piano00
20.06.07, 20:05
gabra.wrzuta.pl/film/diPmHVFwJv/superjedynki_gosia_andrzejewicz_-_slowa
Cytat z jednej z gazet muzycznych :
Jak Gosia Andrzejewicz, wg słów Eli Zapendowskiej "największa pomyłka na
scenie muzycznej", zdobyła najważniejszy laur w Opolu? Po wycieku
kontrowersyjnej informacji, że jej zespół to atrapa, a ona nie potrafi
śpiewać bez playbacku, zaskoczeniem było w ogóle jej pojawienie się i
przyzwoicie oceniony występ. Plotka o tym, że jej oryginalni muzycy to tylko
dekoracja, potwierdziła się. Dziś pouczeni przez ludzi wiedzących co nieco o
śpiewie chcemy zdemaskować, do czego uciekła się Gosia, aby wypaść dobrze.
Zwróćcie uwagę na to, że w trudniejszych fragmentach, gdy piosenka
wymaga "wyciągnięcia w górę", wokalistka kieruje mikrofon w stronę widowni.
Nie jeden raz. Na rozgrzeszenie można tylko dodać, ze nie ona pierwsza w tej
sposób ukrywa brak wokalu.
Obejrzyjcie jeszcze raz nagrania z Opola.
gabra.wrzuta.pl/film/diPmHVFwJv/superjedynki_gosia_andrzejewicz_-_slowa
Wróćmy do feralnego występu Mandaryny w Sopocie, nagłośnionego i wytykanego
jej do dziś. Czy nie wystarczyło, żeby pozwoliła całą robotę wykonać
publiczności z mikrofonem wyciągniętym w stronę widzów.