piotr7777
19.08.06, 09:14
Nie zaproszono głównego oskarżonego - prezesa Listkiewicza. Nie było
Zbigniewa Bońka (który akurat wiele ciekawego mógłby powiedzieć), za to byli
Janusz Wójcik (nieudaczny trener, miłośnik dobrych trunków), Jan Tomaszewski
(komentarz zbyteczny) no i Roman Kosecki, też poseł, który - przynajmniej na
razie - nic nie zrobił.
Jeżli tak ma wyglądać publicystyka w IV RP to dziękuję bardzo (choć akurat
programu neofity Latkowskiego w nowej ramówce ponoć nie ma).