pan Mieczysław (rozmowy w toku)

01.02.06, 18:12
Cóż za wyczucie taktu:(
    • ankas4 Re: pan Mieczysław (rozmowy w toku) 01.02.06, 18:17
      kiku.san napisała:

      > Cóż za wyczucie taktu:(

      Nie oglądam, moze cos więcej napiszesz?


      • kiku.san Re: pan Mieczysław (rozmowy w toku) 01.02.06, 18:23
        Właśnie nadają rozmowy o tragedii z Chorzowa. Siedzą młode dziewczyny, z
        zespołu,który grał na wystawie. A pan Mieczysław w widowni wykrzyczał w jakimś
        dziwnym szale, że to ich wina, że przez ten zespół ta hala się zawaliła, bo za
        głośno grali... Że ten zespół jest winien śmierci tylu niewinnych ludzi...
        Kuźwa, jak można:(
        • ankas4 Re: pan Mieczysław (rozmowy w toku) 01.02.06, 18:38
          kiku.san napisała:

          > Właśnie nadają rozmowy o tragedii z Chorzowa. Siedzą młode dziewczyny, z
          > zespołu,który grał na wystawie. A pan Mieczysław w widowni wykrzyczał w jakimś
          > dziwnym szale, że to ich wina, że przez ten zespół ta hala się zawaliła, bo za
          > głośno grali... Że ten zespół jest winien śmierci tylu niewinnych ludzi...
          > Kuźwa, jak można:(


          Nie oglądam ale może za ostro go oceniasz, moze kierują nim emocje? moze nie
          umie sobie poradzić z tym wszystkim co się stało...

          Ja za to jestem bardzo poruszona bezdusznością i graniem na najniższych emocjach
          Super ekspresu .... Sami popatrzcie na okładkę i ten tytuł"Powinien zapłacić
          za śmierć"

          www.se.pl/se/index.jsp?place=topMenu&news_cat_id=-1&layout=0


          POzdrawiam
          • kiku.san Re: pan Mieczysław (rozmowy w toku) 01.02.06, 18:42
            Ależ ja go wogóle nie oceniam, to raczej on kogoś ocenił, zupełnie bez podstaw:/
            A o SE to szkoda słów...
            • dziedzicznacytadelafinansjery Re: pan Mieczysław (rozmowy w toku) 01.02.06, 21:43
              Ocenić należy hiemy medialne, które żerują na tym. Jeżeli p.Mieczysław był tam i
              przezył to, to naprawdę nikomu z nas, którzy tam nie byli, nie wolno go oceniać.

              Ale oceniać i to jak najbardziej krytycznie nalezy hieny, które z krokodylimi
              łzami walczą o oglądalnosć epatując ludzi tym, co powinno być dostępne najwyżej
              teraoeutom, przewodnikom duchowym - a na pewno nie masowej widowni.
            • wartkoczyk1 Re: pan Mieczysław (rozmowy w toku) 01.02.06, 21:59
              ci psycholodzy którzy byli na sali mówili o tym aby nie wzbudzać niepotrzebnych
              emocji z których nic nie wynika a tylko kaleczy psychikę tych ludzi którzy czuli
              sie ocaleni a jednocześnie widzieli śmierć ,czy to nie wystarczy dla nich że
              muszą z tym zyć ale pan czuł sie pokrzywdzony i szukał winnych bo w relacjach
              swiadków właśnie to było słychać ,na sali był gwar bo głośno grała muzyka .
              Pani Dzrzyzga wyciskała z tych ludzi łzy swoimi wkółko powtarzanymi zwrotami aż
              ja psycholog objechał.
              Zal mi tych dziewczyn bo sa młode i beda miały po tym programie dodatkowa traumę
              ,teraz szuka sie winy nawet w takich niedorzecznościach
              cóz natura ludzka jest taka ze winy nie szukamy w sobie tylko w innych ,
              • lilith76 Re: pan Mieczysław (rozmowy w toku) 02.02.06, 10:13
                bo w relacjach
                > swiadków właśnie to było słychać ,na sali był gwar bo głośno grała muzyka .

                siedzę na targach kilka razy w roku - na KAŻDYCH jest głośno i gra muzyka, jest
                gwar rozmów ludzkich. nie ma szans wyłapać jakiś szumów, pohukiwań, czy
                trzasków.
                • wartkoczyk1 Re: pan Mieczysław (rozmowy w toku) 02.02.06, 12:06
                  > swiadków właśnie to było słychać ,na sali był gwar bo głośno grała muzyka
                  > .

                  ale to sa właśnie pretensje owego pana skierowane do ludzi z zespołu(dla nas
                  niedorzeczne) że ludzieposzkodowani w hali mówili o tym jak nic nie mogli
                  usłyszeć a pan wyciagnął wniosek wwłasnie taki-to wina zespołu grajacego ,
                  to trzeba było usłyszeć i zobaczyć
                  • jwoj Re: pan Mieczysław (rozmowy w toku) 02.02.06, 12:36
                    ja bym tego Pana podał do sądu o zniesławienie,to jest okropna niesprawiedliwość
                    oskarżać kogoś publicznie o przyczynienie się do śmierci tylu osób,nie wiem czy
                    uczestnicy tego programu są w jakiś sposób chronieni przed odpowiedzialnością
                    ale to jest sprawa kryminalna co zrobil ten pan Mieczysław
Pełna wersja