Łukasz Grass

18.08.05, 00:21
bardzo dobrze sobie radzi w tvn, widać że nie boi się kamery, doświadczenie z
tok fm też się przydaje -lubię jak prowadzi rozmowy z politykami.
    • forresty Re: Łukasz Grass 18.08.05, 10:13
      hmmm... ta uwag będzie dotyczyła wszystkich prezenterów a nie tylko tego
      jednego. nie należy mylić pojęcia "prowadzenie" z kompetencją w dziedzinie
      polityki, gospodarki, ekonomii, prawa itd. Połowa redaktorów nie ma o tym
      pojęcia i jak słusznie zauważyłeś liczy się to czy ktoś nie boi się kamery,
      prowadzi sprawnie rozmowę. tylko o czym rozmowę. zadawanie banalnych pytań które
      w normalnych warunkach zirytowałyby tego samego rozmówcę w warunkach
      telewizyjnych urasta do prowadzenia platońskiej dysputy. Nie mam nic do pana
      Grasa ale jak żywo stoi mi jego wpadka z Tok FM kiedy zirytowany rozmówca
      rzucił na antenie " to niech się pan lepiej przygotuje".
      Reasumując - prezenterzy to medialne maszyny. Powiedzą co im słuchawka w uchu
      podpowie. zdziwiłbyś się rozmawiajac z niejednym prezenterem jak mał wiedze maja
      z zakresu polityki i faktów z nią związanych. To że ktoś sprawnie sobie radzi
      przed kamerą nie znaczy że jest dobrym dziennikarzem - bo to nie ma nic
      wspólnego z dziennikarstwem. nie lubię szostkiewicza ale powiedział dziś jedna
      fantastyczną rzecz- niezależność obecnego, wspólczesnego dziennikarstwa to mit.
      dziannikarstwo, publicystyka to już dziś forpoczta koncernów medialnych
      uzależniona od polityki. Widac to jak na dłoni co robią ponoć niezależne media
      :POlsat, TVN - przeciez bardziej ordynarnej antykampanii jaka te stacje prowadzą
      nie zrobiłaby chyba nawet TVP za Kwiatkowskiego. Lis robi wszystko aby
      zdyskredytować Cimoszewicza - i robi to często w ohydny sposób . Pamiętam jak
      pokazała ociekającą potem twarz Cimoszki (znany chwyt socjotechniczny)- czy Lis
      nigdy się nie spocił? TVN i jego dziennikarze i publicyści natomiast właściwie
      bezkrytycznie promuje PO dyskredytując na każdym kroku właściwie Cimoszkę w
      którego obronie staje ostatnio Wyborcza. Widać z tego że walka z Trybuną to nie
      walka ideologiczna a walka o klienta najwyraźniej.
      Więc ja nie podzielam zachwytu nad wszystkimi prezenterami bo tak naprawdę sa
      tylko realizatorami "linii partyjnej" która obrały sobie koncerny. jak zajrzy
      sie do cv obecnych gwiazd TVN to z reguły są to ludzie którzy mieli szkoły
      przeważnie w mediach prawicowych. O TVP nie warto pisac bo tam czystka
      przychodzi z nowym zarządem.
      Niezależnosć dziennikarzy to fikcja niestety
      • piot-r Re: Łukasz Grass 18.08.05, 13:49
        zgadzam się z Tobą całkowicie, poza jednym. Uważam, że Grass ma pojęcie o czym
        rozmawia- to widać i nie dąży do założonej z góry puenty rozmowy. Tym się
        odróżnia z tłumu i za to go lubię. A to że kiedys raz był nieprzygotowany... Co
        do Lisa - pełna zgoda- on nie przygotowuje serwisów informacyjnych ale serwisy
        propagandowe.Jak wszyscy zresztą- ale Lis robi to najordynarniej.
        • forresty Re: Łukasz Grass 18.08.05, 15:02
          ech... nie przesadzajmy , jest całkiem przeciętny a wpadki zdarzają mu się dość
          często. pamiętam jak zadał Pałasińskiemu pytanie "kiedy mozemy się spodziewać ze
          umrze Papież". Uchh.. trzeba było widzieć twarz pałasińskiego ;-). Moze on
          wyróznia się na tle kolegów z TVN bo tam zostały same miernoty i ta stacja
          wyglada jak miejsce praktyk studentów dzinnikarstwa i tym podobnych.TVN24 to już
          robi się powoli stacja pogodowo-turystyczno skandalizująca bo tych rzeczy jest
          aż nadto a czerwony pasek z newsami opanowują wieści zgoła mało zasługujące na
          natychmiastową reakcję.
          Nic do niego nie mam ale jakoś mnie nie przekonuje. Moze ten styl tvnowski mnie
          nie przekonuje bo jak widać i słychać tam wszyscy przed wejściem na antenę
          przechodzą jakieś pranie mózgu bo gdyby nie fizjonomia i barwa głosu to grassa
          od jaconia i kajdanowicza nie rózni dokładnie nic. nawet mimikę i rozłożenie
          akcentów mają takie samo. Stajnia tvnowska ma widać jakiegoś tresera który
          wyzbywa narybek naturalnych instynktów. Z TVN toleruję jedynie Kalczyńską ale to
          chyba nie ma nic wspólnego z wykonywaną pracą - po prostu lubię na nią popatrzeć .
          Sztuka rozmowy jest sztuka zadawania pytań. Mnie do łez rozbawia maniera
          niektórych dziennikarzy stawiania pytań tak aby otrzymać założoną przez siebie
          odpowiedź. Jeśłi jej nie ma, to wchodzi plan awaryjny który polega na pytaniu o
          zupełnie cos innego. Nie daj Bóg jak gosć w studio czy przy słuchawce się
          zirytuje i wyraźnie nie zgadza sie z tezą redaktora - wtedy najczęściej
          prowadzący kończy dyspute. Czyli daje do zrozumienia - albo gadasz jak chcę albo
          nie ma cie na wizji. he he.Wydaje mi się że Grass nie odbiega od tego schematu,
          no ale to raczej kwestia gustu. jednego nie można mu odmówić - rzeczywiście
          radzi sobie przed kamerą ,ale czy kamera go lubi? No chyba nie bardzo. On moim
          zdaniem nie ma czegoś w sobie co pozwalałoby mu rzeczywiście zaistnieć w
          szerszej świadomości telewidzów. No może sie mylę bo nie widziałem go na żywo.
          Kiedyś znałem jedn dziennikarkę z Polsatu i coś mi tam opowiadała o pracy
          jeszcze z czasów przed Lisem. Ale głupia była jak but i trochę się dziwiłem jak
          ktoś taki może dostarczać informacji. jej towarzystwo utwierdziło mnie tylko w
          prekonaniu że dziennikarzy w TV już dawno nie ma - są tylko klony perlowskich
          siepaczy którzy powiedzą i zapytają o to co góra przykaże.
        • mafilka Re: Łukasz Grass 19.08.05, 13:52
          piot-r napisał:

          > zgadzam się z Tobą całkowicie, poza jednym. Uważam, że Grass ma pojęcie o czym
          > rozmawia- to widać i nie dąży do założonej z góry puenty rozmowy. Tym się
          > odróżnia z tłumu i za to go lubię. A to że kiedys raz był nieprzygotowany...

          Wiesz co? Bez urazy, ale Ty masz chyba takie samo pojęcie o świecie (eufemizm)
          jak Grass. W 99 % ten człowiek nie rozumie o czym do niego mówią. Jedyne z czym
          sobie radzi, to szybkie i konsekwentne kończenie rozmowy. A że w pół zdania? Że
          bez puenty? Że bez odpowiedzi na zadane przez niego samego pytanie? No cóz...
          to takie drobiazgi... Liczy się, że "wyrobił się" w czasie.
          Całe szczęście, że jest Piotr Marciniak :-)
          • piot-r Re: Łukasz Grass 19.08.05, 19:19
            wiesz co? Bez urazy, ale to jest temat o Grassie a nie o moim pojęciu o świecie.
            Telewizji dużo nie oglądam, te programy które widziałem prowadził interesująco,
            wiedział o czym mówił - prowadził dyskusję, a nie odpytywanie. Być może nie
            widziałem innych, takiego np kiedy gdybał o terminie śmierci Papieża, jednak
            nawet to chyba ma się nijak do mojego pojęcia o świecie.
            • mafilka Re: Łukasz Grass 20.08.05, 12:49
              No tak... Kompleksy jakieś, czy co? A czy ja się czepiam Twojego (literalnie)
              pojęcia o świecie? Bynajmniej. Chodzi tylko o to czego nie widzisz, a do czego
              sam się przyznajesz pisząc, że nie widziałeś wszystkiego z panem Grassem w roli
              głównej. Ot i cała tajemnica. Pozdrawiam :-)
              • piot-r Re: Łukasz Grass 20.08.05, 14:00
                czy ja muszę oglądać wszystkie jego programy żeby go ocenić? Wydaje mi się że
                kilkanaście razy wystarczy żeby stwierdzić to co stwierdziłem. W końcu nie piszę
                o nim rozprawy doktorskiej :-)
                pozdrawiam
    • marapi19 Re: Łukasz Grass 19.08.05, 15:25
      uwielbiam Łukasza Grassa, uwielbiam sposób jego mówienia, zawsze się wciągam,
      gdy ma dyżur. według mnie bardzo interesująco prowadzi program.
Pełna wersja