panna z Blue Cafe znów z playbacku

26.08.06, 21:12
Na festynie Lata z Radiem transmitowanym w TVP2 wszyscy na żywca tylko nowa
lasencja z Blue Cafe z playbacku. Rozumiałabym Korę, ale taka młoda i już ma
problemy?
    • krzaczekbzu Re: panna z Blue Cafe znów z playbacku 26.08.06, 21:56
      Kris Krawczyk też
      Ale jakiś odmlodzony wielce się zrobil.Krzywy też "pod spodem" mial drugi glos
      z plyty.
    • wolfgang.press Re: panna z Blue Cafe znów z playbacku 26.08.06, 22:43
      A co Ci Kora doskwiera? Playbacki spowodowane są wymogami technicznymi
      transmisji. Mnie też szlag trafia, ale dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy
      zespoły przeplataja się z innymi zespołami. Takie czasy.
      A Kora to jeszcze korepetycji mogłaby udzielić co niejednej pannie jak
      śpiewać, a przede wszystkim jak poroszać się na scenie. Wszystkie sa drętwe i
      umieją jedynie stać jak słup soli.
      Na marginesie: ta panna z Blue Cafe powinna zająć się czyms pozytecznym, np.
      uprawa ogórków, sprzedaż biletów, albo handel na bazarze.
      • malmazja Re: panna z Blue Cafe znów z playbacku 26.08.06, 22:53
        Kora mi "nie doskwiera" o ile śpiewa na żywo, co ostatnio ma w mediach miejsce
        raczej rzadko. Natomiast faktycznie Kris Krawczyk i Blue Cafe wystąpili z
        playbacku i jeszcze ci od "Jak się masz kochanie", ale cała reszta, lepiej czy
        gorzej (Bolter, Perfect, Kombii, Ostrowska) śpiewali na żywo i skoro jest to
        KONCERT to tak być powinno. A niektórym zdarza się śpiewać z taśmy częściej,
        właśnie Blue Cafe i Maanamowi (który tam akurat nie wystąpił, ale sam się
        nasunął jako przykład).

        A co do Kory, ona po prostu już straciła resztki głosu i nie może śpiewać na
        żywo a nie jakieś tam wymogi techniczne itd. Bez żartów, proszę. Kora niech
        idzie fryzować swojego pudla. I siebie też.
        • wolfgang.press Re: panna z Blue Cafe znów z playbacku 26.08.06, 23:04
          Kora świetnie radzi sobie dalej na żywo, a miałem ją okazję widzieć w czerwcu.
          To a propos utraty głosu.. :)
          Co to znaczy "fryzować pudla"? Chodzi o jakieś specjalne uczesanie, czy jakiś
          zabieg mechaniczny? A czy ona ma pudla :)? Raczej to nie pudel malmazyjo....
          • malmazja Re: panna z Blue Cafe znów z playbacku 26.08.06, 23:38
            To miło, że Kora specjalnie dla Ciebie zaśpiewała na żywo. Dla milionów ludzi
            zaśpiewała na kilku festiwalach z playbacku, demonstrując nowe, żenujące wersje
            starych hitów Maanamu (jakaś szmatława gazeta je wydała), nagrane po to, by mieć
            do czego udawać śpiew...

            A co do pudelka, to jako fan-obrońca zapewne wiesz, iż Kora jest posiadaczką
            białego psa rasy pudel, którego nawet wepchnęła do teledysku do tandetnej
            piosenki "To mi się śni". Nie udawaj, że nie rozumiesz aluzji i wytłumacz mi,
            skoro Kora ma tak szlachetnych obrońców, to dlaczego rzesze tychże nie kupiły
            ostatniej płyty Maanamu, która nawet nie stała się złota?

            Tyle w kwestii pań z playbacku.
            • wolfgang.press Re: panna z Blue Cafe znów z playbacku 26.08.06, 23:53
              Primo: Nie zaśpiewała dla mnie, odbył się normalny koncert dla ludzi...
              Secundo: To nie pudel, tylko bolończyk.
              Tertio: Nowe wersje nie podobają się w ogóle - wyciągasz więc pochopne
              wnioski..:D; szmatławców nie kupuję i nie czytam w przeciwieństwie do
              Ciebie..;D a czemu nie było złotej płyty...? Hmmm Bo Kora to nie Doda.

              Bye - tyle w tej sprawie malmazyjo.
              • malmazja Kora 27.08.06, 00:24
                Widocznie telewidzowie to "nienormalni" ludzie, skoro chcą obejrzeć koncert na
                żywo.

                O tym, że nowe wersje piosenek są w szmatławcu przeczytałam na forum Maanamu :-)
                Nie czytuję szmatławców, w przeciwieństwie do Ciebie...

                Rasa psa Kory jest nieistotna, raczej używanie tegoż jako gadżetu, pomagającego
                wykonać pomost pomiędzy dzidzią piernik a emerytką z Ciechocinka.

                Nie tylko Doda ma Złotą Płytę (czy nawet platynową). A Kora za nędzne "Znaki
                nieszczególne" nie ma :-)
                • wolfgang.press malmazyja.... 27.08.06, 09:33
                  Normalny, zwykły, przeciętny widz czy słuchacz, a nie koncert indywidualny jak
                  sugerowałaś/eś.... A czy rzeczywiście telewidzowie oczekują, ba, orientują się
                  nawet, czy koncert "leci z playbacku" czy nie, to śmiem wątpić. Wierzysz w
                  wyrobienie muzyczne tego społeczeństwa? Ja nie do końca. Koncert to koncert, a
                  to, że co drugi wykonawca korzysta z "podpórki" to już było wyjaśniane. No,
                  chyba, że wszyscy nagle zatracili głosy - ..:)

                  A po co Ty na forum maanamu zaglądasz, jak Ci Kora doskwiera tak mocno? Mnie
                  strony i fora wykonawców mi obojętnych kompletnie nie obchodzą..:)

                  Naprawdę te wszystkie pisemka dla kobiet są takie fascynujące? :)

                  Rasa psa jest bardzo istotna, bo mylenie pudla z bolończykiem to jak małego
                  fiata z mercedesem. Uważasz, że to niewielka pomyłka..? :)

                  O jaki pomost Ci chodzi? Coś tu sobie z ta przenośnią nie dałaś rady..:D

                  Kora nie ma złotej płyty za "Znaki" i mieć nie będzie. Na szczęscie nie jest to
                  wyznacznikiem jakości kompozycji czy tekstów, a jedynie
                  popularności "zajechanych do bólu" piosenek w rtv. W obecnej sytuacji sprzedaży
                  (zapewne gdzieś 10tys płyt na zespół)-wyjątki oczywiscie są w postaci Dody, Ich
                  Troje za co serdecznie przepraszam tych "wybitnych wykonawców"- nie oczekuje
                  się chyba na status złota, platyny, diamentu. Jest to po prostu niemożliwe. I
                  moja malamzyjo, orientujesz się, że bez poparcia mediów tak się dziać musi. Ja
                  nie cierpię. :)I tak z tego nic bym nie uszczknął..:)

                  Blue Cafe teź Ci nie leży? A co Ci lezy?

                  • malmazja ...wolfgangina... 27.08.06, 11:18
                    1. Nie wierzę w wyrobienie muzyczne społeczeństwa, ale uważam, że jak coś jest
                    koncertem, to powinno być na żywo. Płytę mogę sobie włączyć w domu.

                    2. Będę zaglądała na fora różnych zespołów, bo tak mi się podoba. Głupich
                    gazetek nie czytuję, ale widzę, że uraziłam ambicję czytelniczą, skoro tak się
                    czepnęłaś. Przepraszam, że dotknęłam czułego punktu.

                    3. Rasa psa Kory jest mi najzupełniej obojętna, nie znam się na psach i nie
                    chodziło mi o to, co to jest za pies, tylko że obnosząca się z nim Kora wygląda
                    śmiesznie, bo się nie może zdecydować, czy kreować się na wiecznie młodą, czy na
                    starszą panią z pieskiem, spacerującą po Ciechocinku. Rozumiem że starzenie się
                    nie jest komfortowe, ale niektórzy jakoś unikają śmieszności. Albo robią obciach
                    na całego (Rodowicz) i wtedy nie razi to aż tak bardzo.

                    4. Lubię różnych wykonawców, Maanam też (do połowy lat 90), a tu nie piszę o
                    muzyce, tylko o sposobie organizacji pewnych imprez tv, który mi się nie podoba.
                    I będę o tym pisała, jak długo zechcę. Możesz nie czytać. Dziwię się, że
                    porównujesz Maanam do Ich Troje i Dody, bo niezupełnie o to mi chodziło. Niby
                    taki legendarny zespół, tylu fanów chodzi na koncerty a w czterdziestomilionowym
                    państwie nie znalazło się chociażby 30 tysięcy osób, które kupiłyby płytę.

                    Aha. Wolfgang Press też kiedyś słuchałam.
                    • wolfgang.press malmazyja.... 27.08.06, 12:01
                      Powoli, powoli zaczyna być lepiej.
                      Koncert to koncert - napisałem i też mnie szlag trafia, że leci taśma. Zgadzamy
                      się. :)
                      Ja no fora zespołów, które mnie nie interesują nie zaglądam.... - róznimy
                      się..;)
                      A o gazetach-szmatławcach to dowiaduję sie od Ciebie, więc nie przypisuj mi
                      czegoś co nie moje..;)
                      Pudel nie pudel... ja tego psa zabiłbym w pierwszym rzędzie... :), ale to chyba
                      jakiś koszmarny trend światowy, że gwiazdy i gwiazdeczki, młodsze i starsze
                      włóczą się z psiakami. Nie pojmuję. - chyba zgodni jesteśmy :) I też nie znam
                      sie na rasach psów, ale o tym Bolończyku było głośno, oj głośno..:)
                      Starzenie się nie jest komfortowe... - ską to wiesz? Masz juz za czy jesteś w
                      trakcie? Ja jeszcze chyba przed... - stanowisko neutralne :)
                      Mnie też organizowanie imprez z playbacku wq_rwia, ale nic na to nie
                      poradzimy... - chyba się zgadzamy ;)
                      Nie porównuje maanamu do dody tylko odnoszę się do zarzutu, że nie maja złotej
                      płyty.... Na chwilę obecną, nawet jakby nagrali nowy "nocny patrol" to ta płyta
                      sie nie sprzeda i mało kto ją zagra... :) Zapomnijmy o złocie - co ono zresztą
                      w tym nędznym kraju znaczy..?
                      A, że w 40 milionowym państwie nie znajdzie się 30 tys osób... - sam się
                      dziwię, ale.... płyty głównie kupują młodsi, albo raczej ściagają z sieci..:),
                      a maanam, wybacz, nie jest zespołem dla dzisiejszej młodzieży. Dziś jest only
                      doda/anoda/katoda...:) Chyba się zgadzamy..:)
                      Wolfganag Press jest cudowny, zespół oczywiście :) Tu się zapewne zgadzamy :),
                      a juz nie wracasz do jego nagrań..:(( ??
                      • malmazja pressyja 27.08.06, 12:26
                        1. Nie chciałabym być niegrzeczna, więc może ustalisz, jakiej jesteś płci; gdy
                        odpowiadam, wyskakuje mi " wolfgang.press napisała" a piszesz o sobie
                        "zabiłbym", "napisałem" itd. Może masz źle odhaczoną płeć w ustawieniach konta? :-)

                        2. Nie napisałam, że Maanam mnie NIE interesuje. Interesuje mnie średnio a
                        przeglądam różne fora i strony, często z ciekawości, i nie widzę powodu, dla
                        którego miałabym się tłumaczyć. Nie przepadam za kalafiorem, ale czasem go jem i
                        też chyba nie powinnam czuć się winna z tego powodu.

                        3. Starzenie się obserwuję na matce i wierz mi, że nie jest to nic miłego. Mam
                        nadzieję, że sama nie skończę jako pani z pieskiem i dziwnymi ubraniami.

                        4. Maanam występuje często z playbacku nawet na imprezach, na których pozostali
                        wykonawcy - albo zdecydowana większość - śpiewają na żywo. Powodem jest zapewne
                        zanik głosu wokalistki, która zamiast śpiewać, charczy basem (byłam na koncercie
                        Maanamu w zeszłym roku, więc niestety wiem). A nowe wersje, nagrane na potrzeby
                        koncertów, bo głupio dawać playback z podkładem z lat 80, są dyskusyjne jakościowo.

                        5. Wiadomo że muzykę głównie kupuje młodzież, to dla niej są teledyski, plakaty
                        i dzwonki na komórkę. Tylko cały czas żenuje mnie, że niektóre płyty (np ostatni
                        Maanam) "wszyscy słyszeli" a nikt nie kupił. Ja dostałam tę płytę w prezencie
                        urodzinowym i nie podobała mi się.

                        6. Do Wolfgang Press nie wracam, wolę Depeche Mode i Ewę Demarczyk (na przykład).
                        • wolfgang.press lepiej, lepiej :) 27.08.06, 19:11
                          No prawie PoiPiS .. :)
                          - widocznie mam źle zaznaczoną płeć, nie przywiązuję wagi do odhaczania w tego
                          typu ankietach, może też jestem robotnikiem, albo dyrektorem, może interesuje
                          mnie budownictwo, absolutnie nie wiem, co tam zaznaczone...:)Ale hemafrodytą
                          nie jestem..:)
                          - faktycznie nie musisz tłumaczyc się z jedzenia kalafioru, ale jak duzo osób
                          je ten kalafior i wielu smakuje, to pewnie ktoś zapyta czemu nie jesz...:)
                          - starzenie fizyczne u tzw. gwiazd przebiega moim zdaniem "bezobjawowo" tzn.
                          ten ktos musiałby chyba zniknąć na rok, dwa i potem sie ukazać, wtedy może i
                          coś zobaczę..;), w przeciwnym przypadku kompletnie nie widzę zmarszek czy
                          brzydoty.. (no zdjęcia oczywiscie obnażają wszystko)..:) Pojawienie się Pani
                          Urszuli było takim negatywnym szokiem dla mnie (ostatnio)...
                          - maanam wystepuje z playbacku od ub roku - od kołobrzegu (dla TV) , ale już
                          godzinę później był juz normalny koncert bez playbacku.... - niezrozumiałe dla
                          mnie, było cudownie; potem sopot, potem opole 05 i opole 06; chcę zaznaczyc ,
                          ze w opolu 05 większość była z playbacku, a w tym roku tez sporo... - nie
                          panikujmy; na pewno jest to bezpieczeństwo dla Gwiazdy, w koncu kamery, tv....
                          inna rzeczyswistość. Budka Suflera wypowiadała się o podłąćzaniełaczach,
                          wyjście bez próby - wykluczone - a więc względy techniczne. Przejechała się
                          Pani Kozidrak na trendy, gdzie zawierzyła swoim nieograniczonym mozliwościom
                          ( :))) ) i teraz wytykają jej ten dramat wszędzie...
                          - mnie "znaki" podobaja sie częsciowo, podobają sie znaki częsciowo, "hotel"
                          tak samo, natomiast nie wracam do łózka i części klucza. Myślę, ze z tych 4
                          płyt moznaby zrobic niezła płytę, ale jedną... A kupowanie płyt jest
                          nierozerwalnie połączone z promocją i tzw. hitami granymi do bólu. Popatrz na
                          taka żenadę jak kombii - nagrali płytę komercyjną do bólu, stacje to kupiły,
                          grali wszędzie i siłą rzeczy starsi panowie sporo tego sprzedali... Maanam
                          stara sie wyposrodkować i nic z tego nie wychodzi. Dla mnie zły kierunek - albo
                          kierunek kombii (żegnam państwa), albo powrót do starych rzeczy (hurra). Nie da
                          sie dziś upiec dwóch pieczeni przy jednym ogniu. A do tego jak się jest
                          skłóconym z powaznymi stacjami to nawet jakby było to kombii i doda w jednym to
                          tez nie wiem, czy by było grane.. - i tak źle i tak niedobrze..:)
                          - ja do W.PRESS wracacm oczywiscie, ewy też słucham a depeche mode nigdy nie
                          lubiłem, choć FENOMEN tego zespołu będzie chyba kiedys porównywalny z the
                          beatles i rolling stones - tyle lat i ciagle pełna publika, szok.. Lubie
                          jedynie płyty z lat 80, bo je znam, potem juz mnie nie bawiło ...:)

                          No i pozdrawiam malmazyję
                          • malmazja "lepiej, lepiej :)" = ??? 27.08.06, 20:47
                            wolfgang.press napisała:

                            > No prawie PoiPiS .. :)

                            ???
                            Może nie warto tyle pić???

                            > - faktycznie nie musisz tłumaczyc się z jedzenia kalafioru, ale jak duzo osób
                            > je ten kalafior i wielu smakuje, to pewnie ktoś zapyta czemu nie jesz...:)

                            Ale to już tego kogoś zmartwienie a nie moje, prawda?

                            >na pewno jest to bezpieczeństwo dla Gwiazdy, w koncu kamery, tv....

                            Może to dziwne, co napiszę, ale Gwiazda do kamer chyba powinna być przyzwyczajona...

                            >Przejechała się
                            > Pani Kozidrak na trendy, gdzie zawierzyła swoim nieograniczonym mozliwościom
                            > ( :))) ) i teraz wytykają jej ten dramat wszędzie...

                            Tej pani też już dziękujemy i to wcale nie ze względu na jej nieudany występ.

                            > - mnie "znaki" podobaja sie częsciowo, podobają sie znaki częsciowo, "hotel"
                            > tak samo, natomiast nie wracam do łózka i części klucza. Myślę, ze z tych 4
                            > płyt moznaby zrobic niezła płytę, ale jedną...

                            Tu się zgadzam, choć niekoniecznie brałabym pod uwagę utwory, grane w radiu.

                            >Maanam
                            > stara sie wyposrodkować i nic z tego nie wychodzi.

                            Bo traci starych fanów, nie zyskując nowych.

                            > - ja do W.PRESS wracacm oczywiscie, ewy też słucham a depeche mode nigdy nie
                            > lubiłem, choć FENOMEN tego zespołu będzie chyba kiedys porównywalny z the
                            > beatles i rolling stones - tyle lat i ciagle pełna publika, szok.. Lubie
                            > jedynie płyty z lat 80, bo je znam, potem juz mnie nie bawiło ...:)

                            Dla mnie właśnie płyty z lat 90 a szczególnie "Ultra" i "Exciter" stanowią
                            jakość przez duże "J". Te z lat 80 lubię, ale bez padania na kolana.


                            > No i pozdrawiam malmazyję

                            Wzajemnie.
                            • wolfgang.press <blue cafe ...depeche mode> 27.08.06, 21:17

                              > Może nie warto tyle pić???
                              No napisałem, że "prawie" POPiS.... :0

                              > Ale to już tego kogoś zmartwienie a nie moje, prawda?
                              Czy ja wiem....? Niekoniecznie...

                              > Może to dziwne, co napiszę, ale Gwiazda do kamer chyba powinna być
                              przyzwyczajona...
                              I jest przyzwyczajona, ale rzadko kiedy dziś TV pokazuje te Gwiazdy na zywo -
                              nie może więc ucierpiec żaden szczegół, choć o ten muzyczny, czyli
                              najważniejszy, w wypadku Maanamu byłbym najspokojniejszy. Dla mnie najlepszy
                              polski zespół koncertowy ever.

                              > Tej pani też już dziękujemy i to wcale nie ze względu na jej nieudany występ.
                              Ojej, teź jej dziękujesz....?, strasznie dużo odrzutów poczyniłaś..;) Juz nie
                              pytam o inne "odpadki"...

                              > Tu się zgadzam, choć niekoniecznie brałabym pod uwagę utwory, grane w radiu.
                              Oczywiscie, ze składanke zrobiłbym wyłącznie z utworów niesinglowych,
                              aczkolwiek z łóżka wziąłbym "mówią, że miłosć..", a to niestety było na singlu
                              i to z dobrym skutkiem..:)


                              > Bo traci starych fanów, nie zyskując nowych.
                              Traci na pewno, bo to już też leciwi ludzie są, traca wszyscy WIELCY tamtych
                              lat, a czemu to już napisałem wtedy...:) Nowi są o dziwo. Mało, ale są.

                              > Dla mnie właśnie płyty z lat 90 a szczególnie "Ultra" i "Exciter" stanowią
                              > jakość przez duże "J". Te z lat 80 lubię, ale bez padania na kolana.
                              Ja tych z lat 90-ych nie znam, ale po tej lekturze spróbuje posłuchać, może
                              będę Ci zawdzięczać jakies nowe imię, np.depeche.ultra albo coś w tym
                              guście...:)


                              Pa
                              <Od blue cafe do depeche mode> i ile emocji...
                              • malmazja Kora, Kozidrak, Gahan 27.08.06, 21:36
                                > > Ale to już tego kogoś zmartwienie a nie moje, prawda?
                                > Czy ja wiem....? Niekoniecznie...

                                A ja się upieram, że nie moje. Nie mam zamiaru się tłumaczyć. Niech się raczej
                                tłumaczą artyści playbackowi.

                                Przed chwilą na Polsacie był koncert charytatywny, większość jechała na żywo i
                                całkiem dobrze, oprócz Mandaryny, bo czego się było spodziewać. Dziwi mnie, że
                                po zeszłorocznej kompromitacji jeszcze chce kontynuować karierę, ale jej sprawa.

                                Co do Maanamu, zgadzam sięm że utwory niesinglowe są lepsze. Dziwi mnie to, co
                                wybierano na single ze "Znaków", bo o ile "Kraków" był jeszcze w miarę, to te
                                dwa następne już mi zupełnie nie przypadły do gustu. A co do Bajmu, to z ich
                                ostatnich płyt nie uzbierałabym porządnych nagrań na jeden album, mam wrażenie
                                że wykonują jedną długą i nudną piosenkę.

                                Depeche Mode możesz spokojnie zacząć od najnowszej płyty, pierwszy kawałek jest
                                dość reprezentatywny - był też na singlu.
                                • wolfgang.press Re: Kora, Kozidrak, Gahan 27.08.06, 22:12
                                  A co to za koncert charytatywny? Podziel sie posiłkiem z radomia? Jakis
                                  koszmrek, brr...

                                  Bajm to inna para kaloszy. Myslę, ze te Józki, rózowe kule i inne pustynie były
                                  genialane w porównaniu z tym co sie dzieje teraz. Ale wiesz co, żal mi tej
                                  Beatki, że takie posmiewisko robi z siebie. Jestem chłop i moda to zupełnie nie
                                  ten kosmos, ale to co ona wyprawia poruszy chyba największego abnegata dbania o
                                  wygląd.

                                  Najnowsżą płytę D.M. mam, bo dostałem jakis chyba rok temu, może nieco
                                  wczesniej..... ,ale jeszcze nie słuchałem..:)))))tak mnie to interesuje..:(,
                                  ale sprawdzę na pewno.

            • bardu Re: panna z Blue Cafe znów z playbacku 28.08.06, 10:43
              malmazja napisała:
              > A co do pudelka, to jako fan-obrońca zapewne wiesz, iż Kora jest posiadaczką
              > białego psa rasy pudel
              Kora nie jest posiadaczką psa rasy pudel, natomiast posiada psa rasy bichon.
              Jeśli już wypowiadasz się publicznie to dobrze jest znać temat, w którym
              zabierasz głos. Nie wszyscy muszą znać rasy psów, ale jak się nie wie to lepiej
              się nie odzywać.
      • lhotse89 Re: panna z Blue Cafe znów z playbacku 27.08.06, 07:58
        generalnie mnie fascynuje przypadek takich zespołów jak BlueCafe. Taki mix
        szmiry, cieżko wydedukowanego scenicznego image'u, marnych umiejętnosci muzyków
        bez jakiejkolwiek charyzmy i z wokalistkami które poza średnimi umiejętnosciami
        wokalnymi nie mają nic do zaoferowania. Pierwsza już była słaba. Te pokazy sex
        bielizny na scenie były żenujące że o kopiowaniu wokalu jednej amerykańskiej
        piosenkarki nie wspomnę. Druga znośniejsza ale zupełnie bez wyrazu i też kopiuje
        koleżanki zza wielkiej wody. Przecież tak śpiewających dziewczyn na świecie są
        miliony. tylko u nas robi się z nich gwiazdy. Sistars - to następny przykład
        muzycznego sredniactwa i klonowania wzorców z hameryki. Żeby to było chociaż
        trochę oryginalne - ale nie. Sample , artykulacja, rytm - to wszystko jest już
        ostukane do granic możliwości
        • tiges_wiz Re: panna z Blue Cafe znów z playbacku 28.08.06, 08:52
          bo tu nie chodzi o spiewanie, a o "byznes" ;)
    • blue_fire Re: panna z Blue Cafe znów z playbacku 28.08.06, 01:34
      playback jest powszechny na imprezach tego typu ;)!
Pełna wersja