebie nie słyszała, myliła się i na koniec wiatr zawirował włosami i zrobiła
          skwaszoną minę.

          W wydaniu o 18:00 jak piszecie mówiła o tym, że stan papieża się poprawia i
          podpisał już nominacje kilkunastu biskupów, po czym Hania podsumowała, że być
          może ma prawdziwe informacje, ale już nienieaktualne, bo papież jest w stanie
          agonalnym.

          I na koniec publiczne PPR od lisa w specjalnym wydaniu, moim zdaniem całkowicie
          niesłuszne. Zadał nieprecyzyjne pytanie i zaczęła mu i widzom wyjaśniać
          informując jak to ogłaszanie o zgonie wygląda. A mówiła ciekawie. Lis widocznie
          wolał ją zbesztać niż wyjść na niedoinformowanego prezentera.
          • Gość: maciej Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.acn.waw.pl 02.04.05, 00:14
            Opanujcie się znawcy mediów. Po waszych reakcjach nie macie pojęcia o pracy
            korespondentów.
    • Gość: Jollaa Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.aster.pl 02.04.05, 00:16
      Pani Grabarczyk miała pecha, a pan Lis potwierdził opinię, że jest bufonem.
      Wpółczuję jego współpracownikom.
      • Gość: rademenes Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 08:47
        Hanka była sparalizowana obecnością Lisa, wzruszona i robi ła co mogła ale
        fakt, że ta lisia morda pojawiła się w studio, korzysta w takiej chwili by o
        sobie przypominać to skandal
        jak jest taki gość to niech czyta codziennie, widać jednak że wyszedł z wprawy
        albo stanowisko rozmiękczyło mu zwoje- był olewczy, nonszalancki i jak zwykle z
        tłustymi włosami
        myślę że Solorz powinien publicznie te sprawę z nim wyjaśnić widzom się to
        należy, a i wizerunkowi POLSATU też
        • dzika_rzeka Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 02.04.05, 09:26
          Od samego rana śledziłam to co emituje TVN 24, a od 18 już nie odchodziłam od
          telewizora. To był potwornie przerażający i przygnębiający dzień. Nie dziwmy
          się emocjom, które udzielały się i dziennikarzom. To też są ludzie i wierzę, że
          też bardzo silnie przeżywają załamanie się stanu zdrowia papieża. Około godziny
          11 korespondent TVN nadający z Krakowa bądź Wadowic zwyczajnie nie opanował
          emocji i rozpłakał się na wziji. To normalne, to ludzkie. Pozwólcie każdemu
          przeżywać tą sprawę jak chce i potrafi.

          Natomiast co do pani Pochanke - nie jestem jej fanką i nie raz dawałam tego
          wyraz tu na forum, ale wczoraj miło mnie zaskoczyła. Była powściągliwa,
          rzeczowa, stonowana - bez pokrzykiwań i napiętego głosu. Co do informacji,
          że "papieski elektrokardiogram jest płaski" to owszem podała takową, ale z
          zaznaczeniem, że jest to informacja nieoficjalna, a potwierdzana jedynie przez
          włoskie media. Jasne, że TVN powinien serwować tylko oficjalne, pewnie
          wiadomości, ale w tak ważnej sprawie oficjalne kanały jak wszyscy wiemy, nie
          spieszą się z powiadomieniem opinii publicznej, toteż nie dziwi, że Fakty i
          pani Justyna starali się szukać w innych mediach (czasem naprawdę dobrze
          poinformowanych). Tym bardziej, że parę minut później Pochanke zdementowała te
          doniesienia.
          I nie przesadzajmy z tym szukaniem "newsa" i z chęcią bycia pierwszym. To zbyt
          poważna sprawa żeby w takiej chwili coś takiego polskim mediom zarzucać.

          Natomiast irytujący był Bogdan Rymanowski relacjonujący na żywo wraz z Jackiem
          Pałasińskim. Nie dość, że za każdym razem przerywał w pół słowa panu Jackowi,
          który to opowiadał mądrze i ciekawie, chociaż czasem z nadmiernym uniesieniem,
          ale będę się upierać, że takie okoliczności determinują pewne zachowania, to na
          dodatek za każdym razem powtarzał ostatnie zdanie wypowiedziane przez
          Pałasińskiego. Bardzo to było irytujące, bo sam z siebie pan Bogdan nic
          interesującego do powiedzenia nie miał.
          Zresztą nawet jeśli zdarzyły się drobne błędy to podkreślam - dziennikarze
          przez trzy godziny dyżuru pracowali w potwornym stresie. A i tak moim zdaniem
          bardzo dobrze się spisali. Bez patetyzmu, bez czułostkowości i sentymentalizmu.
          Było spokojnie i prawdziwie z godnością.

          O TVP nawet nie chce mi się pisać, bo po pierwsze wiele nie widziałam, a po
          drugie wystarczył mi parominutowy obraz pokrzykującego z przejęciem Kraśki i
          nerwowo kiwającego głową Durczoka i dałam sobie spokój.


          A co do tematu wątku i Tomasza Lisa. Oglądałam może godzinę, może troszkę
          więcej i moim zdaniem Lis słusznie uznał, że Smoktunowicz nie uniesie takiego
          ciężaru gatunkowego programu na żywo, programu, który z założenia będzie jedną
          wielką improwizacją i podjął właściwą decyzję decydując się zasiąść za stołem
          prezenterskim. Fakt, że nie ma takiego materiału techniczno-ludzkiego jak TVN -
          że się tak brzydko wyrażę, na pewno mu wczoraj w pracy nie pomógł i tą irytację
          przyzwyczajonego do najwyższej próby profesjonalizmu made in Fakty Lisa dało
          się wyczuć. Jednak na tyle ile udało mi się zobaczyć, to było naprawdę nieźle,
          szkoda tylko, że pani Hani całkiem na urlop nie wysłał, bo robiła za uprzejmy i
          uśmiechnięty ozdobnik.
          A że Lis sprawia wrażenie nonszlanckiego to dzisiaj Państwo zauważyli? Przecież
          mieliśmy go na wizji (nie licząc ostatniego roku) przez 7 lat pod rząd! Jest
          świetnym prezenterem i słabym publicystą, ale sprawiedliwie to osądźmy. Zresztą
          nie czas i nie miejsce. Moim zdaniem polskie media dobrze zdają ten trudny
          egzamin.

          Pozdrawiam was serdecznie w tych szczególnych dniach,
          dzika_rzeka
          • nadja Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 02.04.05, 09:35
            Wg mnie TVN byl okropny.
            Tylko czekali, aby powiedziec "Papiez jest umierajacy", co powtarzali bez
            przerwy...nie wspomne, ze mialam wrazenie ze bardziej zalezalo im na innej
            informacji
            n
    • ajax333 Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 02.04.05, 09:12
      Prymitywnych gnojków z tego forum nie powstrzyma od chamstwa żadna
      okoliczność.Była to piękna i wzruszająca relacja i podziwiałem wiedzę
      prowadzących,ale dla zawistnej grupki "dziennikarzy"-forumowiczów
      najważniejszym celem jest dołożyć najlepszym. Jak już wylaliliście całą żółć to
      idżcie się choć przez chwilę pomodlić za Papieża.
    • nadja Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 02.04.05, 09:30
      Ja sie bardzo ciesze. Szkoda, ze tylko w takich sytuacjach mozna go teraz
      ogladac w tv (w sensie w wiadomosciach). Podobalo mi sie to wydanie.
      n
      • Gość: edy Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.icpnet.pl 02.04.05, 09:43
        Skandaliczne zachowanie Tomasza Lisa!!! Skandaliczne!!!!
        • Gość: Kaczor Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.04.05, 11:22
          Lis bardzo zle wypadl! Totalnie olewal Hnake, cokolwiek powiedziala nie
          zauwazal tego albo patrzyl na nia surowym wzrokiem.
          Obnizanie autorytetu swojemu sztandarowemu pracownikowi to zwykla glupota.
          To ze Hanka nie dzwignela prowadzenia programu na zywo bylo bardzo łatwe do
          przewidzenia.
          Szkoda ze Lis nie postawil na Kutyne, Ona jest świetna, lepsza o wiele od Hanki
          i dalaby sobie rade.
          A poza tym to czekam na jakas lekcje pokory dla Lisa bo choc bardzo go kiedys
          lubilam, mam go dosyc!
          pzdr
    • Gość: kasg Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.04.05, 11:50
      Wczoraj Lis przerwal relacje pani z Watykanu w trakcie gdy mowila ciekawe
      rzeczy o wewnetrznych procedurach obowiazujacych w takich ciezkich momentach.
      Pani mowila cos takiego:
      "...Camerlengo to ważny urzędnik w hierarchii watykańskiej, choć rzadko spełnia
      on swoje funkcje, ze względów, powiedziałbym, obiektywnych. Jest to kardynał
      zawiadujący sprawami Kościoła w czasie interregnum (po śmierci papieża i przed
      wyborem następcy). Do obowiązków jego należy organizacja pogrzebu papieża i
      konklawe. Ale zanim to nastąpi, do niego należy oficjalne potwierdzenie śmierci
      papieża. Robi to w następujący, zgodny z wielowiekową tradycją, sposób.
      Camerlengo pochyla się nad ciałem papieża i srebrnym, ceremonialnym młoteczkiem
      stuka go w czoło zwracając się do niego silnym głosem po imieniu, ostatnio było
      to "Giovanni Battista Enrico Antonio Marie, czy zmarłeś?" Po tym pytaniu
      Camerlengo czeka całą minutę na odpowiedź. Kiedy nie ma odpowiedzi, powtarza
      rytual po raz drugi i następnie, jeśli ciągle nie ma odpowiedzi, po raz trzeci.
      Kiedy w dalszym ciągu papież milczy, Camerlingo odwraca się do zebranych
      dworzan i wygłasza orzeczenie, ostatnio brzmiało ono: "Papież Paweł naprawdę
      nie żyje..". To dopiero uruchamia przygotowania pogrzebowe. "

      Ktos, kto wpadl na pomysl, zeby akurat wczoraj opowiadac o mloteczku powinien
      sie chyba sam stuknac w glowe.
    • Gość: magda Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:06
      może mi ktoś wyjaśnić,co właściwie lis powiedział p.grabarczyk??serio jakoś
      poważnie ją zrugał??ja nie byłam już w stanie oglądać tv,nie mam cierpliwości
      do tych wszystkich dziennikarzy,i podziwiam niektórych tu wypowiadających się
      na wyrozumiałość wobec nich.mnie na nią chyba nie stać.
    • ajax333 Re: Zatroskany Lis musial pokazac swoja mordke... 02.04.05, 12:20
      Oglądam bez przerwy relacje z całego kraju i świata w tych smutnych dla nas
      chwilach.Widzę setki,tysiące młodych,wrażliwych,modlących się ludzi.Nabieram
      nadzieję,że grupka forumowiczów telewizyjnych to na szczęście niewielki odłam
      ludzi skrzywionych psychicznie,zionących nienawiścią.Pomódlmy się i za
      nich.Może słowa Papieża przywrócą im uczucia miłości do bliżnich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja