Gość: Michał
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
28.12.02, 22:41
O mało co, nie usnąłem.
Najfajniejsza była pewna Pani z widowni, która bez charakteryzacji gra w
libańskich horrorach, nazywana diwą.
A do tego na widowni kelnerzy noszą żarcie, a połowa cżłonków Hamasu,
Hezbollachu i Dżihadu siedzi na sali.
Dzisiaj nie rozrywają się w autobsach, tylko rozrywają ich miski.
A w polskim studio najbardziej paranoicznym typem jest pewien doktor, który
swoją krańcową głupotą wpędza pozostałych w depresję.
Dalej nie będe oglądał.