Boze skrawki

10.04.05, 21:27
    • ekobita Re: Boze skrawki 10.04.05, 21:28
      sorki za poprzedni pusty post.Chciałam zapytać co sądzicie o tym filmie, czy
      warto go dzisiaj obejrzeć.
      • deczko Re: Boze skrawki 11.04.05, 12:20
        Ogladalam go juz wczesniej, niestety, ale absolutnie mnie nie przekonal. To nie
        jest film dla polskiej publicznosci. Jak dla mnie za mialki.
        • mozambique Re: Boze skrawki 11.04.05, 12:24
          przede wszystkim ten chłopczyk , ktory miał cierpiętnicze ciągoty zupełnie mnie
          nie przekonał, Osment - jak zwykle świetny, a Dafoe uwielbiam i tym bardziej mi
          zal, bo zupełnie tu nie miał nic do grania, marnotrawstwo materiału po prostu .
          No i niezamierzony komizm jak Grabowski do Lubaszenki krzyczy "open the door!!"
          • anmanika Re: Boze skrawki 11.04.05, 12:50
            Wymiękłam przy Lubaszence mówiącym po angielsku i wyłączyłam bo obawiałam się,
            że zaczne się śmiać a to by było niestosowne przy tematyce. Pozatym dzień
            wcześniej obejrzałam "Pianistę" i przez to jakoś wydawały mi się te skrawki
            jakieś sztuczne.
            • jolie Re: Boze skrawki 11.04.05, 15:29
              Mnie odpychała też angielszczyzna Foremniakowej - i potwierdziło się kolejny
              raz moje twierdzenie, że MF jest cieńka aktorsko... Nie kupiłam jej postaci,
              była za sztuczna...
              Dzisiaj rano dyskutowałam z przyjaciółką o postaci małego Tolka (tego z
              urojeniami winy i chęcią odkupienia świata) i posprzeczałyśmy się trochę, bo
              dla niej to dziecko było jak najbardziej wiarygodne psychologicznie. Hmmm, dla
              mnie nie był...
              • sarah75 Re: Boze skrawki 11.04.05, 16:20
                mam wrazenie że nikt nie skupił sie chyba na tym co autor chciał przekazać. W
                piękny sposób pokazano zderzenie dziecięcej niewinnosci z realiami życia pod
                okupacją. Jak dla mnie film był bardzo przekonywujący no i wspaniała Olga Frycz.
                • jolie Re: Boze skrawki 11.04.05, 18:29
                  Moja przyjaciółka właśnie tak argumentowała - dziecko prawdziwe
                  psychologicznie - bardzo naiwne i z gruntu dobre. Ja nie przekonałam się do
                  tej postaci [subiektywne wrażenie dziwaczności]. Może gdybym abstrahowała od
                  przyziemnych interpretacji i traktowała to jako parabolę..... Nie wiem...
                  • sarah75 Re: Boze skrawki 12.04.05, 11:18
                    wystarczy troche poobserwowac dzieci...dziecko nasladujące dorosłego nie może
                    byc wiarygodne, dlatego postać może wydawac sie przerysowana...ale po prostu
                    było to tylko dziecko.
    • cwirrus Re: Boze skrawki 12.04.05, 13:55
      wrazenie sztucznosci wywolywalo juz samo to,ze aktorzy ktorych znacie,ktorych
      ogladaliscie zazwyczaj grajacych po polsku,tym razem pokazali sie diametralnie
      inaczej.to bylo trudne do zaakceptowania,bo rzeczywiscie trudno jest odrzucic
      poprzednie wrazenia i z miejsca przyzwyczaic sie do ferdka kiepskiego mowiacego
      po angielsku.
      sam film rzucil mna o sciane,mialem po nim klopoty z zasnieciem
      • rudelka Re: Boze skrawki 12.04.05, 23:24
        Zgadzam się, film naprawdę świetny. A chłopczyk ktory grał tego małego -
        GENIALNY, i Osment się przy nim chowa. Ale zgodzę się też, że polskiego widza
        może razić pewne wrazenie sztuczności wywołane przez polskich, dobrze nam
        znanych aktorów mówiacych po angielsku ( Lubaszenko: "Wladek open the door":).
        Ale jak się już człowiek do tego przyzwyczai - film chwyta za gardło.
Pełna wersja