piotr7777
21.04.05, 22:57
Nie chciałbym odnosić się do meritum, ale od prowadzącego tego typu program
wymagałbym jednak pewnej bezstronności.
Bo takie przesłanie: "oto są dweaj brzydcy i paskudni prowkatorzy - Urban i
Toeplitz i wszyscy wiemy, że nie mają racji" może wywołać odwrotny skutem do
zamierzonego.
W efekcie zbędni byli Rybiński i Hołownia, bo właściwie redaktor, który ma
ponoć kandydować, mógł przesiąść się na drugą kanapę a jego miejsce zająć np.
Grzegorz Miecugow albo ktoś tego formatu.
Jan Paweł II był wielkim człowiekiem i wybitnym przywódcą religijnym a jego
śmierć z całą pewnością największym wydarzeniem ostatniego okresu, ale na
miłość Boską, nie jedynym. Jeżeli dziennikarz zajmujący się między innymi
informacją mówi, że "nic więcej się nie stało" (a zmarli takze książe Monako
i reżyser teatralny, Jarzy Grzegorzewski) to już jest brak profesjonalizmu.