Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opolu

04.06.06, 22:27
No to co? komentujemy na żywca?
Mnie już ślinka cieknie.... no i Poniedzielski prowadzi!!!! Uwielbiam tę jego
zmęczoną ponurość ...:)
    • mostek2 Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 04.06.06, 22:37
      Na razie srednio...taki Kabaret Olgi Lipinskiej, ale na zywo...liczylem na
      jakies archiwalne numery itd. Na zajawkach tak to wygladalo, ale to dopiero
      poczatek, zobaczymy jak sie dalej potoczy to wszystko.
      • kubissimo Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 04.06.06, 22:39
        ja sie juz poddaje
        Olga Lipinska juz dawno powinna pojsc w slady Grechuty i dac sobie spokoj :/
    • paul_ina Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 04.06.06, 22:43
      passs.... pasztet
      • nikka00 Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 04.06.06, 22:50
        Nooo rzeczywiście, marne to strasznie ... Pokora mnie pokonał, chyba
        zrezygnuję :(
        • aguszak Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 04.06.06, 22:52
          Lipińska archiwalna, to było coś, teraz... nie da się tego oglądać...
          • mostek2 Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 04.06.06, 22:54
            I im dalej tym gorzej. Za duzo polityki i aluzji, ani to smieszne ani dobre.
            Zreszta widac po publicznosci w Opolu, ze bardziej ich to ziebi niz grzeje ;-)
            Licze, ze moze jednak cos bedzie dobrego w koncu, a jak nie to przelaczam na
            Wojewodzkiego. Oooo wchodzi Kwiatkowska...
          • ankas4 Re:Przesadzacie jest ok! 04.06.06, 22:55
            EEEEEEEEE przesadzacie! nie jest tak źle! a teraz P. Irena! juz sie nie mogę
            doczekać!
            • nikka00 Re:Przesadzacie jest ok! 04.06.06, 22:56
              No Pani Irena ... chapeau bas!!!
              • ankas4 Re:Przesadzacie jest ok! 04.06.06, 22:59
                nikka00 napisała:

                > No Pani Irena ... chapeau bas!!!


                Dokładnie!

                POza tym jesli chodzi o krytykę , uwazam ,ze taki własnie ma być Kabaret Olgi
                Lipińskiej... lekko gorzki, ironiczny ale na 100% nie nalezy oczekiwać ,ze
                bedziemy boki zrywać jak przy "Kataryniarzach" to jest inny sens tego spektaklu...
                • nikka00 Re:Przesadzacie jest ok! 04.06.06, 23:03
                  Czyżby teraz Zielona Gęś miała się pokazać? Uwielbiam!!!
                • mostek2 Re:Przesadzacie jest ok! 04.06.06, 23:04
                  Zgadzam sie, z tym ze to 101 (czy ile tam podali) lat polskiego kabaretu, a nie
                  kabaret Olgi Lipinskiej. Spodziewalem sie po prostu czegos innego, dlatego moze
                  takie opinie.
                  • nikka00 Re:Przesadzacie jest ok! 04.06.06, 23:06
                    No teksty moje ukochane, Gałczyński ironiczny guru moim jest. Ale
                    wykonanie ....:(
                    • nikka00 Re:Przesadzacie jest ok! 04.06.06, 23:10
                      Będę zgryźliwa niestety, lecz wydaje mi się ze Wójcicki dysponuje
                      lepszym "sopranem" od partnerki..... taki Farinelli lokalny :) Zawsze kiedy go
                      słyszę to mam takie nieodparte skojarzenia ... :)
                  • www.nasznocnik.pl Re: a nie kabaret Olgi Lipinskiej 04.06.06, 23:12
                    Żenada.


                    Jeśli mam wybierać, to wolę już żenadę zamierzoną i kontrolowaną - a la Mumio ;-)
                    • nikka00 Re: a nie kabaret Olgi Lipinskiej 04.06.06, 23:14
                      www.nasznocnik.pl napisał:

                      > Żenada.
                      >
                      >
                      > Jeśli mam wybierać, to wolę już żenadę zamierzoną i kontrolowaną - a la
                      Mumio ;
                      > -)



                      Hmmm chyba nie bardzo rozumiesz to co robi Mumio... tak przynajmniej wynika z
                      twojego postu :)
                      • www.nasznocnik.pl Re: chyba nie bardzo rozumiesz 04.06.06, 23:20
                        Jeśli Tobie wydaje się, że rozumiesz - poczytaj jakieś wywiady z nimi ;-)
    • bm_ka Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 04.06.06, 23:19
      tiaaaaaa... Kabaret Olgi Lipińskiej na żywo.
      Tylko kilka numerów można było oglądać z biciem serca.Rozczuliła mnie Pani
      Irena Kwiatkowska mimo dwukrotnych powtórzeń tekstu. :-))) Pan Wiesław
      Michnikowski także słodki mimo maleńkiego potknięcia na początku pierwszego
      numeru. A już "Wesołe jest życie staruszka" - bosssskie! :-)
      • ankas4 Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 04.06.06, 23:27
        bm_ka napisała:

        > tiaaaaaa... Kabaret Olgi Lipińskiej na żywo.
        > Tylko kilka numerów można było oglądać z biciem serca.Rozczuliła mnie Pani
        > Irena Kwiatkowska mimo dwukrotnych powtórzeń tekstu. :-))) Pan Wiesław
        > Michnikowski także słodki mimo maleńkiego potknięcia na początku pierwszego
        > numeru. A już "Wesołe jest życie staruszka" - bosssskie! :-)

        Zgadzam sie!
        Wydaje mi się, ze swietnie oddają atmosferę owego przedstawienia - tak własnie -
        przedstawienia - komentarze Poniedzielskiego, to nie ma być show! to nie ma być
        kabaret"Ani mrru mru" to ma być coś dającego głęboko do myslenia...
        Sama uwielbiam wszystkie nasze polskie kabarety ale ten wieczór jest inny, i na
        to sie własnei nastawialam i może dlatego nie jestem rozczarowana!
      • www.nasznocnik.pl Stare, klasyczne numery zawsze zadziałają; od... 04.06.06, 23:31
        ...współczesnego widowiska oczekuję jakiejś wartości dodanej (jak - choć trochę
        z innej bajki - Poniedzielski), a nie "ujętej" (jak żałosne - bo nieśmieszne -
        współczesne publicystyczne wtręty).

        Występom zaś "żywych legend" zawsze towarzyszą emocje; niestety teraz coraz
        częściej emocje typu: sypnie się czy nie sypnie, zapomni czy nie zapomni itd. I
        nawet jak "się uda", to chyba nie o to chodzi?...
        • nikka00 Re: Stare, klasyczne numery zawsze zadziałają; od 04.06.06, 23:40
          Uwielbiam Kowalewskiego!!!
        • andrz_ej Re: Stare, klasyczne numery zawsze zadziałają; od 04.06.06, 23:46
          Tak,niektórzy dziś występujący to żywa legenda polskiego kabaretu i
          estrady.Podziwiam fenomen Pani Ireny Kwiatkowskiej i jej żywotność / rocznik
          1912 a więc pani Irena ma...94 lata i wciąż aktywna zawodowo a dziś debiut w
          Opolu!!/ pan Wiesiu Michnikowski 84 lata a wciąż znakomity pan Wiesiek Gołas
          znacznie ponad 70/..
          • ankas4 Re: Stare, klasyczne numery zawsze zadziałają; od 05.06.06, 00:02
            andrz_ej napisał:

            > Tak,niektórzy dziś występujący to żywa legenda polskiego kabaretu i
            > estrady.Podziwiam fenomen Pani Ireny Kwiatkowskiej i jej żywotność / rocznik
            > 1912 a więc pani Irena ma...94 lata i wciąż aktywna zawodowo a dziś debiut w
            > Opolu!!/ pan Wiesiu Michnikowski 84 lata a wciąż znakomity pan Wiesiek Gołas
            > znacznie ponad 70/..

            Byli doskonali! Rozczulają mnie! Wydaje mi się, ze powracają lata młodości:)

            Pozdrawiam
            • kim_dzonk-ill Re: Stare, klasyczne numery zawsze zadziałają; od 05.06.06, 00:17
              Jak dla mnie ten cały kabaret to jedna wielka pomyłka tragedia.
              Gdzie tu 101 lat kabaretu.
              To raczej benefis starej komunistki Olgi L.
              Musiała wtrącić swoje 3 grosze.O biednej lewicy i o złych Kaczkach.

              101 lat polskiego kabaretu w 2 godzinnym programie to nawet Coperfildowi by się
              nie udało.
              Gdzie było o TEY,Tymie,Dobrowolskim, nie mówiąc o kabaretach z lat
              współczesnych np.Potem. Mało było o Dudku.
              A monolog "sęk" był tylko z archiwum.

              Do tego skład teraźniejszy kabareciku też zostawia wiele do życzenia.

              Nie dość, że spiepszyli piosenki Grechuty to zniweczyli też przez ten marny
              koncercik dokonania polskiego kabaretu.
              Zakrawało mi to na program w roli głównej z Tadeuszem Drozdą ( te świecące
              marynarki, etc.)
              • chaperone Re: Stare, klasyczne numery zawsze zadziałają; od 05.06.06, 13:00
                > Jak dla mnie ten cały kabaret to jedna wielka pomyłka tragedia.
                > Gdzie tu 101 lat kabaretu.
                > To raczej benefis starej komunistki Olgi L.
                > Musiała wtrącić swoje 3 grosze.O biednej lewicy i o złych Kaczkach.

                wybacz, ale jestes kretynem.
                • kim_dzonk-ill Re: Stare, klasyczne numery zawsze zadziałają; od 05.06.06, 14:31
                  chaperone napisała:

                  > wybacz, ale jestes kretynem.

                  Zobacz sobie na życie pani Olgi, za czasów PRLu donosiła na innych
                  aktorów.Pewnie by jej nie wywalili za pochodzenie.
                  Poglądy ma sprecyzowane od dawna.
                  Ale współczesny kabarecik to już nie to co kiedyś.
                  Już mnie nudzą te ciągłe docinki na Kaczorów, czas coś nowego wymyśleć.
                  Mimo, że jestem innej opcji niż PiS, to już mi te żarty się przejadły.
                  Nigdy w kabareciku nie słyszałem nic np. na Kwaśniewskiego.

                  A poza tym nie lubie kabaretu oparteko na rewii, chociaż wiem, że od takich
                  spotkań wywodzi się kabaret.

                  Owszem kabaret nie musi być tylko czystą gadką, piosenki wskazane.
                  Jeśli ma być jedno i drugie to wybieram KMN.

                  Każdy ogląda to co lubi.
                  Świetnie, że nawiązali do kabaretów w których grywali wybitni aktorzy, a teksty
                  pisali wspaniali poeci.
                  Ale jak 101 lat to 101 lat, a nie mniej.
                  Kabarecik niestety nie jest pigułówką polskiego kabaretu i nie zagraja
                  Laskowika, Dobrowolskiego czy Kobieli.

                  W zajawkach np. był TEY i "Sęk", a programie nie było.
                  Gołas mógł też zaśpiewać Kapturka 62.
                  Jak dla mnie za dużo Kabaretu Olgi Lipińskiej.
                  Nazwa powinna być "właśnie znów leci kabarecik".
                  • chaperone Re: Stare, klasyczne numery zawsze zadziałają; od 05.06.06, 20:46
                    > Zobacz sobie na życie pani Olgi, za czasów PRLu donosiła na innych
                    > aktorów.Pewnie by jej nie wywalili za pochodzenie.
                    > Poglądy ma sprecyzowane od dawna.

                    G. mnie obchodzi przeszlosc Lipinskiej. Skad masz swoje informacje, pracujesz z
                    Bronkiem Wildsteinem czy w "sluzbach"? Dopoki jakies sad nie skaze kogos za
                    donosicielstwo, obowiazuje domniemywanie o niewinnosci. Zreszta to nie miejsce
                    na rozwazanie co kto robil za PRL-u. Dla mnie Lipinska to swietna kabarecistka,
                    a jej przeszlosc to jest osobna para kaloszy. Wlaczylam telewizor, zeby
                    obejrzec kabarecik, a nie jej zyciorys i chwale ją za kabarecik, a nie za to co
                    robila w latach 80., 70., 60 i kiedy tam jeszcze. Jesli ty na artystow patrzysz
                    wylacznie przez pryzmat ich postaw i swiatopogladu, to moze powinienes zajac
                    sie polityka, a nie ogladaniem imprez kulturalnych.

                    >> Nigdy w kabareciku nie słyszałem nic np. na Kwaśniewskiego.

                    To nieuwaznie sluchales. Wczoraj aluzje do Kwasniewskiego padaly kilka razy. ".
    • macpherson Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 05.06.06, 00:28
      Jestem po prostu zachwycony... Nareszcie w monokolorowej telewizji wszelkiej nazwy pojawiła się PRAWDZIWA polityczno-obyczajowa satyra, taka, której za ciemnych lat komuny było wiele a teraz zanikła jako godząca w tanie gusta targetu. Olga Lipińska pokazał klasę (choreografia) i zęby (kaczuszka na krótkich nóżkach czy coś w tym rodzaju :P). Dla tych którzy pieją zachwyt nad tymi obecnymi Halamami, Mumiami itp. - spójrzcie na 94letnią Kwiatkowską, której wprawdzie słowa się pomieszały (zaśpiewała dwie ostatnie zwrotki drugi ra z moim zdaniem dla montażu - przez chwile nie było muzyki itd. ) ale cały warsztat pozostał i mimo tego widać Jej wielkość i któregoś z modnych obecnei pseudo-satyryków a wyobraźcie sobie któregoś z modnych obecnie pseudo-satyryków w jej wieku występującego... Czy chociażby którykolwiek skecz będzie choć trochę śmieszny za 50 lat? Czy ich obecne "atuty" będą nimi i wtedy? Więc dajcie spokój Pani Irenie.

      Poza tym nareszcie ktoś przypomniał wielki hymn o prymitywie "Chłop żywemu nie przepuści". Może mi się wydawało ale "nteligencka" chyba miała mieszane uczucia co do tej piosenki :))))

      Miejsce dla kabaretu Piwnica pod Baranami też sie znalazło, dla Wójcickiego jako jego przedstawiciela. Nie znosiłem go do tej pory wręcz, podobnie jak kolejnych bolesnych mąk przy próbach wyśpiewanai utworów Ewy Demarczyk. A jednak! Świetna aranżacja - jarmarczna, kobiety czarno ubrane z kolorowymi kukłami, odpowiednai modulacja głosu i oto nareszcie po Czarnej Damie pojawia się odpowiednia, oryginalna interpretacja poezji Mirona o nobilitacji dziewek które przyszły na kiermasz... a jak doskonale wpasowuje się w wymowę Kabaretonu prześmiewczego dla ćwoka. Po prostu cudo!

      Opowiadał Młynarski o tym kiedyś, faktycznie, po reakcji widowni było to widać: "W Polskę idziemy" prymityw uznał za pochlebstwo...

      BIS!!! (Ale i tak tego nie powtórzą już N I G D Y, tego jestem pewien :))

      Pozdro
      • ankas4 Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 05.06.06, 00:40
        macpherson napisał:

        > Jestem po prostu zachwycony... Nareszcie w monokolorowej telewizji wszelkiej na
        > zwy pojawiła się PRAWDZIWA polityczno-obyczajowa satyra, taka, której za ciemny
        > ch lat komuny było wiele a teraz zanikła jako godząca w tanie gusta targetu. Ol
        > ga Lipińska pokazał klasę (choreografia) i zęby (kaczuszka na krótkich nóżkach
        > czy coś w tym rodzaju :P)




        No ZGADZAM się z kazdym zdaniem! Poczułam pierwszy raz od wielu lat klimat
        starego dobrego Opola!
        NIe bede juz nic pisała , bo wszystko napisać macpherson !!!!!!!!!! i to jak celnie!
        Ppozdrawiam
    • august.bw MUmio to tandeta 05.06.06, 01:26
      No chyba wreszcie wszyscy zauważą, ze to całe Mumio i temu podobne badziewie
      to zupełna amatorszczyzna wobec tego co prezentuja klasycy w Opolu! Uczyć się,
      uczyć i jeszcze raz uczyć! Potem występy w świetlicy, remizie, na akademii i
      dopiero nadzieja, że Was jako zdolnych amatorów zaproszą do telewizyji.
      Marzenie, tak byłoby gdyby btelewizyja miała do spełnienia inną misję niż
      popularyzacja tandety...Opole to wyjątek potwierdzający regułę. Precz z
      Mumio!!!
      • jedzoslaw Re: MUmio to tandeta 05.06.06, 12:07
        august.bw napisał:

        > No chyba wreszcie wszyscy zauważą, ze to całe Mumio i temu podobne badziewie
        > to zupełna amatorszczyzna wobec tego co prezentuja klasycy w Opolu! Uczyć
        się,
        > uczyć i jeszcze raz uczyć! Potem występy w świetlicy, remizie, na akademii i
        > dopiero nadzieja, że Was jako zdolnych amatorów zaproszą do telewizyji.
        > Marzenie, tak byłoby gdyby btelewizyja miała do spełnienia inną misję niż
        > popularyzacja tandety...Opole to wyjątek potwierdzający regułę. Precz z
        > Mumio!!!

        No i mamy głos sprzeciwu wobec teraźniejszości. To co teraz to badziewie i
        żenada, a jedynie klasycy nam zostali. Tymczasem chciałbym przypomnieć, że
        kabaret jest sztuką. A sztuka nie stoi w miejscu. 40 czy 50 lat temu
        obowiązywały inne trendy oraz istniały inne warunki społeczno-polityczne, więc
        i kabaret był inny. A sztuka ciągle się rozwija, nadchodzą nowi wykonawcy i
        nowe formy ekspresji. Nie można zatem zatrzymywać się i chwalić tylko żywe
        legendy, odrzucając wszystko to, co współczesne. Stwierdzenie, że "Zielona Gęś"
        i "Dudek" jest dobre, a "Mumio" i Halama to już tandeta jest takim samym błędem
        jak stwierdzenie, że Delacroix jest lepszy od Picassa. Bo wiadomo: Delacroix
        jest nieco łatwiejszy w odbiorze i przez to "mądrzejszy" niż Picasso. Tymczasem
        takich porównań przeprowadzać nie można, bo i jedno i drugie ma ogromną wartość
        artystyczną. Różni tych artystów jedynie kontekst epoki i stosowana forma. To,
        że Picasso nie dla każdego jest zrozumiały nie oznacza wcale, że jest gorszy od
        Delacroix. Tak samo jest z Mumio. Nie każdy ich rozumie, ale to nie znaczy, że
        to od razu tandeta. Po prostu- mają inną formę niż starsze kabarety. A jeśli
        chodzi o drogę świetlica-remiza-akademia-telewizja to Mumio już tę drogę
        przeszło dawno temu. Powstali w 1995 roku i przed etapem telewizyjnym przez
        lata występowali najpierw na imprezach studenckich, a potem w śląskich (i nie
        tylko) teatrach, gdzie święcili i nadal święcą triumfy. Halama także już tę
        drogę przeszedł. Nie można zatem zarzucać tym kabareciarzom amatorszczyzny.
        Oglądałem z przyjemnością występy I.Kwiatkowskiej, W.Michnikowskiego, W.Gołasa
        i K.Kowalewskiego (choć jednak w monologu "Butelki" jakoś przywykłem do
        wykonania Dziewońskiego). Uwielbiam tych artystów i jestem zdeklarowanym fanem
        zwłaszcza kabaretu "Dudek". Znam na pamięć ich najbardziej znane skecze i
        monologi. Ale szanuję też i lubię kabarety współczesne, które -choć formalnie
        odległe od "Dudka" czy Kabaretu Starszych Panów- to jednak tak samo śmieszą i
        są niejednokrotnie równie profesjonalne. W przypadku bowiem dzieł sztuki z
        różnych epok i trendów nie da się po prostu porównywać i wartościować, co jest
        wysokoartystyczne, a co jest tandetne. I "Dudek" i "Mumio" to sztuka wysokiego
        kalibru. Pod tym względem nie ma podziału na "gorsi" i "lepsi". Są tylko
        różnice w zastosowanej formie.
        • andrzej26 Re: MUmio to rodzaj powtórki z rozrywki 05.06.06, 23:09
          jedzoslaw napisał:

          > No i mamy głos sprzeciwu wobec teraźniejszości. To co teraz to badziewie i
          > żenada, a jedynie klasycy nam zostali. Tymczasem chciałbym przypomnieć, że
          > kabaret jest sztuką. A sztuka nie stoi w miejscu. 40 czy 50 lat temu
          > obowiązywały inne trendy oraz istniały inne warunki społeczno-polityczne,
          więc
          > i kabaret był inny.

          Akurat to co robi teraz Mumio, tzn. humor absurdalny, był bardzo popularny
          ponad 30 lat temu z racji działalności Marii Czubaszek. Szczególnie w programie
          radiowym Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy oraz telewizyjnym kabarecie, ale nie
          pamiętam nazwy ("Ekspress"?) - w każdym razie wszystko rozgrywało się w różnych
          przedziałach pociągu. W tych kabaretach występowali m.in. Pokora, Kwiatkowska
          oraz nieżyjacy już od dawna Jerzy Dobrowolski (partner Tyma z - niestety tylko -
          początku filmu "Rejs").
          Znalazłem w sieci próbkę humoru Czubaszek:
          www.venco.com.pl/~skrzat/karolak/zona.html

          Mumio to głównie głupie miny (humor tylko do TV) i absurdalne skojarzenia, za
          którymi nic nie idzie dalej. U Czubaszek niewinnie absurdalna historia się
          rozwijała, następowała eskalacja nonsensu i był to głównie humor słowny. Ja
          sobie nie wyobrażam, żeby kabaret Mumio kogoś śmieszył w wersji radiowej.
          • andrzej26 Pomijając wykpiwanie absurdów socjalizmu... 05.06.06, 23:19
            ...np. w filmach Barei, czy wspomnianym Piwowskiego "Rejsie" (choć tam było nie
            tylko to).
    • brian.e Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 05.06.06, 11:16
      W pierwszym zdaniu przepraszam, że będę trochę powtarzał inne wypowiedzi.
      Otóż wszystko byłoby w porządu, do zaakceptowania, gdyby program nosił inny
      tytuł. Po programie pod tytułem "101 lat polskiego kabaretu" spodziewałem się
      zupełnie czegoś innego niż wczoraj pokazano. I tego odczucia nie zmieniły
      mistrzowskie występy I.Kwiatkowskiej, W.Michnikowskiego, W.Gołasa czy
      K.Kowalewskiego.
      A propos "mistrzowskie wystepy": Mistrz W.Pokora, Ojciec Wielu Wspaniałych Ról
      wypadł wczoraj żałośnie. Piszę to z wielkim smutkiem.
      Ale powyższe niedociągnięcia osłodził mi finał. Po dwudziestu latach znowu
      mogłem usłyszeć cudowne "...i rym-cym-cym ,i tra-la-la, idziemy przez życie w
      podskokach..." chociaż już bez Pana Janeczka :(
      • chaperone Re: Kabaretowa część wieczoru niedzielnego w Opol 05.06.06, 13:14
        Kwiatkowska byla cudna. Zastanawialam sie dlaczego dwa razy pod rzad zaspiewala druga zwrotke, a potem to samo z trzecia. Pokora rzeczywiscie mial niefajny wystep, to gadanie ze Polska jest jak rower, ktorego kola jade w dwoch przeciwnych kierunkach - ani to nie bylo dowcipne ani odkrywcze, jakies nieporozumienie. Poniedzielski jako konferansjer byl marny, smedzil i narzekal, tylko pare razy udalo mu sie nawiazac kontakt z publika. Dla mnie najwiekszym przebojem bylo odtworzenie starej piosenki Kabareciku "A "balcerowicz wycial nam numer" ("A zoladki jednakowe") - tylko szkoda, ze obcieli go o kilka ostatnich skeund, bo przeciez tam na koncu Wrzesinska walnela talerzem i miala tak pieknie idiotyczna mine :-)
        Caly wystep Kabareciku byl piekny, bawilam sie swietnie przed telewizorem i mialam lzy w oczach kiedy Michnikowski albo Golas wystepowali. To jest naprawde niezwykla klasa.

        Przy okazi pytanie: czy ktos wie, czy sa plany/ szanse na wydanie Kabareciku Olgi Lipinskiej na dvd? Teraz przeciez wydaje sie wszystko - stare polskie filmy, przeboje sprzed 100 lat itp., wiec dlaczego nie kabarecik. Jestemn pewna, ze to bylby hit.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja