galja
20.03.06, 10:16
Mianem 'dziewczyny z sąsiedztwa" - określa się niektóre super gwiazdy z
Holywood, które maja: i wygląd, i ubiur i zachowanie jak własnie w/w
dziecwzyna, czyli prosta, miła, sympatyczna, bez manier.
I zdaje mi sie, że PR-owiec oli tez ma na nia taki pomysł. Aby nie była
sztywna, zadyfana, i elegancka jak p.Dancewicz, ale włąsnie roztrzepana,
mówiąca co ma na mysli w danej chwili.
Ososbiście nie przemawia do mnie jej zachowanie, gdyż ona nie potrafi byc
dziewczyna z sąsiedztwa, raczej bliżej jej do durnowatej nastolaty.
Rozdziawiona buzia, język co chwile na wierzchu, oczka rozbiegane, niby chce
byc sexy, niby żartownisia a - ogólna żenada wychodzi.
jednym słowem - porażka, ale...widze, ze wielu sie podoba.I to mnie zawsze
zastanawia.TAki fenomen, że ludziom podoba się nijakość.Czyżby w tej
nijakości widzieli lustrzane odbicie siebie samych?
P.S.
pomijam fakt, że jest po studiach psuchologicznych...a taki tytuł to już do
czegoś obliguje, zoobowiązuje.ososbiście psycholg z jężykiem na wierzchu jest
mało przekonywujący dla mnie.