andrz_ej
19.04.07, 01:16
Po kilku latach przerwy,/kiedy to coroczne od 12 lat wręczanie nagród
Fryderyków za dokonania muzyczne minionego roku w kilkunastu kategoriach nie
było w ostatnich bodaj 5 latach transmitowane przez żadną ze stacji,/ w tym
roku przypomniała sobie o tej gali TVP1 jako patronat medialny,i dziś między
22.50 a 23.45 pokazano bardzo moim zdaniem niechlujnie zmontowaną retransmisję
/ bardziej raczej relację niż retransmisję/ tej uroczystości,która odbyła się
2 dni wcześniej-w poniedziałek 16 kwietnia.Całość prowadził Tomasz Kammel,w
relacji ograniczono się do pokazania samych tylko czynności zapowiadania i
wręczania/ i to tylko w niektórych wybranych kategoriach/ statuetek
wykonawcom,z występów artystycznych pokazano tylko po jednej piosence Anii
Dąbrowskiej i Grzegorza Turnaua,o części mniej popularnych kategorii,kto je
otrzymał pionformował tylko jednym ciągiem narrator programu.
Co ciekawe tegoroczne wręczanie Fryderyków zorganizowano w dwóch odrębnych
miejscach w Warszawie- część statuetek wręczano w Fabryce Trzciny / nie wiem
co to takiego-pewnie jakaś hala po dawnej fabryce/ a część statuetek /np.za
całokształt dla Jana Ptaszyna Wróblewskiego i Ireny Santor// wręczano w jednej
z warszawskich bazylik / tam imprezę zapowiadała Iwona Schymalla/. I tu na
marginesie refleksja,czy nawet taka wyrażnie komercyjna impreza także musi się
odbywać w kościele /bazylice/-czy to aby nie kolejny ukłon w stronę państwa
wyznaniowego? Całość telewizyjnej relacji,montaż,także konferansjerka i całość
imprezy przekazana przez TVP1 to jakieś jedno wielkie nieporozumienie..może
też ktoś oglądał??