"Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego.

14.12.06, 13:31
Jeszcze ktoś wierzy panom z Samoobrony, po tym materiale ?

Telefony od asystenta Łyżwińskiego do ex-działaczki chyba aż
nadto dają do zrozumienia... "nie mów nic CIEKAWEGO", "pracowałaś,wiesz jak było,a teraz nie pogrążaj, mów,że nic nie było źle" - równie prymitywne instrukcje,co seks w wykonaniu posła Łyzwińskiego,w relacji bohaterki materiału ("Ściągnął spodnie i mówi : <<podciągaj spódnicę>>. Trwało to kilka minut" - chłopsko i przaśnie... Nie ma co...
    • baltazarus Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 14:12
      No i co z tego? Zgwałcił kogoś?
      • grek.grek Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 14:14
        Nieeee, za pieniądze publiczne urządzał sobie burdel, a co lepszym
        dajkom dawał pracę...
        • madzia1708 Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 14:27
          grek.grek napisał:

          > Nieeee, za pieniądze publiczne urządzał sobie burdel, a co lepszym
          > dajkom dawał pracę...


          nic dodać, nic ująć :O)
        • baltazarus Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 14:36
          A jakie to ma znaczenie jakimi kryteriami się kierował przy wyborze pracowników?
          • grek.grek Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 15:09
            Mówiąc humorystycznie - takie,że ci#pką nie da się pisać na komputerze,ani zawrzeć w niej jakiejkolwiek, potrzebnej do obsadzania stanowisk publicznych, wiedzy.

            A zupełnie poważnie - propozycja "dasz D,to dostaniesz robotę" jest korupcją.
            Niezgodnym z kodeksem pracy (i nie tylko) wykorzystywaniem własnej nadrzędności w stosunku do podległego pracownika.
            O molestowaniu już nie wspomnę.

            I last but not least - wszystko to działo się za pieniądze
            publiczne,które płaci się posłom,zeby ich biuro było profesjonalnie
            prowadzone i służyło kompetentnej obsłudze wyborców. Nie słyszałem,zeby
            poseł miał sobie za nie harem urządzać.Jeśli chce się zabawić,
            to niech zaprosi panienkę z agencji. Tylko,że wtedy, dzidzisko kudłate, musiałby
            zapłacić ...
            • baltazarus Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 15:14
              "A zupełnie poważnie - propozycja "dasz D,to dostaniesz robotę" jest korupcją."
              Oczywiście. Dlatego panie, które "dawały" powinny być karane za korumpowanie
              urzędników.

              • grek.grek Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 15:29
                Byłyby karane, gdyby to one wyszły z taka propozycją "dam ci D,jak mi dasz pracę".
      • adres_pomocniczy Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 14:14
        baltazarus napisał:

        > No i co z tego? Zgwałcił kogoś?


        No pewnie, pelen luz. Wykorzystywanie seksualne podwladnych to norma, przy tym
        rządzie radze sie z tym wszystkim jak najszybciej oswoic.
        • baltazarus Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 14:38
          Tylko szmata bez honoru daje pracodawcy.
          • mozambique Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 15:13
            i chciałbys miec taką szmate pod nosem , w biurze, oczywiscie podwładną ..
            chciałbyś ..
            • baltazarus Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 15:16
              Nie. Nie potrafię, nie chcę, nie muszę prosić w ten sposób o seks.
              • mozambique Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 15:27
                cały wic w tym , ze tu nikt nikogo nie prosi.
                tu jest wydawanie polecenia , w całkowitym poczuciu bezkarnosci
                • baltazarus Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 15.12.06, 07:37
                  Ale nikt nie musi takiego polecenia wykonać.
                  • jhbsk Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 15.12.06, 08:05
                    Obyś nigdy nie był głodny.
      • strachzyc Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 16:05
        Gadasz jak Sandra, partyjna kolezanka Lyzwy. A moze ty jestes jej chlopak_
    • adres_pomocniczy Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 14:13
      Nie ogladalam, mozesz szerzej opisac o czym byl program?

      Wiesz, obawiam sie, ze to wszystko i tak się rozmyje, sprawa ucichnie i te
      głaby dalej beda u koryta.
      • grek.grek Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 14:24


        Babka z SO opowiedziała dziennikarzom o akcjach z Łyżwińskim (obmacywanki bez krępacji,w sprawie pracy - rozmowa kwalifikacyjna w łóżku,powszechna wiedza w So o tym jak i co z Łyżwą; podobno jedyna sposób na to by go powstrzymać,to udawanie,że mają okres :) - na wyjazdach jedna działaczka zawsze "śpi" w pokoju z Łyżwińskim etc); kiedy przeprowadzali wywiad zadzwonił jakiś facio z SO,który rozmawiał z Łyżwińskim,i instruował ją co i jak ma mówić kiedy ją wezwą
        na przesłuchanie (nie wiedział,bidok,że panna złożyła zeznania kilka dni
        wcześniej - na szczęście, póki co, nikt nie zna jej personaliów,poza
        ludźmi z prokuratury).
    • adres_pomocniczy Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 14:17
      Obawiam sie, ze w tym rzadzie, przy tej ekipie prosto z obory-nic nie jest w
      stanie zaszkodzic pOSŁOM. Ani molestowanie, ani gwalt, ani zadne niesplacone
      dlugi, prawomocne wyroki. Po prostu mamy rzad ponad prawem i spoleczenstwo
      ktore go wybralo jakie mamy, widac po premierze lepperze czy ministrze edukacji
      giertychu.
    • ewka5 Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 14.12.06, 18:58
      baltazarus napisal:

      > Tylko szmata bez honoru daje pracodawcy.

      * Ty jestes tak mlody czy tak glupi?
      • annakrystyna Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 15.12.06, 09:29
        Pewnie jedno i drugie. Życzę mu by trafił na brzydką szefową, która go będzie
        molestowoć.
    • jhbsk Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 15.12.06, 08:04
      Masz dużo odwagi, że by te kobiety nazywać dziwkami. Życzę ci, żebyś miał na
      utrzymaniu kilkoro dzieci i puste konto.
      • baltazarus Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 15.12.06, 09:16
        A co ma do rzeczy w jakiej sytuacji życiowej jest kobieta, która się puszcza?
        • jhbsk Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 17.12.06, 09:06
          Kolosalne.Z głodu, albo dla własnych dzieci można zrobić niemal wszystko. Obyś
          nigdy nie musiał się przekonać jak to jest.
          • baltazarus Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 17.12.06, 17:19
            Żadne w przypadku gdy mamy określić czy jest dziwką czy nie. Powody, które
            skłaniły kobietę do zostania prostytutką są w tym wypadku nie ważne.
      • madzia1708 a Ty wszystkim życzysz źle 15.12.06, 09:33
        w jakimś wcześniejszym wątku życzyłaś tego mnie.... zastanów się
        • baltazarus Re: a Ty wszystkim życzysz źle 15.12.06, 09:34
          Charakteryzuje tę osobę bolszewicka zawiść.
      • madzia1708 Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 15.12.06, 09:44
        jhbsk napisała:

        > Masz dużo odwagi, że by te kobiety nazywać dziwkami. Życzę ci, żebyś miał na
        > utrzymaniu kilkoro dzieci i puste konto.


        jaka to odwaga? to jest nazwanie rzeczy po imieniu. Jak nazwać kobietę, która
        pieprzy sie z kilkoma facetami naraz? i co dziennie zmienia się wersja, co do
        ojcostwa jej dziecka?? toż to KUR.ESTWO
    • grek.grek Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 15.12.06, 11:11
      A jak ty sobie tą sprawę wyobrażasz ?
      Poseł jasno określił swoje wymagania - dajesz,to masz.
      Zgodziła/y się; dlaczego - czy to istotne ?
      Ważne, że padła propozycja korupcyjna.
      Rywin za samą propozycję dwa lata siedział,tak ?
      Jest na to paragraf i nad czym tu dywagować ?

      Gdyby to one namawiały go na jakiś dil,a on się zgodził,to
      podejrzewam,że nadal podchodziłoby to pod korupcję,tyle,że wtedy
      obie strony miałaby napaćkane w papierach,a jego winą byłoby
      to,że się zgodził,bo to jednak on jest w tym wypadku pracodawcą i
      osobą nadrzędną,w tym stosunku.Poseł Łyżwiński nie powiedział
      nigdy,że były mu proponowane usługi seksualne w zamian za pracę.
      Jeśli nie powiedział tego,to dywagacje wszelkie sa jałowe.

      One się zgodziły w pierwszym przypadku, tyle,że
      one nie były posłami i nie rozporządzały publiczną kasą,nie miały
      obowiązku zatrudnienia osób kompetentnych,poprzez jakiś nie budzący
      zastrzeżeń konkurs ofert etc.,a nie seks-rewię.
    • bazyliszek4 nie dyskutujcie z idiotą... 15.12.06, 14:22
      ten głupek baltazarus pokazał się już na Forum Sport, gdzie jechał po
      czarnoskórych - dowodził, że nie starcza im inteligencji by uprawiać siatkówkę
      i dlatego grają w koszykówkę (ciekawe jakimi kryteriami ocenia ten specjalista
      od biegania po przełajach wymagania intelektualne w poszczególnych
      dyscyplinach).
      potem się oburzał, ze ktoś odważył się wrzucić na pierwszą stronę portalu
      artykuł o sporcie kobiet.
      to po prostu jakiś gó..arz, który lubi tylko MŁODYCH BIAŁYCH MĘŻCZYZN. pewnie
      należy do Młodzieży Wszechpolskiej...
      • baltazarus Re: nie dyskutujcie z idiotą... 15.12.06, 14:55
        "dowodził, że nie starcza im inteligencji by uprawiać siatkówkę"
        Bo to prawda - mają wszelkie predyspozycje fizyczne, ale nie umysłowe. Brak im
        tez predyspozycji do zasiadania na koszykarskich ławkach trenerskich.

        "potem się oburzał, ze ktoś odważył się wrzucić na pierwszą stronę portalu
        artykuł o sporcie kobiet."
        Nie oburzał, ale zauważył, że sport kobiet jest na o wiele niższym poziomie,
        podobnie jak sport oldoyów czy niepełnosprawnych dlatego (olać
        równouprawnienie!) nie należy przykładac do niego zbyt dużej wagi.

        "to po prostu jakiś gó..arz, który lubi tylko MŁODYCH BIAŁYCH MĘŻCZYZN"
        Jestem na pewno starszy od ciebie, a zdecydowanie wolę kobiety (faktycznie
        białe).

        "pewnie należy do Młodzieży Wszechpolskiej..."
        Nic mnie nie łączy z ta ani żadną inną lewicową organizacją.

        • grek.grek Re: nie dyskutujcie z idiotą... 16.12.06, 13:26
          Ad 1 - to bardzo ciekawe, w ostatnich Finałach Dallas prowadził Avery Johnson,
          bynajmniej nie biały...
          Poza tym - nie można w koszykówce dominować samą tylko fizycznością,
          najlepsi posiadają odpowiednie IQ boiskowe, lepiej od innych rozumieją
          grę.Nie starcza skok i gibkość, by być kimś w koszykówce.Co najciekawsze ci
          najbardziej predysponowani fizycznie czarni gracze zwykle nie robią kariery
          w NBA,a przynajmniej nie taką jaką można by im wrózyć na podstawie
          owych fizycznych możliwości.Poza tym - kariery białych graczy wskazuja,ze
          w koszykówce IQ jest równie istotne, a może i ważniejsze, niż atletyzm.Nie wiem
          skąd ci do głowy przyszło, że siatkówka jest grą dla bystrzaków, a koszykówka
          dla fizoli. To z gruntu fałszywa teza.
          Btw, w siatkówce predyspozycje fizyczne są prawdopodobnie jeszcze ważniejsze niż w koszykówce, a przynajmniej równie ważne.

          Ad 2 Sportu kobiet, męzczyzn, oldboyów i niepełnosprawnych nie można
          porównywać bezpośrednio; ich poziom można wyznaczać tylko relatywnie do
          potencjałów - twoją metodą można deprecjonować np. mistrzynie świata w
          koszykówce kobiet, z tego powodu, że przegrałyby mecz z męską drużyną
          II ligi Hondurasu - to absurdalne podejście.
          • baltazarus Re: nie dyskutujcie z idiotą... 16.12.06, 16:58
            1) Koszykówka to gra taktycznie nieskoplikowana, czego o siatkówce powiedzieć
            nie można. Jaki jest powód tego, że na parkiecie dominują czarni, a na ławkach
            trenesrskich biali?

            2) Porównywać jak najbardziej można. Sport na zdecydowanie najwyższym poziomie
            reperzentują faceci seniorzy, kobiety te same dyscypliny przeważnie kaleczą i
            są promowane tylko ze względu na tzw. równouprawnienie.
            • grek.grek Re: nie dyskutujcie z idiotą... 17.12.06, 12:58
              Jako wieloletni praktyk - kategorycznie temu zaprzeczam.
              Koszykówka jest grą oparta na fizyczności, technica i taktyce,
              w takim samym stopniu. W NBA trener główny ma nawet do 7 asystentów,
              którzy opracowują zagrywki, rozgryzają rywali etc. Jasne, często są
              to zagrywki dośc proste - ale tak samo jest w siatkówce,gdzie w sumie
              wariantów ataku zawsze będzie znacznie mniej niż w koszykówce - to samo
              dotyczy zresztą defensywy. W siatkówce jest to kilka wariantów bloku,
              plus czyhanie na pdbicie z dołu niecelnej kiwki albo ataku.W koszykówce
              tych możliwości jest multum - długo musiałbym wymieniać, pewnie w mięzyczasie
              wylogowałby mnie system :)

              Na parkiecie akurat biali mają się całkiem dobrze - dwóch z trzech najlepszych
              graczy ostatniego sezonu, to biali; napływ graczy z Europy do NBA powoduje,że populacja białych rośnie w siłę,klasowych białych z NBA można wymienic co najmniej
              15-20...; mistrzem świata jest Hiszpania, vice- Grecja,
              Argentyna jest mistrzem olimpijskim. Nie ma tam ani jednego czarnoskórego gracza,no
              poza Schortsianidisem, środkowym greckim,ale to ewenement.

              Nie jestem przekonany co do "dominacji" czarnych - jest ich więcej,ok,ale często w
              zespole odgrywaja marginalne role,a co najlepsze - ci najbardziej wyskakani szczególnie,bo sam atletyzm nie robi z nikogo gwiazdy. Owszem, rzuca się w oczy, sprawia wrazenie, zę wystarczy wyskoczyć, pobiec czy zgiąć się w trąbkę i jest
              to równoznaczne z klasą sportową - ja też tak sądziłem kiedy miałem 13 lat. szybko się przekonałem, że to mit i stereotypowa bzdura. Zupełnie inne rzeczy są kluczowe w koszykówce. Dostępne zarówno dla białych jak i dla czarnych. Dośc powiedzieć,że najlepsi gracze - Magic : nie był nigdy typem atlety,skakał słabo i biegał dośc wolno,w porównaniu z innymi; Jordan wygrał 6 tytułów,kiedy już tracił swoje walory atletyczne,ale za to lepiej znał grę,miał mocniejszą mentalnośc i wybitna technikę,osiągniętą cięzką pracą; Shaq O'Neal jako młody Herkules,był ustawicznie upokarzany przez inteligentniejszych rywali,a wygrał swoje dopiero kiedy się nauczył grać i rozumieć w co gra,a nie tylko przestawiania rywali ciałem; i tak można by długo...

              Sądzę, że poziom jest rzeczą relatywną - niewspółmierne są potencjały fizyczne kobniet i mężczyzn, więc myślę, że ocenianie na tej samej zasadzie jest dośc
              jałowe i nie prowadzi do rozsądnych wniosków. Sport kobiecy może stać na znacznie
              wyższym poziomie niż w wykonaniu mężczyzn - po prostu poprzez lepszą realizację dostępnego potencjału.
              • baltazarus Re: nie dyskutujcie z idiotą... 17.12.06, 17:14
                Dlaczego zatem tam gdzie obiektywnie (nie kłóćmy się o to, w którym miejscu
                parkietu potrzeba więcej inteligencji) ważniejsze jest myślenie czyli na ławce
                trenerskiej zdecydowanie dominują biali, choć czarni mają często bogatsze
                doświadczenie boiskowe?
                • grek.grek Re: nie dyskutujcie z idiotą... 18.12.06, 11:45
                  Mozemy się nie kłócić, ale fakt jest taki, że jeśli czarny gracz jest
                  dobry, to dlatego, że jest bystry. Nie każdy czarny, to atleta - to mit.
                  Ale żaden czarny atleta nie będzie gwiazdą tej ligi, bez głowy na karku.
                  Zobacz jacy wspaniali czarni atleci pozostali na poziomie ulicznej koszykówki -
                  mimo, że ich predyspozycje fizyczne powinny im dawać miejsce w NBA bez
                  najmniejszych znaków zapytania - nie przebili się do najlepszej ligi, bo im
                  brakło właśnie szarych komórek. Gdyby koszykówka była tylko dla fizolowatych
                  czarnych, zarabiali by dziś cięzkie miliony.
                  Naprawdę - kolor skóry nie ma znaczenia, atletyzm na pewno jest wielkim plusem, ale
                  bez IQ nie uczyni z nikogo gwiazdy. Już prędzej sprytny i łebski, dobry technicznie biały zostanie gwiazdą niż czarny skaczący trzy metry w górę, ale bez mózgu.Tego zresztą uczy historia koszykówki od dnia pierwszego do dzisiaj. Wśród najlepszych naprawdę nie znajdziesz tępaków.
                  Inna sprawa - trener nie gra na boisku, nie podejmuje bezpośrednich decyzji, nie steruje ręcznie graczem, to gracz musi się wykazywać bystrością ,szybkością myślenia i reagowania, czytać grę, w każdym jej zwrocie.

                  Trenerów białych (head coachów)istotnie jest więcej, w proporcji 3 :1 .
                  Ale... head coach, to koordynator całości - najcięzej bodaj tyrają asystenci,mający często nie mniejszą pozycję niż head coach,oni przetwarzają dane, ustalają defensywa i ofensywną taktykę i harują na codzień bez wytchnienia, żeby head coach dostał wyczerpujące raporty, odpowiednie wyniki skautingu czy fachowe uwagi dot. rywali i własnych graczy,w czasie meczu to oni podpowiadają głównemu,wychwytuja niunase gry, bez asystentów trener główny jest jak bez rąk - otóz,wsród asystentów jest więcej
                  czarnoskórych, w tym właśnie byłych graczy. To zresztą wciąż się rotuje, wchodzą nowi, odchodzą starsi - z roku na rok czarnych trenerów i asystentów jest więcej.

                  Zapytajmy - jakiego koloru skóry są w NBA rozgrywający, czyli gracze realizujący taktykę zespołu ? Czyżby czarnego ? :) W znakomitej większości...

            • pancwynar Re: nie dyskutujcie z idiotą... 18.12.06, 17:02
              baltazarus napisał:

              > 1) Koszykówka to gra taktycznie nieskoplikowana, czego o siatkówce powiedzieć
              > nie można. Jaki jest powód tego, że na parkiecie dominują czarni, a na ławkach
              > trenesrskich biali?

              lubię czytać/dyskutować z osobami głoszącymi niepopularne i kontrowersyjne poglądy... pod jednym warunkiem: że mają wystarczającą merytoryczną wiedzę na tematy o których mówią.
              Ty powyższym zdaniem udowodniłeś, że o koszykówce nie wiesz NIC, a jedyne miejsca gdzie się z nią spotkałeś to:
              - WF z miernym nauczycielem, który rzucał piłkę i wracał do kantorka,
              - TV jako modelowy "kibic w kapciach" - besserwisser.

              Dziwię się P. greg.greg, że chciało mu się pisać taki elaborat w odp. na Twoje nonsensy.

              ps,
              a co do sportu kobiet i jego "niższości" weźmy sobie na warsztat tenis ziemny
              i tu przykładów może być bez liku;
              podam jeden:
              poszukaj sobie co sądzono o finałach Wielkich Szlemów z czasów Steffi Graf i Arantxa Sánchez Vicario - szczególnie Roland Garros z 96' - mecz legenda
              i jak komentowano ww. mecze w porównaniu z męskim tenisem tamtych czasów.
    • jane795 Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 16.12.06, 17:46
      Przez Baltarazusa po raz pierwszy wypadło mi zabrać głos na tym forum...Ile byś
      nie miał lat,wypowiadasz się jak małolat i rasista.To co piszesz jest
      obrzydliwe i mnie odrzuca.Kobietą i czarnym się nie staniesz ale chorym i
      niepełnosprawnym zawsze możesz się stać-choć Ci tego nie życzę.Starać się coś
      tłumaczyć temu Panu jest bez sensu,takie chore idee zawsze znajdują zwolenników.
      Mnie bardzo cieszy Wasza,Drodzy Forumowicze reakcja.Dziękuję Wam za to.Mam
      nadzieję,że ktoś kto odpowiada za to forum uniemożliwi wypowiedzi temu Panu.
      Piszę to ja,Bogna,mama Sylwii Mulatki.Jak podejrzewam teraz przeczytam kilka
      słów o sobie od tego Pana...Pozdrawiam
      • martuha Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 16.12.06, 18:53
        wypowiedz Baltazarusa nacechowana jest elementami rasizmu i seksizmu do potegi
        entej. ciekawe skad sie to u niego bierze? niedowartosciowanie?
        • baltazarus Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 17.12.06, 17:10
          "ciekawe skad sie to u niego bierze? niedowartosciowanie?"
          Wystarczy patrzeć na świat bez pośrednictwa ludzi, którzy dają wszystkim
          politycznie poprawną wykładnię myślenia. Podałem konkretne argumenty, zadałem
          pytania - jeśli mylę się to prosze o kontrargumenty i rzeczowe odpowiedzi, a
          nie inwektywy, bo te świadcza o moich oponentach, a nie o mnie.
      • baltazarus Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 17.12.06, 17:05
        Potwierdzasz twierdzenie mówiące, że kobiety zamaiast rozumu kierują się
        emocjami. Ja nigdzie nie obraziłem niepełnosprawnych, ani ich nie poniżyłem,
        więc w czym problem? Stwierdziłem, że dyscypliny sportowe przez nich wykonywane
        są na niskim poziomie i cieszą się zdecydowanie mniejszą popularnością. I to
        jest prawda. I to jest normalne.
    • jane795 Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 17.12.06, 23:20
      Nie powinnam wogóle z Tobą dyskutować.Ale...mówienie o niskim poziomie sportu u
      niepełnosprawnych jest śmieszne.Zobacz jakie mają czasy i spróbuj np.pobiec w
      tym czasie.A juz nie wspominam ile ich kosztuje osiągnięcie takich
      rezultatów.Ciekawe,czy Ciebie byłoby na to stać?Zdrowego,faceta i to na dodatek
      białego więc bardziej inteligentnego?
      Zreszta dyskusja z Tobą jest bez sensu bo i tak Cię nie przekonam bo jak mozna
      przekonać osobę mającą takie poglądy i takie poczucie wyższości?Może mi być
      Ciebie tylko żal...Więcej argumentów nie chce mi się wytaczać bo i tak Ty wiesz
      swoje...Pozdrawiam forumowiczów
      • brat187 Re: "Uwaga" rzuca na deski Łyzwińskiego. 18.12.06, 11:56
        Koszykówka to gra akademicka, z definicji stworzona dla ludzi inteligentnych.
        Siatkówka jest po prostu mniej popularnym sportem i naród się do niego tak nie
        garnie. Jeszcze w latach 70. w USA np. był prawie niezauważalny, uznawany za
        plażówkę - grę dla gejów.
        Był też okres w siatkówce, którym niepodzielnie rządzili np. Kubańczycy, i to
        wcale nie biali, tylko czarni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja