O takim sobie czlowieczku

27.12.02, 01:40
Chcialabym napisac Wam o pewnej sprawie. otoz moja przyjaciolka, dziewczyna
powanie chora, ktora zastala zupelnie sama, gdyz rodzice zgineli a brat jest
za granica, studentka, zaduzyla sie bez pamieci w pewnej Osobowosci Tv-
zyjnej. Dlugo to w sobie nosila, ale jako ze niewiele jej zycia pozostalo
postanowila zaryzykowac i weszla w kontakt mejlowy z teze osoba. Znajomosc
kwitla, robil jej nadzieje, ona marzyla o tym, ze spotkaja sie w cztery oczy.
Dziewczyna byla wniebowzieta. Aha, facet ma rodzine, zone. Po tym, jak
wyslala do niego zdjecie, facet szalal, spodobala mu sie. I nagle, gdy
dowiedzial sie, ze jest chora - zamilkl na wieki. Wczesniej nie mial oporow
przed niczym. I nagle stop. Ciekawa jestem Waszych opinii. I nie pytajcie,
kto to jest, bo nie powiem. To ktos, kto nie jest za bardzo lubiany na tym
forum i ogolnie uwazany jest za nadetego bufona. Pozdrawiam.
    • Gość: x Re: O takim sobie czlowieczku IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.12.02, 12:49
      Ach, Boże juz myślałam że to Kuba W. , ....ale on nie ma żony i rodziny,
      fiuu :)
      • Gość: aga Re: O takim sobie czlowieczku IP: *.toya.net.pl 31.12.02, 17:14
        Moze Nina Terentiew :))
    • Gość: P-77 Re: O takim sobie czlowieczku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.02, 21:33
      Nie bardzo wiem po co ten wątek.
      Naprawdę serdecznie współczuję tej biednej dziewczynie, ale czegoś tu nie
      rozumiem. Skoro facet ma opinię bufona to nic dziwnego, że zachował się jak
      skończony dupek. Co innego gdyby ktoś ogólnie lubiany zachował się w obrzydliwy
      sposób albo ktoś nielubiany zdobył się na gest. Wtedy byłoby o czym pisać.
      Kilka lat temu wygrałem nagrodę w olimpiadzie szkolnej i byłem w sejmie. Miałem
      okazję zobaczyć dziennikarza, któego bardzo szanuję (Grzegorza Miecugowa) i
      zrobił na mnie raczej niemiłe wrażenie. Ale nadal uważam go za dobrego
      dziennikarza.
      • Gość: & Re: O takim sobie czlowieczku IP: *.idzik.pl / 192.168.6.* 31.12.02, 22:27
        Czy naprawdę w ten sylwestrowy dzień nie masz jakiegoś innego tematu ?
        Czy naprawdę musisz pakować się w magiel, dzielić na tym forum jakąś opowieścią
        rodem z Brzeskiej ? Że też ludzie nie mają za grosz poczucia przyzwoitości.
        • Gość: XXX Re: O takim sobie czlowieczku IP: *.gazeta.pl 01.01.03, 05:13
          To jest historia rodem z Brzeskiej? Rodem z Brzeskiej byłaby, gdyby on wybił
          tej chorej zęby... Dlaczego - na Boga - z Brzeskiej? (Ktoś tu nie ma
          wyczucia). To jest historia kiczowata i oczywiście bardzo piękna, klasyczna
          jak z telenoweli.

          Uważam, że ten gwiazdor zrobił BARDZO DOBRZE!
          Gdyby się z nią spotkał, też zrobiłby BARDZO DOBRZE. Po prostu nie ma tutaj
          jednego sensownego rozwiązania. Nigdy nie wiadomo, co lepsze.
          A jeśli ona po spotkaniu by zwariowała na jego punkcie? Jeśli to przyniosłoby
          jakieś fatalne dla niej konsekwencje? (usiłuję omówić pierwszy wariant).
          Taka dziewczyna musi wiedzieć, że znany żonaty facet nie jest godny zaufania.
          On miał pełne prawo się nie odezwać.
Pełna wersja