"Pasja" - czy złamano prawo ?

18.04.06, 13:48
Nie wiem czy był taki wątek w poprzednich tematach odnośnie "Pasji",ale może warto zadać pytanie :
Dlaczego ten, wysoce brutalny,drastyczny film,został wyemitowany o godz. 20: 15 ?
Wedle wszelkich zarządzeń,o których nie raz trąbiono i za których nieprzestrzegarnie - zdaje się - kary soczyste wymierzano,filmy o takiej dawce przemocy i krwi powinny być puszczane po godz 22.00 (czy 23.00 ? Whatever...).
Oczywiście dla osób wierzących problemu nie ma,film opowiada historię ich Boga...
Ale czy zasada neutralności światopoglądowej państwa pozwala na łamanie prawa,które się skrupulatnie stosuje w stosunku do tego typu treści,tyle,że w filmach nie dotykających dogmatów wiary katolickiej (który to fakt nie powinien mieć tutaj żadnego znaczenia przy ocenie) ?
Nie chcę tutaj rozwiając transprentu z pytaniem - "czy to nie przejaw państwa wyznaniowego ?", ale...
No właśnie... co o tym sądzicie, czy - z opisanego punktu widzenia - to nie jest kontrowersyjna sytuacja ?
Warto też zwrócic uwagę na to,że film Gibsona nawet dla wielu osób wierzących jest jedynie tępą sieczką i jałowym sadomaso,
a nie artystycznym filmem skłaniającym do refleksji na tematy wiary,Bog; parabolą losu ludzkiego,studium przeznaczenia,ofiary i miłości.
Czy nie tego drugiego trzeba w czasie Świąt ?
Czy film artystyyczny ,stonowany,głeboki nie byłby i dla ateistów i innowierców czymś istotnym i skłaniającym do zastanowienia i zatrzymanie się w biegu ?
Czy TVP nie poleciała na fali chytrej kalkukacji ?
Czy to jeszcze chrześcijaństwo czy już "sprzedawanie Jezusa",o którym mówił B XVI (niekoniecznie mając na uwadze "Pasję") ?

CO sądzicie o tym wszystkim ?






    • yavorius Re: "Pasja" - czy złamano prawo ? 18.04.06, 14:06
      grek.grek napisał:
      > Nie wiem czy był taki wątek w poprzednich tematach odnośnie "Pasji",
      > ale może warto zadać pytanie :

      Jest 4 linijki niżej.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=40378468
      • grek.grek Re: "Pasja" - czy złamano prawo ? 18.04.06, 14:13
        Heh,zauważyłem... tyle,że poniewczasie... :)
Pełna wersja