feminasapiens
08.09.05, 11:21
Oglądam go czasami i takie mam wrażenie że ten program napędza siedzące w
kobietach kompleksy i utrwala błędny mit, że tylko operacja
plastyczna/dentystyczna itp. pomoże nam w zdobyciu pewności siebie, szczęścia
itd.
Rzeczywiście, w niektórych pokazanych tam przypadkach zmiana jest znaczna i
bardzo na korzyść, ale np. jedna z wczorajszych bohaterek naprawdę nie
wymagała aż takich zmian (niestety nie oglądałam efektu końcowego),
wystarczyłaby zmiana fryzury/koloru włosów, makijaż, dobrze dobrany strój,
może nieco utraty wagi i byłaby "jak nowa".
Ja oglądam ten serial chętnie, ale niestety muszę stwierdzić że dla
niektórych osób, które nie potrafią odczytać propagandy w nim zawartej
("jestem taka szczęśliwa, moje życie się odmieniło") może on być bardzo
szkodliwy.
Wiem, że ma on na celu napędzenie klienteli różnym chirurgom i dentystom
estetycznym, ale musimy mieć do tego dystans. Nie dajmy się zwariować. Te
panie za parę dni po swoim "wielkim dniu" wrócą do szarej rzeczywistości
(jedna z nich jest matką sześciorga dzieci) i nie będą miały czasu żeby
codziennie układać piękną fryzurę, makijaż itd., a botoksy czy inne kolageny
wymagają powtórzenia po 3 miesiącach.
O urodę trzeba dbać na co dzień (zwłaszcza poprawioną chirurgicznie), a jak
się o siebie nie dbało przez 20 lat to taka operacja nie ma sensu.
Co o tym sądzicie?