Cyborgi i popaprańcy w W-11(TVN) Litości!!

29.03.06, 00:02
Kto oglądal dzisiejszy odcinek chyba się zgodzi że taksiarz jako seryjny morderca po prostu kropnąłby panią komisarz ze swojego glocka i się nie patyczkował ewentualnie bzyknał by ją jeszcze ante albo post mortem w zależności od upodobań. Śledząc akcję byłem autentycznie przekonany że tym razem to już naprawdę piesnia uże spieta i ładna panią komisarz Annę czeka pogrzeb z honorami na koszt państwa. A tu nagle zimny killer pozostawia ofiarę w najlepszym zdrowiu, we własnym samochodzie - żeby na nią nie padało? i daje w długą na piechotę po to tylko aby za chwilę dac się złapać. Czy to się trzyma kupy/jest spójne psychologicznie (niepotzrebne skreslic No i jeszcze to że niedoszła ofiara po przybyciu odsieczy nie wydrapała oczu partnerowi że spieprzył ochronę tylko bez emocji oświadzzcyła że żyje i ma się dobrze, a klient uciekł. Zupełnie jakby grała w strzelankę na kompie a nie stała nad grobem chwile wcześniej! Próbuję siebie wyobrazić w podobnej sytuacji i wychodzi mi że po mnie trzeba by było sprzątać/wietrzyć samochód, a z trzęsawki nie wyszedłbym ruski miesiąc. Ło matko! Co za baja tą razą!

    • chuck.norris zmień kanał 29.03.06, 00:07
      przestaniesz się pocić.
      • deniss_peniss Re: zmień kanał 29.03.06, 17:20
        TO ja jeszcze głupszą historyjkę widziałem w Detektywach. Tatuś - właściciel
        restauracji molestowany przez mafię, zatrudnia swoją córkę w charakterze
        kelnerki, podczas impry w jego lokalu słowiańscy Soprano próbuja przelecieć
        córeczkę, ale że niewiasty broni tatuś, niewiastę zabierają do hotelu a tatuś
        dostaje w papę. Dzielna detektywowa wcielając się w rolę córy Koryntu wprasza
        się na imprę mafii w pokoju hotelowym i wyprowadza corke cichaczem z
        hotelu,wszyscy sa happy i odcinek sie kończy. Co za geniusz kryminalistyki to
        wymyśla
Pełna wersja