minstrelboy 16.05.07, 21:47 Tak przereklamowany i banalny film jak EDI! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lalka-mi Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 16.05.07, 21:56 Podobnie jak książka.Z "zacięciem", ale bez efektu... Odpowiedz Link Zgłoś
ankas4 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 16.05.07, 22:49 No moze nie jest to jakies mistrzostwo swiata :) ale film ma klimat, jest ciezki i w sumie fajnie zrobiony, nie jest to jakies wybitne dzielo ale warto obejrzec, Odpowiedz Link Zgłoś
l1k2 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 16.05.07, 22:53 ee nawet fajny Odpowiedz Link Zgłoś
henryczek-czewa Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 16.05.07, 23:37 bosszz, ten film miał być dobrym dramatem, a na mojej twarzy pare razy pojawił się uśmiech (np. gdy Żebro położył dłonie na kolczastym parapecie, sam parapet tez był zabawny) I jeszcze ta jak zwykle drętwa gra Żebrowskiego...:/ Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 09:11 Fim byłby lepszy jakby grał w półtonach a nie wykładał wszystkiego tak łopatologicznie no i ta iście holyłódzka scena końcowa, aż skręcało z żenady. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 09:16 No niestety, bardzo się zawiodłam na tym filmie - nieudolny, ale za to z pretensjami. Okropna gra Żebrowskiego (podczas jego miłosnego monologu w restauracji mój mąż mruknął: "Wyluzuj chłopie, to nie Pan Tadeusz"), drewniana Grochowska, kompletnie dla mnie niezrozumiałe zachowanie tych dwojga ("Proszę wyjść!" Żebrowskiego - wybuchnęłam śmiechem, bo tu scenarzysta chyba sięgnął dna), no i jak ktoś wcześniej wspomniał ten parapet... Ech... Dla mnie żenujący film. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 09:39 Ajjjj, Pregi byly?? Przegapilam. Swietny flm, bucze na nim za kazdym razem :) Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 09:41 Nie bronię filmu, ale może warto przeczytać książkę? Może się okazać, że to, co Was bawi jest czyjąś traumą, jakkolwiek banalnie by wyglądała? Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 09:50 na_pustyni napisała: > Może się okazać, że to, co > Was bawi jest czyjąś traumą, jakkolwiek banalnie by wyglądała? O to chodzi :) Ze Grochowska drewno-przyznaje, ale ona jest zawsze drewno, nie wiem co w ogole robi w filmie. Natomiast Zebrowski ktorego niecierpie!! bardzo dobry w roli psychola. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 09:51 na_pustyni napisała: > Nie bronię filmu, ale może warto przeczytać książkę? Może się okazać, że to, co > Was bawi jest czyjąś traumą, jakkolwiek banalnie by wyglądała? Chyba ktoś tu czegoś nie zrozumiał. Piszemy O FILMIE, nie komentujemy autentycznych wydarzeń i nie bawi nas niczyja trauma. To raczej smutne, że z dobrego tematu pani Piekorz zrobiła kiepski film. Odpowiedz Link Zgłoś
ja27-09 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 09:53 na_pustyni napisała: > Nie bronię filmu, ale może warto przeczytać książkę? A na podstawie jakiej to książki?? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 09:58 ja27-09 napisała: > na_pustyni napisała: > > > Nie bronię filmu, ale może warto przeczytać książkę? > > A na podstawie jakiej to książki?? > > "Gnój" Wojtka Kuczoka. Jest chyba również autorem scenariusza do filmu, co jest smtne. Odpowiedz Link Zgłoś
ja27-09 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:55 morgen_stern napisała: > "Gnój" Wojtka Kuczoka. Jest chyba również autorem scenariusza do filmu, co jest smutne. > A to ja czytałam tą książkę!! Bardzo mi się podobała... Nie wiedziałam, że Pręgi to sfilmowana powieść. Teraz żałuję, że nie oglądałam, bo bym sobie porównała. Książka byłą super, przeczytałam w 1 dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:00 Podobały mi się sceny z dzieciństwa - dobrze zagrane, przejmujące. Te z dorosłego życia bohatera już mniej, szczególnie jego relacje z dziewczyną mnie nie przekonywały, ale jak dla mnie Żebrowski znakomicie "zagrał Frycza": sposób poruszania się, mówienia, to co zostawił w bohaterze jego ojciec było zrobione dobrze. Chyba najlepsza rola Żebrowskiego, jaką widziałem. Niestety, patetyczna muzyka częściowo psuła efekt. No i w sumie tyleż widowiskowa co kiczowata scena z zamazywaniem liter, tak by z imienia Wojciech zostało "ojciec". Końcówka generalnie zepsuta. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:02 Masz rację z muzyką - zapomniałam o niej wspomnieć, natrętnie patetyczna. Co do końcówki filmu również się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:04 A mnie sie wlasnie koncowka filmu podoba, ciarki mnie przeszly jak zobaczylam slowo ojciec. Kazdemu - jak widac - nie dogodzisz.... Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:10 Bezpośrednio po Pręgach obejrzałem, nagrany na wideo "Dom z piasku i mgły", gdzie muzyka znakomicie buduje i komentuje nastrój i tak bardzo dobrego obrazu. To tak a propos znaczenia muzyki dla ogólnych filmowych wrażeń. Odnoszę wrażenie, że często filmowcy, nie tylko nasi, uważając, że jak dadzą jakąś "podbudowę" muzyczną odpowiednio szczypatielną, to jest cool. No właśnie, według mnie, nie jest. A dokładniej - nie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:10 A dlaczego to jest kiczowate? Przeciez Zamazanie W i H i slowo OJCIEC ma podkreslic, ze teraz on staje sie ojcem dla jakiegos dziecka, ze teraz na nim spocznie odpowiedzialnosc za przyszlego doroslego czlowieka, jego fobie, zachowania i ze jesli stanie sie rodzicem jak jego ojciec - tez moze skrzywdzic wlasne dziecko. To moment przelomowy, w ktorym glowny bohater musi podjac decyzję-jak dalej bedzie wygladalo jego zycie - albo dalej bedzie kopią SWOJEGO ojca, albo bedzie normalnym OJCEM dla swojego dziecka. Co jest w tym kiczowatego? Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:18 Ja wiem jaka jest wymowa tej sceny. Ale sposób jej zagrania do mnie nie przemawia, bo jest to pokazane łopatologicznie i, przede wszystkim, nieprawdziwie. O ile zniosłem fakt, że bohater kaleczy sobie ręce, to w nagłym odkryciu, iż w imieniu Wojciech mieści się słowo "ojciec" jest po prostu coś sztucznego, nieprawdziwego, niewiarygodnego i kiczowatego. Bo, zadajmy sobie pytanie, po jaką cholerę w ogóle pisze swoje imie w toalecie? Ano, odpowiadam, żeby reżyserka miała fajną w założeniu scenę o której mówimy. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:20 Ale wiesz, w taki sposob mozna skrytykowac kazda scene, doslownie KAZDA :) BO kazda scene mozna zagrac na wiele sposobow. W zyciu robimy wiele z pozoru niepotrzebnych rzeczy tj pisanie po zaparownym lustrze :) Czesto bezmyslnie i byc moze on bezmyslnie napisal swoje imie. Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:26 sztuka_konwersacji napisała: > Ale wiesz, w taki sposob mozna skrytykowac kazda scene, doslownie KAZDA :) Przesada. Nie wiem w którym momencie można się np. przyczepić do sceny, gdy klasa pokazuje zrobione przez siebie wiatraczki a Wojtek wyciąga wiatrak. Jak dla mnie - rewelacja. Są sceny skonstuowane dobrze i takie, które budzą kontrowersje i skrajne emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:27 Na pewno znalazby sie ktos kto by stwierdzil, ze scena z wiatraczkami byla kiczowata. Bo przeciez mozna to bylo przedstawic w inny spoosb, nieprawda? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:36 sztuka_konwersacji napisała: > Bo przeciez mozna to bylo przedstawic w inny spoosb, nieprawda? :)) Pewnie można, ale po co? Tak jak było, było znakomicie. Generalnie w filmach niecierpię łopatologii. Przecież wiadomo, że bohater musi się zmierzyć ze swoim ojcem w sobie i własnym przyszłym ojcostwem. O tej pierwszej rzeczy jest właściwie cała druga część filmu. Średnio inteligentny widz zrozumie, co czeka Wojciecha, z czym przyjdzie mu się zmagać jeżeli będzie miał dziecko. Więc po co jeszcze taka alegoria? Dla mnie była to jedna scena za dużo. A właściwie nie cała, bo film mógłby się skończyć w chwili, gdy bohater patrzy na test. Wolę niepewność i niedopowiedzenie, dające pole wyobraźni i różnych interpretacji niż fanfary na koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:41 No coz, jedno wolą slodycze, a drudzy lubią boczek :) Ja uwazam, ze scena z lustrem byla potrzebna. Dlaczego? Bo ona pokazala rozterki glownego bohatera. Test ciazowy pokazywal tylko to, ze zostanie on ojcem. Lepszym, gorszym ale ojcem. Natomiast scena z lustrem pokazala fakt, ze do niego to naprawdę dotarło. Wlasnie wtedy. Czy dotarlo gdy patrzyl na test? Niekoniecznie. [z gory zaznaczam, ze nie narzucam swojego zdania, szanuje zdanie innych, lubie wymienic sie pogladami zadnych futer nie sprzedaje, ta pani w tym futrze przydzla i w nim wychodzi] Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:33 A ja Ci powie4m w ktorym momencie scena z wiatraczkami byla skopana. Wtedy kiedy dzieci wiatraczki wyciagnely. I okazalo sie ze wszystkie sa takie same. jak to mozliwe, ze kazde dziecko samo robilo wiatraczek, a wszystkie byly jak z szablonu, z jednego sklepu, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:40 sztuka_konwersacji napisała: > Wtedy kiedy dzieci wiatraczki wyciagnely. I okazalo sie ze wszystkie sa takie > same. > jak to mozliwe, ze kazde dziecko samo robilo wiatraczek, a wszystkie byly jak z szablonu, z jednego sklepu, hę? Bo po pierwsze w latach osiemdziesiątych był jeden rodzaj papieru:-) A po drugie jak się robi taki wiatraczek kilka dni wcześniej pokazał w TV pan Adam Słodowy:-P Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:42 ehehehehehe :)) I wszystkie takie same wymiary mialy? ;)) BYly rowniutkie jak fabryczne? Ehh,..... cos naciagany ten Twoj argument ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cze67 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:47 sztuka_konwersacji napisała: > I wszystkie takie same wymiary mialy? ;)) > BYly rowniutkie jak fabryczne? > Ehh,..... cos naciagany ten Twoj argument ;) Widać, że nie pamiętasz programów Pana Adama. Wszyscy robili tak jak on (po) kazał:-) Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:49 Zle patrzysz :) jestem rocznik 1974, pamietam programy pana Adama. Pamietam tez, ze nigdy nie wychodzilo tak samo, jak panu Adamowi, szczegolnie w ilosci ok 30 sztuk. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:27 Ale my nie czepiamy się każdej chwytającej za gardło sceny. Znam sporo takich i one nie są kiczowate. TA jest. Ale na siłę Cię przekonywać nie będziemy ;-) więc i Ty uszanuj nasze zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 10:28 A skad wniosek ze nie szanuje Waszego zdania? Dyskutuje o filmie, a Ty mam wrazenie szybko chcesz ta dyskusje uciac. Odpowiedz Link Zgłoś
yavorius Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 09:50 Generalnie odniosłem wrażenie, że film urywa się w trzech czwartych. Odpowiedz Link Zgłoś
misha.lecter Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 09:50 Fajnie ją straszył.... że niby taki jak ojciec jest... ale tak serio... nie rozumiem postępowania obojga. on jakiś kwaśno-sraśny, cham, brutal i cynik, ona taka wrażliwa, rzucała się na niego za każdym.... a niby taka madra, inteligentna, z zadęciem psychologicznym /pseudo/... jakoś tak nie do końca mnie te pręgi przekonały... powiem tak: spuszczam baty. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 11:11 > a niby taka madra, inteligentna, z zadęciem psychologicznym /pseudo/... > A widziałaś jej rodzinę? Przeciez Tatiana to świetny materiał na DDA - też jest pokręcona przez rodzinę i naznaczona piętnem pchania się w toksyczny układ jako ta "poświęcająca się". Film urywa się w momencie, gdy dla nich obojga zaczyna się największy koszmar - zderzenia twojga poharatańców, którzy teraz mają wychować zdrowego emocjonalnie człowieka. Takie bajkowe zakończenie. Dla mnie film od drugiej połowy trochę przerysowany, teatralny, Żebrowski świetnie "grał" Frycza, ale czasem to wpadało w parodię. Ostatnia scena mi się podobała. Odpowiedz Link Zgłoś
tinki1 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 11:39 Mnie film zainteresował, dobrze dobrana muzyka, zdjęcia w mrocznym klimacie. Zebrowskiego specjalnie nie lubię ale w tej kreacji mnie przekonal. Świetnie odegrał zachowanie ojca - wręcz identiko - jak rodzony syn. Ileż takich osób jest dookoła nas...i później ludzie się dziwią, że ktoś kogoś zamordował, ktoś popełnił samobójstwo...(przecież był taki spokojny i pochodził z dobrej rodziny) wszystko gdzieś ma początek... Odpowiedz Link Zgłoś
ankas4 Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 12:51 Juz sie wypowiadalam ale dzis przeczytalam wszystkie komentarze i chcialam jeszcze dopisac, ze Zebrowski jest rewelacyjny w tej roli, to jak zagral ruchy, gesty, mimike ojca ( Doskonaly rowniez Frycz) zasluguja na oskara, no i Zebrowski byl inny w tej roli niz zwykle gdzie gral lalusiow i slicznych Panów, co do dziwnego , irytujacego zachowania bohatera w doroslym zyciu ; to ocenic powierzchownie moze to tylko osoba , ktora miala normalne dziecinstwo lub nie zna takich osob z pokręconych rodzin, przecieżzachowanie Wojtka bylo odbiciem Jego dziecinstwa, jego przesadzona mimika, przerysowane gesty to wszystkio wyplywalo z niego ! A bohaterka Grochowskiej to przeciez nic innego jak dzikie pragnienie milosci , typowe zachowanie dziecka z rodziny gdzie ktos pije ( w tym przypadku matka) , takich rodzinsa tysiace , milony... zawsze jak jade obok wielkich osiedli gdzie w blokach sa zapalone swiatla mysle o koszmarach jakie dzieja sie w tych klatkach i jacy potem ludzie wychodza z takich domów... smutny film , choc rowniez zgadzam sie , ze zbytnio koncowka uproszczona ... Odpowiedz Link Zgłoś
dr.verte Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 15:05 minstrelboy napisał: > Tak przereklamowany i banalny film jak EDI! Zgadzam się.Tak to jest jak się kobiety zabierają do robienia filmów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wilczy_ogon Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 16:12 dr.verte napisał: > minstrelboy napisał: > > > Tak przereklamowany i banalny film jak EDI! > > > Zgadzam się.Tak to jest jak się kobiety zabierają do robienia filmów ;) Taaa. A Trzaskalski była kobietą :| Co do samego filmu - no kiepsko, niestety (zwłaszcza w porównaniu do bardzo dobrego literackiego pierwowzoru). Udały się sceny z dzieciństwa (brawa dla Frycza i aktora, który grał małego Wojtka), ale im dalej w las, tym gorzej. Żebrowski straszliwie nierówny - od świetnych momentów, kiedy wyłaziły z niego zachowania "przejęte" od ojca (scena w schronisku), przez jakieś przesadzone, pachnące mi żuławszczyzną histerie, po nijaką drewnianość. Postać grana (grana...) przez Grochowską niewiarygodna psychologicznie. Okropnie dosłowna muzyka. A dobiła mnie końcowa scena, z jej tonami łopatologii i sztuczności, uch. Odpowiedz Link Zgłoś
kingapaulina Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 17.05.07, 17:41 Trzaskalski nie, ale Magdalena Piekorz tak:) A film rzeczywiście nierówny-dla mnie dużo lepsza była część opowiadająca o dzieciństwie Wojtka, bo część druga już gorsza, szczególnie w wykonaniu Agnieszki Grochowskiej, wg mnie aktorki przereklamowanej. Ale muzyka fajna:) Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: A nich mi ktos napisze ze "Pręg"i są świetne. 18.05.07, 08:25 Wprawdzie oglądałam tylko końcówkę filmu (przegapiłam całość), ale ze współczuciem patrzyłam na dziewczynę widząc, jak ładuje się w chory związek z człowiekiem skrzywionym emocjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś