Elżbieta Jaworowicz - antydziennikarstwo

IP: *.pl 06.09.02, 00:46
Nie wiem, czy regularnie oglądacie tę rozparzoną babę. Mnie wystarczy z nią
okazjonalny kontakt wizyjny by dostać mdłości. Od 10 lat to babsko tłucze
programy na jedno kopyto. Jedzie w Polskę wszędzie tam, gdzie zaiskrzyło po
jakimś przekręcie, stawia wkurzonych ludzi na świeżym powietrzu i tonem
damessy, która wyszła z przyjęcia u ambasadora stawia "odkrywcze" pytania
(typu: "To nie wiedzieliście Państwo, że jest wolny rynek?"). Najbardziej
uwielbia folklor (jakichś dziadów kalwaryjskich, bezrobotnych z 20-sto letnim
stażem, działaczy związkowych trzeciego sortu), których z lubością ustawia do
kamery i pozwala im się wypowiadać w glorii przedstawicieli
prawdziwego "ludu". Nieważne, co kto merytorycznie mówi, ważne żeby była
napięta i gorąca atmosfera ("wizyjna" znaczy się...).

No, a potem druga odsłona spektaklu w studio. Po jednej stronie pokrzywdzeni,
po drugiej decydenci. A w środku mizdrząca się do kamery, robiąca z ust ryjek
i wygięta w kuszącej pozie Pani Redaktor. Cały program nagrywany wcześniej i
szatkowany jak kotlet mielony w montażowni. Cięcia głupie i bezsensowne
(przerywanie w pół zdania, urywanie wątków). No ale musi wystarczyć czasu na
rzecz najważniejszą: nie kończące się tyrady do kamery głównej bohaterki
programu. Krynicy wiedzy o gospodarce i nie tylko. Jeszcze tylko obowiązkowy
przemarsz po studiu (trzeba pokazać widzom seksowne nogi, no i kreację w
całej okazałości), uściski dłoni dla obu stron konfliktu i KONIEC. A za
tydzień to samo, tylko temat jakby inny (choć odróżnić raczej trudno bo
zestaw scenek ten sam).

OHYDA! OBRZYDLISTWO! ŻENADA!
    • mindo Re: Elżbieta Jaworowicz - antydziennikarstwo 06.09.02, 06:23
      Trudno mi powiedzieć czy jest dobrą czy złą dziennikarką. Na pewno ma swój
      specyficzny, plotkarsko-pyskówkowy styl prowadzenia swych programów. Ciekawe
      jak ona sobie takie układy w państwowej TV "wydeptała"? Ale zauważ, że ludzie
      bardzo ją lubią i jej programy też. W plepiscytach na najpopularniejsze
      osobistości świata telewizji pani Jaworowicz zajmuje zawsze wysokie pozycje.
      A że jest denerwująca, pyskata i roztrzepana to już inna sprawa, ale zgadzam
      sie z tobą.
    • tiresias Re: Elżbieta Jaworowicz - antydziennikarstwo 06.09.02, 08:33
      no, ochyda i żenada to może za grubo
      po prostu publicystyczny populizm
      ale te seksowne nogi zauważyłeś?
      to już nieźle jak na program TV publicystycznej...
    • Gość: Kama Re: Elżbieta Jaworowicz IP: 149.156.213.* 06.09.02, 14:01
      Mam czasem dosyc jej programow, ale nie dlatego, że jej nie znoszę. Poprostu
      tematyka (czubek w końcu góry lodowej tego co się dzieje w terenie) mnie
      osłabia. Nie mam zastrzezen do formuly programu. Wczorajszy odcinek był dobry,
      i powinien być zdecydowanie dłuzszy.
      Jej programy sa o dosc poznej porze. Moze mozna byloby kwekolic, gdyby byla
      ccodziennie po 17.00. Ale raz na dwa tygodnie ....
      Glos i zachowanie EJ też mnie nie draznia, tzn, nie rozpraszaja mojej uwagi,
      gdy prowadzi program.
      Nie jest syreną i głos ma wysoki. No trudno pan z głosem Czubowny czy Targosz
      nie ma zbyt wielu.
    • Gość: Alla Re: Elżbieta Jaworowicz - antydziennikarstwo IP: *.a2000.nl 09.09.02, 09:37
      A mnie denerwuja te ciemne zeby na samym przodzie (czy to po leczeniu
      kanalowym??) Nie widzialam ostatnich paru programow, moze juz naprawila?

      I czemu ona przychodzi taka wypindrzona, wystrojona rozmawiac z roznymi
      brudnymi bezdomnymi i innymi nieszczesliwcami na skraju nedzy??

    • Gość: Bejot Re: Elżbieta Jaworowicz - antydziennikarstwo IP: 213.241.45.* 09.09.02, 10:49
      od dawna nie oglądam programów EJ bo mnie wkurza baba a poza tym NIC z tych
      programów nie wynika. Przyjdzie gromada rozkrzyczanych ludzi w teren, w studio
      już się trochę towarzystwo uspakaja. Druga strona barykady cośtam ,cośtam-
      zazwyczaj bardzo pokrętna gadka i............... NIC. To po cholerę czas
      marnować????????
Pełna wersja