dziedzicznacytadelafinansjery
12.06.06, 22:07
Jak Dariusz Szpakowski komentujęc mecze Hiszpanii wymiawiał nazwisko zawodnika
Puyol jako "Puziol", sypały się na niego szyderstwa i gromy. Teraz, gdy
podczas meczu Argentyńczyków, p. Borek Nazwisko Ayala wymawiał "Aziala" - nie
widziałem specjalnie krytyk wielkich.
Ciekawe czemu?
A skoro już pryz Polsacie jesteśmy, to może ktoś z zaciętych wrogów Darka
Szpakowskiego mnie onjaśni: w czym lepszy jest p. Kołtoń, który między co
drugie słowo wtyka "eeeeeeeee", nie bardzo panuje nad intonacją i
akcentowaniem oraz uparcie powtarza zwrot "w tej sytuacji". Przyznam
szczerfze, że Borek tez mnie jakoś nie powala na kolana. Jak p. Iwański
przestanie się popisywać zdolnościami lingwistycznymi, to będzie dużo lepszy,
bo postępy poczynił ogromne.
Ale i tak najpier jest Szpaku, potem dłuuuuuuuuuuugo, długo nic i gdzieś tam
moze próbować zajmować drugą pozyucję Jacek Laskowski.