Pospieszalski o aborcji cz.2

27.11.06, 12:18
Przez godzinę pan Pospieszalski,jego kolega po oszołomstwie Terlikowski i
jakaś pani prawnik świeżo po studiach (czyżby nikt doświedczony nie chciał się
wygłupiać,nawet w boskiej TVP u boskiego pomazańca Jasieńka ?) nie potrafili
zrozumieć prostej rzeczy,tłumaczonej do znudzenia przez pp.Bratkowską i Samson,że trzeba stworzyć kobietom alternatywę i dać wybór przy decydowaniu o własnym ciele i macierzyństwie.

Terlikowski oczywiście uznał,że winna dramatom kobiet w Polsce nie jest ustawa antyaborcyjna,nie są lekarze odmawiający wykonania aborcji nawet w sytuacji zagrożenia życia matki,nie jest winny brak edukacji seksualnej,nie jest winna fatalna polityka finansowa państwa,nie jest winny skandaliczny poziom dostępu do antykoncepcji dla kobiet ze środowisk biednych i patologicznych,nie... kto jest winny - UWAGA - winni są polscy mężczyzni,którzy są "burakami i śmieciami",bo zostawiają kobiety w ciązy... No pewnie,bo facet ma ch#j do gadania w tej sprawie - żona zachodzi w ciążę ot tak sobie,a facet nie ma prawa się zbuntować,zaprotestować,a choćby i odejśc,kiedy traktuje się go jak idiotę i uważa za przedmiot,który można wykorzystać,a potem kazać tyrać na bachora,którego nie chciał,tylko dlatego,że dla oszołomów zygota to już dziecko.

CHORE.

Patrząc na to tępe spojrzenie Jasiunia,na ogarniętego gorączką Terlikowskiego,na jakąś panią z Fundacji Nazaret,naprawdę traci się ostatnie resztki nadziei,że do tych ludzi coś dociera,że oni rozumieją o czym jest mowa - ich odpowiedź,to w kółko "nie zabijać dzieci,bo jak Bóg dał,to Bóg wychowa,a my wszyscy pomożemy modlitwą,a ty kobieto,nawet zgwałcona,obarczona X-em dzieciaków,chora czy biedna jak mysz kościelna zaje#b się,a musisz urodzić i zmarnować sobie całe życie,bo taka jest doktryna Kościoła,który mówi w imieniu Boga,którego istnienia nikt nie jest w stanie potwierdzić,ale który mówi do swoich wiernych i oni podobno znają jego wolę".

Moment w którym Pospieszalski wystartował do Bratkowskiej,z ŻĄDANIEM,żeby określonych danych nt.liczby aborcji nie cytowała,bo on,Jaś, wie lepiej; bo
oni zbadali sprawę i uważają,że jest inaczej,mimo,że - co za chwilę sam mądry Jaś
przyznał - nie ma żadnych danych rządowych,co sprawia,że jego ŻĄDANIE było przejawem najgorszego bolszewizmu - co nie po naszej linii,to nie ma prawa bytu.Bratkowska powinna mu dać w pysk za takie zachowanie,ale widać ma więcej kultury niż ta talibańska nawiedzona menda.

Kiedy ktoś w tym kraju zorganizuje prawdziwą debatę nt.aborcji,do kiedy istnieć będą one tylko w takim szmatławcu jak "Warto rozmawiać"
    • 89mika Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 12:48
      zygota ludzka to dziecko, dziecko żyje od chwili poczęcia a nie od narodzin

      mam nadzieję, że kiedyś Ty bądź Twoi najbliżsi będą zmuszeni kwiczeć i błagać o
      dar dziecka, wiem co mówię zapewniam Cię
      a do tych wszystkich Was oszołomów mam propozycję przyprowadźcie swoje kobiety
      do szpitala i niech je lekarze wpuszczą na zabieg oczyszczenia macicy po
      poronieniu bądź obumarciu ciąży, zobaczycie wtedy ból i rozpacz kobiety
      pragnącej dziecka, która to dziecko przedwcześnie straciła, zobaczycie krew i
      inne rzeczy w tym narzędzia od widoku których już może zrobić się słabo
      może wtedy dotrze do Was Wasza głupota
      • reniatoja Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 13:00
        dziewczyno, ale o czym Ty mówisz? Sama jestem prtzeciwniczką aborcji i uwazam,
        ze dziecko to dziecko od poczęcia, ale naprawdę rozumiem, że ktoś moze się z
        tym nie zgodzić - i ma prawo się nie zgodzić. Poza tym nie mogłabym narzucac
        swojego poglądu kobiecie, której dziecko np nie ma nerek i żadnych szans na
        przeżycie (umrze albo w jej łonie albo w czasie porodu albo tuż po narodzeniu),
        a ta ciaża zagraża jej życiu, a ona ma jeszcze dwoje innych dzieci - i
        powiediec jej że ma urodzic to dziecko, po to, zeby ono zaraz umarło, a ona z
        nim prawdopodobnie też. Ty uwazas,z zę można w ten sposób narzucac komuś swoje
        przekonania? Ja uwazam, ze jest to wbrew bożemu zamysłowi - którym było dać
        człowiekowi wolną wolę, prawo do dokonywania wyboru, podejmowania decyzji.
        KAżdy człowiek ma sumienie, a kwestii związanej z aborcją nie da się
        rozpatrywac w oderwaniu od sumienia - tu każdy musi sam zdecydować co wybiera -
        i obecne prawo obowiazujące w POlsce i tak jest ogromnym kompromisem ze strony
        tych, którzy uwazają inaczej niz my katolicy chrzescijanie, prolifowcy - i
        uszanujmy to do cieżkiej choroby, a nie ładujmy tym ludziom, którzy mają inne
        zapatrywanie nasze jedynie słuszne poglądy, bo to jest chamstwo. Chamstwo i nic
        więcej, nikt nie ma obowiazku myslec tak jak ja.

        Natomiast gadki typu zaprowadzcie swoją zone do gabinetu, gdzie oczyszcza sie
        macice -spojrzcie jak te kobiety płaczą bo pragną mieć dziecko itd - to jest
        żenujace. Ja też płaczę bo chcę miec to czy tamto i co z tego - nie ma jakiegoś
        jednego szablonu szczescia dla wszystkich - jedni tracą dzieci, choc ich
        pragną, inni zachodzą w pietnastą niechcianą ciażę, jedni są piekni i bogaci,
        inni sdychają pod mostem z głodu i choroby. Takie życie jest. Jakim prawem
        mozna nakazac kobiecie, ktora zostala zgwałcona przez morderce gwałciciela
        rodzic jego dziecko? w dodatku, jelsi ona uważa, że to nie jest człowiek dopóki
        nie bije mu serde/nie wykształcą mu sie takie czy inne grupy komórek/nie
        poczuje jego ruchów/ nie urodzi sie (dowolne wybrac resztę skreslic).
        • 89mika Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 13:11
          dziewczyno
          gdybys swoje dzieci straciła inaczej byś dzis tu pisała
          płacz, rozpacz nie są żenujące, nie porównuj innych rzeczy do braku posiadania
          dziecka bo nie wiesz co to oznacza
          więc nie atakuj, zasada jest taka człowiek nie może pozbawić drugiego człowieka
          życia, musi przyjąć to co dostaje od losu i z tym się godzić, ciekawe co byś
          zrobiła gdyby któreś dziecko przez ciebie noszone w ciąży okazało się chore?
          zabiłabyś ?
          • jowita771 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 13:17
            dziewczyno, ja ci powiem, co ja bym zrobiła. gdyby to było dziecko z zespołem
            Downa, to bym urodziła i kochała. jesli nie miałoby np. nerek i czekałaby je
            smierć tak czy inaczej - być może bym usunęła.
            ale może p. Iksińska wie na pewno, że by usunęła i mnie nic do tego.
            • 89mika Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 13:28
              ciekawe jakbyś się zachowała jakby przyszło co do czego

              ja też miałam kiedyś bardzo liberalne podejście do aborcji, jak dziecko jets
              bardzo chore , ciąża zagraża zdrowiu matki to usunąć , ciąża z gwałtu usunać
              ale straciłam dwie ciąże, obumarły, serca dzieci przestawały bić i dziś będę
              bronić każdego poczętego życia, bo dziecko poczęte, które żyje w kobiecie to
              najcenniejszy dar i nikt nie ma nietety takiej mocy i włądzy aby decydować za
              innych, za to czy chcą żyć
              a jeżeli kobieta nie może i nie chce tego dziecka wychowywać ba do tego prawo
              może je oddać do adopcji
              • hermina5 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 13:55
                No a ciekawe co ma piernik do wiatraka? Bo jakoś nijak nei widze mozliwości
                porównywania tego, z e zgwałcona kobieta ma urodzić dziecko zwyrodnialca, do
                tego, ze ty dwa razy poroniłaś. skoro poroniłaś, to moze adoptuj jakies
                dziecko, które ktoś oddał, a nie walcz o to, zeby tych odawanych dzieci były
                całe sierocińce?
                • hermina5 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 13:59
                  I jeszcze coś - kobiety których ciąza zagraza zdrowiu i zyciu albo zostały
                  zgwałcone nei zyją w prózni. Mają jakeiś rodziny, męzów, własne dzieci -
                  trzeba być zdrowym pojebem, zeby np. matce dwójki dzieci i jej męzowi po
                  gwałcie mówić, ze zycie, które własnie zafundowało jej czterech zboków na
                  polu , jest swięte , poczete i radujcie się bracia i siostry, albowiem
                  masochistyczny epizod, który rozpierdoli wam psychikę na lata i zycie rodzinnne
                  na tyle samo, juz nadciąga. alleluja!
          • reniatoja Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 13:23
            89mika napisała:

            > dziewczyno
            > gdybys swoje dzieci straciła inaczej byś dzis tu pisała

            po pierwsze skąd wiesz, czy nie straciłam dziecka? po drugie skąd wiesz, jak
            bym tu pisała, gdybym straciła?

            > płacz, rozpacz nie są żenujące,

            Owszem, Płacz i rozpacz nie są. Zenujące jest Twoje używanie tego obrazu jako
            argumentu za całkowitym zakazem aborcji. Czytaj ze zrozumieniem. To że jedni
            ludzie płaczą po stracie nie moze oznaczać, że inni mają rodzić dzieci, których
            nie chcą. Po prostu to nie jest żaden argument - Jedni mają rodzić chociaz nie
            chą dlatego, ze inni stracili dziecko i płaczą. Argumentacja tego typu jest
            żenująca. Nie płacz i rozpacz, tylko Twoje argumenty.


            > nie porównuj innych rzeczy do braku posiadania
            > dziecka bo nie wiesz co to oznacza
            > więc nie atakuj,




            > zasada jest taka człowiek nie może pozbawić drugiego człowieka


            CZyja zasada? Twoja? A zasada Grek.Greka może jest zupełnie inna. Dlaczego
            zatem ma on podporządkować się Twojej zasadzie - wytłumacz mi to.

            >
            > życia, musi przyjąć to co dostaje od losu i z tym się godzić,



            kolejna Twoja zasada - ty dostajesz cos od losu i z tym sie godzisz, bo taką
            masz zasade. A co z tymi, którzymają zasadę inna, np buntowac się przeciwko
            temu co dostają od losu? Prosze powiedz mi dlaczego oni mają słuchać Twojej
            zasady? Czy ktoś Ci zabrania życ zgodnie z Twoimi przekonaniami? Nikt. Wiec
            dlaczego ty chcesz uniemożliwiac ludziom, którzy mają inne zasady zycie wg ich
            zasad? Czemu chcesz wszystkim narzucic Twoje zasady? Naprawdę tego nie
            rozumiem, wyjaśnij mi to.

            > ciekawe co byś
            > zrobiła gdyby któreś dziecko przez ciebie noszone w ciąży okazało się chore?
            > zabiłabyś ?

            Ja nie. Ja prawdopodobnie nie usunełabym nawet ciąży z gwałtu, co dla mnie jest
            gorsze, wydaje mi sie, niz urodzenie dziecka chorego. Ja w ogóle nie wyobrażam
            sobie jakiejs sytuacji, w której zdecydowałabym się na aborcję. Ja. Ale ktoś
            inny może by zabił, nie wiem, nie wnikam i nie uważam, że mam prawo cokolwiek
            komuś w tym zakresie kazać czy narzucać.
      • jowita771 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 13:05
        89mika napisała:

        > mam nadzieję, że kiedyś Ty bądź Twoi najbliżsi będą zmuszeni kwiczeć i błagać
        o
        >
        > dar dziecka

        jakie chrześcijańskie podejście. nie mam wątpliwości, że jesteś prawdziwą
        katoliczką, to zdanie mówi samo za siebie.
      • tojasiepytam co ma piernik do wiatraka? 27.11.06, 14:01
      • misscraft Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 28.11.06, 10:23
        W czy Ty nie możesz zrozumieć, że niektórzy mogą poprostu nie chcieć mieć
        dzieci? niektórzy chcą i nie mogą to przykre i współczuje, ale czemu ktoś ma
        urodzić dziecko wrew sobie, tylko dlatego, że są osoby, które nie mogą mieć
        dzieci- bez sensu to rozumowanie.
    • lilith76 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 12:53
      No pewnie,bo facet ma ch#j do gadania w tej sprawie
      > - żona zachodzi w ciążę ot tak sobie,a facet nie ma prawa się zbuntować,zaprot
      > estować,a choćby i odejśc,kiedy traktuje się go jak idiotę i uważa za przedmiot
      > ,który można wykorzystać,a potem kazać tyrać na bachora,którego nie chciał

      Jak się nie chce dziecka, to się nie wierzy w pierdy typu "dziś możemy", "dwa dni po miesiączce można", "w okres to się nie zachodzi", "biorę pigułki", "mam spiralkę". Sorry, ale 80% tych wpadkowych ojców to myślący żołędzią kretyni, którzy woleli zaryzykować niż naciągnąć prezerwatywę. I to jest tragiczne.
      • reniatoja Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 13:05
        oczywiscie masz 100% racji. Nie zmienia to jednak faktu, ze narzucanie w
        kwestii aborcji jednego swiatopoglądu wszysktim obywatelom kraju jest
        niedopuszczalne. KAżdy ma prawo nie usunac ciązy. Każdy też powinien mieć prawo
        zdecydować, czy wybrac swoje życie, czy zagrażającą mu ciążę. CZy czekać na
        poród by urodzic śmiertelnie chore dziecko, czy zakończyc ciążę przed czasem,
        czy urodzic dziecko gwałciciela, czy nie urodzic. Nikt nikomu nie narzuca
        aborcji - nie narzucajmy i my doktryny, która jest wbrew sumieniu drugiego
        człowieka.
        • lilith76 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 13:50
          reniatoja, to było w temacie tych biednych mężczyzn wrabianych w dzieci przez perfidne kobiety. I tylko w tym.
    • lilith76 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 12:54
      > Kiedy ktoś w tym kraju zorganizuje prawdziwą debatę nt.aborcji,do kiedy istnieć
      > będą one tylko w takim szmatławcu jak "Warto rozmawiać"

      Obawiam się, że to się nigdy nie uda :(
    • jowita81 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 14:06
      Oglądałam chociaż myślę sobie jest to masochizm.Końcówka programu była
      zadziwiająca,gdyż zaapelowano do miłościwości mężczyzn,aby pamiętali
      ,że..."kobieta to RZECZ delikatna i krucha".Ludzie kobieta to rzecz
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • grek.grek Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 14:51
      Mika 89.

      Zygota jest "dzieckiem" czy dopiero czymś z czego może się dziecko
      rozwinąc ? Jak sądzisz ?

      No tak,jak "będziemy kwiczeć o dar dziecka",to dopiero będzie niewesoło,bo
      przecież w Katolandzie nawet in vitro jest wyklęte...
      Nie rozumiem zresztą,co ma do rzeczy "kwiczenie o dar dziecka" do narzucania
      przemocą niemalże konieczności rodzenia wszystkim kobietom,niezależnie od ich]
      woli ? Jesli mi to wytłumaczysz,to będę zobowiązany.
      Nie rozumiesz prostej sprawy - nie masz żadnego prawa do decydowania za kogoś;nie ma tego prawa państwo i nie ma tego prawa żadna organizacja wyznaniowa,choćby nawet miała 2 tysiące lat tradycji.
      Dlaczego twoje sumienie i twoja wizja ma być obowiązującą normą dla wszystkich ?
      Czy tobie ktoś cokolwiek narzuca ?
      Rozumiem gorące przekonania o słuszności swego punktu widzenia,ale gdzieś jest granica...

      Pani Iksińska może rozpaczać po stracie dziecka.
      Pani Igrekowska wręcz odwrotnie - dla niej jest to wybawienie.
      Kto jest be ?
      Pani Igerkowska ?
      Dlaczego ?
      Bo jest inna niż pani Iksińska ?
      Zachowujecie się jak te stada ptaków w "Malowanym ptaku" - zadziobalibyście każdego kto nie jest kropka w kropkę taki jak wy.

      Jeszcze tego brakowało,żeby za wyskrobanie zygoty sadzać kobiety na 25 lat do więzenia,jakby zabiły człowieka - świat na głowie staje,w Polszy.

      A teraz wyobraź sobie,że zwolennicy aborcji nakazują przerwać każdą ciązę.KAŻDĄ.Może pozwoli ci to otrzeźwieć.



    • stara_dominikowa Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 15:40
      kościół katolicki niestety swoje sądy moralne opiera na anachronicznej wiedzy.
      kategoryczne stwierdzenie o nienaruszalności życia osoby od poczęcia jest
      dowodem ignorancji. zapłodnienie w pojęciu kk prowadzi zawsze poprzez stadia
      rozwojowe do powstania postaci dorosłej. to jednak sytuacja idealna. a co z
      sytuacjami kiedy dwie zapłodnione komórki łączą się w jeden organizm i powstaje
      chimera? były dwie "osoby", została jedna, gdzie podziała się druga dusza? co z
      płodem pozbawionym mózgowia? żaden cud i modły nie sprawią, że będzie zdolny do
      życia. kk nie sili się na rozwiązywanie problemów moralnych w sytuacjach
      szczególnych, woli przymykać oczy i głosić nienaruszalność życia osoby "bo
      osoba ma być afirmowana dla samej siebie". to okrutne, bo nakazy i zakazy
      oparte na powierzchownej wiedzy mają wpływ na codzienność milionów katolików.
      jeśli kk chce być wiarygodny w swojej doktrynie nie może ignorować zdobyczy
      współczesnej nauki, musi za nią nadążać choćby za cenę rezygnacji z kosztownej
      oprawy kultu. to nie jest już opium dla mas, tylko dla wymagającej elity która
      nie da się zbyć byle banałem.
      • lilith76 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 16:09
        Jeszcze lepiej jest z bliźniętami jednojajowymi :)
        Zarodek dzieli sie na pół pomiędzy 5-10 dniem po zapłodnieniu - to jak z tą duszą, też się podzieliła na pół :)
        • stara_dominikowa Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 16:22
          podobno wiara i rozum się nie wykluczają tylko razem jak dwa skrzydła fru do
          prawdy. jak rozum niedomaga, uwierz mocniej i znów lecisz prosto.
          • jowita771 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 16:25
            stara_dominikowa napisała:

            > jak rozum niedomaga, uwierz mocniej i znów lecisz prosto.

            no i wiadomo, dlaczego niektórzy tak mocno wierzą.
            • stara_dominikowa Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 16:33
              nie piszę tego żeby się nabijać i jechać na kk po całości. monoteizm przemawia
              do mnie, ba, nawet chrześcijaństwo. szkoda tylko, że nikt w tę firmę nie
              inwestuje i nie traktuje ludzi poważnie tłocząc im do głów konstrukcję moralną
              której fundamenty są sklecone byle jak.
              • sutekh1 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 16:40
                kwiczeć o DAR DZIECKA?
                o tak, kobieta robi wielką łaskę mężczyźnie (staranna selekcja materiału!!!),
                że zachodzi w ciążę. no ale ciąża to jeszcze nic, ona musi mieć wolę urodzenia!
                borze, co za bzdury!

                a jak kobieta rzuca mężczyznę kiedy jej się to spodoba to jest ok? kto jest
                bardziej niezdolny do s-tworzenia rodziny?
                • lilith76 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 16:44
                  > kwiczeć o DAR DZIECKA?
                  > o tak, kobieta robi wielką łaskę mężczyźnie (staranna selekcja materiału!!!),
                  > że zachodzi w ciążę. no ale ciąża to jeszcze nic, ona musi mieć wolę urodzenia!
                  > borze, co za bzdury!
                  >
                  > a jak kobieta rzuca mężczyznę kiedy jej się to spodoba to jest ok? kto jest
                  > bardziej niezdolny do s-tworzenia rodziny?

                  Ale o co chodzi?
                  ;)
                  • sutekh1 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 27.11.06, 17:39
                    jak to o co chodzi? o ciężar macierzyństwa, o porzucanie nawzajemne
                    o głupotę małolaty która wpisuje tu bzdury jak z bravogirl. rocznik 89? jaja
                    • lilith76 Re: Pospieszalski o aborcji cz.2 28.11.06, 09:45
                      To może z tym na forum Psychologia - tam pomogą ci przejść przez te trudne chwile :D
Pełna wersja