"Dom" - nie rozumiem?

23.04.05, 21:37
Dzisiaj obejrzałam odcinek, w którym ginie Bronek Talar. I nie mogę jednego
zrozumieć: w scenie, w której Bronek zaczyna się wspinać na rusztowanie,
stojący na dole Leszek krzyczy do niego: "Józek".
"Józek, nie wygłupiaj się!" (kiedy zaczyna się wspinać).
"Józek, złaź natychmiast!!"
I wreszcie, kiedy Bronek spada: "JÓZEK!!"
Pamiętam tę scenę z dzieciństwa, a dzisiaj na wszelki wypadek obejrzałam ten
odcinek dwukrotnie. Nie ma wątpliwości. "Józek".
O co tu chodzi?
    • kataryna.kataryna Re: "Dom" - nie rozumiem? 23.04.05, 22:20
      the_dzidka napisała:

      > Dzisiaj obejrzałam odcinek, w którym ginie Bronek Talar. I nie mogę jednego
      > zrozumieć: w scenie, w której Bronek zaczyna się wspinać na rusztowanie,
      > stojący na dole Leszek krzyczy do niego: "Józek".
      > "Józek, nie wygłupiaj się!" (kiedy zaczyna się wspinać).
      > "Józek, złaź natychmiast!!"
      > I wreszcie, kiedy Bronek spada: "JÓZEK!!"
      > Pamiętam tę scenę z dzieciństwa, a dzisiaj na wszelki wypadek obejrzałam ten
      > odcinek dwukrotnie. Nie ma wątpliwości. "Józek".
      > O co tu chodzi?



      Nie Józek tylko Niutek - tak na niego mówili w domu, zdrobnienie od
      Bronisława.
      • the_dzidka Re: "Dom" - nie rozumiem? 24.04.05, 08:58
        Aaaa... no to jasne. Juz myślałam, że calkiem słuch stracilam.
    • charlie_x Re: "Dom" - nie rozumiem? 23.04.05, 23:11
      ..jeden z moich ulubionych odcinków tego serialu,a w szczególności
      wlaścicielka cud 'ogródka' J.Pacuła - w wersji przaśna dzioucha..8)
      • the_dzidka Re: "Dom" - nie rozumiem? 24.04.05, 09:00
        No ja tez go bardzo lubię, jest taki okrutnie klasorobotniczy... I ta
        nadgorliwa Zoja pragnąca pomóc kolegom, którzy dostali się w szpony
        klerykalizmu... I dziewczyny na traktory... I ta robota byle jaka, byle zdążyć
        na czas.
        • charlie_x Re: "Dom" - nie rozumiem? 24.04.05, 09:27
          the_dzidka napisała:

          > No ja tez go bardzo lubię, jest taki okrutnie klasorobotniczy... I ta
          > nadgorliwa Zoja pragnąca pomóc kolegom, którzy dostali się w szpony
          > klerykalizmu... I dziewczyny na traktory... I ta robota byle jaka, byle zdążyć
          > na czas.
          ____
          ..Zojka jest podręcznikowym wręcz przykładem zetempowskiej
          aktywistki lat pięćdziesiątych.Mnie zawsze interesowało jak taka dziewczyna - o
          słusznym kręgosłupie ideologicznym wzbudzała zinteresowanie u płci
          przeciwnej..8)No i ta słynna 'konstruktywna samokrytyka' to coś do
          przeflancowania na dzisiejszy grunt dla organów ścigania i urzędów skarbowych..8)
          • piotr7777 Re: "Dom" - nie rozumiem? 24.04.05, 09:49

            > ..Zojka jest podręcznikowym wręcz przykładem zetempowskiej
            > aktywistki lat pięćdziesiątych.Mnie zawsze interesowało jak taka dziewczyna -
            o
            > słusznym kręgosłupie ideologicznym wzbudzała zinteresowanie u płci
            > przeciwnej..
            Ale właśnie nie wzbudzała - to Zoja wyraźnie leciała na młodego Talara (w
            poprzednich odcinkach) a nie odwrotnie.

          • lilith76 Re: "Dom" - nie rozumiem? 24.04.05, 16:06
            a pamiętacie co się stało z Zoją w ostatniej serii "Domu"? nomenklatura pełną gębą.
Pełna wersja