Syn Wiśniewskiego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.03, 16:16
Ile miesięcy ma mały Xawier? I dlaczego robi takie kwadratowe oczy na widok
swoich rodziców, on się prawie wcale nie uśmiecha.
    • macius.lubicz Re: Syn Wiśniewskiego 11.03.03, 16:46
      Pewnie tez mu tatuś kaze obciomgać... albo wkłada mu siura w pupe!
    • Gość: shelleyan Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.edipresse.pl 12.03.03, 16:10
      A jakie ma robić oczy, kiedy rodziców widuje sporadycznie.
      • Gość: Ktoś tam coś tam Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.acn.pl 12.03.03, 17:17
        Jego chowa pani Gienia, dzieciak pewnie myśli,że to ona jest jego mamą.Buhahaha!
    • Gość: Marcel Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.03, 18:03
      Gość portalu: Ain napisał(a):

      > Ile miesięcy ma mały Xawier? I dlaczego robi takie kwadratowe oczy na widok
      > swoich rodziców, on się prawie wcale nie uśmiecha.
      Bo może to nie są jego rodzice.
    • kicior99 Re: Syn Wiśniewskiego 12.03.03, 18:08
      ale macie problemy...
    • Gość: WERONIKA mozna sie czepiac wszystkiego ale bobasa? IP: *.kopernik.gliwice.pl 12.03.03, 22:34
      • Gość: Ain Re: mozna sie czepiac wszystkiego ale bobasa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.03, 23:27
        Nie miałam zamiaru czepiać się bobasa. Zastanawia mnie dlaczego dziecko w tym
        wieku jest tak mało kontaktowe, prawie nigdy się nie uśmiecha. Może warto by
        dla jego dobra zaangażować oprócz pani do bicepsów jakąś panią psycholog,
        która wsparłaby Martę w roli matki. Zadziwia mnie, że Marta nigdy nie ma dla
        pani Gieni wskazówek, o nic nie pyta, wszystko zostawia obcym. Pani Gienia nie
        zastąpi matki, bo prawdopodobnie jako osoba zatrudniona do opieki nie będzie
        miała śmiałości wychylić się poza przypisane obowiązki.Jako osoba o podobnych
        do Michała losach nie mogę wprost uierzyć i zrozumieć obojętności wobec
        własnego dziecka.
    • robox Re: Syn Wiśniewskiego 13.03.03, 10:12
      Dziecko ma chyba osiem miesięcy, swoją droga szkoda mi go, bo cierpi z powodu
      braku ciepła rodzinnego, którego namiastkę daje mu opiekunka.A drugie w
      drodze....
      • Gość: b. Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.bmj.net.pl 13.03.03, 10:49
        Nie ma tak źle. Jak mu się braciszek lub siostrzyczka urodzi to będzie
        ich "dwoje samotnych i olewanych przez rodziców" i będą sobie mogli założyć
        grupę wsparcia. W pojedynkę byłoby mu trudno, więc uważam, że to dobrze że
        Marta jest znowu w ciąży.
        A tak na serio to ta kobieta jest trochę wg mnie "niekapiata" i powinno się ją
        wysterylizować, bo takie kobiety nie powinny mieć dzieci. Po co jeszcze jedno
        niekochane dziecko na tym świecie. Przecież domy dziecka już są przepełnione
        takimi przypadkami. Jak chcieli koniecznie dziecko mieć to mogli je sobie
        wziąść z domu dziecka właśnie. Przynajmniej byłoby już przyzwyczajone do
        takiego traktowania. Nie rozumiem jak tak można olewać dzieci, wg mnie dzieci
        to świętość.
        • Gość: 1 Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.wns.us.edu.pl 13.03.03, 12:07
          Gość portalu: b. napisał(a):

          > Nie ma tak źle. Jak mu się braciszek lub siostrzyczka urodzi to będzie
          > ich "dwoje samotnych i olewanych przez rodziców" i będą sobie mogli założyć
          > grupę wsparcia. W pojedynkę byłoby mu trudno, więc uważam, że to dobrze że
          > Marta jest znowu w ciąży.
          > A tak na serio to ta kobieta jest trochę wg mnie "niekapiata" i powinno się

          > wysterylizować, bo takie kobiety nie powinny mieć dzieci. Po co jeszcze jedno
          > niekochane dziecko na tym świecie. Przecież domy dziecka już są przepełnione
          > takimi przypadkami. Jak chcieli koniecznie dziecko mieć to mogli je sobie
          > wziąść z domu dziecka właśnie. Przynajmniej byłoby już przyzwyczajone do
          > takiego traktowania. Nie rozumiem jak tak można olewać dzieci, wg mnie dzieci
          > to świętość.

          Ajak będzie kiedyś jeszcze jedno to będzie...ich troje
          • Gość: mazda Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.03, 00:59
            Moze ktoś mu puscił płyte z njalepszymi kawałkami ojca i teraz robi
            kwadratowe oczy?
            • Gość: Ain Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.03, 23:15
              Panie Michale! ponieważ odpowiada Pan w ringu, że telewizja nie pokazuje całej
              prawdy o waszych kontaktach z synem ,zawartych w 36 minutach nagrania, to
              powiem Panu, że reszty można domyślić się z gestów, czynów. Pana syna usypia
              niania a przynajmniej to powinna robić matka lub ojciec, nikt nie pyta jak
              dziecko spało, jak się czuje, nikt nie żegna go przed wyjściem - takie małe
              gesty. TVN pokazuje jak mówi pan do żony "przestań pierdolić" a nie pokazuje
              jak całuje pan syna na dobranoc- tylko przez delkatność uczuć?? W sytuacjach
              gdy mówi pan o matce widać w panu skrzywdzonego chłopca i tak zostanie już na
              zawsze. Niech pan chroni własne dzieci przed samotnością.
        • Gość: maro Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.bogucicka7.com.pl 25.03.03, 10:35
          Gość portalu: b. napisał(a):

          > A tak na serio to ta kobieta jest trochę wg mnie
          "niekapiata" i powinno się ją
          > wysterylizować, bo takie kobiety nie powinny mieć
          dzieci. Po co jeszcze jedno
          > niekochane dziecko na tym świecie.

          Mocne słowa, z lekkością puszczone w świat. A na jakiej
          podstawie sądzisz, że "niekapiata" i czy wszystkie
          "niekapiate" należy sterylizować?

          Skąd możesz wiedzieć, że jest niekochane, z
          reżyserowanego programu TV? Wczorej np cały odcinek
          Xavier był tulony, kąpany, przewijany, pieszczony. Czy
          gdyby program od początku przysycony był takimi scenami
          to oznaczałoby, że rodzice w rzeczywistości zajmują się
          dzieckiem 24 godziny na dobę?

          • ariana_ Re: Syn Wiśniewskiego 25.03.03, 10:55
            Był przewijany itp. bo pani Gienia ma wolne.
            I "obowiązki pani Gieni przejmują rodzice" - cytat
            dosłowny z programu.
          • Gość: Xionc Re: Syn Wiśniewskiego IP: 213.77.7.* 25.03.03, 11:09

            > Wczorej np cały odcinek
            > Xavier był tulony, kąpany, przewijany, pieszczony. Czy
            > gdyby program od początku przysycony był takimi scenami
            > to oznaczałoby, że rodzice w rzeczywistości zajmują się
            > dzieckiem 24 godziny na dobę?

            Jak oni wczoraj kąpali czy przewijali dziecko to mnie ze śmiechu brzuch
            rozbolał... To samo jak Sz.P. Wiśniewska go przewijała... Ludzie to już królowe
            więcej zajmowały się dziećmi, chociaż maleństwa miały mamki...
            Szczęście ma tylko nienarodzone maleństwo, którym zajmuje się najlepszy
            ginekolog w Warszawie, dr. Pazio.
            • Gość: maro Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.bogucicka7.com.pl 26.03.03, 09:44
              Gość portalu: Xionc napisał(a):

              >... Ludzie to już królowe więcej zajmowały się dziećmi,
              chociaż maleństwa miały mamki...
              Obfite przykłady z historii niestety nie potwierdzają tej
              tezy, chociaż zdarzały się oczywiście wyjątki. Może zbyt
              mało czytałem, ale nie spotkałem się z opisem
              samodzielnego kąpania dziecka przez królową. Częściej
              natomiast gówniarz spotykał matkę parę razy w roku
              podczas jakichś ważnych uroczystości.

              > Szczęście ma tylko nienarodzone maleństwo, którym
              > zajmuje się najlepszy ginekolog w Warszawie, dr. Pazio.
              Fajne zdanie. Ponieważ dr. Pazio nie ma fizycznej
              możliwości zajmowania się każdym dzieckiem w Polsce, musi
              swoich pacjentów jakoś wybierać. Czyż więc to, że
              przyszłym Wisniewskim(ą) on się właśnie opiekuje nie
              świadczy o tym, że rodzice troszczą się o swoje przyszłe
              dziecko. Przecież mogliby oddać go pod opiekę jakiegoś
              konowała. A Xavier, który ma lekarza domowego na każde
              wezwanie, czy nie ma szczęścia?
    • Gość: nabuchodonozor Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 09:51
      Wystarczy spojrzec na pazury Pani Wisniewskiej, zeby wiedziec jaka z niej
      matka. I ktos mi powie ze obsrane pieluchy bierze do rak zakonczonych
      zawinietymi tipsami z francuskim manicure - bez komentarza. To nie o to
      chodzi, nie musza byc super rodzicami ale niech chociaz nie udaja!!!
      • Gość: Ania Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 10:47
        Każda matka, która kąpała i przewijała dziecko wam to powie: na pewno pani
        Wisniewska i jej mąż nie robią tego na co dzień, ba, wygląda na to, że robili
        to po raz pierwszy.
        Wizyty z kamerą tvn u dobrego ginekologa to żaden dowód na rodzicielską
        troskliwość, drogi obrońco pp. Wiśniewskich...
        • Gość: maro Re: Syn Wiśniewskiego IP: *.bogucicka7.com.pl 26.03.03, 12:32
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Każda matka, która kąpała i przewijała dziecko wam to
          powie: na pewno pani
          > Wisniewska i jej mąż nie robią tego na co dzień, ba,
          wygląda na to, że robili
          > to po raz pierwszy.
          Ale przecież wiadomo, że zatrudniają nianię, więc gdyby
          zmuszeni byli robić to na codzień, to pewnie wyrzuciliby
          leniwą babę na twarz.

          > Wizyty z kamerą tvn u dobrego ginekologa to żaden dowód
          na rodzicielską troskliwość, drogi obrońco pp.
          Wiśniewskich...
          Może i nie, ...nie wiem, bo nigdy nie miałem okazji
          skorzystać z usług kamery tvn.
          A gdyby poszli tam bez kamery to byłby to dowód? No ale
          gdyby odbyło się to bez kamery to nie widzielibyśmy tego.
          Może wtedy ktoś napisałby, że Marta W. nie troszczy się o
          nienarodzonego, bowiem przez tak długi czas nie ruszyła
          dupy, by pójść do ginekologa.
          Tak naprawdę to nic nie jest dowodem na rodzicielską
          troskliwość. Zawsze można powiedzieć, że
          a) przewijamy mokrego szczeniaka i karmimy go po to tylko
          by płaczem nie zakłócał nam spokoju,
          b) kształcimy go, by miał zajęcie teraz a później pracę i
          się od nas odwalił,
          c) trzymamy go w domu zamiast oddać do przytułku, bo co
          powiedzieliby ludzie.

          Nie chcę bronić Wiśniewskich, nie wiem jakie w
          rzeczywistości panują relacje między nimi, chcę zwrócić
          uwagę, że co by oni nie zrobili to dla wielu tutaj będzie
          złe. Czerpią oni swoją wiedzę z ekranów telewizora i
          czując ukrytą w sobie misję przywalenia Wiśniewskiemu,
          interpretują widziane fakty.
          Jeśli więc Wiśniewski obsypuje Wiśniewską czułościami to
          oznacza, że wdzięczy sie do kamery i telewidzów. Jeśli
          padnie w jej kierunku jakaś "kurwa" to znaczy, że jest
          chamem i w ogóle jak on ją traktuje. Jeśli w jakimś
          programie nie wezmą na ręce syna, to są nieczułymi
          sukinsynami, jeśli poświęcają mu uwagę to robią to
          nieudolnie, znaczy się znowu pod publiczkę.
          Sam program natomiast wygląda na interaktywny, tzn twórcy
          bacznie zwracają uwagę na opinie widzów i na bieżąco
          korygują scenariusz. Nie jest on skomplikowany
          intelektualnie, nietrudno więc się domyślić, że np urlop
          niani spowodowany był negatywnymi opiniami widzów o
          relacjach między seniorami a juniorem.
    • Gość: Norman Skąd to kretyńskie imię Xavier ?? IP: *.acn.pl / 10.65.3.* 27.03.03, 00:02
      I jak oni to czytają ? Bo powinni "Hawier". Dobrze przynajmniej, że nie nazwał
      syna Xerograf.
Pełna wersja