iwa47 27.12.05, 00:55 Czy wiecie jak to z nimi było. Szokuje mnie, że zrzekła sie praw do 3- letniego dziecka. Dlaczego? Co się z nia teraz dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
redudek Re: Pierwsza żona Cezarego Pazury 27.12.05, 17:45 Ja pamiętam że ma na imie Zaneta,pamiętam ich wspólne zdjęcie na okładce razem z córką w gazecie "RAZEM". Dawne czasy,Podobno zrobili z niej chorą psychicznie ale dokładnie sama nie wiem jaka jest prawda,też bym się chciała dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa47 Re: a ja nie 28.12.05, 21:24 Szanuję twoje zdanie ale dlaczego wypowiadasz się w ich imieniu??? czy masz pewność, że to ich prywatna sprawa? Wszak Pazura jest osobą publiczną... Poza tym ja ciebie nie pytałam czy jesteś zainteresowany. Wybacz ale jeśli formuła tego forum ci nie odpowiada to nie widze powodu dla którego na nim gościsz. Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: a ja nie 28.12.05, 21:28 Chyba tobie cos sie nie podoba, bowiem on wyrazil swoje zdanie, a ty swoje i nie widac w nic zlego na tym polega ta "formula forum". A skad wiesz ze on jest niezainteresowany? Dlaczego wypowiadasz sie w imieniu Piotra? Odpowiedz Link Zgłoś
michal_82 Re: Pierwsza żona Cezarego Pazury 28.12.05, 22:16 gala.onet.pl/1,74,8,2685480,8480406,685073,0,forum.html Tam jest wątek, gdzie solidnie ponad dwa lata temu ten temat przemaglowali. Faktycznie coś z psychiką, może też narkomania, a teraz zamknięta gdzieś w ośrodku pod Łodzią. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa47 Re: Pierwsza żona Cezarego Pazury 29.12.05, 00:30 Michał dziękuję za rzeczową odpowiedź. Do xxx Piotr chyba nie potrzebuje adwokata w twojej osobie. Jak kogoś nie interesuje temat to po prostu go omija czego i tobie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Pierwsza żona Cezarego Pazury 29.12.05, 03:25 > Do xxx Piotr chyba nie potrzebuje adwokata w twojej osobie. Jak kogoś nie > interesuje temat to po prostu go omija czego i tobie życzę. Widac ze nic nie rozumiesz, ale nie ma sensu z toba dyskutowac. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
redudek Re: Pierwsza żona Cezarego Pazury 02.01.06, 09:23 A mnie się wydaje że jak chce się dostać unieważnienie ślubu kościelnego,to najczęściej z drugiej osoby robi się chorego psychicznie.Tak naprawdę to pewnie nikt się nie dowie jaka była,jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś