neurosceptyk
20.02.07, 00:19
Co to za kolo ten Paliwoda, skąd on się urwał?
"Ring" z Ziemkiewiczem był beznadziejny - lubię gościa, ale jak pisze, sama
formuła programu była beznadziejna poza tym i nie pozwalała mu w żaden
sensowny sposób pociągnąć rozmowy, ograniczała się wyłącznie do postawienia
tezy i udowadniania jej na siłę w ciągu 5 minut, miało się wrażenie, że gość
programu tylko przeszkadzał. Nowy prowadzący tylko udowodnił, że ten program
może być jeszcze gorszy, mimo tak ciekawych ludzi zaproszonych do niego jak
Sipowicz czy Rottenberg. To podsumowanie Sipowicza, który jako jedyny w
dyskusji powiedział ciekawe rzeczy było żenujące i skandaliczne, a rozmowa z
Andą Rottenberg tylko odsłaniała kulturalną jaskiniowość prowadzącego.
Jedyny plus to to, że wywalili ten potworny "kabaret".