Gość: bejbi
IP: *.MAN.atcom.net.pl
09.12.02, 17:10
sluchajcie, pracuje z dziewczyna, ktorej kolezanka jest ta aska co w spin
clubie spiewala w pierwszej grupie, ta stewardesa z takim ciekawym
zachrypnietym glosem. i ona podczas tych wszystkich prob itd, itp zapoznala
sie blizej z szanownym damianem a. (aleksandrem - przyp. red. :)) opowiadala
potem jaki z niego typ nieprzyjemny, zadufany w sobie. wyobrazcie sobie, ze
tlumaczyl jej slowa, tzn. uzywal slow ogolnie przyjetych jako trudne lub
obce, a nastepnie tlumaczyl asce, ktora notabene zna 4 obce jezyki i jest
elkokwentna dziewucha co te slowa znacza. i powiedzial jej tez, ze jesli nie
bedzie wiedziala co znaczy jakies slowo, ktorego on uzywa, to niech mu lepiej
powie, zeby potem nie bylo nieporozumien. sorry, ale gosc jest kurwa
niestrawny dla mnie.
pozdr