jak się nie ubierać i opinia gazety...

17.06.06, 23:00
Nie mogę znaleźć w elektronicznej wersji gazety telewizyjnej tekstu Agnieszki
Sztyler na temat programu "Jak się nie ubierać", bo wypowiedziałabym się w
tamtym miejscu. A chcę się wypowiedzieć, bo nie rozumiem zarzutów autorki,
tym bardziej, że kiedyś już Gazeta recenzowała (w pozytywny sposób)ten
program, wtedy, kiedy jeszcze leciał na BBC PRime. Mogę zgodzić sie z
krytyką, o ile poparta będzie nie tak powierzchownym oglądem programu, ale
nie jest tak w tym przypadku.
Rozumiem, że fajnie się pisze tekst przeciw, ale... hmm, niektóre argumenty w
tekście są niesprawiedliwe, a autorka stara się być po prostu złośliwa, tak
jak Brytyjki prowadzące ten program, z tym że one robią to w jakimś celu -
pomagają kobietom, które biorą w obroty.
Więc teraz trochę słów na obronę.. chociaż.. czy trzeba bronić tak dobrego
programu, który pokazuje jak dzięki kilku trikom można się zmienić i to bez
ostrych cięć, no chyba, że to cięcia fryzjera;) Czasem wystarczy dobry
stanik ;)
Po pierwsze - do tego programu kobiety nie zgłaszają się same, robią to ich
bliscy, przyjaciółki, które widzą, że ktoś nie radzi sobie ze stylem, z
dostosowaniem wyglądu do okazji, że nie eksponuje niezłych partii ciała.
Zgłaszane są więc osoby, które nie radzą sobie ze sobą, mają kompleksy, boją
się kupować w lepszych sklepach.
Autorka pisze, że "niejednej kobiecie pomogą zatuszowac mankamenty figury,
ale niewykluczone, że przy okazji zniszczą jej życie". Nie jest to raczej
prawdą, bo 1) kamera towarzyszy bohaterce jeszcze przez jakiś czas i widać
czy niszczy czy nie 2) zmieniona kobieta może przecież wrócić do staregop
stylu, ale żadna tak nie robi 3) zmienione kobiety trzymają sie czasem
starych nawyków, zostawiając sobie jakiś element starego wcielenia,
dopasowując do nowego i nikt nie robi z tego problemu, autorki programu zdają
sobie sprawę z tego, że tak może być, ale one po prostu pokazują jak może być
lepiej, natomiast nie bronią czegoś tym kobietom, ani ich nie niszczą...

Po drugie - Autorki są złośliwe, ale to nie jest złośliwość bez pokrycia.
Autorki starają się pokazać, że ktoś robi sobie krzywdę ubierając się w coś
co zupełnie nie pasuje. Poza tym zawsze po złośliwości następuje mówienie o
dobrych stronach kobiety, bo ten program ma ubierać tak, żeby pokazywać
kobietę w najlepszy możliwy sposób, bez ingerencji chirurga plastycznego i
naprawdę, czasem przemiany dokonywane przez Brytyjki są o wiele bardziej
spektakularne niż te w marniutkim polsatowskim "Chcę być piękna".
Brytyjki prowadzące ten program pokazują po prostu czego nie ubierać, jeśli
mamy za dużą pupę, za długą szyję, za mały lub za duży biust. Każda kobieta
ma inną sylwetkę i sa pewne zasady, które pozawalają wyglądać lepiej. Zresztą
wydały książkę w której na sobie pokazują jak to działa i wobec siebie też
potrafią być złośliwe.
eh.. mogłabym pisac jeszcze wiele...
nie rozumiem jednego - dlaczego o programach pisze ktoś kto widać, że
obejrzał chyba na wyraźne polecenie program "Jak się nie ubierać".. może
powinna obowiązywac reguła, jak w "Carhiers du Cinema", że - (strawestuję
sobie), o filmach (programach) pisze ten, komu film (program się najlepiej
podobał), kto go w ogóle obejrzał.
poza tym eh... ten tekst pisała osoba, która nie rozumie problemów kobiet,
które często nie umieją znaleźć swojego stylu, które nieswojo czują się w
sklepach, a to właśnie pomagają przełamać Trinny i Susane, w nieco szorstki
sposób, ale mają na to mało czasu i pracują z kobietami, które od wielu lat
nie potrafiły nic zmienić, więc potrzebują wstrząsu, przebudzenia.
    • to_jaaa Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 17.06.06, 23:08
      Po pierwsze - do tego programu kobiety nie zgłaszają się same, robią to ich
      bliscy, przyjaciółki, które widzą, że ktoś nie radzi sobie ze stylem, z
      dostosowaniem wyglądu do okazji, że nie eksponuje niezłych partii ciała.
      Zgłaszane są więc osoby, które nie radzą sobie ze sobą, mają kompleksy, boją
      się kupować w lepszych sklepach.

      o matko boska... i na cały kraj, i cały świat idzie, jakie mam kompleksy i czego
      się boję???? to wiesz co? ja bardzo dziekuje za taką traumę na cale życie
      i takie koleżanki raczej też
      bo one to sie pewnie nie zgłaszają, co?
      • romana_polka Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 17.06.06, 23:28
        no właśnie,jeśli jakaś kobieta żyje sobie szczęśliwa bez kompleksów,nawet jeśli nie najlepiej ubrana to po cholerę niszczyc jej samoocenę?bo to się dobrze sprzeda w tv?
        wydaje mi się,że o to chodziło autorce artykułu
        poza tym do takiego programu ludzie powinni zgłaszac się sami,a nie poprzez "życzliwych"
        • illiterate Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 17.06.06, 23:45
          A Ty, romana, widzialas ten program?
          I slyszalas, co mowia odmienione bohaterki pod koniec? Czesto - przerazliwie
          wzruszone? 'Terapia' stroju czesto moze byc - jak widac - terapia duszy. Ktos -
          autorytatywnie i brutalnie, fakt - potrafi przekonac kobiete, kulaca sie przez
          cale zycie, zeby ukryc 'za duzy' jak jej sie wydaje biust, aby dumnie sie
          wyprostowala i eksponowala ten akurat atrybut swojej urody. I tak zahukana,
          pozbawiona pewnosci siebie rozwodka zamienia sie - po 40tce! - w pewna siebie i
          swojej kobiecosci, a przez to atrakcyjna kobiete. Albo: lekko neurotyczna,
          ubierajaca sie jak podstarzaly podlotek nauczycielke zmienic w elegancka, na
          oko chudsza o 10 kilo fascynujaca dame.

          Pokaz mi kobiete, ktora 'zyje sobie szczesliwie bez kompleksow' :))))
          • romana_polka Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 17.06.06, 23:59
            illiterate napisała:

            > A Ty, romana, widzialas ten program?
            > I slyszalas, co mowia odmienione bohaterki pod koniec? Czesto - przerazliwie
            > wzruszone? 'Terapia' stroju czesto moze byc - jak widac - terapia duszy. Ktos -
            >

            przynajmniej tak to wygląda w tv
            generalnie nie mam nic przeciwko temu programowi poza jednym - kobiety powinny się do niego zgłaszac same,uszczęśliwianie na siłę nie wszystkim wychodzi na dobre (ale tego na pewno nie zobaczysz w tv)

            > Pokaz mi kobiete, ktora 'zyje sobie szczesliwie bez kompleksow' :))))

            takie dziwo nie istnieje:) chodziło mi o kompleksy ubraniowe
        • lidka_77 Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 18.06.06, 00:20
          one wyrażają zgodę na to, żeby je pokazać, kiedy już przeżyją tą zmianę, kiedy
          już zobaczą sie zmontowane...
          moim zdaniem ten program pomaga, serio, ale ktoś kto nie ma takich problemó nie
          zrozumie...
    • babunowa Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 18.06.06, 01:00
      jak znajdziesz ten tekst to wrzuc tutaj linka:)Co do programu-ja bardzo lubie
      tego typu programy,bo takze siedzac przed tv moge podpatrzec niektore triki i
      sama nauczyc sie lepiej ubierac:)
      • greta_garbo Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 18.06.06, 06:09
        serwisy.gazeta.pl/tv/1,47060,3395880.html
    • gorzatax Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 18.06.06, 08:16
      "Autorki starają się pokazać, że ktoś robi sobie krzywdę ubierając się w coś
      co zupełnie nie pasuje" KRZYWDĘ??? O rany, ale bełkot...
      • lidka_77 Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 18.06.06, 09:53
        lubię osoby, które na forum nie mają nic więcej do dodania niż tylko "o rany,
        ale bełkot".
        • gorzatax Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 18.06.06, 10:39
          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=27275
          Możesz wyjaśnić, które ze znaczeń słowa "krzywda" ma zastosowanie w przypadku
          bohaterek artykułu?
          • baba67 Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 18.06.06, 11:12

            Na pewno program nie jest emitowany bez zgody bohaterek, ktore moga zrezygnowac
            zaraz na poczatku z udzialu, a zdaja sobie sprawe z tego, co je czeka.Maja
            wybor-nie wiemy ile pan sie nie zgodzilo-bardzo mozliwe, ze takie byly.

            Czy to jest uszczesliwianie na sile ?
            Troche tak, ale mnie osobiscie wiele razy uszczesliwiono na sile i 90%
            przypadkow uszczesliwiono mnie naprawde, wiec moze warto probowac ?

            Co do programu Polsatu-to rzeczywiscie zgadzam sie co do ciuchow-pani Minge
            jakkolwiek mila jest osoba zupelnie mnie nie przekonuje jako dobieraczka ciuchow.
            W co najmniej 2 przypadkach jej wybor sukni na final oceniam jako fatalny-na
            przyklad pania mocno dojrzala i majaca troche kilogramow ubrala w kiecke bez
            plecow i tak skrojona, ze biust wydawal sie monstrualny i tuz ponad talia.
          • lidka_77 Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 18.06.06, 11:20
            może obejrzyj kilka odcinków i zobaczysz jak można "robić sobie krzywdę".
            czytanie ze słownikiem w ręku - gratuluję.
    • babunowa Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 18.06.06, 11:25
      Przeczytalam ten artykul i wedlug mnie to jedno wielkie 'bla bla bla ' ;> wydaje
      mi sie,ze 99.9% kobiet,ktore poddaly sie takowym 'torturom';>sa za to
      wdzieczne,gdyz same widza w lustrze,jak atrakcyjnie wygladaja i ze
      np.spodnie,ktore do tej pory wybieraly,poszerzaly ich biodra etc. Ja bym
      zaryzykowala,ze rowniez 99.9% wszystkich kobiet,by byla raczej wdzieczna za
      wskazanie wad i podkreslenie zalet,bo ani sprzedawczyni,ani kochajacy maz,ani
      przyjaciolki czasami nie widza pewnych spraw,a czasami nawet jesli widza,nic nie
      mowia.
      A co do uszczypliwosci prowadzacych,to nalezy pamietac,ze to produkcja
      brytyjska,ktora jest mniej grzeczna niz nasze programiki.Dochodzi do tego
      jeszcze typowy lekko szorstki humor.Poza tym nawet mowiac 'masz grube uda' te
      kobiety robia to z usmiechem i nagle dodaja co trzeba zrobic,zeby tak nie bylo;>
      Generalnie program na 'tak',artykul na 'nie'.
      • simply_z Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 18.06.06, 21:11
        Tez uważam ,ze to całkiem niezły program ,podobał mi sie tez kiedyś na Clubie
        bardzo podobny ,paniom gruntownie wymieniano szafę i pozwalano zostawić tylko 3
        ulubione rzeczy ,pod koniec mogły je zatrzymac ale nie dostawały tych nowch
        strojów ,ktore wybrały.Na początku też zgodnie protestowały ale i tak
        ostatecznie wyrzucały swoje stare ubrania ,bo tak im sie podobał nowy image.
    • volta2 Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 19.06.06, 14:08
      Masz rację, program jest fajny i mnie się w oczy rzuciło coś jeszcze innnego,
      mianowicie kobitki ani razu nie nakazują się odchudzać, botoksu wstrzykiwać,
      iść do dentysty na wybielanie zębów. Zmienić ubiór to pestka w porównaniu ze
      zmianą stylu życia. Wyobrażacie sobie taki program w naszym, polskim stylu? Jak
      w musisz to mieć? chodzą za dziewczynami na ulicy i gadaka a ta ma fałdy,
      balerony, krótkie nogi.
      • kingapaulina Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 19.06.06, 19:00
        W Polsce nie trzeba wprowadzac takiego programu, bo wystarczu czasami przejsc
        sie ulica albo isc do pracy czy szkoly i "zyczliwe" kolezanki od razu
        uswiadomia, co jest nie tak z naszym wygladem:)chociaz fakt, 2 tysiecy funtow
        nie dadzą:)
    • ana-green Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 19.06.06, 19:07
      Program ogląda sie ciekawie (przynajmniej przez kilka pierwszych odcinków),
      koncepcja jest fajna. Ale...
      Panie sytlistki same ubierają się średnio. A swoje "klientki" ubierają bardzo
      zachowawczo i bez fantazji - wszystko na jedno kopyto. Nie chodzi mi o
      dobieranie stroju do sylwetki tylko o styl. Gdy kiedyś dziewczyna kupiła fajną,
      sportową, zieloną kurtke, prowadzące o mało nie zemdlały bo kurtka była SPORTOWA!
      Fakt, że kobiety po metamorfozie wyglądaja o wiele lepiej. Ale to żadna sztuka
      gdy bierze się do programu dziewczyny ubrane tak, że gorzej już nie można,
      choćby nie wiem jak próbować. Po osobach które "się znają" oczekiwałabym czegoś
      więcej.
      • mozambique Re: jak się nie ubierać i opinia gazety... 20.06.06, 10:14
        "Po pierwsze - do tego programu kobiety nie zgłaszają się same, robią to ich
        bliscy, przyjaciółki"


        Panie Boze, wez ode mnie moich przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam !
Pełna wersja