jedzoslaw
03.10.05, 11:34
Ostatni odcinek programu miał za temat przewodni Niemców. Monika Richarson
pytała zaproszonych niemieckich gości m.in. o to z czego Niemcy są dumni,a
czego się wstydzą. Okazało się,że Niemcy wstydzą się Marksa i Engelsa, zaś
ani słowem nie wspomniano o nazistach. Gdy zaś mówili, z czego są dumni
wspomnieli m.in. o Einsteinie, dodając przy tym,że żałują, iż ten wielki
fizyk opuścił ich kraj. Monika Richardson odpowiedziała na to, że Einstein
nie wyjechał z własnej chęci, czego jednak żaden Niemiec nie skomentował. Na
końcu Monika stwierdziła z uśmiechem,że niemieccy goście jakoś omijają tematy
historyczne. Niemcy tego również nie skomentowali, jedynie Kevin Aiston
rzucił hasło: "bitwa pod Grunwaldem". Ta aluzja,podobnie jak poprzednie
przeszły bez odpowiedzi. Rozumiem, że pytanie pani Richardson było po częsci
zbyt prowokacyjne, ale czy tak trudno było Niemcom przyznać się do swej
niecnej przeszłości? Idea europejskości nie zakłada historycznej amnezji!