Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym?

02.05.07, 23:38
bo taka teze zdaje sie lansowac tvp w programie Polacy co mnie denerwuje. bo
ja uwazam ze w Polsce ludzie moga byc Patriotami niezaleznie od tego jaki maja
swiatopoglad. No ale to ja.

napisalem taki list.


List otwarty do Prezydenta i Premiera Polski. 2007-04-27 00:37:45

Panie Prezydencie, Panie Premierze!

Piszę ten list jako człowiek zaniepokojony kierunkiem światopoglądowym w jakim
zmierza nasz kraj. Panie Prezydencie powiedział Pan "Chrześcijański czy
katolicki system wartości jest jedynym powszechnie przyjętym systemem wartości
i nie ma on alternatywy". Panie Premierze powiedział Pan "Nie pozwolę godzić w
kościół bo to jak godzić w fundamenty polskiego życia narodowego". Nie
zamierzam tutaj dyskutować nad sensownością tych stwierdzeń. Cel mojego listu
jest inny. Od wyborów w 2005 roku Polska jest niesłychanie klerykalizowana i
katolicyzowana. Obywateli o innym światopoglądzie niż katolicki nie zauważa
się w mediach i w publicznej debacie. Są oni spychani na drugi plan i czują
się obywatelami 2 kategorii, tak jakby państwo polskie zakazywało im kochać
Polskę. Wielu Polaków odrzuca wyznawanie religii w takiej formie (Rydzyk) jak
obecnie. Wielu Polaków wogóle odrzuca religię. Tymczasem Panowie i koalicja,
której Panowie szefujecie chce zrównoważyć znaczeniowo słowa Polak i katolik.
Tu rodzi się moje pytanie. Czy naprawdę sądzą Panowie, że to ma sens? Czy nie
widzą Panowie, że takie zrównoważenie Polaka z katolikiem odrzuca od
polskości, od kraju rzesze ludzi? Czy o to Panom chodzi? Czy naprawdę jest
sens wysyłać taki oto sygnał "Jeśli nie jesteś Katolikiem i hetero to nie masz
prawa budować Polski i pracować na jej PKB"? Czy uważają Panowie, że sami
katolicy w pojedynkę, ci "Rydzykowi" katolicy są w stanie zapewnić temu
krajowi należyty byt i przyszłość? Czy chcą Panowie odrzucenia od polskości
takich ludzi jak Adam Małysz (Protestant) czy Kazimierz Kutz (ateista)?
Przecież Piłsudzki też był Protestantem. Naprawdę formacja Panów chce budowy
państwa tylko przez katolików? Naprawdę formacja Panów chce odrzucać od
polskości ateistów, agnostyków, ignostyków, protestantów, żydów, muzułman itd
itd? Czy nowoczesny kraj może sobie na to pozwolić? Dokąd taki kraj zajdzie?

Z poważaniem

Obywatel
    • schabomil Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 02.05.07, 23:54
      Tak koło tematu, ale może nie tak znów bardzo.

      Może się mylę, ale Patriotom, zwłaszcza tym piszącym się przez duże "p", winno
      zależeć na pisaniu "Piłsudski" przez "ds".

      Chyba że kogoś innego (faktycznego Piłsudzkiego) ma Kolega na myśli.

      Ukłony: Schabomił
      • ginny22 Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 02.05.07, 23:57
        Oraz "protestant", małą literą. Tak poważne pismo winno mieć godna oprawę
        językową, w końcu szacunek do własnego języka to też patriotyzm.
        • adam81w Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 03.05.07, 00:06
          a może tak przestać się czepiać słówek lub literówek i zwrócić uwagę na sens listu?

          a może to niewygodne? tak wiem ja jestem po to żeby na to zwracać uwagę.

          język polski nakazuje pisanie nazw wyznań z dużej litery ale ja jako niewierzący
          w boga nie stosuje się do tego przynajmniej tak długo jak długo słowo ateista
          będzie się pisać z małej litery. Nie jestem za tym by pisać je z dużej ale też
          nie jestem za tym by pisać z dużej nazwy wyznań. A pamiętajmy, że język to
          tkanka zywa i o tym jaka jest decydują jego użytkownicy. Więc mam nadzieje
          przeforsować swoją wersję.

          ale to na marginesie.

          Czy żeby być patriotą trzeba być religijnym? to jest pytanie wątku. no i list.
          • schabomil Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 03.05.07, 02:40
            Szanowny Kolego.
            Ponieważ kolega wywołał mnie do tablicy (byłem jednym z czepiających się- niech
            będzie- literówki), spróbuję zadość Koledze uczynić i przychylić się do jego prośby.

            List Kolegi składa się z trzech zasadniczych części, będących przy okazji
            fragmentami o zróżnicowanej podatności na ustosunkowywanie się.

            Wpierw Kolega cytuje (wierzę, że dokładnie) wypowiedzi premiera i prezydenta
            dotyczących systemów wartości i życia narodowego.

            Szkoda, że kolega nie zamierzał (i wytrwał w postanowieniu) dyskutować nad
            sensownością tych stwierdzeń, bo, myślę, w tej kwestii zdanie mielibyśmy
            podobne. Wg mnie ani premier ani prezydent nie powinni publicznie- i w ramach
            sprawowanego urzędu- stawiać diagnoz socjologicznych i orzekać co stanowi
            fundamenty życia narodowego; (nawet nie z powodu zakresu kompetencji w
            dziedzinach socjologii i politologii TEGO prezydenta i TEGO premiera, ale stąd,
            że) nie do takich celów został powołany.

            Następnie Kolega przedstawia szereg tez (dot.traktowania nie-katolików przez
            państwo), do których ustosunkować się jest mi bardzo trudno.

            Osobiście nie zauważyłem "niesłychanej klerykalizacji i katolicyzowania Polski"
            od wyborów 2005 (Polska to nie tylko sejm i politycy- bo tutaj, owszem, prób
            podpinania się pod katolicyzm było sporo), jednakże, naturalnie, nie mam
            styczności z wszystkimi (nawet większością) społeczności w Polsce, tak więc nie
            mogę Koledze zarzucić kłamu. Choć chętnie poproszę o jakieś przykłady.

            Podobnie w odniesieniu do ignorowania (w mediach i debacie publ.) osób o innym
            poglądzie niż katolicki- nie z powodu, że nie śledzę mediów i debat publ., ale
            stąd, że w większości z nich światopogląd religijny nie zostaje unaoczniony. I
            tu też prosiłbym Kolegę o przykłady osób odsuwanych z mediów i debat publicznych
            z powodu swojego niekatolickiego światopoglądu.

            Co do spychania na drugi plan i czucia się obywatelami drugiej kategorii- jeśli
            coś takiego ma miejsce, to jest- uważam- to bardzo niedobre. Państwo nie powinno
            dyskryminować nikogo z powodu wyznania, ani też sprzyjać samookreślaniu się jako
            pod-obywatel.
            I ponowna prośba do Kolegi- jeśli państwo dyskryminuje i sprzyja, byłbym
            wdzięczny za podanie przykładów.

            Na koniec Kolega zwraca się z pytaniami do prezydenta i premiera w kwestii ich
            sądów, chęci i zapatrywań. Tutaj, oczywiście, ustosunkować się nie mogę; mogą to
            uczynić najwyżej wywołani bezpośrednio.

            Kłaniam się: Schabomił

            PS: Nie, żeby być patriotą nie trzeba być religijnym.
            PPS: Nie, język polski nie nakazuje pisać nazw wyznawców religii czy
            światopoglądów z dużej litery, a wręcz przeciwnie.
            • adam81w Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 03.05.07, 22:56
              Szanowny Schabomilu. Nie Ciebie wywołałem do tablicy lecz ginny22 choć pytanie
              oczywiście jest do wszystkich.

              Wypowiedzi, które cytuję cytuję dokładnie. Jedna pochodzi z wypowiedzi
              prezydenta. Racja polskiej lewicy napisała nawet w tej

              sprawie list do prezydenta www.racja.org.pl/content/view/402/1/

              Druga to cytat z expose premiera. Można sprawdzić.

              - Szkoda, że kolega nie zamierzał

              No tak. Bo cel mojego listu był inny. To zwrócenie uwagi na proces odrzucania od
              polskości masy Polaków. Tzn spójrzcie jeśli będziecie mówili ten i ten nie może
              budować Polski to Polska będzie słabsza. Ja nie zabraniam katolikom czucia się
              Polakami. Odnoszę wrażenie, że niektorzy zabraniają mi ateiście czucia się
              Polakiem.

              - Osobiście nie zauważyłem "niesłychanej klerykalizacji i katolicyzowania Polski"
              od wyborów 2005

              Rozumiem, że kwestia zauważenia tego jest rzeczą subiektywną. Ja na przykład
              jako ateista widzę to bardzo dokładnie.
              Zacząłbym od zdefiniowania tego czym jest klerykalizm.

              KLERYKALIZM - działania zmierzające do zapewnienia klerowi istotnego wpływu na
              życie publiczne, społeczne, polityczne i

              kulturalne.

              kiedy już wiemy czym jest klerykalizm łatwiej spojrzeć na takie rzeczy jak
              oddanie za bezcen Biblioteki na Krakowskim

              Przedmieściu w Warszawie czy Placu w Rzeszowie, jak ciągłe zwiększanie kwot na
              fundusz kościelny, jak ciągłe wypowiadanie się kleru jakie to prawo powinno być
              i na czym powinno być bazowane (nauka kościoła) i nieliczenie się z tym, że nie
              są sami w tym kraju i że może nie mają prawa narzucać swoich poglądów wszytskim
              i wymuszać uchwalania prawa na podstawie nauki kościoła (ostatnio głosowanie nad
              aborcją w sejmie). Można pomyśleć, iż w Polsce rządzi pan Rydzyk a państwo i
              kościół nie są rozdzielone. Jakiś czas temu oglądałem ochydny wręcz festiwal
              przypodobania się kościołowi przez polskich polityków czyli dodatkowe pieniądze
              na katolickie uczelnie (nawet PO co było kolejnym powodem dla którego przestałem
              na tą "liberalną" partię głosować)

              - I
              tu też prosiłbym Kolegę o przykłady osób odsuwanych z mediów i debat publicznych
              z powodu swojego niekatolickiego światopoglądu.

              Choćby program Polacy. Czy tam jest ateista? Czy tvp zaprosiłaby do
              jakiegokolwiek programu Najsztuba?
              Czy w tv kiedy jakiś dziennikarz robi materiał na jakikolwiek temat to idzie do
              jakiegoś członka Polskiego Stowarzyszenia Racjopnalistów i prosi go o wypowiedź?
              Nie idzie do księdza i prosi go o wypowiedź. W mediach są ateiści. Ja wiem kto
              to ale nie musze tego pisać. Jest ich jednak mało. Najgorsze jest jednak to, że
              muszą się oni ze swym światopoglądem ukrywać i nie mogą mówić po "ateistycznemu"
              w tv.


              - ale
              stąd, że w większości z nich światopogląd religijny nie zostaje unaoczniony

              niestety nie mogę sę z tym zgodzić.

              Poprzez klerykalizację Polski rozumiem także to, że w mediach wszelkie
              wiadomości prezentuje się z punktu widzenia

              światopoglądu katolickiego. Ateista rzadko może się wypowiedzieć. A wiadomo kogo
              nie ma w mediach ten nie istnieje. Używa się

              słów typu ojciec święty zamiast papież, podczas gdy nie dla każdego Polaka
              papież to ojciec i nie każdy uznaje coś takiego

              jak świętość. W mediach brak krytyki kościoła. Podobno mamy wolność a są rzeczy
              których krytykować nie można.
              Tvp i inne tv, choć w mniejszym stopniu wręcz obnoszą się z tym jakie to one są
              religijne, katolickie, papieskie. Najlepiej

              to widać gdy jest rocznica śmierci papieża JP2. Katolicyzm mamy w tv na codzień.
              Czy w tv jest program jakikolwiek rodzaju

              "Ateizm i ty, porozmawiajmy o nas"? Ja nie żartuję ja naprawdę uważam, że taki
              program byłby potrzebny. A programów typu raj

              jest mnóstwo. Kolejny przykład unaocznienia światopoglądu religijnego to
              cotygodniowe msze w niedziele.

              - Państwo nie powinno
              dyskryminować nikogo z powodu wyznania, ani też sprzyjać samookreślaniu się jako
              pod-obywatel.
              I ponowna prośba do Kolegi- jeśli państwo dyskryminuje i sprzyja, byłbym
              wdzięczny za podanie przykładów.

              choćby dwa cytaty, którymi zacząłem swój list.
              Dyskryminacja to wykluczanie społeczne.
              • schabomil Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 04.05.07, 01:31
                Kolego Adamie.

                Zacznę od tego, że podzielam oburzenie Kolegi odnośnie wypowiedzi prezydenta (i
                zdegustowanie wypowiedzią premiera). Zupełnie rozumiem, że mógł się Kolega (jako
                zdeklarowany ateista) poczuć urażony i dotknięty.
                I w tej sprawie uważam (i uważałem) list Kolegi za słuszny.

                Mam natomiast spore wątpliwości co do umiejscowienia barykady my-oni, którą
                Kolega widzi na gruncie religijnym, ja- natomiast- zdecydowanie politycznym.
                Przyznam, że ostatni post Kolegi te moje wątpliwości tylko zaostrzył.

                Z góry przyznaję się do mojej ignorancji w kwestiach "Biblioteki na Krakowskim
                Przedmieściu czy Placu w Rzeszowie", jak i również "zwiększania kwot na
                fundusz kościelny". Nie znam tych spraw, nie wiem nic na temat tego funduszu i
                osób/ instytucji nań łożących. Wyraźnie to zaznaczam, bo możliwym jest, że te
                wspomniane przez Kolegę przypadki dowodzą słuszności tez Kolegi- i wtedy
                pozostałe, moim zdaniem mylne, argumenty nie mają już większego znaczenia.

                Natomiast zupełnie nie zgadzam się z późniejszymi zarzutami Kolegi. Po kolei:
                1) nie podoba się Koledze "ciągłe wypowiadanie się kleru jakie to prawo powinno
                byći na czym powinno być bazowane"

                Uważam, że wolność wypowiedzi winna się odnosić takoż do Leszka Bubka i Jerzego
                Urbana, jak i kleru. Kler (jako organizacja składająca się z rzymskokatolickich
                duchownych) ma prawo się "ciągle wypowiadać" i oceniać prawo w Polsce, podobnie
                jak wszyscy inni obywatele. Uważam, że pozbawienie go tego prawa byłoby
                złamaniem konstytucji.

                2) Nie zgadzam się również z opinią, że kler narzuca swoje poglądy i wymusza
                uchwalanie prawa. Wg moich obserwacji kler swoje poglądy prezentuje (do czego ma
                prawo- patrz punkt 1), a to, że są one absorbowane przez obywateli (w tym posłów
                uchwalających prawo), jest już prawem obywateli (w tym posłów). Można próbować
                obywateli przekonać o niesłuszności tamtych poglądów, natomiast -przyznam się-
                nie rozumiem pretensji Kolegi, że czyjaś opinia jest dla kogoś innego ważna.

                3) Post się dłuży, wiec pokrótce:
                Jestem zdania, że kolega nie widzi prawdziwego konfliktu, który ma miejsce w
                mediach. To nie konfrontacja "katolicy" versus "reszta świata", ale
                "koalicjanci" versus "opozycjoniści". TVP, na które się Kolega powołuje, sprzyja
                raczej opcji koalicyjnej. I to winno tłumaczyć w nim osób krytycznie patrzących
                na koalicję. Analogicznie- za rządów lewicy brak było w mediach Pana Cejrowskiego.

                4) Kolejne zarzuty Kolegi w sumie znajdują odpowiedź w punktach wcześniejszych.
                Dla porządku:

                - obnoszenie się z papieskością przez TVP i innych tv jest wynikiem punktu 2),
                umizgów polityków w stronę kościelną- zbitka 1) i 2).
                - Krytyka Kościoła w mediach występuje. Nawet jak najbardziej katolickich- patrz
                "Tygodnik Powszechny".
                -"Raju" nigdy nie widziałem. O ateizmie program powinien być jak najbardziej.
                Najlepiej w serii programów religioznawczych lub traktujących o filozofii.
                - Msze w niedziele w tv- Kolega chce wylewać dziecko z kąpielą. Dla dużej liczby
                obywateli (starych, chorych) te msze są bardzo ważne.

                Kłaniam się: Schabomił
          • ginny22 Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 03.05.07, 10:06
            > język polski nakazuje pisanie nazw wyznań z dużej litery ale ja jako
            niewierzący
            > w boga nie stosuje się do tego przynajmniej tak długo jak długo słowo ateista
            > będzie się pisać z małej litery.

            No właśnie w języku polskim z małej litery nazwy wyznań się pisze! Nieważne,
            czy katolik, żyd czy ateista - wszystko małą :) Nie musisz zatem niczego
            forsować w tym względzie, bo to już w polszczyźnie jest.
          • a_weasley Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 10.05.07, 23:02
            adam81w napisał:

            > język polski nakazuje pisanie nazw wyznań z dużej litery

            Że nie nakazuje, to zostało już parę razy powiedziane, ja ze swej strony zauważę
            jedynie, że natomiast pisze się takowe wielką literą w ojczyźnie politycznej
            poprawności.

            > ale ja jako niewierzący w boga

            Natomiast Bóg w przypadku religii monoteistycznych pisze się wielką literą,
            podobnie jak Allach (który zresztą jest niczym innym jak Bogiem po arabsku
            (Lach) pisanym łącznie z rodzajnikiem "al").
      • adam81w Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 02.05.07, 23:59
        Nie. Masz rację. Pomyliłem się.
        Piłsudski.

        poza tym nie wiem czy jestem Patriotą. Jestem Ateistą więc nie wiem czy mam
        prawo być Patriotą :( (tzn wg niektórych)
    • piotr7777 Re: Amerykanie uważają, że tak 03.05.07, 08:14
      To znaczy nieważne jaką religię wyznajesz, ale musisz byc wierny jej zasadom i
      różnego rodzaju "letnie" stany są nieakceptowane. Chodzi o to, że skoro tak
      lekko podchodzi się do spraw wyznania istnieje obawa, że ta osoba może równie
      łatwo olac sprawy państwa.
      • adam81w Re: Amerykanie uważają, że tak 03.05.07, 22:36
        Przepraszam Piotrze ale chyba nie mówisz do mnie mówiąc lekko podchodzić do
        spraw wyznania (po mojemu światopoglądu). Wyobraź sobie, że jako ateista wiele
        spraw światopoglądowych musiałem gruntownie przemyśleć i to nie było takie
        lekkie. Ba! Nie wiem czy wiesz ale ateista codziennie buduje swój światopogląd.
        Ateista szczególnie taki, który staje się nim w wyniku przemyślenia wielu spraw
        nie podchodzi lekko do spraw światopoglądowych. Ba ciężko pracuje umysłowo by
        dojść do tego jaki ma pogląd na daną sprawę. Lekkie podejście do spraw
        światopoglądowych (jak aborcja, eutanazja, homoseksualizm itd) to mają katolicy,
        którzy po prostu mają dogmat. Muszą w niego uwierzyć i wszystko. Nie muszą
        myśleć nad tym i tamtym bo ktoś zrobił to za nich.

        Nie wyznaję żadnej religii. Nie muszę. Nikt nie musi.
    • markus.kembi Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 03.05.07, 10:50
      Przeczytałem 4 pierwsze linijki. Dalej nie mogę czytać bo nie czyta się cudzych
      listów, nawet jeśli list jest już otwarty.
    • grek.grek Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 03.05.07, 11:17
      Program "Polacy" ma lansować określony wzorzec obywatela - pewnego istnienia Boga,konserwatysty obyczajowego,przeciwnego aborcji,eutanazji,wszelkiej odmienności
      zaburzającej jednolitą strukturę,proklerykała,najczęsciej posługującego się logiką rednecka albo baby z magla,a przez to niegroźnego dla władzy,potulnego,z uszami położonymi na ściśniętych pośladkach.

      Tytuł wskazuje na to,że w programie są reprezentowani wszyscy Polacy,cały przekrój społeczny,w sytuacji gdy wypowiada się właściwie ciągle jeden i ten sam Polak,tyle że mający rózne twarze.
      Najczęściej robi to z żałosnym patosem i uważa na to by nie wyjść poza przyjęty kanon.
      Wśród męzczyzn dominują chłopcy z chóru,zamordyści w rannych pantoflach i pomniejsi badylarze,wśród kobiet króluje mentalność kury domowej,taniej mieszczki z syndromem everybody honey.
      Ergo - nuda,panie,i kwas...

      Program nie leci live,ale jest montowany - to daje możliwość wycinania
      opinii niepoprawnych politycznie,o ile takowe się w ogóle pojawiają.Kto wierzy,że
      TVP jest uczciwa i nie boi się niepopularnych opinii,ten w bajki wierzy...

      Wniosek - takimi "POlakami",to można w polu orać co najwyżej,a nie czynić z nich reprezentacji 40-milionowego narodu,nawet jeśli takich jak oni jest tutaj większość.Może tytuł "Większościowi POlacy",albo "POprawni Politycznie Polacy" byłby bardziej adekwatny...

      A list Twój,Adamie... zawiera bardzo ważne pytania i stwierdzenia. Tyle,że kancelaria premiera odpisze Ci co najwyżej,że pan premier rozpatrzy Twoje uwagi :)

      Doceniam trud i chęć. Niemniej jedyna szansa na zmiany,to inna władza,inne media i nadzieja na to,że kontakt z Europą zrobi z POlski kraj normalny.


    • alexanderson Re: 03.05.07, 12:54
      Nie, nie trzeba, ale pisząc oficjalne pisma do najwyższych władz państwowych
      należy przykładać szczególną wagę do formy językowej takich listów - nie chodzi
      tylko o literówki i błędy ortograficzne, ale też o właściwe konstruowanie zdań
      i nieposługiwanie się kolokwializmami.
    • piekny.umysl Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 03.05.07, 14:03
      Polak patriota = katolik, to oczywiste, chociaż są wyjątki od tej reguły, ale
      tylko wtedy, kiedy dany osobnik udowodni, że jest prawdziwym patriotą (np. Adam
      Małysz), z cała pewnością patriotą nie może być lewak- ateista, taki typ myśli
      tylko o tym jak opluć Polskę i przypodobać się europedałom.
      • wislok1 ? 03.05.07, 18:38
        Katolik nie musi udowadniać ?

        Katolicki znaczy powszechny, nie polski
    • marzeka1 Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 03.05.07, 15:16
      Chcesz powiedzieć, Adasiu, że wysłałeś TAK napisany list, z tyloma błędami (wszelkiego rodzaju),nieporadnością stylistyczną itp.?Wiesz, można być zaniepokojonym, niezadowolonym, ale listy protestacyjne, oficjalne trzeba pisać poprawnie. I tyle.
      • romcia.p Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 03.05.07, 18:28
        odpuśccie Adamowi
        i tak zrobił mniej błędów pisząc niż pan prezydent robi mówiąc ;)
        • adam81w Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 03.05.07, 22:39
          romcia.p napisała:

          > odpuśccie Adamowi
          > i tak zrobił mniej błędów pisząc niż pan prezydent robi mówiąc ;)

          katolicy nie odpuszczają :)
          • oxanaw Obsesja? 04.05.07, 09:19
            adam81w napisał:

            > katolicy nie odpuszczają :)


            Jakaś obsesja na punkcie katolików? Ludzie wytknęli tobie błędy z listu tylko
            dlatego bo to katole, złośliwi i wredni?
            Ten list naprawdę jest fatalny i styl oraz błędy zamazują jego sens.
            Zwyczajnie - jeśli chcesz stworzyć jakiś manifest, apel itp. to musi być
            czytelna dla wszystkich a nie tylko ciebie. Jeżeli masz problemy z jasnym
            wyrażaniem myśli o od razu nasuwa się skojarzenie, że sam nie za bardzo wiesz o
            co tobie chodzi. Nie chodziło o literówki, tylko o stylistykę oraz błędy
            ortograficzne.
            A w ogóle dlaczego ten list trafił na forum Telewizja?
            • grek.grek Re: Obsesja? 04.05.07, 11:01
              "(...) jeśli chcesz stworzyć jakiś manifest,apel itp., to musi być czytelna (co ? - "obsesja",którą mu zarzucasz ?) dla wszystkich a nie tylko ciebie" - to jest poprawne stylistyczne i gramatycznie i cholera wie jak jeszcze ? Practice what yout preach...

              Wątek trafił na forum telewizyjne pewnie dlatego,że autora zainspirował program "POlacy",czemu zresztą daje wyraz - wystarczy czytać oczyma,a nie dziurkami od nosa...

              A skupianie się na błędach (faktycznych lub rzekomych) w pisowni,w sytuacji gdy autor postawił kilka problemowych pytań bynajmniej nie związanych z polszczyzna i prof.Miodkiem,zakrawa na tępotę i ograniczenie umysłowe.
              • oxanaw Re: Obsesja? 04.05.07, 11:12
                grek.grek napisał:

                > "(...) jeśli chcesz stworzyć jakiś manifest,apel itp., to musi być czytelna
                (co
                > ? - "obsesja",którą mu zarzucasz ?) dla wszystkich a nie tylko ciebie" - to
                je
                > st poprawne stylistyczne i gramatycznie i cholera wie jak jeszcze ? Practice
                wh
                > at yout preach...

                Yhm... chyba się pogubiłeś.

                > A skupianie się na błędach (faktycznych lub rzekomych) w pisowni,w sytuacji
                gdy
                > autor postawił kilka problemowych pytań bynajmniej nie związanych z
                polszczyzn
                > a i prof.Miodkiem,

                Taaa... Tylko tych pytań nie potrafi obronić. Jakoś nie stara sie odpowiedzieć
                Schabomilowi, który zadał rzeczywiście sensowne pytania. Widocznie autor listu
                sam nie wie o co walczy.

                Kiepski z ciebie adwokacina.
                Bez odbioru. W przeciwieństwie do ciebie mam życie pozaforumowe...
                Żegnam.
                • oxanaw Poprawka 04.05.07, 11:16
                  Odpowiedział ale takim bełkotem, że niedobrze się robi czytając. Chyba kolega
                  po amnestii giertychowskiej.
                  Inna opcja: polski nie jest jego językiem ojczystym. Stąd tyle błędów.
                  Miłego siedzenia przed kompem i tv.
                • grek.grek Re: Obsesja? 04.05.07, 12:29
                  Nie odpowiedział... odpowiedział... jednak nie, za chwilę tak,"ale..."...

                  "Pogubiłem się" ? :)))
                  Przeczytaj raz jeszcze swój tekst,do którego piję... Tylko przeczytaj bez żółci. Chyba,że ty tylko błędy cudze widzisz...

                  Adwokatem niczyim nie jestem.Zwyczajnie wpala mnie,kiedy zamiast na żarciu ktoś się skupia na wyglądzie michy. Trybisz ?

                  A co ty wiesz o moim życiu,poziomeczko ?
                  Równie dobrze ja mógłbym teraz napisać,że masz na sobie dziurawe majty w grochy obślumprane guanem i czymś jeszcze... Byłoby to równie uprawnione jak twoje dyrdymały o mnie. Więc nie zaczynaj takiej gadki,bo przywale ci mocniej niż ty mnie i na cholerę ci taka forma kontaktu ?..
    • annakrystyna Re: Czy zeby byc Patriota trzeba byc religijnym? 04.05.07, 12:42
      Wysyłacie te listy, a potem pan Kuchciński trzęsie się ze strachu, że wąglika
      dostał.
    • a_weasley W zasadzie nie, ale... 10.05.07, 23:03
      ...więcej patriotów spotyka się wśród ludzi religijnych niż niereligijnych.
Pełna wersja