dom Glassów - jaki koniec?

22.11.06, 12:07
Niestety nie mogłam obejrzeć do konca wczorajszego filmu w Polsacie Dom
Glassów, moze ktos mi powie jak się skończył film.
    • mozambique Re: dom Glassów - jaki koniec? 22.11.06, 12:09
      od którego momentu ????
      • asiak44 Re: dom Glassów - jaki koniec? 22.11.06, 12:31
        od momentu gdy zabrał ją do domu po jej ucieczce z bratem samochodem i bił w
        holu
        • mozambique Re: dom Glassów - jaki koniec? 22.11.06, 13:18
          bił i bił a zona wstrzynkela jej coś i Rubi odpłyneła
          potem były reklamy wiec przełaczyłam , nie wiem ile straciłam
          jak wórciłam to była scena gdy Rubi z bratem zostaai zamknieci w jakiejs
          piwnicy a Facet robił tejmnicze zabiegi w garazu Jaguarowi za pomoca wiertarki
          brat Rubi zaczał srubokretem dydolic w okienko od piwniwcy w którym zobaczycl
          ze facet Terry wyjechal Jaguarem z garazu i zaparkowal przed domem. Wziął ze
          soba kluczyki , wyjal z lodówki wódke i uchlał sie na kanapie, z wódką w
          objeciach.
          Tak to przynajmniej wygladalo gdy Rubi z bratem wydosatli sie przez to okienko
          z tej piwnicy. Chcieli uciec Jaguarem i wtym celu weszli do domu o kluczuki,
          ukrwyajac sie za filarami.
          W miedzyczasie do domu przyjechal przyjaciel Siwy Starszy z pretensjmi o zła
          opieke nad dziecmi, Terry calkeim tzrezwy wstał z kanaapy i doszło do kłotni.
          Do kompletu do domu Glassow przyjechali mafiozi po porse, doszło do
          szamotaniny i Stary dostał nozem na śmierc . MAfiozi związali Terriego
          wsadzili do Jaguraa, w miedzczasei Rubi przeciela opony w drugim samochodzie.
          AJk juz wiemy po drodze okazało si eze Jaguar nie ma chmaluców i wszycey w\na
          duzej predkosci wyladowali w przepasci.

          Rubi z bratem na piechte szli za raczke malownicza dorga nad urwiskiem ,
          spotkali policjanta ktory ich podwiózł. O dordze policjant zobaczył samochód w
          przepasci , i zszedł zobaxczyc co sie stało. Oczywiscie w tym czasie Terry
          całkie zywy i sparwny wylazł z przepasci i szedl w kierunku policyjengo wozu
          charcząc ZABIJĘ CIE . Rubi szybciutko dała po gazie i przejechała Terriergo ,
          tym razem całkiem na smierc.

          Amen.
          PS. 1 - po co Terry udwal ze sie uchlał ?

          P>S 2 co sie stało z zoną Terriego ?
          • asiak44 Re: dom Glassów - jaki koniec? 22.11.06, 13:21
            dzięki
            • asiak44 Re: dom Glassów - jaki koniec? 22.11.06, 13:22
              rzeczywiscie, ciekawe co sie stało z jego żoną...
          • ankas4 po co Terry udwal ze sie uchlał ?- odpowiedź! 22.11.06, 14:04
            Ano dlatego aby dzieciaki wsiadly do Jego wozu i sie zabily , bo wczesniej Terry
            cos tam zmajstrowal .., co sie zreszta na nim zemscilo, bo w chwili kiedy Rubi z
            bratem prawie juz wsiadla do uszkodzonego auta przybyli mafiozi... i powiedzieli
            mu ,ze ma z nimi pojechac ale swoim wlasnie autem... ten byl w panice ( Terry)
            bo juz wiedzial , ze hamulce nie dzialaja, udalo mu sie przekonac mafiozow ,zeby
            pojechali jego drugim autem , ktore stalo w garazu ale na szczescie madra Rubi
            wyczaila juz kombinacje Terrego i przebila nozem opony samochodu stojacego w
            garazu ,,.,, tak wiec mafioziii zapakowali zakneblownego zszokowanego Terregio
            do uszkodzonego auta i jak potem wiadomo rozwalili sie wlasnie przez uszkodzone
            hamulce ! i tyle

            a co do zony Terrego - no umarla babka , nie dala rady , z kasety, ktora zaczela
            ogladac wynikalo ,ze mieli oni dziecko ( co sie z dzieckiem stalo nie wiem ,
            pewnie zmarlo lub ine tragedia) tak ja poruszyly wspomnienia , ze dala sobie w
            zyle zapewne wiecej niz musiala i umarla i tyle ... nie widzie zadnej zagadki
            jesli chodzi o nia...
            • asiak44 Re: po co Terry udwal ze sie uchlał ?- odpowied 22.11.06, 21:55
              no, no
Pełna wersja