Tera my - mamusie gimnazjalistów....

23.01.07, 23:24
nie poradzą sobie w wychowaniu tych dzieci. To zdecydowanie proste kobiety.
Mam wrażenie, że w tych domach tatusiowie każą se ciągnąć przy kolacji. Tam
chyba nienajlepszy przykład od rodzicieli idzie. Chyba, że się mylę.....
    • kokoszkam Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 24.01.07, 09:22
      Hyhy, chyba ciut za daleko idace wnioski wyciagasz z tych kilku zdan, ktore
      wypowiedzialy :)
      Fakt, proste kobity, pewnie nie widza nic zlego w tym, ze synek m.in. klepie
      kolezane po posladkach ,mimo ze ona tego stanowczo nie chce.
      Nie wiem, jak mozna usprawiedliwiac takie zachowania slowami "konskie zaloty".
      W ogole sluchalam i dziwilam sie, ze mowia o nich, ze oni nic nie
      zrobili,niewinni, one nic takiego zlego na tym filmie (trwajacym tylko jakas
      mnute) nie widzialy! nawet gdyby tam nie doszlo do "cięzszych" czynow,
      (molestowania), to nie mozna mowic, ze oni nic nie zrobili! i ze sa niewinni!
      Ale z drugiej strony, matka zrobi wszystko, by wyciagnac syncia z zakladu, i
      bedzie go bronic, mowic ze on jest niewinny, to wina innych itp, nawet gdyby
      popelnil morderstwo.
      • esquire Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 24.01.07, 09:41
        kokoszkam napisała:

        > Ale z drugiej strony, matka zrobi wszystko, by wyciagnac syncia z zakladu, i
        > bedzie go bronic, mowic ze on jest niewinny, to wina innych itp, nawet gdyby
        > popelnil morderstwo.

        Ale chociaż by się trochę za syna powstydziła. A nie tak otwarcie mówi, ze się nie wstydzi, bo nie zrobił nic złego (może nie, ale nic dobrego też nie zrobił).
        • wioskowy_glupek Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 24.01.07, 12:01
          Z jednej strony nie ma się co dziwić bo matka dla dziecka zrobi wszystko i zawsze będzie bronić, Z drugiej ośmiesza się tylko i pokazuje gdzie jej miejsce w szeregu czego pewnie ją uczono od małego. Moze wywodzi się ze srodowiska gdzie ją klepano po pośladkach i się z tego cieszyła.

          Cóż mnie załamanie jej syna obchodzi, to wypuśćmy wszystkich zbirów z więzienia bo się biedaczki załamały
    • cristinka Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 24.01.07, 15:13
      Nie mogłam słuchac tej pierwszej matki przez to jej ciągłe "po prostu"...
      W kazdym zdaniu po kilka razy jako durny przerywnik/wtrącenie to po prostu...
      tragedia.
      • krzaczekbzu Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 24.01.07, 15:21

        A stań przed kamerą i na luzie wypowiadaj się o swojej przykraj
        sprawie.Rozumiem,że komantarz i wypowiedz będzie z dykcją conajmniej
        Olbrychskiego?
        ---------------------------------
        Zwisa mi co kto ma w swojej teczce
      • gangsta_ok Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 24.01.07, 16:58
        jestes zalosna
        jeszcze dodaj, ze byla zle ubrana
    • czesiekkk Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 24.01.07, 23:12
      No jak to pękają w poprawczaku? niemożliwe, szkoda że nie oglądałem, ale pewnie
      rzuciłbym coś w telewizor.
      Skoro mieli jaja na "końskie zaloty" to niech mają jaja na poprawczak, co już
      pękają? przecież to nie jest cela w śledczaku. Trzeba przepisy tak zmienić, aby
      na przyszłość umożliwić takim chłopcom poznanie prawdziwego więzienia, zobaczą
      jak to fajnie być najsłabszym w grupie.
    • paprotka-gd Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 25.01.07, 01:43
      Jakie mamuśki takie wychowanie synalków - prymityw
      Za rok może dwa synalek przyłoży mamci bo mu kaski nie dała
      ale rodzcielka stwierdzi , że synuś nerwowy jest i po przejsciach
      • chrabia_von_dupensztain Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 25.01.07, 01:51
        a ja uważam, że te dzieci to cos w rodzaju więźniów politycznych. ogladałem
        reportaż na TVP3, gdzie wypowiadali się sąsiedzi tej ani, która popełniła
        samobójstwo. myśle, że przyczyn samobójstwa należałoby poszukać w rodzinnym
        środowisku tej dziewczyny. zachowanie chłopaków było naganne, ale kara jaką
        ponoszą jest niewspółmierna z czynem. dlatego matką się nie dziwię, że potrafią
        publicznie bronić swoich dzieci.

        poza tym film jaki odtworzono wcale nie potwierdził tego, że ania była
        rozbierana. nie było też pozorowanego gwałtu.
        • precesja Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 25.01.07, 08:17
          > a ja uważam, że te dzieci to cos w rodzaju więźniów politycznych.

          buahahahaha, podobnie jak Walentynowicz, Wałęsa, Mazwiecki, Frasyniuk i
          ulubiony Michnik. No i wielu innych. Może podać bardziej współczesnych?


          poczytaj niedouczony dupensztajnie:
          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2536352
          Ale ludzie mająfantazję by takie rzeczy pisać.
    • iwonaje Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 25.01.07, 07:16
      Te dzieci dorastając w takich domach, z takimi rodzicami nie miały szansy
      wyrosnąć na porządnych ludzi. W poprawczaku też tej szansy nie dostaną.
      • chrabia_von_dupensztain Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 25.01.07, 08:30
        najwygodniej jest wszystko upraszczać. znależć "winnych" i nabijać się z ich
        matek. sprawy są bardziej złożone niż nam się wydaje. może w ogóle każde
        samobójstwo rozliczać karnie i znajdować winnych i wsadzać ich do więzienia. np
        samobójstwo zdradzonej przez ukochanego pani - powinno się ukarać tego drajce
        wsadzając go na dożywocie. na pewno zmiejszy to ilość samobójstw i zdrad.......

        na czyn samobojczy nie wpływa tylko jedno przykre zdarzenie w zyciu. proszę sie
        zapoznac z tematyka suisyologii.
        • kol.3 Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 25.01.07, 20:36
          Chrabio, manipulujesz i to prymitywnie. GW nie broni tych zbirów - wprost
          przeciwnie.
        • mojboze Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 26.01.07, 11:14
          A według mnie warto przyjrzeć się motywacjom samobójców, może znajdziemy ojca
          gwałciciela, a może kolegę, który się znęcał nad ofiarą. Może warto otworzyc
          dyskusję, czy nie winić sprawców pośrednich samobójców?

          Tego nie wiem.
          Oczywiście ciężko winić dziewczynę, ze nie odwzajemniła uczuć samobójcy, ale są
          przypadki, kiedy warto bliżej przyjrzeć się, co leży u podłoża takiej tragedii.

          A co do jednego przykrego zdarzenia...
          Każdy ma inną wrażliwość, a wrażliwość dorastającej dziewczyny jest wyjątkowa.
          Koledzy ją zbrukali, poniżyli przy całej klasie, a w tym wieku klasa to główny
          punkt odniesienia.
          Mężczyznom czasmi trudno wczuć się w uczucia zgwałconej (czy molestowanej)
          kobiety. Myślę, ze można to sobie spróbować wyobrazić.
          Proszę sobie wyobrazić- o ile jesteś meżczyzną, że masz 14-15 lat.Nie jesteś
          dojrzały emocjonalnie, pryszcz na nosie jest tragedią, a pójście na dyskoteke
          szkolną przeżyciem roku. Twoje ciało płata różne figle, masz niezgrabne ręce,
          patykowate kończyny i dziewczyny wolą raczej trochę starszych chłopaków. Masz
          zamiar pójśc z kumplami na siłownie, chcesz, żeby czuli przed tobą respekt.
          Chcesz być lubiany i akceptowany w klasie. Przed snem wyobrażasz sobie, że
          poskramiasz bandytów ratujac kolegów z opresji, wszyscy są pod twoim wrażeniem.
          I w takim wieku...
          Proszę sobie wyobrazić, że jakiś mężczyzna (np. starszy trochę chłopak) przy
          pańskich kolegach, których akceptacja jest najistotniejsza dla pana, niby
          żartem obmacuje Pana pośladki i przyciska głowę do spodni. Robi to przy
          kumplach, którzy się z pana śmieją. Boi się pan, że będzie wytykany palcami:
          mięczak, pedałek,cw.. itd. Niby nic strasznego, ale traci pan wymarzony
          respekt, koniec marzeń o bohaterze, już pan widzi, że te kilka chwil może pana
          skreślić z listy potencjalnych "fajnych chłopaków", będzie pan "frajerem".
          W dodatku czuje pan obrzydzenie, że czyjaś ręka (bynajmniej nie Carmen Elektry,
          wodziła po pańskich gentaliach-odczuwa się potworny wstyd.

          Dziewczyny obchodzą pana jak zgniłe jajo, kumple wolą się z Panem nie zadawac...
          Wydaje mi się, że właśnie tak mogła czuć się Ania.
          Jeśli była wrażliwa, takie zdarzenie jak najbardziej mogło skłonić ją
          samobójstwa.

          I według mnie chłopcy nie mogą czuć sie bezkarni.
          Końskie zaloty opociągnięcie za warkoczyk, a nie symulowanie gwałtu.
          • jhbsk Re: Tera my - mamusie gimnazjalistów.... 26.01.07, 11:17
            Gdzie było to symulowanie gwałtu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja