Kinematograf

05.09.06, 11:16
Ale było ostro wczoraj!!!!!!!!!!
ze trzy razy to powiedziałem do siebie jak ten program oglądałem. Rozmowa z
paniąod instytutu filmowego była kapitalna. pytania niewygodne mocne
personalne ... ciekaw jestem jaki scenariusz wygra konkurs na film o
powstaniu i jaki to film bedzie...
    • sutekh1 Re: Kinematograf 05.09.06, 13:46
      dobrze, że ktoś poruszył temat tego wspaniałego programu kulturalnego
      dotyczącego dziedziny filmowej, tak od strony krytyki filmowej jak od strony
      społeczno-ideowej branej.
      coż, oczy można było przecierać ze zdumienia na przemian z uszami aż by z tego
      przecier wyszedł.
      po pierwsze - Kłopotowski w zasadzie uprawia indoktryne na poziomie publicysty
      Rdia M. do którego zresztą nawiązano i którego natychmiast-od razu pan K.
      zaczął bronić jak lew, do którego figuratywnie się upodabnia. indoktryna polega
      na nieustannych nawiązaniach - "ukrytych" w filmach - do sfery polityczno-
      ideowej. polityka jest jakby naturalnie wpisana w filmy, które robi sie przede
      wszystkim z myślą o przekazie moralnym.
      po drugie- szał z jakim Kłopotowski atakuje komunizm i "byłych komunistów"
      wyklucza go z możliwości określenia tej osoby jako eksperta w dziedzieni
      filmowej. to strata czasu - zamiast krytyki filmowej dostajemy zarys
      światopoglądu Kłopotowskiego. to dowcip a nie "program o filmach". muszę
      przyznać , po prostu muszę! - że już w poprzednim sezonie oglądałem ten program
      z wielkim zażenowaniem intelektualnym, zastanawiając się po co właśnie tacy
      goście, po co ten biało-czerwony element dekoracji w osobie pana K., po co
      Tekieli a nie np. kilku młodych reżyserów, kilku filmoznawców, kilku twórców,
      którzy mieliby coś do powiedzenia na temat tego, co niedawno zobaczyli.
      to tragikomedia, że tam nie ma ciekawych rozmów. jest za to konfesjonał
      światopoglądowy.
      filmy jak było słychać , bo to program do słuchania głównie, są oceniane wg
      kryteriów przydatności moralnej, wg tego jaka moralność w sobie zawierają, jaki
      model moralny proponują pokazując takie sytuacje/zjawiska tak-a-nie-inaczej.
      drugi element: A.Szydłowska - kobieta, podobno atrakcyjna, podobno taka lekko
      buntowniczka, niepokorna (bo młoda?) - a w kinematografie to tylko element
      dekoracji, zero woli do wzięcia udziału w rozmowie, wsadzili ją tam bo w
      poprzednim sezonie wyrobiła sobie twarz w tv i radiu publicznym, w
      Kinematografie służy za przedłużenie fotela.
      Kłopotowski zaczyna nawet stosować techniki retoryczne z programów
      publicystycznych emitujac toksyczną nadpobudliwość zupełnie bez sensu.
      ten program to kolejna oaza bezsensu, tak ajk w TRÓJCE udanie realizuje to J.
      Sosnowski zapraszając takich gości, którzy razem z nim w dyskusji polemicznej
      skonstruują argumentację na rzecz założonej wcześnie "jedynie słusznej tezy".
      wszystko to oczywiście posiada pancerz ochronny (oczywiście: retoryczny) -
      panowie mogą stwierdzić, że tylko bawią się w konserwatystów, starają się
      przybrać różne pozy światopoglądowe. ale scenariusz powtarza się z
      rygorystyczną precyzją...
      po co mi taki program? dyskusja o poglądach Kłopotowskiego - tak ale w jego
      domu z kapciami i herbatką...
      to nie jest krytyka filmowa tylko ośmieszanie kinematografii. potwierdza to
      rozmowa z politycznie ustawioną na prawo niejaką Agnieszką Odorowicz- kupa kasy
      na nowy film Bromskiego, który jest członkiem Insytutu sf. to ja dziękuję nie
      ma o czym polemizować.

      jaja zamiast krytyki. może warto napisać jakiś list obywatelski do tvp...
      • mario9960 Re: Kinematograf 05.09.06, 17:07
        taaaaa, ja ten program ogladalem w ubieglym roku i faktycznie napastliwosc Klopotowskiego irytowala
        mnie niejednokrotnie, ale mialem wrazenie, ze jego szalone poglady rownowaza sie dzieki drugiej
        prowadzacej i mlodziezy, ktora "po ludzku" mowila o normalnym swiecie.
        kilka programow bylo b.dobrych - np. z mlodymi rezyserami Ody do Radosci na przyklad. jak program
        byl w Pulsie byl chyba bardziej wywazony. Teraz w jedynce Pan Klopotowski zlapal chyba za mocny
        wiatr w zagle i wali na oslep. on zdecydowanie musi byc w parze z kims wywazonym i z klasa. inaczej
        wychodzi to na szalenstwo, a nie program filmowy. Ale lepsze to niz mdle Multikino w tvn...
        • mikk Re: Kinematograf 05.09.06, 19:46
          szkoda, ze prowadzaca zmienili...
          • anakonda131 Re: Kinematograf 06.09.06, 00:30
            to była jakas idiotka , prokopowicz chyba. ubrana jak stara ciota. nie miała
            pojecia o czym mówi, zero jakiejkolwiek wiedzy o filmie, jakies feministyczne
            wycieczki, tylko sie gapiła.
            teraz zreszta niewiele lepiej- szydłowska też nie gwiazda, ale chociax w
            przeciwieństwie do następczyni, odezwać się potrafi.
            • anakonda131 Re: Kinematograf 06.09.06, 00:43
              ...oczywiście w przeciwieństwie do POPRZEDNICZKI odezwać się potrafi.
              • jedzoslaw Re: Kinematograf 06.09.06, 08:58
                Mnie też zadziwiła zajadłość Kłopotowskiego. Spodziewałem się programu stricte
                filmowego, gdzie- jak to było dotychczas w "Kinematografie"- dyskutuje się
                tylko o filmach. Tam gdzie wchodzi polityka przestaje być miło. Ja rozumiem, ze
                w kwestii Instytutu Sztuki Filmowej trudno od polityki uciec, bo przecież
                Instytut jest opłacany z pieniędzy publicznych, ale dyskusje polityczne kto
                powinien zasiąść w radzie Instytutu, a kto nie (np. Jerzy Kawalerowicz- wg
                Kłopotowskiego "stary komunista") po prostu mnie zniesmaczają. A przyznać
                trzeba, że od czasów "Filmidła" prowadzonego przez Karolinę Korwin-Piorowską,
                prawdziwego programu filmowego już dawno TVP nie miała. Program "Filmidło" może
                i miał swoje wady, ale na pewno nie wiał nudą, ani nie denerwował.
    • milo36 Re: Kinematograf 11.09.06, 23:09
      Klopotowski powiedzial wlasnie, ze kalekie dzieci nie sluza rozwojowi
      ludzkosci. Sadowska mowi, czy jest Pan za spychaniem kalekich dzieci ze skaly?
      Klopotowski milczy.
      • sutekh1 Re: Kinematograf 12.09.06, 15:22
        nazwałbym to nieumiejętnym formułowaniem prowokacyjnych i kontrowersyjnych tez
        mających służyć rozwojowi dyskusji ale w rzeczywistości - po głosach
        forumowiczów widać to jak słońce na niebie - denerwujących i zażenowujących
        odbiorców.
        dlaczego tak jest? czemusz to kłopot nie daje rady stworzyć ciekawej dyskusji
        choć rwie się do niej jak batonik do ust...
    • jola1969 Re: Kinematograf 12.09.06, 13:56
      nie bardzo rozumiem jak można w sposób tak nieprzygotowany wyrażać
      przedstawienie osoby aktora , jak uczyniła to Szydłowska: mówiąc o Ewie Wencel
      użyła sformułowania ,że ona teraz wypłynęła dzięki "jakiejś tele
      noweli".Przecież nie musi uznawać serialu Mjak miłość za coś bogatego
      artystycznie, ale takie lekceważenie dla aktora?!Nie przepadam za Szydłowską
      słuchając w radiu(Trójka wiele straciła przez jej osobę), ale teraz to wydaje
      mi się okropne
      • warsawiak Układ w PiS rozbity ? 08.10.06, 23:23
        Właśnie się dowiedziałem, że niezwykle kontrowersyjna postać radny Paweł
        Bromski po tym jak wyleciał z Pis-u próbował przykleić się na listę do Rady
        Warszawy kolejno :
        - w PO u piskorczyków, ale ci są już za słabi żeby przeforsować tak spalone
        nazwisko, potem w LPR pod pretekstem, że to lobby niemieckie w PIS go
        wykończyło (jego wypowiedź w Życiu Warszawy „Erica Steinbach ma długie ręce
        nawet w Warszawie”, a ostatnio pojawił się wśród całkowitych odrzutów w
        Samoobronie.
        Jego wierny od lat kompan i towarzysz wielu interesów Tomasz Trepka też nie
        wystartuje z PiS do Rady Dzielnicy Mokotów. Czyżby to był przejaw zdrowego
        rozsądku w PiS ?
Pełna wersja