grek.grek
14.12.06, 13:31
Jeszcze ktoś wierzy panom z Samoobrony, po tym materiale ?
Telefony od asystenta Łyżwińskiego do ex-działaczki chyba aż
nadto dają do zrozumienia... "nie mów nic CIEKAWEGO", "pracowałaś,wiesz jak było,a teraz nie pogrążaj, mów,że nic nie było źle" - równie prymitywne instrukcje,co seks w wykonaniu posła Łyzwińskiego,w relacji bohaterki materiału ("Ściągnął spodnie i mówi : <<podciągaj spódnicę>>. Trwało to kilka minut" - chłopsko i przaśnie... Nie ma co...