piotr7777
17.07.05, 00:44
...dwa mocne punkty to prowadzący Artur Andrus i Grzegorz Halama. Reszta to
albo odgrzewane numery weteranów(Leszek Niedzielski z 10-letnim monologiem,
wyjątkowo słaby Krzysztof Piasecki) albo takie sobie popisy młodego
pokolenia nierzadko balansujące na granicy dobrego smaku (parodia "Idola"),
mało oryginalne (monolog młodego kabareciarza o teściowych). Kto widział ten
wie.
Na pewno nie byli to najlepsi w polskim kabarecie.