tomassi.rollo
29.12.05, 08:58
Czyli już wiadomo, kto będzie pociągał za sznureczki pacynki w KRRiT.
Kaczory i spółka być może sprawia wrażenie myślącej we mgle, ale tak nie
jest. Mówię to jako zagorzały przeciwnik PiSu. Coraz bardziej widzę za to to,
jak cholernie przebiegła i wyrafinowana w podejmowaniu decyzji jest ta spółka.
Sięgnięcie po Walendziaka ma na celu jak najszybsze nagięcie mediów
publicznych w Polsce do jedynej, słusznej woli pierście... ops! kaczek.
Zapewne jest tu wielu, którzy pamiętają czasy, gdy JW Wiesiu Walendziak wraz
z hordą pampersów rządzil w TVP. Tak, dawno zapomniane czasy wracają.
I kij z tym, że prywatne życie Walenidzaka nijak ma się do koncepcji PiSu.
Ważne, że to sprawdzony gość i to, że jest gwarantem wprowadzenia w
publicznej telewizji jedynej słusznej koncepcji.
Jest jeszcze sprawa cyfrizacji mediów, która przypadnie w 100% na czas rządów
dwóch taki, co zajumali księżyc. Ale to juz inna opowieść...